Gmina Mosina rozwija system Fortask. Narzędzie trafia do kolejnych jednostek

Gmina Mosina rozszerza wykorzystanie aplikacji Fortask, służącej do zarządzania zadaniami i komunikacją wewnętrzną. Rozwiązanie, które początkowo wdrożono w Urzędzie Miejskim, jest obecnie rozwijane również w kolejnych jednostkach gminnych.

Od urzędu do jednostek gminnych

Informację o dalszym wykorzystaniu systemu samorząd opublikował 17 czerwca. Jak podkreślono, celem jest uporządkowanie procesów, poprawa przepływu informacji i ujednolicenie standardów realizacji zadań.

Jak zwracają uwagę urzędnicy, Fortask funkcjonuje w Urzędzie Miejskim w Mosinie od kilku lat. Obecnie system obejmuje również kolejne jednostki organizacyjne. W opublikowanym materiale promocyjnym przedstawiono przykłady zastosowania aplikacji w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych, Wydziale Ochrony Środowiska oraz Środowiskowym Domu Samopomocy.

Według urzędu rozwiązanie ma ograniczać rozproszenie informacji, poprawiać kontrolę nad terminami oraz usprawniać współpracę pomiędzy pracownikami i wydziałami. W komunikacie podkreślono, że samorząd „automatyzuje powtarzające się czynności”, „ogranicza chaos informacyjny” i porządkuje procesy, które wcześniej były prowadzone równolegle w wielu kanałach komunikacji.

Wyróżnienie w konkursie PAP

Projekt „Fortask – skuteczne i nowoczesne narzędzie do zarządzania zespołem i zadaniami w Urzędzie Miejskim w Mosinie” został wcześniej wyróżniony w konkursie Innowacyjny Samorząd organizowanym przez Serwis Samorządowy Polskiej Agencji Prasowej. Gmina Mosina otrzymała wyróżnienie w kategorii gmin miejsko-wiejskich.

Jak wskazuje urząd, cyfryzacja administracji nie sprowadza się wyłącznie do wdrażania nowych systemów, ale również do zmian organizacyjnych i budowania wspólnych standardów pracy.

Co to jest?

Z informacji zamieszczonych przez producenta wynika, że Fortask jest systemem przeznaczonym do zarządzania zadaniami, projektami i komunikacją wewnętrzną. Aplikacja ma zastępować część procesów prowadzonych dotąd za pomocą poczty elektronicznej, umożliwiać śledzenie statusów zadań, planowanie pracy oraz komunikację pomiędzy użytkownikami. Według dostawcy rozwiązanie jest przeznaczone zarówno dla dużych, jak i mniejszych organizacji i może być dostosowywane do potrzeb różnych branż oraz instytucji.

Technologia tworzona w Mosinie

Istotnym elementem projektu jest jego lokalny charakter. Fortask rozwija mosińska spółka Prograte, należąca do Grupy Impakt. Władze gminy przedstawiają to jako przykład współpracy samorządu z lokalnym przedsiębiorstwem technologicznym.

Na razie samorząd koncentruje się na prezentowaniu praktycznych zastosowań Fortask i korzyści organizacyjnych wynikających z jego wykorzystania. Nie przedstawiono jednak szczegółowych danych finansowych dotyczących  kosztów przedsięwzięcia. Jak podaje producent w cenniku na swojej stronie internetowej, cena za jednego użytkownika wynosi od 167,88 (pakiet start) do 383,88 zł (pakiet premium) netto rocznie.

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Stan Czerwonki od lat jest tematem zgłaszanym przez mieszkańców Mosiny

Czerwonka w Mosinie częściowo uporządkowana. Na dokończenie prac gmina musi znaleźć pieniądze

Na drodze gruntowej zwanej potocznie Czerwonką w Mosinie zakończył się pierwszy etap prac związanych z …

18 komentarzy

  1. Nie jestem przekonany do formuły kupowania oprogramowania do zarządzania całą gminą w tym dostępu do informacji poufnych, danych osobowych i wrażliwych od lokalnej firmy która może je wykorzystać na swoją korzyść.
    Chyba że tak w przyszłości będzie wyglądała administracja publiczna- zostanie przejęta przez komercyjny podmiot.
    Co myślicie?

    • Każda firma może wykorzystać takie dane. Wystarczy poczytać co duże koncerny robią z danymi i w jaki sposób je wykorzystują. Obecnie większość oprogramowania (jak nie całe?) uzywane na szczeblu samorzadowym i centralnym to produkty firm prywatnych. Zaczynając od Office przez Slack.Trello etc kończąc. Duzy nie znaczy z automatu dobry, a mały lokalny zły. Co do lokalności to wcale nie jest coś złego. Jeżlei producent znajduje się na „miejscu” to może oznaczać bardzo sprawne łatanie błedów oraz dość sprawne wprowadzanie kolejnych iteracji oprogramowania.

      4
      4
      • Wiadomo że większość podmiotów prywatnych czy administracyjnych korzysta z komercyjnych rozwiązań.
        Moją wątpliwość wzbudza ten konkretny przypadek.
        Skoro nawet lokalny, jedyny w okolicy szewc nie może świadczyć usług dla urzędu będąc tylko radnym to dlaczego lokalna firma może świadczyć strategiczną usługę?
        Podejrzewam że prawo jak zwykle nie nadąża za rzeczywistością i potrzeba na własnej skórze się sparzyć żeby to się zmieniło.
        Mam nadzieję że nie przyjdzie nam tego doświadczyć a produkt tej firmy stanie się polskim samorządowym Windowsem i zmonopolizuje cały świat.

        6
        1
        • Dobrze przemyślany, szyty na miarę program wspomagający zarządzanie to chyba same plusy? A że go ktoś wymyślił działający w okolicy i znający lokalne realnie to chyba jeszcze lepiej. Po co dofinansowywać kogoś z daleko skoro można swoich. Wiadomo, że granica między współpracą, a układem bywa bardzo cienka i trzeba być ostrożnym – tu duże pole dla Pana Burmistrza do rozwagi ;) ale korzystać z lokalnego potencjału warto

        • „Znający lokalne realia…” :) dobry żart Fortaska wart :)

        • To są jednak różne przypadki. W przypadku rannego szewca chodzi o konflikt interesów. Jednocześnie reprezentuje samorząd i usługodawcę, czyli teoretycznie dwie strony umowy. Błachej, bo to raptem dorabianie kluczy i naprawa obuwia, ale nie o kwoty tu chodzi. O ile właściciel Fortaska jest osobą niezależną od samorządu, to jednak przynajmniej w teorii jest wyraźne rozdzielenie ról na zleceniodawcę i zleceniobiorcę.

          4
          1
      • Szymon Kazimierski Rada Nadzorcza ZUK Mosina

        • @JC teraz internetowy śmieszek będzie mówił o stałym oddziale urzędu na Lema zamiast mobilnym na Farbuarskiej, chcesz żeby twoja wz była pierwsza w kolejce kup fotel na Lema.

          18
        • Impakt jest jak Wielki Elektronik w Przygodach Pana Kleksa. To czarny charakter, który chce zawładnąć światem. Zainstalował swoje roboty w mieście Moszyna w tym w magistracie. Nie pozostaje nam nic innego jak zaatakować go bojowym makaronem zrzucanym z wielkiego żelazka.

          15
        • Pan Kleks jest patronem obwodnicy Czerwonka.

        • A Rozenblebulski

          @Kc myślę, że spraw do załatwienia na cito dla lub w imieniu mieszkańców jest tak wiele, że starczy i dla mobilnego punktu na Farbiarskiej i dla stałej placówki na Lema o ile rzeczywiście takie coś istnieje czy też miałoby powstać, w co osobiście wątpię…

          17
          1
    • Co złego w tym,że administracja zostanie przejęta przez sprawny podmiot komercyjny?
      Więcej światła mieszkańcu.

      3
      6
  2. Dlaczego Anonimowi nie da się odpowiedzieć? To konto prowadzone przez redakcję czy konto ze specjalnymi uprawnieniami nie akceptujące krytyki?

  3. @Anonim1.nie o funkcjonalność programu chodzi, co też trochę dziwi że opłaca się pod jednego klienta tworzyć i personalizować gdy na rynku są gotowe rozwiązania, lecz o dostęp do danych wrażliwych i większa presja wycieku gdy wiadomo kto ma dostęp i po sąsiedzku mieszka.
    Wiadomo że lepiej dać zarobić swoim ale to już nie jest zakup kabelka, myszki, czy dorobienie klucza tylko dane nas wszystkich, dostęp do wszystkich zleceń, co za tym idzie finansów, podatków i innych podobnych tematów.
    Burmistrz również nie uspokaja opowiadając na sesji o jakimś wycieku danych i ataku hakerskim na urząd- o którym nikt zapewne tu nie słyszał? załamując ręce że wg nowych przepisów odpowiedzialność za bezpieczeństwo danych będzie on ponosił- a skąd niby ma mieć takie informatyczne przygotowanie?
    Dlatego wolałbym sprawdzone w innych samorządach , bezpieczne rozwiązanie a nie żeby cała gmina była beta- testerem lokalnego produktu.

    3
    1
    • Bezpieczeństwo danych to poważna wątpliwość. Myślę, że można napisać do Urzędu z pytaniem o kwestię zabezpieczeń w tym zakresie. Albo Radni mogliby się przyjrzeć tematowi. W końcu nas reprezentują ;)

  4. 140 pracowników magistratu razy 380 złotych za pakiet wychodzi ponad 50 tys. złotych rocznie abonament. Do tego pewnie jednostki podległe. Wyjdzie drugie 50 tys. A drogi w ruinie. Porządkowanie procesów śmierdzi mi nowomową korporacyjną. Kogo chcecie na to nabrać? Może program jest dobry, nie wiem. Wiem za to, że najlepsze narzędzie w rękach nieudacznika nic nie pomoże. I to dobitnie widać w tej gminie. Weźcie się za uczciwą pracę a nie teatrzyki i nagrody.

    10
    3

Dodaj komentarz