Problem smogu w Mosinie wraca wraz z każdym sezonem grzewczym. Mieszkańcy Mosiny pytają samorząd o egzekwowanie obowiązujących przepisów antysmogowych. W odpowiedzi burmistrz deklaruje prowadzenie bieżących kontroli i kontynuację działań wspierających wymianę przestarzałych źródeł ciepła.
Ponad 600 kopciuchów w gminie Mosina
Autor pytania, zadanego urzędnikom, wskazuje, że zgodnie z uchwałą antysmogową tzw. kopciuchy powinny zostać zlikwidowane do 1 stycznia 2024 roku. Tymczasem jak wynika z danych urzędu w gminie nadal funkcjonuje ich ponad 600. „Jeśli po dobroci mieszkańcy nie chcą wymieniać trujących kotłów, to gmina powinna zacząć ich ścigać” – napisał wprost mieszkaniec do burmistrza.
Odpowiedź burmistrza na łamach urzędowych: kontrole są prowadzone
Burmistrz Dominik Michalak zapewnia, że samorząd traktuje problem smogu jako istotny i priorytetowy. Jak podkreśla, kontrole źródeł ciepła i sposobu spalania paliw są prowadzone na bieżąco, zgodnie z obowiązującymi przepisami, a w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości podejmowane są działania wynikające z uchwały antysmogowej Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.
Burmistrz zwrócił także uwagę na działania wspierające mieszkańców. W urzędzie funkcjonuje punkt informacyjno-konsultacyjny programu „Czyste Powietrze”, który pomaga w pozyskiwaniu dofinansowania na termomodernizację i wymianę nieefektywnych źródeł ciepła. Równolegle gmina informuje o dotacjach Powiatu Poznańskiego na wymianę urządzeń grzewczych. „Edukacja ekologiczna pozostaje ważnym elementem naszych działań i uzupełnieniem działań kontrolnych” – zaznacza.
„Zapewniam, że zarówno intensyfikacja kontroli, jak i dalsze działania informacyjne oraz inwestycyjne w tym zakresie pozostają w stałym obszarze zainteresowania gminy i będą konsekwentnie kontynuowane” – kończy burmistrz Michalak.
„Mobilne Płuca”i statystyki
Jak informowaliśmy wcześniej, skala problemu została ukazana podczas akcji „Zobacz, czym oddychasz”, realizowanej we współpracy z Polskim Alarmem Smogowym. Instalacja „Mobilne Płuca” przez 28 dni stała w rejonie Ptasiego Parku i Urzędu Miejskiego nr 2 przy ul. Dworcowej. W tym czasie odnotowano 13 dni z przekroczeniami norm jakości powietrza, a najwyższe wskazania pyłu PM10 sięgały niemal 800 proc. dopuszczalnej normy.
Urząd miejski przyznał wówczas, że w gminie nadal działa ponad 600 „kopciuchów”, mimo obowiązku ich wymiany do początku 2024 roku. Wskazywano także na konsekwencje prawne: dalsze użytkowanie takich urządzeń może skutkować upomnieniem, mandatem do 500 zł lub skierowaniem sprawy do sądu, gdzie kara może sięgnąć 5 tys. zł.
W oficjalnych materiałach urząd podkreśla, że głównym źródłem smogu w gminie pozostaje niska emisja, czyli spalanie paliw stałych w przestarzałych piecach..W zasobie komunalnym również wciąż funkcjonują dziesiątki bezklasowych i niskoklasowych urządzeń grzewczych, a tempo ich wymiany jest niskie.
Komentarze mieszkańców
W komentarzach mieszkańców m.in. na łamach naszego portalu, pojawiają się pytania o liczbę kontroli, ich częstotliwość oraz o to, czy obejmują one także weekendy i godziny wieczorne, kiedy problem smogu bywa najbardziej odczuwalny.
Część komentujących wskazuje na konkretne ulice, gdzie jak piszą „nie da się oddychać”, wymieniając m.in. Skrajną, Jagodową, Piaskową czy Sowiniecką. Inni zwracają uwagę, że smog nie zawsze musi pochodzić wyłącznie z domowych pieców, wskazując również na ruch samochodowy w centrum miasta.
Jeden z komentujących zwraca z kolei uwagę, że przy obecnych kosztach życia wymiana ogrzewania bywa poza zasięgiem wielu rodzin. „Jeżeli ktoś zarabia z partnerem 7–8 tys. brutto, a praca raz jest, raz jej nie ma, to nie ma szans na wymianę ogrzewania na ekologiczne” – czytamy. Jak dodaje mieszkanka „pompa ciepła i fotowoltaika to wszystko ładnie brzmi, ale to dla bogatych”. Nie brakuje również głosów wskazujących na potrzebę wsparcia i doradztwa zamiast wyłącznie presji.
Jeden z komentujących opisuje własne doświadczenie: „Przy chorym dziecku i jednej pensji przeszliśmy przez termomodernizację i wymianę kopciucha, wszystko etapami, z pomocą audytora energetycznego i kredytu”. Autor przekonuje, że „warto skontaktować się z audytorem energetycznym”, bo to on pomaga dopasować zakres inwestycji do realnych możliwości finansowych.

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


W zasobie komunalnym również wciąż funkcjonują dziesiątki bezklasowych i niskoklasowych urządzeń grzewczych, a tempo ich wymiany jest niskie. Tutaj należy zadać pytania — jak gmina może karać , ścigać , kontrolować mieszkańców skoro sama ma takie problemy ? Jaki był powód , że gmina tego nie zrobiła w terminie jak przewiduje ustawa ? Kto ponosi odpowiedzialność za taki stan rzeczy w zasobach komunalnych ? Mieszkańcy tego nie robią głównie z powodów finansowych a gmina ?
Burmistrz Michalak nie ma moralnego prawa kontrolować mieszkanców w tym względzie, dopóki wszystkie obiekty należące do gminy nie będą świecic przykładem
Bardzo mądre słowa Panie Łukaszu. Gmina ma prawo wymagać, ale niech najpierw sama pokaże, że jest wiarygodnym partnerem. Nie tylko w dziedzinie ogrzewania. Spraw zabagnionych z winy urzędu jest cała masa od lat.
Panie Łukaszu, Pan Dominik nie kontroluje tylko SM, a która to robi (powinna) ponieważ na nie to właśnie spoczywa taki statusowy obowiązek.
Przykre jest to, że nawet w tematach dotyczących zdrowia w komentarzach rozpoczyna się wojenka polityczno-osobista.
Przepis dotyczący zmiany źródeł ciepła na spełniający normy nie został wymyślony w gminie Mosina.
I tak oczywiście w równym stopniu obowiązek wymiany dotyczy i osób prywatnych i właścicieli nieruchomości komunalnych. Uważam, że absolutnie w żaden sposób nie jest to usprawiedliwienie dla osób palących śmieciami, że gmina się w tym temacie nie dostosowała.
Skończmy proszę z mentalnością odmrożonych uszu.
Naprawdę…tutaj masz rację….!!!!
Jeśli rzeczywiście są kontrole urządzeń grzewczych, to ujawnienie kopciucha skutkować powinno informacją z zakazem użytkowania, a następnego dnia grzywna, jeśli właściciel nie udowodni zakupu nowego urządzenia, które czeka na podłączenie.
Było sześć lat ogłaszane, że nastąpi do 1.01.2024 OBOWIĄZEK likwidacji kopciucha. Gminę te przepisy szczególnie dotyczą, bo mając 150 kopciuchów w mieszkaniach komunalnych nie może skutecznie zachęcać mieszkańców do wymiany przestarzałych piecy grzewczych.
No to SM powinna zacząć wystawiać mandaty gminie- Burmistrzowi za to, że gminne obiekty i mieszkania gminne posiadają niewłaściwe ogrzewanie. Prawda? A gmina ma tego całkiem sporo. Owszem. Burmistrz zrzucał pośrednio odpowiedzialność na ZUK, a teraz na TBS-y i coś tam robią. Poza tym interesuje mnie piec jakiej generacji ma mosińska policja
Panie Łukaszu uderzył Pan w czuły punkt. Gratuluję odwagi. Czyżby policja dymiła jak parowóz? Straż miejska nie umie wypisywać mandatów to burmistrzowi nie wypisze.
Można skorzystać z centralnego systemu zgłoszeń. GIOŚ udostępnia specjalny formularz online „Zgłoś interwencję!” dotyczący naruszeń środowiskowych.
Druga możliwość.
Można również zgłosić naruszenie środowiskowe, takie jak dymienie z komina, poprzez dedykowaną usługę w aplikacji mObywatel, opisując sytuację, dodając zdjęcia i lokalizację.
Myślenie na poziomie „na złość mamie nie założę czapki i odmrożę sobie uszy” :) szanowni współmieszkańcy, czy wy czytacie co piszecie? Pewnie, że kopciuchy niezależnie od właściciela nieruchomości powinny zostać zlikwidowane, ale kogo kary dosięgną w tym wypadku? Urzędnika, czy nas w postaci mniejszej kasy w budżecie (naszej/z naszych podatów) na wymianę oświetlenia, nowe chodniki, przystanki :)
Panie Dominiku, dziękuję za odpowiedź na zadaj pytanie burmistrzowi. Dziękuję i oczekuję wzmocnienia kontroli SM.
Perspektywa zapłaty grzywny lub mandatu w wysokości do 5000 zł jest silnym bodźcem ekonomicznym, zmuszającym właścicieli nieruchomości do podjęcia działań w celu uniknięcia kary.
Właściciele domów stoją przed wyborem: ponieść koszty wymiany (częściowo pokryte dotacjami) lub zaryzykować karę finansową, a od wymiany kopciucha nie ma ucieczki. Cena węgla będzie tylko rosnąć (obecnie 2 tys. za tonę), a jego dostępność będzie tylko maleć, aż do szybkiego zaniku.
Na cud nie warto liczyć, nie nastąpi.
Pani Anno tak nie można myśleć. Gmina powinna być wzorem, a nie jest. Tak samo jak zachęcają, żeby jeździć autobusem, ale jak przychodzi zimą to autobusy odwołują.
Nie przyjuję tłumaczenia, że gmina będzie karać kogokolwiek jak sama łamie prawo. Ja mam święty spokój bo mam źródło ciepła spełniające obowiązujące przepisy, ale jestem przeciwny wybiórczemu traktowaniu mieszkańcow.
Przypomina mi się jak Mieloch był burmistrzem to rozdawali ulotki z napisem „Mosina walczy ze smogiem”. Wieszali też szpetne banery reklamowe na płotach z tym samym napisem. Wściekły czerwony kolor atakował atencją. To było wiele lat temu. I nic się nie zmieniło. Gdzie jest Mieloch i gdzie są radni?
Nie uważam, że nasze zachowanie powinno być lustrzanym odbiciem działań gminy lub innej instytucji rządowej / samorządowej. Jesteśmy ludźmi dorosłymi.
Normy emisyjne nie wprowadziła gmina, na narzędzie w postaci Panów Strażników mające na celu egzekwowanie tych norm. I z całym błogosławieństwem moim SM niech jeździ dzień i noc, lata dronami, sprawdza popiół z popielnika każdego mieszkańca gminy.
Czy z tego powodu, że gmina jest właścicielem jakiś bezklasowych komunalek mój sąsiad ma prawo palić czym chce? Ma prawo truć mnie i moje dziecko?
Ja mam piec spełniający normy, trzeba to trzeba. Nikt mi nie dołożył do wydatków i nikt nie dokłada do opłat. Było 6 lat na dostosowanie
A ja uważam że na nowe oświetlenie,naprawę chodników,przystanków a szczególnie budowę 200 km gruntowych ulic urzędnicy gminni powinni pozyskiwać fundusze unijnę.Nie pisząc żadnych unijnych wniosków o dotacje ,zmarnowali kilkadziesiąt lat dla tego miasta.problem kopciuchów to jest pikuś w stosunku do całej ogromnej wieloletniej skali urzędniczych zaniedbań.
ORMOWIEC w trzecim pokoleniu, no zwykły kapuś, 60-tka.
Pana słowa są bardzo przykre i bardzo nieprawdziwe. Do tego myli się Pan dwukrotnie. Moja rodzina nie miała i nie ma powiązań z tą organizacją. Szukałabym raczej tradycji wielkopolskich. To po pierwsze. Odnośnie drugiego, to przyznam musiałam sprawdzić co to znaczy 60. bo nie znam slangu więziennego, czy młodzieżowego (tak podpowiada google). Pozwolę sobie zacytować „Nazwa wywodzi się bezpośrednio z art. 60 Kodeksu karnego (paragraf 3 i 4). Przepis ten dotyczy tzw. „małego świadka koronnego”, czyli sprawcy przestępstwa, który współpracuje z organami ścigania, ujawniając informacje o innych przestępcach lub okolicznościach czynu w zamian za nadzwyczajne złagodzenie kary”.
Szanowny Panie, określenie to również do mnie nie pasuje, bo ja mam piec spełniający normy :D czyli nie uczestniczę w procederze trucia sąsiadów.
Czy jeżeli sąsiad bije żonę i dzieci, telefon na policję to donoszenie? Czy jeżeli widzę jak ktoś busem wysypuje śmieci i gruz do lasu i poinformuje wspomniany wyżej GIOŚ to donoszenie? Czy jeżeli ktoś przerysuje mi auto pod Mrówką i ucieknie, a ja zgłoszę go na policję to donoszenie?
Mam wrażenie, że jest tu jakiś błąd w rozumowaniu i przyzwolenie na łamanie prawa.
Podsumowując, jeżeli ktoś codziennie sprawia, że moje zdrowie ulega pogorszeniu, bolą mnie oczy, głowa, jestem bardziej narażana na ryzyko astmy oraz nowotworów to mam się cieszyć i kiwać głową, że wszystko jest ok?
Ten co zarzuca pani @Ania bycie ormowcem to zwykła społeczna szumowina. Śmiecą, trują, kradną. Niziny polskiego społeczeństwa. Zwrócisz uwage takiemu to nazwie cie ormowcem. Ja co prawda uważam, że kontrole powinny być jak Gmina sama wymieni swoje piece, niemniej nigdy nie nazwałbym ormowcwm osoby, która oczekuje kontroli już teraz. Osobiście to uważam, że straż miejska powinna być zlikwidowana, bo nie działa w wielu innych sprawach do których jest powołana. Jedyny wasz sukces to eskortowanie obrazu matki boskiej podczas peregrynacji jak Mieloch był burmistrzem.
Banda eko świrow doprowadziła do tego. Że taniej jest paliz zbożem lub kukurydza w piecu, niż kupić węgiel kopalniany
Olimpiada śmieciową będzie odbywać się w lokalach gminnych. Niech zapłoną kominy!!! Niczym znicz olimpijski. Jako lokalizację proponuję Pożegowo bo jest wysoko położne. Będzie widać z Poznania i Rogalinka.
Ogłaszam challenge! Kto najwięcej kilogramów śmieci spali w swoim piecu w ciągu miesiąca! Tworzywa sztuczne, płyty drewnopochodne oraz opony są punktowane razy trzy! Oleje oraz styropian też dobrze palą się!
Proponuję zapoznać się z tym oficjanym wystąpieniem z 2019 roku:
https://www.mosina.pl/aktualnosci/mosina-walczy-ze-smogiem
Jak możemy się dowiedzieć Wysoka Rada Wiejska przyjęła uchwałę i to się liczy! Zatem zamilczcie niedowiarki. Od tej pory z kranu będzie lecieć zawsze ciepła woda, a powietrze będzie mieć zapach fiołków.
Ciekawie jest coraz mniej kopciuchôw a smog g coraz większy ciekawe skąd się bierze
Może i jest mniej kopciuchów ale jest też więcej domów. Nawet ekologiczne źródła ogrzewania takie jak kotły pelletowe, ekogroszek jakąś emisję jednak mają. Dodając do tego setki domów w okolicy i nieustanne korki, które co za tym idzie również z roku na rok są coraz większe, to wydaje się, że może być jednak gorzej a nie lepiej .
Nie karać tylko trzeba wyjść do ludzi i pomóc w załatwieniu spraw związanych z wymianą- skoro są dopłaty to trzeba wymienić piece i tyle.
Oczywiście że tak, popieram edukowanie i pomoc. To jest najlepsza droga. Są niestety w mieście i gminie Mosina ludzie niereformowalni i uparci jak osły, co wtedy? Dodać im jeszcze zapomogę na alkohol?
Pomoc jest, tylko trzeba się zgłosić do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW), tam wytłumaczą i pomogą złożyć wniosek o dofinansowanie. Wniosek można także złożyć elektronicznie poprzez Portal Beneficjenta.
W urzędzie gminy także funkcjonuje punkt informacyjno-konsultacyjny programu „Czyste Powietrze”, który pomaga w pozyskiwaniu dofinansowania na termomodernizację i wymianę nieefektywnych źródeł ciepła.
Gmina informuje także o dotacjach Powiatu Poznańskiego na wymianę urządzeń grzewczych.
Plan, co zrobić i w jakiej kolejności by osiągnąć gwarancję wymaganego standardu energetycznego po inwestycji (redukcja zapotrzebowania na energię o minimum 40%) zapewni audyt energetyczny. Koszt audytu (do 1200 zł) można odzyskać w ramach dotacji.
Trochę rozsądku. Kopciuchy były montowane do 2017 roku. W ostatnich latach przed zakazem mało kto montował nowe węglaki a te, które były montowane posiadały już termostaty, nadmuchu, etc, czyli nie waliło się już do nich węgla taczkami. Średnia żywotność takiego pieca to +/- 15 lat. Zakładając, że te najgorsze śmierdziele dożywają już swoich dni, a te najnowsze wypalą się w najbliższej pięciolatce, problem się sam rozwiąże. Myślę, że ci, którzy eksploatują jeszcze kopciuchy to nie są milionerzy i zapewne nie trzymają tych kotłów dla sportu i żeby zrobić na złość sąsiadom. Dotacje? Owszem. Ale żeby dostać prefinansowanie to trzeba żyć na granicy ubóstwa. Zwykły zjadacz chleba zarabiający w granicach najniższej krajowej nie dostanie prefinansowania. Czyli musi wyłożyć pieniądze, czyli musi wziąć kredyt, czyli ze swoimi zarobkami dostanie kredyt, ale z ratami do końca życia i z oprocentowaniem graniczącym z lichwą.
Fajnie się czyta to po 7 latach :)
https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,25347754,smog-chca-zakazu-rozpalania-piecow-od-dolu-a-sprawa-nie.html
Jak tam jednogłośnie podjęta uchwała rady? Działa? Mielocha nie ma, a smog nadal jest.
Mam wrażenie, że nawet jeszcze większy niż kilka lat temu.
Pomysłodawcy projektu „Uchwały o prawidłowym spalaniu” wychodzili z założenia, że pomimo wyznaczonej daty 1.01.2024 kopciuchy nie znikną, stąd PROJEKT uchwały zgłoszonej do Rady.
Mamy luty 2026, w gminie kopci 600 kominów z niewłaściwie spalonego węgla (tradycyjnie od dołu).
Źle rozpalanych kominków i piecy kaflowych nie mamy policzonych, być może drugie tyle.
Propagatorzy prawidłowego spalania paliw stałych na licznych pokazach udawadniali, że spalanie metodą od góry zdecydowanie zmniejsza kopcenie.
Niestety obywatelską uchwałę musieli zaakceptować radni z województwa. I tu polegli.
Dofinansowania mają głównie zmniejszyć o 40 procent wydatki na energię cieplną. Wszystkie wyliczenia są w audycie, to tu obliczona jest opłacalność inwestycji jeszcze przed jej rozpoczęciem. Inwestycję i dofinansowanie można rozłożyć na etapy, które omawia się z audytorem.
A teraz pytanie. Węgiel kosztuje 2 000 zł za tonę. Ile ludzie potrzebują ton by ogrzać dom. My potrzebowaliśmy 2 i pół tony na miesiąc, czyli na dzień dzisiejszy potrzebuję 5 000 zł. Ludzie tną wysoko energetyczne opony, płyty paździerzowe, plastik, żeby obniżyć koszty. Palenie Czystym węglem nie jest tanie. A może być jeszcze droższ za rok.
Baliśmy się zmian, ale zaryzykowaliśmy, wzięliśmy kredyt z dofinansowaniem i dzięki obniżeniu wydatków na energię cieplną spłacaliśmy go przez trzy lata.
Rozmowa z doradcą w urzędzie nic nie kosztuje.
Nie wiem, czy to kwestia pogody, że cieplej, czy też artykułu, pisma i deklaracji Pana Burmistrza o częstszych kontrolach, ale dzisiaj powietrze jakby lepsze w okolicy Poziomkowej w ciągu dnia było. Zobaczymy w weekend, czy trend się utrzyma. Trzymam za nas kciuki!
Niby człowiek wiedział, ale nadal się łudził… na Skrajnej plastiki w powietrzu. Zobaczymy jutro, czy jutro też będzie nocna segregacja odpadów.
Stan na 14.02.2026 segregacja odpadów na palone w dzień i palone w nocy trwa w najlepsze. Czyli chwilowa poprawna jakości powietrza wynikała chyba z braku produktów opałopodobnych na początku tygodnia. Czy SM pracuje w weekendy?
Od 1 stycznia 2026 roku używanie „kopciucha” jest wykroczeniem. Ze spisu w CEEB znane są lokalizacje 600 bezklasowych kotłów. Od 2 stycznia można było oddelegować jedną osobę z SM, która odwiedziłam właścicieli zakazanych urządzeń.