W Pecnej trwa budowa kościoła filialnego parafii pw. św. Andrzeja Apostoła w Iłówcu, który ma pomieścić około 300 osób. Świątynia powstaje przy ul. Zacisze, a jej wezwanie św. Franciszka z Asyżu zostało nadane przez arcybiskupa Stanisława Gądeckiego już w lutym 2024 roku.
Od kaplicy do własnego kościoła
Pecna należy do parafii w Iłówcu od wieków. Dziś jest jednak zdecydowanie największą miejscowością należącą do tej parafii i liczy ponad 2 tys. mieszkańców. Jak podaje Joanna Nowaczyk, redaktor naczelna Informatora Mosińskiego do kościoła parafialnego w Iłówcu są około 3 kilometry, ale już kilkanaście lat temu mieszkańcy zaczęli zabiegać o miejsce modlitwy na miejscu.
Od 2008 roku Msze święte odprawiane są w kaplicy urządzonej w jednym z pomieszczeń budynku wielofunkcyjnego przy ul. Głównej. Z czasem okazało się, że również ona jest zbyt mała. Kiedy w 2012 roku proboszczem parafii został ks. Stanisław Wiatrowski, pomieszczenie kaplicy już nie wystarczało. Później przesunięto tylną ścianę, zwiększając jej powierzchnię.
Jak wspomina ks. Wiatrowski, pomysł budowy kościoła pojawiał się jeszcze wcześniej. „Kuria zabiegała już za dwóch moich poprzedników o budowę kościoła w Pecnej, jednak oni się tego nie podjęli, był też wówczas problem z lokalizacją” – mówi proboszcz na łamach Informatora Mosińskiego.
Przełom nastąpił kilka lat temu podczas wizyty kanonicznej. Goszczący w Pecnej biskup zobaczył, że podczas nabożeństwa około 300 osób pozostawało na zewnątrz, ponieważ nie mieściły się w kaplicy. Do wiernych miał wtedy powiedzieć krótko: „Trzeba budować kościół!”.
Działka kupiona w 2021 roku
Poszukiwania odpowiedniego miejsca zakończyły się zakupem działki przy ul. Zacisze. W 2021 roku parafia pw. św. Andrzeja Apostoła w Iłówcu kupiła od Ewy i Mariusza Skrzypczaków teren o powierzchni ponad pół hektara.
Budowa nie ruszyła jednak od razu. Historię kolejnych etapów dokumentował mieszkaniec Pecnej i regionalista Jacek Karczewski. W 2022 roku odbyła się wizytacja kanoniczna biskupa Jana Glapiaka, a także wykonano przyłącze energetyczne. W 2024 roku wykonano odwiert pod ujęcie wody.
Istotną datą był maj 2025 roku, kiedy Starosta Poznański zatwierdził projekt budowlany. Dopiero wiosną 2026 roku na działce przy ul. Zacisze rozpoczęły się właściwe prace budowlane.
Nie wszystko wykonują wynajęci fachowcy. Przy budowie pomagają mieszkańcy Pecnej, a także strażacy z OSP Grzybno. „W czynie społecznym wykonywane są wszystkie prace pomocnicze, które nie wymagają kwalifikacji” – wyjaśnia Jacek Karczewski.
Kościół św. Franciszka z Asyżu
Projekt przygotowało biuro projektowe z Rawicza. Jak mówi Mariusz Skrzypczak, parafianie wcześniej oglądali inne kościoły w okolicy. Ostatecznie zdecydowali się na rozwiązanie nawiązujące wymiarami do świątyni w Iłówcu.
„Kilka miesięcy jeździliśmy z księdzem, patrząc, jak wyglądają inne kościoły w okolicy. Na końcu doszliśmy do wniosku, że nasz kościół w Iłówcu jest najpiękniejszy i dlatego tu mamy jego wymiary” – mówi Skrzypczak.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów będzie wysoka, przeszklona część frontowa. Według założeń szkło ma sięgać około 12 metrów, a nad nią znajdzie się chór z elementami metaloplastyki. W projekcie przewidziano także zakrystię oraz pomieszczenia gospodarcze i socjalne.
Patronem świątyni będzie św. Franciszek z Asyżu. Nie jest to jedynie plan czy zwyczajowa nazwa. Zachowany dokument Kurii Metropolitalnej Poznańskiej potwierdza, że 1 lutego 2024 roku arcybiskup Stanisław Gądecki formalnie nadał wezwanie przyszłemu kościołowi filialnemu.
W dokumencie, wystawionym w odpowiedzi na pismo ks. Stanisława Wiatrowskiego z 29 stycznia 2024 roku, czytamy: „nadaję wezwanie świętego Franciszka z Asyżu mającemu powstać kościołowi filialnemu w Pecnej”. Dokument zobowiązuje także proboszcza do czuwania nad przebiegiem budowy, a po jej zakończeniu do zadbania o poświęcenie świątyni i właściwe sprawowanie w niej czynności świętych.
W planach ławki z Niemiec
Budowa obejmuje nie tylko sam budynek. Parafianie myślą już o wyposażeniu świątyni. Jednym ze sposobów ograniczenia kosztów ma być pozyskanie używanych ławek z Niemiec.
„Szukamy ławek z kościoła katolickiego, bo protestanckie nie mają klęczników. Mają tam też drogi krzyżowe wykonane w drewnie, też byśmy chcieli od nich wyciągnąć” – mówi Mariusz Skrzypczak.
Patron nie został wybrany przypadkowo. Wybór św. Franciszka miał związek między innymi z kontaktami parafii ze wspólnotą franciszkańską. Jak wyjaśnia Skrzypczak, z parafią związany jest ojciec Krystian, gwardian wspólnoty franciszkańskiej w Podłężu Królewskim. W parafii są także dwaj zakonnicy franciszkanie pochodzący z jej terenu.
W murach kościoła pozostawiono miejsce na kamień węgielny sprowadzony z Asyżu. Według informacji zawartych w materiale archiwalnym jego wmurowanie zaplanowano na 13 września 2026 roku.
Czy mieszkańcy zapełnią nową świątynię?
Budowa kościoła w Pecnej jest związana nie tylko z obecną liczbą wiernych. Wieś przez ostatnie dekady szybko się rozrastała. Pod koniec XIX wieku mieszkało tu 319 osób, w 1931 roku 519, a w latach 70. XX wieku około tysiąca. W 2000 roku było ich około 1550, natomiast obecnie ponad 2000.
To właśnie rozwój Pecnej jest jednym z argumentów za budową większej świątyni. Obiekt ma pomieścić około 300 osób, czyli mniej więcej tyle, ile podczas jednej z wizytacji nie znalazło miejsca w istniejącej kaplicy.
Budowniczowie liczą, że prace uda się zakończyć w ciągu około dwóch lat. Nie podano jednak ostatecznego terminu zakończenia inwestycji ani jej całkowitego kosztu. Ks. Stanisław Wiatrowski podsumowuje to bez deklarowania pewnego finału: „Jeżeli będzie to sprawa Boża, to wszystko wypali, ale jak będzie tylko ludzka, to się nie uda”.
Historia budowy kościoła w Pecnej obejmuje już kilka lat: od zakupu działki w 2021 roku, przez formalności i przygotowanie terenu, po rozpoczęcie prac wiosną 2026 roku. Teraz o tym, jak szybko powstanie świątynia, zdecydują nie tylko plany, ale również możliwości finansowe i dalsze zaangażowanie mieszkańców.



Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.



Niech żaden prawdziwy Polak Katolik nie waży sie klękać oraz siadać w niemieckich ławkach!
A sam artykuł to chyba przez system antyplagiat nawet na Collegium Humanum by nie przeszedł, ale to by trzeba zapytać abslowenta tej uczelni Adama Ejchorsta w tym zakresie
Ten case z „niemieckimi ławkami” to jest Koń Trojański tego niemieckiego Donalda, nie dajcie się jemu podejść znienacka.
Pół biedy ławki z Niemiec. Dobrze, że nie z Holandii. Ja mam fobię na ten kraj. Tam to dopiero jest Sodomja i Gomorja. Istny upadek. Nigdy nie byłem, ale czytałem w prawicowym czasopiśmie. Bo ja mam poglądy tradycyjne, prawicowe. Ale nie PIS-owskie. Bo wiecie u nas w Wielkopolsce muszę zręcznie balansować z poglądami.
Prawdziwemu katolikowi nieważne jakie ławki
Prawdziwy katolik modli się do Boga ,bez złości
Piękna świątynia.
Taka trochę mosińska Sagrada Familia!
Mogę się mylić, ale z tego co pamiętam sagrada familia to z sycylijskiego oznacza fundacja rodzinna.
Albo coś mi się pomieszało natenczas od tych wszystkich podróży…
Potwierdzam „Sagrada Familia” po sycylijsku oznacza „fundację rodzinną”.
Z drugiej strony, więcej na ten temat dowiemy się od trzech ewangelistów i wyczytamy z Ewangelii św. Dominika, św. Romana oraz św. Adama
To będzie najładniejsza świątynia w całym Powiecie Poznańskim. Elegancko podłączy się ją do wodociągu leśnego a wszyscy wiemy skąd ta cudowna H2O w nim płynie… Właściwa H2O pełni bardzo istotną rolę w liturgii. Ten Mieloch to ma łeb na karku, że o wszystkim pomyślał przed wszystkimi. Niech donośny dźwięk dzwonów budzi każdego dnia wszystkich, powtarzam wszystkich, mieszkańców Pecnej a nawet Mosiny oraz Leszna!
Myślałem, że jestem najbardziej znanym stolarzem w historii, ale przy zawodowym rzemieślniku, który ma więcej urzędowych upoważnień niż wydrukowanych paragonów na kasie fiskalnej, nawet ja czuję się jak praktykant.
A już ogarnąć WZ-kę na obiekt tego typu? To nie jest robota dla zwykłego śmiertelnika.
kawa i wuzetka są obowiązkowe dla każdego, bijemy się o złotą patelnię
Gazeta skopiowała artykuł z Informatora i to jest dopiero początek kompromitacji.
Dziennikarzom śledczym proponuję teraz podjąć temat jakim cudem (chyba boskim) gmina wydała warunki zabudowy na obiekt sakralny? Tam nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, czyli o ile mi wiadomo, żeby dostać WZ trzeba przeprowadzić analizę przestrzenną. W odległości do chyba 200 metrów musi być obiekt o podobnej funkcji. Nie przypominam sobie by tam była chociaż kapliczka przydrożna.
Skoro wszyscy są równi wobec prawa dlaczego jeden dostaje WZ, a innemu się odmawia?! Gazeto do dzieła. Wniosek do burmistrza o wyjaśnienia proszę. Może to Mieloch jeszcze wydał?
Chcę tylko powiedzieć na koniec, że nic nie mam do kościoła katolickiego, ale chcę by wszyscy byli równo traktowani.
Zgadzam się. Doprecyzujmy chodzi o art. 61 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, czyli tak zwaną zasadę dobrego sąsiedztwa. Przy wydawaniu warunków zabudowy bada się najbliższe sąsiedztwo. Trzykrotność frontu działki, minimum 40 metrów maksimum 200. W tym obszarze musi być obiekt o podobnym charakterze. Czyli drugi kościół. Jest? No chyba nie ma. Dodatkowo teren musi być wyposażony w media. Nie sądzę by one były na tym polu. Po to ustawodawca wymyślił plany miejscowe by w nich decydować, gdzie ma być obiekt typu kościół. I to zdaje się uczyniono jak napisał poniżej ktoś. Generalnie zrobiono to na rympał i jest to delikatne stwierdzenie. Chciałabym wiedzieć za którego burmistrza wydano taką decyzję wz?
Trzeba o wszystko zapytać arcybiskipa Gadeckiego, on prawdę powie on miły jest.
To był cud. Jeden z wielu jakie miały miejsce w gminie w ostatnich latach a zapewniam że to jeszcze nie koniec!
W Pecnej kościół miał powstać za strażą pożarną. Tam jest plan miejscowy a w nim było w zagwarantowane miejsce dla niego. Dlaczego porzucono tę koncepcję? Wszędzie kościoły lokuje się w centrum miejscowosci. Tylko w szemranej Mosinie ktoś wydaje warunki zabudowy bez wymaganego prawem sąsiedztwa na skraju wsi. Przecież to jest chore. Kto za tym stał?
Bo działka duuuuuużo droższa
Stali za tym katolicy co wierzą w Boga i chcą mieć kościół w Pecnej
Powtarzam: Mosina to stan umysłu, za który odpowiadają sami mieszkańcy wybierając od 25 lat te same twarze.
To jest chyba jakiś syndrom sztohkolmski, ewentualnie materiał na pogłębione badanie socjologiczne: jak bardzo i ile razy można dawać się nabierać na te same sztuczki…
W Mosinie tłumnie wielbimy parafię.
Wpłacajmy co łaska na konto PARAFII RZYMSKOKATOLICKIEJ p.w. św Andrzeja Apostoła w Iłówcu w komercyjnym banku spółdzielczym aby mury nowej świątyni rosły w oczach!
KONTO BANKOWE:
Bank Spółdzielczy w Poznaniu
Oddział w Czempiniu
Nr 98 8682 1030 0002 9678 2000 0010
Tak jest
Burmistrz będzie jutro na sesji RM spowiadał się z wydanej WZ na ten dom boży.
miałem nadzieję że Średniowiecze skończyło się wieki temu.
Dlaczego tyle jadu zionie w ludziach.Nie interesujecie się niczym,do kościoła nie chodzicie,nikt od Was pieniędzy nie woła ,To dlaczego ,gdy ktoś chce zbudować kościół to Was to tak denerwuje.Pozdrawiam Wszystkich.
Mało kościelni mają przywilejów? Niech płacą podatki, niech odkładają na emerytury, niech sie rozliczają jak wszyscy ze zbiórek, zrzutek i innych danin i niech obowiązują ich dokładnie takie same procedury, prawa i obowiązki jak „zwykłych” ludzi. Ani mniejsze, ani większe.