Strona główna / Aktualności / Niebezpieczny most nad Kanałem Mosińskim. Mieszkańcy wciąż zgłaszają zagrożenie

Niebezpieczny most nad Kanałem Mosińskim. Mieszkańcy wciąż zgłaszają zagrożenie

Mostek z jednym pasem ruchu pomiędzy Krosnem a Krosinkiem od lat budzi obawy mieszkańców, zwłaszcza pieszych i rodziców dzieci uczęszczających do pobliskiej szkoły. Po audycie bezpieczeństwa i analizach prowadzonych wspólnie z powiatem, gmina nie planuje na razie zmian w funkcjonowaniu sygnalizacji.

Niebezpieczny most

Sprawa ponownie wróciła na forum za sprawą pytania zadanego w module „Zadaj pytanie Burmistrzowi” na stronach urzędu miejskiego. Mieszkaniec zwrócił uwagę na fakt, że przy żółtym migającym sygnale dla kierowców piesi nie mają żadnego światła, co może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

– (…) gdy dochodzi do awarii sygnalizacji i podczas żółtego migającego dla aut, piesi nie mają światła i wtedy zgodnie z przepisami mają pierwszeństwo, to kierowcy z przyzwyczajenia zakładają, że piesi mają czerwone i może dojść do potrącenia – wskazuje mieszkaniec.  – 1,5 roku temu pisał Pan, że coś zostanie z tym zrobione, jednak co najwyżej uruchomiono sygnalizator od strony Rio Grande dla samochodów, co kompletnie nic nie dało. Kiedy ktoś w końcu zadba o bezpieczeństwo w tym miejscu? Wystarczyłoby tylko, aby sygnalizacja dawała zielone zamiast żółtego migającego i mamy problem z głowy – dodaje.

Dominik Michalak, burmistrz Gminy Mosina w odpowiedzi przypomniał, że „zagadnienia związane z organizacją ruchu i sygnalizacją świetlną na obiekcie mostowym w ul. Lipowej są analizowane w porozumieniu z organem opiniującym bezpieczeństwo ruchu drogowego, tj. Starostwem Powiatowym”. Jak poinformowano, w 2024 roku zmieniono program sygnalizacji, włączając do sterowania dodatkowy słup sygnalizacyjny po południowej stronie obiektu, a wcześniej w rejonie ul. Lipowej zamontowano progi zwalniające.

Audyt i decyzja komisji

W 2025 roku, na wniosek Rady Rodziców Szkoły w Krosinku, przeprowadzono dodatkowy audyt bezpieczeństwa ruchu drogowego wykonany przez certyfikowanego audytora. Audyt, jak wskazano w odpowiedzi „potwierdził zasadność dalszych działań i wskazał możliwe warianty zmian organizacji sygnalizacji świetlnej”, od objęcia sygnalizacją obu przejść dla pieszych po wprowadzenie pełnej sygnalizacji trójkolorowej.

Duże znaczenie dla ruchu miały jednak obrady komisji ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, które odbyły się 26 sierpnia 2025 roku. Po zapoznaniu się z sytuacją oraz wnioskami z audytu komisja wnioskowała, aby „sygnalizację świetlną na obiekcie mostowym w ul. Lipowej pozostawić bez zmian oraz rozważyć możliwość przesunięcia przejść dla pieszych dalej od obiektu mostowego”.

W odpowiedzi burmistrz wyjaśnił również, że zastąpienie żółtego migającego sygnału pełną sygnalizacją wiązałoby się z formalnym wprowadzeniem ruchu wahadłowego. Wymagałoby to rozbudowy systemu o dodatkowe pętle indukcyjne i urządzenia do pomiaru natężenia ruchu, aby „nie doprowadzić do powstawania zatorów”.

Problem znany od lat

Problem bezpieczeństwa na moście w ciągu ul. Lipowej nie jest nowy. Jak informowaliśmy na łamach GMP, już w 2020 roku czytelnicy alarmowali, że „most, zlokalizowany na ulicy Lipowej w Krosinku jest bardzo niebezpieczny dla pieszych i rowerzystów”. Wskazywano wówczas na rosnący ruch związany z nową zabudową, brak chodnika oraz sąsiedztwo szkoły podstawowej, do której dzieci muszą docierać przez wąską przeprawę nad Kanałem Mosińskim. W efekcie wieloletnich dyskusji i presji społecznej zapadła decyzja o budowie kładki pieszo-rowerowej równoległej do istniejącego mostu. Koszt inwestycji wyniósł 1 719 179 zł. Mostek nie doczekał się jednak rozbudowy, umożliwiającej jednoczesny ruch w obu kierunkach.

Nowy most jako rozwiązanie systemowe

W  ostatniej odpowiedzi burmistrz odniósł się także do planów infrastrukturalnych wykraczających poza sam most w Krosinku. Jak poinformowano, gmina znajduje się „w końcowej fazie projektowej dotyczącej budowy nowego mostu w ciągu ul. Krasickiego w Mosinie”. Inwestycja, oprócz nowej przeprawy nad Kanałem Mosińskim, będzie wiązała się z budową dwóch rond. Nowe połączenie, przeznaczone głównie dla ruchu lokalnego, ma rozłożyć natężenie ruchu w tym rejonie.

Jednocześnie burmistrz podkreślił, że nawet najlepsze rozwiązania techniczne nie zastąpią odpowiedzialnych zachowań uczestników ruchu drogowego.

– „Na zakończenie po raz kolejny apeluję – bezpieczeństwo na drodze nie zależy wyłącznie od zastosowanych rozwiązań technicznych czy organizacyjnych, lecz w równym stopniu od odpowiedzialnych i zgodnych z przepisami zachowań wszystkich uczestników ruchu drogowego” – podsumował Dominik Michalak.

Most z jednym pasem ruchu pomiędzy Krosnem a Krosinkiem w ciągu ulicy Lipowej
Most w ciągu ul. Lipowej w Krosinku ma tylko jeden pas ruchu, a sygnalizacja świetlna od lat budzi obawy mieszkańców o bezpieczeństwo
Most z jednym pasem ruchu pomiędzy Krosnem a Krosinkiem w ciągu ulicy Lipowej
Wąski most na Kanale Mosińskim między Krosnem a Krosinkiem to jedno z najbardziej newralgicznych miejsc komunikacyjnych w gminie Mosina.
Most z jednym pasem ruchu pomiędzy Krosnem a Krosinkiem w ciągu ulicy Lipowej
Przeprawa pozostaje pod obserwacją gminy i powiatu
Most z jednym pasem ruchu pomiędzy Krosnem a Krosinkiem w ciągu ulicy Lipowej
Jednopasmowy most w ciągu ul. Lipowej nad Kanałem Mosińskim z jednym pasem ruchu

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Nowa koparko-ładowarka zakupiona przez Zakład Usług Komunalnych w Mosinie ma wspierać prace drogowo-budowlane

Nowa koparko-ładowarka dla ZUK Mosina. Spółka gminna inwestuje w sprzęt

Zakład Usług Komunalnych w Mosinie kupił nową koparko-ładowarkę, która ma wspierać prace drogowo-budowlane i ziemne …

26 komentarzy

  1. Problemem nie są światła, tylko jazda na pamięć, pośpiech i nieuwaga. Kilkukrotnie już zdarzyło mi się przechodząc na światłach, że auto wjeżdżając na most od strony Rio miało migające żółte, ale w międzyczasie mi na przejściu zapaliło się zielone. Kierowcy mnie zauważyli drugich świateł na końcu mostu i wjechali na czerwonym.
    Od strony Rio nie może być zielonego światła, bo jadąc od tej strony zgodnie ze znakami trzeba puścić kierowców z naprzeciwka. Przy zielonym świetle znaki drogowe już by nie obowiązywały.

    6
    1
    • Dokładnie, jako kierowca bardzo często mam taką sytuację, jadąc od Krosna światło jest pomarańczowe, podjeżdżam do samego mostu by widzieć czy nie jedzie nikt z przeciwka i wtedy ktoś zbliżę się do przejścia po stronie Krosinka i zapala się czerwone tzn. tak podejrzewam bo kierowca nie ma możliwości się przekonać na 100% czy z na przeciwka ma czerwone czy tylko nie zauważył że ma pierwszeństwo…
      I wtedy jedynie pozostaje wjechać na most i zatrzymać się przed kolejnym czerwonym za mostem i jak się zmieni to szybko zjechać przed samochodami od strony Krosinka…
      Tam chyba jedynym słusznym rozwiązaniem było by odsunięcie przejść dla pieszych od mostu i niezależna sygnalizacja tylko dla pieszych.

      2
      1
      • w żadnym innym kraju nie ma tyle przejść dla pieszych co w Polsce.
        To właśnie powoduje wieczne korki wszędzie.

        4
        2
    • Rada rodziców zamiast zajmować się tym mostem, powinna zainteresować się tą anteną która jest postawiona przy tym moście. Ktoś z rodziców zdaje sobie sprawę jakie obecnie jest promieniowanie z tej anteny, w okolicy szkoły? Zachęcam do kupna urządzenia do pomiarów, i samemu sprawdzić co będzie w okolicy tej anteny. Pan Michalak wyraził zgodę na postawienie tego wynalazku mając gdzieś że dzieciaki będą w bezpośrednim promieniowaniu

      4
      11
      • Przeciez urzad starostwa wyraża takie zgody czy to bez pozwolenia na budowę sie obyło?

      • deus meus

        1
        1
      • Jak dobrze że zarówno dzieci i jak dorośli nie przykładają do głowy jakis urządzeń komunikacyjnych wykorzystujących promieniowanie 5g. To by było dopiero. Oh…wait…. ;)

  2. Most z jednym pasem ruchu powoduje korkowanie i mam wrażenie, że bardziej niż gdyby były tam trójkolorowe światła. Do tego kierowcy od strony Krosinka straciliby honor jakby przepuścili chociaż jedno auto od strony Krosna. Przyspieszanie zaraz za progami aby mieć pewność, że jako pierwsi dotrą do mostku to standard. Nie ma się co dziwić, że w godzinach wzmożonego ruchu samochody od strony Krosna wciskają się na most „ile wlezie” byle przejechać.
    I na dodatek zastanawiam się kiedy ten mostek w końcu ulegnie uszkodzeniu biorąc pod uwagę ile tam tirów przejeżdża

    11
  3. Po co robić coś odrazu dobrze, jeszcze ze 2 mosty i ruch się uspokoi

  4. mosiński standard-analizy, obrady, chore komisje ,pitu pitu i sterta papierologi!

    9
    1
  5. Mostek z takim „ułożeniem” ruchu nie był nadmiernie uciążliwy kiedyś, jak mniej osób korzystało z niego korzystało. Dzisiaj, przy tym natężeniu ruchu, to już zaczyna być jazda bez trzymanki. Są godziny, gdy od strony Krosna po prostu nie da się tego mostu przejechać, bo tyle aut jedzie od Krosinka i można tam stać, i stać, i stać. Pan burmistrz boi się zatorów? Te zatory już są, tyle że z jednej strony. Przy dobrze ustawionym wahadle zatorów by nie było, a przynajmniej z każdej strony można byłoby bezpiecznie przejechać.
    Druga rzecz to skrzyżowanie Lipowej z Wiejską – tam się aż prosi o światła, bo znowu – natężenie ruchu w tej okolicy tak wzrosło, że w godzinach szczytu ciężko skręcić tam w lewo.
    A teraz jeszcze będą tam budowane kolejne bloki, czyli będzie jeszcze gorzej. No ale u nas tak jest – zamiast planować infrastrukturę tak, żeby była gotowa na zwiększenie ruchu, najpierw buduje się domy i bloki, a potem ze zdziwieniem rozkłada się ręce, że ojej, skąd w tej okolicy korki, zleca kosztowne analizy i myśli przez kolejne lata, jak rozwiązać problem, któremu można było zapobiec.

    6
    3
    • @bb masz rację krytykując obrady, komisję, strategię. To jest jedną wielka paplanina. Ale nie pisz proszę, że jest za dużo przejść. I w żadnym innym kraju tego nie ma. To nie prawda akurat. Ulegasz mitowi, że droga jest tylko dla samochodow. Ten most o chory wymysł Mielocha i to nie mogło się udać.

      1
      2
  6. Zaraz korki. Chyba korków nie widzieliście . Kilkuminutowe spowolnienie ruchu urasta do rangi problemu. Jakoś jeżdżę tamtąd kilka razy dziennie i jakoś nie kojarzę staniał tych „korkach”. Ja na ten mostek patrzę przychylnie. Błędem na pewno było nie wybudowanie go z ciągiem pieszo rowerowym. Jeden pas spowalnia ruch. Samochody musza jechać wolniej. A i to nie wystarcza bo jak widać tylko kolejne progi zwalniające mogą zmusić kierowców do przepisowej jazdy w obszarze osiedli mieszkaniowych, szkoły i przedszkola. W innych krajach gdzie ruch jest bardziej cywilizowany postawiono było ograniczenie na całym obszarze 30 km/h dodano fotoradar i było by git. U nas tak dobrze nie ma. Pozostają wiec fizyczne elekty wymuszające wolniejsza jazdę.
    Czuwaj !

    6
    1
  7. Z tego co słyszałem Mania, Rybicki i Wiązek to główni orędownicy budowy tej kładki dla pieszych.
    Ta kładka dla pieszych na pewno nie rozwiązała żadnego problemu a jedynie zacementowała na wieki ten układ komunikacyjny, zwany już „mosińskim bajzlem”.
    Tam po prostu nic już nie da się poprawić.
    Pojazdów ciągle przybywa. Trzeba się przyzwyczajać do tego, że wydłużał się będzie po prostu czas przejazdu przez ten odcinek – bo w budowę nowego mostu za tyle kasy (i do tego ulicy do drogi wojewódzkiej) to już jakoś nie wierzę (przynajmniej za panowania obecnego burmistrza).

    • Zgadzam się, że pomysł na wybudowanie takiego jednokierunkowego mostu to był szczyt obciachu ówczesnych radnych. Rzeczywiście, większość z nich dalej zarządza tą gminą, niestety z podobnym skutkiem. Popieram za to pomysł budowy drugiej przyprawy, wzdłuż ulicy Krasickiego. Jednakże budowa nowej drogi, dwóch rond i mostu przez tę ekipę zarządzającą gminą, która jeszcze niczego od początku do końca nie zrobiła uważam za mało realne. Kolejne projekty w błoto. Mam nadzieję, że się mylę.

      5
      2
      • Problem w tym że ten mostek powstal w latach 80-90 a kilkanascie lat pozniej został tylko zmodernizowany. W latach 90 nikt nie przewidział ze ta okolica się az tak rozwinie a pewnie na most w srodku pola nie bylo i tak pieniędzy

        3
        1
      • Było wiadomo podczas modernizacji, a właściwie remontu mostu w latach 90 o rozwoju okolicy bo wszystkie obszary rolne wokół miały już warunki zabudowy i były dzielone na działki budowlane….
        Problemem był projekt mostu w przedłużeniu ul Krasickiego który już wtedy był i pozwolenie na budowę, a więc kasa już była wydana i nie było jak uzasadnić rozbudowy… a pozwolenie na budowę wygasło… I dziś temat jest podjęty na nowo bo nic nie było aktualne… pozostaje mieć nadzieje że dziś scenariusz będzie inny…

      • takim samym obciachem będzie budowa kładki dla pieszych i rowerów zamiast mostu w ciągu ulicy Harcerskiej.

  8. Tak jak jest wieczny problem ze Strzelecką tak i problem pojawia się tutaj. Tam gdzie bombelki chodzą do szkoły, tam zawsze jest problem, a to że za szybko samochody jeżdżą, za mało progów i spowalniaczy (pomimo tego, że zaraz będą co 5 metrów), ogólnie dużo samochodów, za dużo… w sumie to wszystko źle, bo kaszojadki w niebezpieczeństwie. Nie dość, że trzeba je 200m podwozić do szkoły, bo niebezpiecznie, wszędzie porywacze i dilerzy, to jeszcze wszechobecni piraci drogowi.

    To ja proponuję tak, zamknąć te ulice całkowicie dla ruchu samochodowego. Zrobić bramkę, żeby mamusie z przepustką mogły dzieciaczki pod drzwi podwozić i wreszcie będzie super.

    10
    5
  9. Łukasz Kasprowicz- były radny gminy Mosina

    Kiedy pojawił się pomysł kładki, byłem na tak. Liczyłem jednak na lekką tanią konstrukcję z drewna i stali, a nie pancerne monstrum za 2 miliony złotych. Na komisjach i sesjach ostrzegałem: stary most jest u kresu wytrzymałości, co potwierdzają dokumenty gwarancyjne. Proponowałem wyburzenie starocia i budowę nowoczesnego mostu dwukierunkowego. Niestety, wybrano drogą i niefunkcjonalną kładkę, a stary most i tak trzeba będzie rozebrać lub zainwestować miliony na kolejny remont. Wówczas ważne było tylko to, by móc odtrąbić sukces. Kwestia świateł to kolejny rozdział tej historii – cała ta inwestycja to, niestety, jedna wielka kompromitacja”.

    1
    4
    • @Łukasz Kasprowicz – wy radni zawsze wszystko wiecie. Zawsze nad wszystkim czuwacie. A po ustąpieniu z funkcji wychodzą wasze niekompetencje i niewiedza. Brudne interesy też czasem. Ten mostek od początku był głupim pomysłem. Tylko Mieloch z Łukowiakiem mogli to wymyślić. A bezmyślni radni głosowali za. Do widzenia.

      • Łukasz Kasprowicz- były radny gminy

        Zgadzam się z Tobą. Ja mam teraz, niestety, gorzką satysfakcję, z tego, że nie pomyślałem wówczas, jak większość stada baranów. Małe jednak wyjaśnienie. Rada jest od tego, aby głosować za lub przeciw. Każdy burmistrz ma do podejmowania decyzji merytorycznych sztab pracowników i działa tak by mieć większość w radzie. Dodatkowo, zawsze znajdą się cwaniacy, którzy nadają ton- przeważnie w gabinecie. I burmistrzom- każdemu po kolei szepczą zazwyczaj do ucha, najlepsze ich zdaniem- rozwiązania. Po czasie okazuje się, że były to idiotyczne krótkowzroczne rozwiązania.

      • dlatego każde rozwiązanie przed zaprojektowaniem powinno być dyskutowane publicznie (żeby wychwycić wszystkie szanse i zagrożenia) a wybór ostatecznej wersji poparty np internetowym referendum żeby skutki za swoje decyzje wzięli również mieszkańcy a nie tylko włodarze którzy w końcu nie są profesjonalistami w każdej dziedzinie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *