Gmina Mosina podpisała umowy na opracowanie koncepcji wraz z uzyskaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla dwóch przedsięwzięć drogowych. Dotyczą one zmiany przebiegu fragmentu drogi wojewódzkiej nr 431 w centrum miasta oraz przedłużenia ul. Śremskiej w kierunku Strefy Aktywności Gospodarczej i torów kolejowych.
Informację o podpisaniu umów przekazał 28 sierpnia 2026 roku burmistrz Mosiny Dominik Michalak. Oba zadania znajdują się obecnie na etapie przygotowawczym, co oznacza, że do rozpoczęcia robót drogowych pozostaje jeszcze szereg procedur, uzgodnień i decyzji.
Pierwsza z przygotowywanych inwestycji dotyczy korekty przebiegu drogi wojewódzkiej nr 431. Chodzi o odcinek od ronda przy ul. Mocka w kierunku ul. Konopnickiej (Szosa Poznańska).
Drugie zadanie obejmuje przygotowanie koncepcji przedłużenia ul. Śremskiej w kierunku Strefy Aktywności Gospodarczej oraz torów kolejowych. Planowany odcinek ma być częścią przyszłego układu komunikacyjnego prowadzącego do wiaduktu nad linią kolejową.
Przyszły wiadukt i likwidacja przejazdu w Drużynie
Znaczenie drugiego przedsięwzięcia wiąże się bezpośrednio z przyszłością przejazdu kolejowego w Drużynie. Jak poinformował burmistrz, budowa wiaduktu nad torami będzie konieczna w perspektywie likwidacji obecnego przejazdu kolejowego.
Przedłużenie ul. Śremskiej ma więc być jednym z elementów układu drogowego, który w przyszłości umożliwi skomunikowanie tej części gminy po zmianach związanych z infrastrukturą kolejową.
Na obecnym etapie nie jest jednak mowa o rozpoczęciu budowy. Podpisane umowy dotyczą przygotowania koncepcji oraz uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
– Dzisiejsze umowy nie oznaczają jeszcze rozpoczęcia budowy, ale oznaczają realny początek kolejnego etapu przygotowania inwestycji, które w przyszłości mają zmienić układ komunikacyjny tej części gminy – podkreślił Dominik Michalak.
Najpierw koncepcja i decyzja środowiskowa
Przygotowywane dokumenty mają stanowić podstawę do opracowania pełnej dokumentacji technicznej. Kolejnym etapem będzie uzyskanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, czyli ZRID.
Jak zaznaczył burmistrz, podobny tryb przygotowania dotyczy również innych inwestycji drogowych realizowanych lub planowanych w okolicy. Poszczególne przedsięwzięcia znajdują się jednak na różnych etapach zaawansowania.
– W przypadku dużych inwestycji drogowych nie da się przeskoczyć kolejnych etapów. Proces przygotowania inwestycji to konsekwentne realizowanie następujących po sobie kroków: od koncepcji, przez decyzję środowiskową, dokumentację techniczną i uzyskanie wymaganych decyzji, aż po realizację – napisał Dominik Michalak.
Oznacza to, że podpisanie obecnych umów jest początkiem procedury, a nie decyzją przesądzającą o szybkim rozpoczęciu prac w terenie. Ostateczny kształt inwestycji będzie zależał między innymi od wyników prac koncepcyjnych, procedur środowiskowych, uzgodnień oraz późniejszego finansowania.
Przygotowania mogą potrwać lata
Obie inwestycje będą wymagały czasu i znacznych nakładów finansowych. Przed rozpoczęciem budowy konieczne będzie przejście przez kolejne etapy przygotowawcze, a następnie zapewnienie środków na realizację.
– To inwestycje wymagające czasu, wielu uzgodnień i znaczących nakładów finansowych. Właśnie dlatego chcemy przygotowywać je w sposób spójny i konsekwentny, krok po kroku, tak aby kolejne działania wynikały z wcześniejszych i przybliżały nas do ich realizacji – podsumował burmistrz Mosiny.
Dla mieszkańców znaczenie obu przedsięwzięć będzie związane przede wszystkim z przyszłym układem komunikacyjnym tej części gminy. Na razie rozpoczął się jednak etap przygotowywania dokumentacji, od którego zależeć będą dalsze decyzje dotyczące przebiegu dróg i możliwości realizacji inwestycji.

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.

[Komentarz ukryty przez redakcję – możliwe naruszenie dóbr osobistych. (red.)]
[Komentarz ukryty przez redakcję – możliwe naruszenie dóbr osobistych. (red.)]
[Komentarz ukryty przez redakcję – możliwe naruszenie dóbr osobistych. (red.)]
Burmistrz wszystko robi pod siebie- nie liczy się z głosem mieszkańców o który tak zabiegał.
Ten mostek to pomysł jeszcze Mielocha.
[Komentarz ukryty przez redakcję – możliwe naruszenie dóbr osobistych. (red.)]
Za Mielocha miał być most drogowy a nie kładka- tak też radni wówczas zdecydowali.
Jeden wątek dotyczy „obwodnicy” od nowego ronda (które będzie budowane), do okolic Best Driva na wylocie do Krosinka. Zdarta płyta od ponad 20 lat. Osiedle Za Moreną ma być przeorane tysiącami aut zmierzącymi co dzień z i do osiedli na Krosnach. Przy wzrastającej liczbie domów przy tym planowanym szlaku (bez ruchu pojazdów powyżej 3,5 tony mam nadzieję) bez wykupienia starej cegielni (teraz betoniarni) można sobie planować i planować bez końca – mamiąc ciemny lud kolejnymi wizjami vide wiadukt w Drużynie. Nie ma kasy na ścieżki rowerowe i drogi gminne to tylko pozostaje fantazjowanie. Który to już otwierany nowy projekt przez Michalaka ???.
Zgadzam się, niestety wygląda to na kolejną przepalaną kasę, na rzecz, która i tak nie dojdzie do skutku.Ciekaw też jestem, która to jest już koncepcja.
Dlaczego myślisz że ruch powyżej 3,5 tony będzie tu zakazany? Przerzucenie śladu drogi wojewódzkiej 431 na tą drogę jasno pokazuje że cały tranzyt się tędy dokona.
Tą intencje mosińskich urzędników widać również doskonale na projekcie nowego ronda wyraźnie przesuniętego w stronę torów- sugerującą i ułatwiającą przejazd w tym kierunku.
Do tego dojdzie prawoskręt od strony Poznania i mamy na kilkadziesiąt lat Mosinę odciętą od WPN i terenów rekreacyjnych.
Patrząc na dotychczasowe działania WZDW odcinek ten będzie zrobiony najniższym kosztem bez szacunku i konsultacji z mieszkańcami.
Przejdzie po nasypie dawnej bocznicy kolejowej prowadzącej w stronę Pozbetu by hałas z niej rozlegał się z niej przez całą dobę po całej okolicy potęgując poprzez odbicie od ściany lasu.
W piękną rzeczywistość chcą nas nasi „możnowładcy” wpakować- sami blokując budowę mostu drogowego dla ruchu lojalnego we własnym miejscu zamieszkania.
Czerwonka – Biegunka nie będzie żadną obwodnicą Mosiny tylko drogą poprowadzoną w Mosinie.
Dróg lokalnych nie oznacza się jak wojewódzkie.
Ludzie giną na drogach bo ścieżek rowerowych nie ma a im się zamarzył wiadukt do drużyny.
Ludzie giną bo mamy chamstwo na drogach. Jak te ścieżki mają wyglądać tak jak Leszczyńska, Strzelecka, Żeromskiego to niech lepiej ich nie budują. Naprawdę dajmy sobie spokój.
Absurdalna ścieżka rowerowa z Żeromskiego miała być na Sowinieckiej w miejscu zatok parkingowych a zatoki parkingowe na Żeromskiego. To co jest teraz to jest dzieło Mielocha i Łukowiaka oraz ich klakierów.
Nie chamstwo tylko kierowca został oślepiony przez słońce- nie może być sytuacji że na głównej drodze tranzytowej nie ma bezpiecznej drogi rowerowej i to tyle lat!
Ciekawe-a drzewa pod to rondo już wycięto..