Szpital w Puszczykowie potwierdził, że po 30 września nie będzie kontynuował zatrudnienia opiekunek medycznych na Oddziale Opieki Paliatywno-Hospicyjnej. Decyzja wywołała niepokój wśród części personelu, a do redakcji trafił list, którego autor obawia się, że zmiany mogą negatywnie wpłynąć na organizację opieki nad pacjentami.
Pracownicy alarmują o zmianach
Informacja o planowanych zmianach miała zostać przekazana zespołowi oddziału 23 września. Według autora listu trzy umowy opiekunów medycznych miały nie zostać przedłużone.
W przesłanym do redakcji liście pracownik, który prosi o anonimowość, zwraca uwagę, że opiekunowie wykonują przy pacjentach wiele podstawowych czynności. Chodzi między innymi o karmienie, pomoc przy toalecie, zmianę pościeli, zmianę pozycji ciała, pielęgnację, opatrywanie ran czy pomoc w przemieszczaniu się.
„Potrafiły wejść do sali i samą swoją obecnością sprawić, że na twarzy pacjenta pojawiał się uśmiech. Potrafiły jednym zdaniem rozładować napięcie.
Jednym żartem poprawić komuś humor. Jednym ciepłym słowem sprawić, że człowiek choć na kilka minut przestawał myśleć o bólu, chorobie i o tym, co nieuchronnie się zbliża.” – czytamy.
„To nie są jednak tylko trzy nazwiska mniej w grafiku. To trzy pary rąk mniej przy łóżkach ciężko chorych ludzi” – napisano w liście.
Według informacji przekazanych redakcji przed zmianami na dziennym dyżurze miało pracować czterech opiekunów medycznych. Od października na dyżurze miało pozostać trzech. Autor listu podawał również, że na oddziale może przebywać do 41 pacjentów.
To właśnie tej ostatniej informacji stanowczo zaprzeczył szpital.
Szpital potwierdza zakończenie zatrudnienia
W odpowiedzi przesłanej redakcji 1 października szpital potwierdził, że po 30 września nie będzie kontynuował zatrudnienia opiekunek medycznych.
„Decyzja o niekontynuowaniu zatrudnienia opiekunek po dniu 30 września 2026 r. wynika z konieczności dostosowania organizacji szpitala do aktualnych warunków tworzonych przez politykę zdrowotną państwa” – wyjaśnia zarząd.
Szpital jako jeden z powodów wskazuje również sposób finansowania świadczeń.
„Zatrudnienie opiekunek medycznych nie jest wymagane i finansowane przez NFZ. Mając na uwadze powyższe szpital dąży do zwiększenia zatrudnienia pielęgniarek” – napisano w odpowiedzi.
Jednocześnie zarząd zdecydowanie zaprzeczył, aby opieka nad pacjentami oddziału miała być od października zapewniana przez trzy osoby przy 41 pacjentach.
Według szpitala proponowana obsada oddziału ma wynosić dziewięć osób na dyżurze od godz. 7.00 do 14.35, sześć osób od 14.35 do 19.00 oraz cztery osoby podczas dyżuru nocnego. Szpital podaje również, że średnia liczba pacjentów na oddziale wynosi od 25 do 30 osób.
W odpowiedzi nie sprecyzowano jednak, ilu z wymienionych dziewięciu, sześciu i czterech pracowników stanowić będą opiekunki lub opiekunowie medyczni, a ilu pielęgniarki i pozostali członkowie personelu.
„Opieka paliatywna to nie jest zwykły oddział”
Autor listu zwraca uwagę na specyfikę pracy z pacjentami objętymi opieką paliatywno-hospicyjną. Jak podkreśla, wiele osób przebywających na oddziale jest całkowicie zależnych od pomocy innych.
„Bo opieka paliatywna to nie jest zwykły oddział” – napisał autor listu. Jego zdaniem pacjenci potrzebują również „czegoś, czego nie sposób zapisać w żadnym grafiku ani przeliczyć na etaty – obecności drugiego człowieka”.
Zmiany obejmują cały szpital
Zarząd poinformował również, że przeglądowi podlegają wszystkie jednostki organizacyjne Szpitala w Puszczykowie.
„Podejmowane przez Zarząd decyzje w sposób szczególny uwzględniają interes pacjentów i możliwości finansowe szpitala” – podkreślono w odpowiedzi.
Szpital zaznacza także, że jego kierownictwo pozostaje w stałym kontakcie z osobami kierującymi oddziałem, również w kwestii zapewnienia właściwej opieki pacjentom Oddziału Hospicyjno-Paliatywnego.
Redakcja zapytała szpital również o stanowisko lekarzy oddziału wobec planowanych zmian oraz o informację dotyczącą rezygnacji koordynatorki Oddziału Opieki Paliatywno-Hospicyjnej z pełnionej funkcji. W przekazanej odpowiedzi nie odniesiono się do tych kwestii.
Nie wiadomo też, ile dokładnie etatów opiekunów medycznych pozostanie na oddziale oraz jak będzie wyglądał podział obowiązków pomiędzy poszczególne grupy personelu.

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.



Kas, kasa, kasa. Dziś tylko to się liczy. Nie ma miejsca na godność człowieka cierpiącego. Pan starosta Jan Grabkowski musi być dumny. A z nim wszystkie jego marionetki.
Najpierw kazali opiekunem medycznym robić szkolenia za wlasna kasę.. a teraz zwalniają
Ich obowiązki przejmują zazwyczaj salowe…
Skrajnie nieodpowiedzialna decyzja. Opiekunki medyczne to filar każdej placówki, a oszczędzanie na ich etatach odbije się bezpośrednio na zdrowiu i komforcie pacjentów.
Wstyd dla szpitala!!!
To ogromny cios dla wszystkich podopiecznych. Wasz profesjonalizm i empatia dawały nam poczucie bezpieczeństwa!!!!. Życzę Wam znalezienia miejsca, gdzie Wasz trud zostanie doceniony.
Prawda jest taka, że zawsze oszczędności zaczyna się od redukcji tych na dole czyli osób, które są najbardziej pracowite i mają najcięższe obowiązki. Wychodzi na to, że nadal mamy dziki kapitakizm. Byle ci na górze napchali sobie mieszek. Wyrazy współczucia dla pokrzywdzonego personelu.
Czy to ma związek ze znikającą kiełbasą i salcesonem?
Nie
Coś czuję, że to nie były 'redukcje etatów’, tylko ktoś tu był zbyt wygodny albo za dużo mówił. Ktoś zna szczegóły?”
Spekulacje i domysły nie są nam do niczego potrzebne. Proponuję trzymać się faktów
Chciałbym jako pacjent zapytać dyrekcję, jak ta decyzja wpłynie na realny czas opieki nad chorymi? Z własnego doświadczenia wiem, że pielęgniarki nie są w stanie fizycznie rozciągnąć doby, by przejąć wszystkie obowiązki opiekunów. Kto zapewni bezpieczeństwo obłożnie chorym na oddziale?”
Szukanie milionowych 'oszczędności’ kosztem ludzi, którzy wykonują najcięższą fizyczną pracę przy chorych, to absurd. Współczuję pacjentom, którzy tam trafią, i personelowi, który tam zostanie.”
Dzień dobry, informuję, że dzisiaj podczas mojej wizyty u Mamy na oddziale obecny był personel w składzie: 3 pielęgniarki, 1 opiekun medyczny oraz panie ze służby utrzymania czystości.
Gdzie te 9 osob????
Dobre podsumowanie statystyk: normy personelu przelicza się na łóżka, a nie na średnią liczbę pacjentów. Z wymienianej dziewiątki na dyżurze zostają 3 pielęgniarki i 3 opiekunki, bo reszta to koordynator, dietetyczka i opatrunkowa.
Chory kraj…Wszystko postawione do góry nogami. Zwalniają ludzi którzy realnie przyczynili się do jakości życia człowieka, który podświadomie wiedział, ze jego światło niedługo zgaśnie. Oczywiście kasa kasa kasa ..po co przejmować się starymi schotowanymi ludźmi bo przecież jest dziura w budżecie a przypominam ze jeszcze niedawno cała Polska slyszala o noewyobrazalnyvh zarobkach lekarzy. Nie mam nic przeciwko jak lekarz posiada wiedzę i umiejętności ale wiemy jak było. Teraz „chory” system Oczywiście poświęca tych najsłabszych, którzy nie maja narzędzi zeby sie bronić. Juz za chwilę elita tego szpitala pozamyka się w swoich szczelnych wypachnionych gabinetach uciekając od smrodu z korytarza. Tsk tak nikt tego nie sprzątnie moi drodzy. Rece opadają na prawdę.
Grabkowski to skończone zero. Czy ktoś jeszcze pamięta aferę jak leczył się jako VIP na odziale ginekologicznym?
Porządek powinni dawno zrobić. Pielęgniarki chodzą po korytarzach zakupy itd. opiekun medyczny więcej zrobi niż te panie.
„Opiekunki odchodzą z oddziału paliatywnego w Puszczykowie. Jest odpowiedź szpitala”
Panie Autor – opiekunki odchodzą, nie przedłużono im umów, czy zwolniono. Różnica dość znacząca.
Za dużo Pan wymaga od redakcji. Gazeta od kilku lat tylko przepisuje informacje urzędowe, bez analizy, bez zadawania pytań. Taki pas transmisyjny papki.