Strażacy z OSP Mosina zakończyli przebudowę 46-letniego samochodu Magirus i zaprezentowali go podczas STAR Rally Poland 2026 w Żaganiu. Pojazd został przygotowany w zaledwie 30 dni i już przeszedł pierwszy sprawdzian w terenie.
Na profilu OSP Mosina strażacy poinformowali o zakończeniu prac nad nietypowym projektem. Jak napisali, w ciągu miesiąca przywrócili do życia 46-letniego Magirusa, który następnie pojechał na STAR Rally Poland 2026 w Żaganiu.
Kilka dni później strażacy podsumowali swój udział w STAR Rally Poland 2026. Nie ukrywali, że samochód wciąż jest na etapie dopracowywania i nie posiada jeszcze wszystkich planowanych rozwiązań technicznych.
Jak przyznali, uczestnicy rajdu pytali, jak Magirus poradzi sobie na wymagających odcinkach w Białych Błotach.
„Mając na uwadze, że kończyliśmy go praktycznie na pierwszym etapie, okazało się, że nie mamy blokad i reduktora, to chyba nie najgorzej. Samochód powstał w 30 dni i uczymy się go dopiero, co z tym związane było jeszcze ostrożnie i powoli” – napisali strażacy z Heavy Rescue SGRT OSP Mosina.
Jednocześnie podkreślili, że wyjazd był dla nich przede wszystkim okazją do zdobycia doświadczeń i nawiązania nowych kontaktów.
„Na pewno świetna impreza, wiele zabawy, nowych znajomości i doświadczeń oraz nie powiedzieliśmy w tym nowym dla nas świecie jeszcze ostatniego zdania” – dodali w podsumowaniu rajdu.
Projekt wykonany własnymi siłami
Z informacji opublikowanych na profilu społecznościowym, wynika, że pojazd zachował oryginalne podwozie. Strażacy zmienili natomiast między innymi koła oraz zawieszenie.
Przebudowa zabytkowego Magirusa pokazuje, że jednostki OSP angażują się nie tylko w działania ratownicze. W tym przypadku był to projekt realizowany własnymi siłami, którego efektem jest pojazd gotowy do udziału w imprezach terenowych i dalszych modyfikacjach.
Film przejazdu dostępny jest na nagraniu wideo, opublikowanym przez mosińskich strażaków – ochotników:

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.

Mnie, jako mieszkańca, nie interesuje ani kolor, ani wiek tego pojazdu.
Bardziej ciekawi mnie, ile środków przeznaczono na jego zakup i doprowadzenie do obecnego stanu oraz jaki był całkowity koszt remontu?
W nawiązaniu do powyższego pytania chciałbym dopytać, czy wszystkie koszty związane z zakupem oraz doprowadzeniem pojazdu do obecnego stanu zostały ujęte na wystawionych fakturach?
Kto był płatnikiem tych faktur – gmina?
To jest zadanie do Komisji Rewizyjnej zwanej w Mosinie Komisją Bezrefleksyjną.
Się bawią za nasze pieniądze…
No to kilka pytań do redakcji:
1. Kto formalnie jest właścicielem pojazdu?
2. Jeśli gmina to czy była zgoda na przeróbki?
3. Kto sfinansował przeróbki?
4. Czy była zgoda gminy na zmianę funkcji pojazdu?
5. Czy pojazd przeszedł badania techniczne po dokonanej przebudowie?
6. Czy o zmianie sposobu użytkowania zawiadomiono ubezpieczyciela, bo to implikuje na wysokość składki oraz ważność polisy!
Czy pojazd został poświęcony przez prezbitera Adam? Czy patronem pojazdu jest św. Edward strażak ?
A mnie bardzo interesuje kto płaci za paliwo za zabawę w Żaganiu. Jak znam to życie to gmina a co za tym idzie to mieszkańcy. Pozdrawiam
I znów Pan PREZES NACZELNIK KOMENDANT wszystko w jednym, będzie miał pretensje do całego świata że gadają na nich. A że robią samowolę i partyzantkę to już tego nie widzi. Pozdrawiam
IDawno im nikt nie zabrał dekodera TVSat.
Podobno w tym Jelczu wyprawowym po przebudowie będzie zamontowany słynny dekoder do odbioru TV Republika. Druhowie będą słuchać w wolnych chwilach kazań najsłynniejszego dyrektora. Podobne el comendante wzoruje się na nim jeśli chodzi o metody zarządzania i pozyskiwania środków.
Temu Jelczu trzeba wymienić koła na gasienice i przykręcić prawdziwą sikawkę. Jednostkę przemianuje się na Ochtnicza Wyścigowo – Terenowa Straż Pożarna w Mosinie.
Mieloch nie zgadzał się na bzdury i zachcianki to był najgorszy, Springerowa i Michalak robią to co powie Naczelnik dlatego są aja
Creepy było jak kaznodzieja Mieloch wystąpił na zlocie płaskoziemcow i foljarzy we Wrocławiu, rasowi kosmici tam byli.
Odnowiony Magirus będzie główną atrakcją dożynek 2026 w gminie Mosina!
Czy temu Jelczu zostało udzielone błogosławieństwo na Santa Christophera? Gdy pojazd nie jest poświęcony przez kapłana to szatan nim kieruje!
Dewianci! Bezbożnicy! Sodomici!
Budujcie ze mną Barkę, bo Pan Najwyższy ześle na Moszynę potop za grzechy wasze. Wybraliście do władzy ludzi niegodnych, faryzeuszy, czytaczów pisma. Ten czytacz zhańbił Moszynę na wieki wieków Ament!
Teraz budujecie jakiś wóz pożarniczy boście ślepi są!
Są już pierwsze znaki potopu. Miesiąc temu pękła rura wodociągowa nad kanałem. To Pan Najwyższy dał znak. Idzie potop. Potop za grzechy Mielocha i innych. Opamietajcie się! Przerabiajcie Jelcza na barkę-amfibię. Dobrze Wam radzę.
Czy Jelcz ma rybkę na tylnej klapie?
Na słupku B kabiny Jelcza jest pięć imion z pierwszymi literami nazwisk. Czy to są osoby z zarzutami prokuratorskimi czy czegoś się wstydzą? A wystarczyło tam namalować dane Największego Polaka i było by elegancko.
Skoro druhowie włożyli już tyle pracy w odrestaurowanie tego Jelcza to mogliby go użyć w jakiejś próbie sprawnościowej? Może przepchnęliby nim niepoprawnie zaparkowane na chodniku auto na ulicy Czereśniowej? Gdyby jednak obawiali się panowie zarysować powłokę lakierniczą to można by w 8 chłopów chwycić to auto po 2 za każde nadkole i po prostu przenieść z chodnika na jezdnię?
Chłopi niech chwycą i wrzucą – znaczy przeparkują, Mazda na posesją wielebnego czytacza.