Parking przy stacji kolejowej w Mosinie już w godzinach porannych jest niemal pełny. Problem dodatkowo pogłębiają samochody pozostawiane tam na dłużej, w tym wraki i auta wystawione na sprzedaż. Gmina informuje, że w ostatnim czasie usunięto dwa wraki, prowadzone są kolejne postępowania, a równocześnie trwają rozmowy z PKP o pozyskaniu terenu pod rozbudowę parkingu.
Problem, który narasta od lat
O problemie z parkowaniem przy mosińskim dworcu pisaliśmy już wcześniej. Wskazywaliśmy, że parking wybudowany w 2021 roku jako część węzła przesiadkowego, mimo około 100 miejsc dla samochodów i ponad 100 stojaków rowerowych jest coraz bardziej zapełniony.
Do sprawy wróciła jedna z mieszkanek, która skierowała pytanie do burmistrza za pośrednictwem modułu „Zadaj pytanie burmistrzowi” na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Mosinie. Opisała sytuację z perspektywy osoby, która codziennie korzysta z kolei.
„Codziennie podróżuje do pracy pociągiem, ze stacji w Mosinie, na którą dojeżdżam autem. Każdego dnia jest ten sam problem – po godzinie siódmej parking jest właściwie pełen” – napisała Pani Joanna.
„Zauważyłam jednak, że lwia część samochodów, zaparkowanych przede wszystkim przy samej stacji, to auta, które w ogóle się nie przemieszczają. Zostały tam zaparkowane i stoją: graty, auta na sprzedaż, auta porzucone” – dodaje.
Pytanie dotyczyło przede wszystkim możliwości prawnego uporządkowania sytuacji. „Parking przy dworcu powinien służyć podróżnym, a nie być darmową przechowalnią” – oceniła mieszkanka.
Dwa wraki już usunięte
Burmistrz Dominik Michalak przyznaje, że problem z dostępnością miejsc jest zauważalny. Jak wynika z odpowiedzi, gmina monitoruje sytuację i reaguje na zgłoszenia.
„W ostatnim czasie udało się usunąć z terenu węzła dwa wraki samochodów. Reagujemy również na kolejne zgłoszenia dotyczące pojazdów, które przez dłuższy czas pozostają nieużytkowane” – poinformował burmistrz.
Nie oznacza to jednak, że każdy długo stojący samochód może zostać od razu odholowany. Jak wyjaśnia burmistrz, w takich przypadkach konieczne jest przeprowadzenie odpowiedniej procedury i ustalenie, czy istnieją podstawy prawne do usunięcia pojazdu.
„Trzeba jednak mieć na uwadze, że obowiązujące przepisy wymagają w takich przypadkach przeprowadzenia określonej procedury i ustalenia, czy istnieją podstawy prawne do usunięcia pojazdu. Dlatego nie zawsze jest to proces szybki” – zaznaczył Dominik Michalak. – „Zależy nam, aby parking przy stacji był przede wszystkim parkingiem dla pasażerów kolei, a nie miejscem długotrwałego przechowywania samochodów” – dodaje burmistrz.
Sam fakt, że samochód stoi długo, nie oznacza automatycznie, że gmina może potraktować go jako wrak i usunąć. Każdy przypadek wymaga ustalenia stanu pojazdu i podstawy prawnej do podjęcia takiego działania.
Rozbudowa zależna także od PKP
Usuwanie nieużytkowanych samochodów może zwolnić część miejsc, ale nie rozwiąże zasadniczego problemu. Liczba kierowców chcących zostawić samochód przy stacji jest z roku na rok coraz większa.
Jak wskazuje Michalak, Gmina prowadzi rozmowy z PKP dotyczące możliwości przejęcia kolejnych terenów pod rozbudowę parkingu. Jak wynika z odpowiedzi, nie jest to jednak prosta kwestia własnościowa. Część terenów jest objęta rezerwą pod przyszły rozwój linii kolejowej Poznań–Wrocław, a PKP musi uwzględniać także inne potrzeby związane z rozwojem infrastruktury kolejowej.
O podobnych planach pisaliśmy już w październiku 2025 roku. Wtedy burmistrz informował, że gmina dzierżawi teren węzła od PKP i chciałaby docelowo przejąć większą jego część.
Problem nie dotyczy zresztą wyłącznie samej liczby miejsc. Mieszkańcy już wcześniej zwracali uwagę także na zastawianie strefy „kiss and ride”, przeznaczonej do krótkiego zatrzymania przy wysadzaniu lub odbieraniu pasażerów.
Alternatywny parking kilkaset metrów od stacji
Gmina nie chce jednak czekać wyłącznie na wynik rozmów z PKP. Jak poinformował Dominik Michalak, przygotowywane jest alternatywne rozwiązanie parkingowe w odległości kilkuset metrów od stacji.
„Obecnie przygotowujemy również alternatywne rozwiązanie parkingowe w odległości kilkuset metrów od stacji, które pozwoliłoby zwiększyć liczbę miejsc dostępnych dla osób korzystających z kolei oraz tych, którzy przesiadają się w Mosinie na inne zbiorowe formy transportu” – przekazał burmistrz.
Już w październiku 2025 roku samorząd wskazywał na podobny kierunek. Wówczas informowano o gotowym pozwoleniu na budowę parkingu przy ul. Strzeleckiej na ponad 130 samochodów, około 500 metrów od dworca.
Więcej pasażerów, ograniczona przestrzeń
Jak informowaliśmy na łamach GMP, liczba pasażerów korzystających z mosińskiej stacji wzrosła w ciągu siedmiu lat z około 1500 do 2700 osób na dobę.
Jeżeli więcej mieszkańców wybiera kolej, rośnie również liczba osób, które chcą dotrzeć na dworzec samochodem i zostawić go tam na czas podróży. Oznacza to, że nawet skuteczne usuwanie porzuconych pojazdów będzie tylko częściową odpowiedzią na problem.

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.

PROBLEM TO MOSINA!
Najgorzej zarządzana miejscowość ze wszystkich w powiecie poznańskim.
Jaka jest rola tej wiaty autobusowej skoro żaden autobus tam nie jeździ? A auta parkowane wzdłuż tylko utrudniają jego wjazd lub też szybki dowóz/odbiór ludzi autami. To miał być kiss&ride czy zwykły parking?
żeby młodzież miała sdzie się nabzdryngolić pod dachem w ciepłe i nieciepłe wieczory
https://plonsk.pl/aktualnosci/bezplatne-wsparcie-dla-mieszkancow-miasto-plonsk-.html.
Kiedy Mosina oś takiego przygotuje dla mieszkańców?
Rozszerzyć strefę płatnego parkowania i będzie spokój… Za darmo umarło – chcesz parkować to musisz zapłacić za utrzymanie miejsca na którym stajesz. Niedawno burmistrz zapowiadał, że wzorem zachodnich krajów strefa parkowania zostanie poszerzona i to był dobry pomysł.
witamy Dominika na forum
Więcej pasażerów wsiadających do pociągów, to mniejsze korki na drodze do Poznania.
Chyba o to chodziło? ;)
Trzeba rozbudować parking, a nie poszerzać strefy płatnego parkowania.
Trochę się ten burmistrz zamotal w tych przepisach o usuwaniu pojazdów,przepisy mówią wyraźnie który pojazd można usunąć zgodnie z przepisami.Jest tylko jeden problem że to urzędnik jest panem świata i to on określa czy pojazd to wrak, czy samochód na kołach,z szybami i tablicami rejestracyjnymi to wrak,gdy nie ciekną z niego płyny to wrak, co to jest pojazd długo nie używany? przepisy są bardzo mętne.
Wniosek z tego taki, że tu nie ma szkół ani pracy skoro i tak tyle osób jedzie do Poznania każdego dnia. Nie lepiej mieszkać w mieście niż do niego dojeżdżać?
Nie lepiej być wykształconym jak półgłówkiem?
A co Ci daje wykształcenie w miejscu gdzie nie ma pracy dla wykształconych? Spójrz na banki i urzędy. Tutaj mając maturę możesz już awansować co w Poznaniu by nie przeszło. To właśnie wykształcenie przeprowadza ludzi z Mosiny do miasta, stąd tutaj jest jak jest.
Co z parkingiem w Drużynie, to też teren gminy, chyba lepiej zbudować kolejną wieżę widokową, może strzelnicę, bo basenu i tak nie będzie? Wyjazd pociągiem po 7:00 łączy się z brakiem miejsc na „parkingu”. Szukaj w okolicy i parkuj. Proszę naszych „prominentów” o odpowiedź gdzie mam parkować. Drogi do Poznania nie ma, obwodnicy też, jak dojechać do pracy w Poznaniu?
A co za różnica czy będziesz stać w korku w mieście czy na obwodnicy?
Do Mosiny wróciły korki. Wszystkiemu winna jest najbardziej zmotoryzowana grupa społeczna czyli bombelki. Przez całe wakacje był spokój.