Puszczykowo w czołówce kraju. Największe mieszkania w Wielkopolsce

Puszczykowo znalazło się w czołówce polskich miast pod względem średniej powierzchni mieszkań. Jak wynika z danych GUS, średnia powierzchnia użytkowa mieszkań w Puszczykowie wynosi 128,6 m². To najwyższy wynik w Wielkopolsce i jednocześnie trzecie miejsce w skali całego kraju.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego za 2024 rok lokale w Puszczykowie należą do największych w kraju.

Powierzchnia użytkowa obejmuje pomieszczenia przeznaczone do codziennego użytku, takie jak kuchnie, łazienki czy sypialnie. Minimalny metraż lokalu, zgodnie z przepisami, to 25 m², jednak w praktyce różnice między miastami są bardzo duże.

W regionie Wielkopolski za Puszczykowem plasują się Rydzyna (113,1 m²) oraz Rychwał (107,8 m²). W obu przypadkach są to wyniki wyraźnie powyżej średniej krajowej, ale nadal znacząco niższe niż w podpoznańskiej miejscowości. Dla porównania, w Mosinie średnia powierzchnia mieszkań wynosi ok. 97 m² – wynika z danych GUS za 2024 rok (opracowanie na podstawie Banku Danych Lokalnych).

W skali całej Polski większe mieszkania mają statystycznie tylko mieszkańcy Podkowy Leśnej (146,5 m²) oraz Łomianek (129,6 m²). Puszczykowo zajmuje więc trzecie miejsce w kraju.

Zestawienie pokazuje duże dysproporcje także w samej Wielkopolsce. Poznań znajduje się w dolnej części rankingu ze średnią powierzchnią mieszkań na poziomie około 63 m².

Jeszcze mniejsze lokale mają mieszkańcy Śremu (62,6 m²) oraz Kalisza (62,9 m²). Różnice między poszczególnymi miastami sięgają więc nawet ponad 60 m².

Dane te potwierdzają charakter zabudowy Puszczykowa, gdzie dominują domy jednorodzinne i większe lokale mieszkalne. To od lat wpływa zarówno na strukturę demograficzną, jak i ceny nieruchomości w tej części powiatu poznańskiego.

Ulica Cyryla Ratajskiego w Puszczykowie (zdjęcie symboliczne)
Ulica Cyryla Ratajskiego w Puszczykowie (zdjęcie symboliczne)

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Plan ogólny Gminy Mosina

Plan ogólny Gminy Mosina. Spotkanie dla mieszkańców w świetlicy wiejskiej w Świątnikach

Mosiński magistrat zaprasza mieszkańców na spotkanie dotyczące planu ogólnego gminy Mosina. Plan ogólny to nowy …

23 komentarze

  1. Można powiedzieć, że w Puszczykowie mieszkania takie duże, że jak ktoś z Mosiny przyjedzie załatwić sprawę do urzędu, to zanim znajdzie kuchnię, to już mu się termin odpowiedzi administracyjnej skończy

    A w samej gminie Mosina? Tam metrażu może mniej, ale za to doświadczenie w „chodzeniu od pokoju do pokoju” – jak znalazł, żeby się w takich puszczykowskich apartamentach odnaleźć

    99
    2
    • weź już spier…j!!!

    • Przeczytałem wszystkie komentarze z ostatnich kilku dni i nieźle się ubawiłem. Świetne kreacje postaci Mominika, Pielocha, Wanii i innych. Dziś sobie tak o tym myślę, że to wcale nie jest jednak śmieszne. To jest obraz upadku naszej gminy. Lokalne elity przynoszą nam wstyd.

      Oczywiście gratuluję pomysłu i talentu osobom, które stoją za tymi wpisami. Daliście nam sporo zabawy i uśmiechu. Jako społeczeństwo mamy jeszcze dwa lata by dojrzeć i wybrać nowych i tylko nowych ludzi za dwa lata.

      33
      • W sumie to mamy prawie 3 lata i coś mi sie wydaje, że (niestety) tzw. contentu nie zabraknie w tym czasie…

        Najlepsze, że – uwierzcie lub nie – to nie jest żadna zorganizowana akcja. A przynajmniej ja nie wiem kto sie kryje za różnymi postaciami. Ale wychodzi nienajgorzej.

        Tak czy owak, jeśli o mnie chodzi to z pewnością ciag dalszy nastąpi;)

        27
  2. Serio jestem ciekawa, jak to wygląda u nas w Mosinie?

    Czy te średnie metraże z GUS mogą być zaniżane przez nowe inwestycje deweloperskie i wydawane WZ-ki?

    A może wpływ mają też decyzje pod hotele albo jakieś zabudowy „wrzucane” między pola i lasy?

    Ktoś się orientuje, jak to jest w praktyce?

    99
    2
  3. Producent Cebuli

    Czytam o tych metrażach i tak się zastanawiam…

    Z tego co wiem, decyzje o warunkach zabudowy (WZ) w gminie wydaje burmistrz – oczywiście na podstawie przepisów i analizy urzędników z wydziału planowania przestrzennego.
    Ale w praktyce podobno jest trochę miejsca na interpretację przy ocenie tych warunków…

    Choć swoją drogą, na targowisku mówili ostatnio, że WZ można „ogarnąć” nawet w mobilnym punkcie urzędu przy ul. Farbiarskiej – ciekawe, ile w tym prawdy i jak to faktycznie wygląda w praktyce?

    Ktoś coś wie w tym zakresie?

    47
    3
  4. Wspaniale, czyli Puszczykowo to taki Bełchatów tyle, że w Wielkopolsce.

    5
    2
  5. To są pytania do mosinskich decydentów i urzędników.

    Moim zdaniem zamiast tracić czas na wypisywanie ich tutaj należy niezwłocznie udać się do mobilnego punktu gminy Mosina na Farbiarskiej.

    Gdybym mógł cos doradzić burmistrzom z Mosiny to zachecałbym do uruchomienia usługi online oraz w aplikacji MKM, coś jak istniejące już ZGŁOŚ USTERKĘ tylko pod inną nazwą, np. ZGŁOŚ wuzetkę.

    Kompetentna osoba po drugiej stronie mogłaby raz dwa ogarniać temat, dzięki temu nie będą sie tworzyć kolejki. Nie wspominając o bardziej kameralnej, prywatnej przestrzeni do załatwiania tego typu wrażliwych spraw.

    95
    2
    • Miesława Wania

      Zaraz, zaraz, chwileczkę…

      Moim skromnym (choć oczywiście wyjątkowo trafnym) zdaniem — zanim zaczniemy cokolwiek zmieniać, to najpierw trzeba znaleźć źródło finansowania. Bo jak wiadomo, w samorządzie obowiązuje odwieczna zasada: „nie ma nic za nic”… a nawet jak jest, to i tak trzeba wpisać w budżet

      Aplikacja? Świetnie – Można by na przykład… zredukować liczbę członków komisji spraw alkoholowych — i proszę bardzo, nagle pojawiają się jakieś potencjalne środki.

      No i pamiętajmy — pewnych rzeczy w budżecie po prostu nie da się zmienić, bo jak to słyszałam na targowisku w sobotę: „klub musi być zadowolony, i wilk najedzony, i owca cała… a najlepiej jeszcze, żeby budżet składał się z wolnych środków”

      92
      5
      • Łomasz Tukowiak

        Przepraszam bardzo!

        Powtarzam jeszcze raz: to, że coś jest zapisane w budżecie nie oznacza, że sa na to pieniądze.
        Na szczęście na gminną komisje nigdy ich nie zabrakło!

        89
        4
      • Miesława czy Ty musisz wszędzie dorzucać swoje 3 grosze?

        Myślisz, że nawet tego sami nie ogarniemy z moimi zastepcami Edamem i Komanem?

        76
        1
  6. Kubuś z Dymbca primo voto Kluska na parze

    No siemanko ziomeczki.

    Ta statystyka dla gminy Moszina to w dużej mierze moja zasługa. Ja razem z moją ex małżonką byliśmy pionierami w budowie klatek dla królików w Czapurach. To mu jako pierwsi w lokal 75 m 2 potrafiliśmy wpakować dwie rodziny i singla. Oczywiście wszystko zgodnie z przepisami, nawet starosta wydał zaświadczenia dla 3 lokali. Nikt o nic nie pytał.

    Jeszcze większy numer zrobiliśmy w nowych blokach na ulicy Wiewiórkowej i Sowiej. Tam ludzie z sąsiednich bloków mogą podać sobie ręce przez okno. Tak się tworzy więzi międzyludzkie. A mówią, że ja to bandyta, a żona… to wszystko nieprawda!

    To byly złote czasy. Do dziś miło wspominam spotkania z Mrzerzysławem Pielochem.

    Czar prysł jak małżonka poczuła pieniądze i władzę. Odbiło jej jak to babie. Matriarchat to zło. Uważajcie pannowie na baby. Okrżyła mnie że ją biję. Kiedy ja jestem łagodny jak baranek.

    Moje rekordy zaraz pobije kolega biznesmen Świtusz Mariuszowski. Też wchodzi w deweloperkę i to z rozmachem. Już ruszyły zapisy na.mieszkania 21 metrów kwadratowych obok parku lebioda w Mosinie.

    Świtusz Mariuszowski kupił tam tanio działkę od Sofii Pringles pod basen. Ha ha ha ale w konia wszystkich zrobił. Miał być basen będą klatki dla chomików.

    Słuchajcie ja uciekam bo komornik mi do drzwi wali i straszy policją.

    85
    2
  7. Kubuś z Dymbca primo voto Kluska na parze

    Bella znów możemy być razem. Pamiętaj, że łobuz kocha najbardziej. Przypomnij sobie jakie miałaś dreszcze i wypieki jak opowiadałem Ci o na… naprawach Tirów.

    Możemy dalej wyciskać Mosinę jak cytrynę. Nawet się rymuje. Ja będę załatwiał po swojemu, a ty będziesz wybielać wizerunek biznesu swoim urokiem osobistym. W końcu matkę Polkę każdy szanuje.

    Bella Czapury to za mało, możemy pójść znacznie dalej. Takich chłopaków z Dymbca już nie ma. Brzmi desperacko, ale drugiej takiej szansy już nie będzie.

  8. Szolanta Jymczak

    Skoro już mówimy o innowacjach to jako doświadczona radna proponuję rozszerzyć ofertę o DRUM, czyli Dojedzie Rowerem Urząd Miejski.

    Od razu oferuję swoje skromne (he, he, he…) usługi ponieważ wiem jak urzędnicy są zapracowani. Poza tym, jako społecznik (he, he, he…) jestem blisko ludzi i wiem co im na duszy, czy też działce leży…
    Mam też doświadczenie w takich objazdówkach i uzupełnianiu dokumentacji w ramach gminnej komisji, co prawda tam było autem, ale idźmy w tę całą ekologię.

    Na początek proponuję pilotarz na Czarnokurzu i w okolicach targowiska.

    W zamian za to w ramach wolnych środków oczekuję zakupu nowego roweru no i uczciwej (he, he, he…) stawki kilometrówki. Apeluję o to do Was tutaj, bo wiem że szefowa Komisji Budżetu mnie nie lubi.

    68
    • Miesława Wania

      No ja cię proszę…

      Trochę spokojniej z tym DRUM-em, bo zaraz się okaże, że urząd na Tour de France wystawimy Już widzę te delegacje… wyjdzie tak jak z obecnością w gminnej komisji dotycząca alkoholizmu.

      A te „skromne usługi”… no, powiedzmy sobie szczerze — skromność to tu akurat na urlopie jest, he he he.

      Z tym pilotażem na Czarnokurzu to już w ogóle poleciała Pani szeroko — zaraz będzie, że jeszcze koszulki kolarskie z nowym herbem gminy trzeba zamawiać.

      I ja tylko tak życzliwie powiem: proszę sobie może już dziś nic więcej nie „dolewać” do tej koncepcji

      52
      • Szefową osiedla Czarnokósz jest super była radna od drużyny Mielocha Dzabella Iemska. ona ma kontakty w komercyjnym banku spółdzielczym a tam jezd pinióndz. Czrnokósz Mosińską Szwajcarią!

        18
        1
      • Pani radna Szoanta Jymczak ma bardzo odważne pomysły zwłaszcza w tak anty-rowerowej gminie Moszina. Chyba pani tym rowerem z opaską na oczach jeździ.

        Gratuluję osobom, które się tutaj udzielają w tej niesamowicie zabawnej i konstruktywnej konwersacji „przedstawicieli samorządu”. Skoro nie ma szans na zmianę to chociaż jest się z czego pośmiać. Gratuluję pomysłu i zręcznego operowania słowem:)

        34
      • Skoro kropla drąży skałę to może ironia i krzywe zwierciadło skruszy beton?

        Przynajmniej w końcu warto tu sobie wejść i poczytać to i owo

        33
      • Super kabaret :-)

        Mnie też się podoba. Satyra od zawsze była pręgierzem władzy. Mamy nędzne władze wykonawcze i uchwałodawcze niech więc komedia obnaży ich liche kompetencje i dokonania. Trzymam kciuki za zdolnych literatów wcielających się w radnych i burmistrza. Dobra robota!

        63

Dodaj komentarz