Strona główna / Aktualności / Rowerowy problem dworca w Mosinie – jak to wygląda dziś?

Rowerowy problem dworca w Mosinie – jak to wygląda dziś?

Za każdym razem, gdy myślę o dworcu kolejowym w Mosinie, przed oczami staje mi obraz koła rowerowego przypiętego do stojaka. Tylko koła, bo rama w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęła. Choć w ostatnich latach podjęto wiele działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa rowerów w rejonie dworca, przypadki kradzieży wciąż się zdarzają, na co skarżą się mieszkańcy.

Co zatem zostało zrobione, jak wyglądają statystyki i jakie działania są planowane na przyszłość?

Trochę statystyk

Z danych udostępnionych przez Komisariat Policji w Mosinie wynika, że w latach 2023–2025 zgłoszono 26 kradzieży rowerów z okolic dworca kolejowego. W sześciu przypadkach udało się wykryć sprawców. Oznacza to średnio około ośmiu zgłoszeń rocznie oraz dwa wykrycia rocznie, co przekłada się na wykrywalność na poziomie około 25%.

Dla porównania, w skali całego kraju zgłoszono około 12 tysięcy przypadków kradzieży rowerów rocznie. Dane te obejmują wszystkie lokalizacje, nie tylko okolice dworców kolejowych.

Istotna jest również druga strona medalu. W 70% przypadków, czyli w 18 zdarzeniach, skradzione rowery nie były zabezpieczone żadnym zapięciem.

Co zostało zrobione?

Zapytany o problem kradzieży Urząd Miasta komentuje:

„Wprowadzone rozwiązania w rejonie węzła przesiadkowego, w tym montaż stojaków rowerowych objętych monitoringiem wizyjnym, miały na celu poprawę komfortu użytkowników korzystających z tej formy dojazdu na pociąg oraz zwiększenie bezpieczeństwa pozostawianych rowerów”.

Czy te działania przyniosły realne efekty? Jak pokazują statystyki, w ciągu ostatnich dwóch lat policja wystąpiła do Straży Miejskiej w Mosinie z sześcioma wnioskami o udostępnienie zapisów monitoringu.

Urząd Miasta zaznacza również, że w wielu przypadkach skradzione rowery pozostawiane były poza wyznaczonymi miejscami, m.in. przy ogrodzeniu dworca – a więc w obszarach nieobjętych monitoringiem.

Funkcjonariusze Komisariatu Policji w Mosinie regularnie patrolują teren dworca, naprzemiennie ze Strażą Miejską. Nie zawsze jednak możliwe jest jednoznaczne stwierdzenie, czy osoba zabierająca rower – zwłaszcza niezabezpieczony – jest jego właścicielem.

Co my, jako mieszkańcy, możemy zrobić?

Przede wszystkim – przypinajmy rowery pozostawiane przy dworcu. Po drugie, korzystajmy z miejsc do tego przeznaczonych, czyli stojaków i wiat rowerowych objętych monitoringiem.

Dodatkowo raz w miesiącu w budynku Komisariatu Policji w Mosinie, przy okazji spotkań z mieszkańcami, odbywa się znakowanie rowerów. Na czym ono polega?

Jest to grawerowanie na ramie roweru unikalnego kodu literowo-cyfrowego za pomocą engravera oraz rejestracja jednośladu w policyjnej bazie danych.

Dlaczego to działa? Ponieważ taki kod znacząco utrudnia sprzedaż skradzionego roweru – ze względu na widoczny grawer, a często także dodatkową naklejkę potwierdzającą oznakowanie.

Statystyki jasno pokazują, że brak zabezpieczenia wciąż sprzyja kradzieżom. Dlatego obok działań miasta i służb to właśnie codzienne decyzje mieszkańców – przypięcie roweru i wybór odpowiedniego miejsca – mogą mieć wpływ na skalę problemu.

Wiata rowerowa przy dworcu PKP w Mosinie
Wiata rowerowa przy dworcu PKP w Mosinie

Autor Jan Kaczmarek

Sprawdź również

Przykładowy kominek w budynku mieszkalnym. Od 2026 roku jego użytkowanie jest możliwe tylko po spełnieniu wymagań uchwały antysmogowej i udokumentowaniu parametrów urządzenia.

Użytkowanie pieców po nowemu. Kto może dalej używać starego pieca?

Zmieniły się zasady użytkowania miejscowych ogrzewaczy pomieszczeń, takich jak piece i kominki. 11 lutego 2026 …

4 komentarze

  1. Nic dziwnego, że rowery są tam kradzione stoją przecież pod krzywą wiatą rowerową.

    3
    1
  2. Myślałem ze to będzie artykuł o tym, ze na dworcu jest za mało wiat na rowery. Już kilka lat temu czytałem o planach nowych wiat w parku obok. Problem jest, wiat dalej nie ma. Szanowni włodarze , w tym radni nasi. Właśnie Brakiem rozwiązywania takich problemów przegrywa się wybory. Zamiast dostawić kilka, tak kilka nowych wiat w rejonie budynku dwrorca nie dzieje się nic. Mojego głosu nie dostaniecie.

    • Mieszkaniec i tu się z Tobą zgodzę budowanie wiat rowerowych może spowodować,że więcej osób będzie korzystało z roweru jako środka transportu zamiast samochodu. Jest to działanie bardzo EKOLOGICZNE,mniejszy ruch samochodów, mniej emisji spalin.ludzie zdrowsi,itp !!! Co jak co, ale czyste powietrze w Mosinie to raczej nie jest. Lepiej zamontować jakieś PŁUCA ;)

      Jeżeli chodzi o kradzieże to brak zabezpieczenia roweru !!! Słabe to jest. Monitoring fajnie, że jest. Ale jaka jest jego jakość ? Dlaczego nie ma operatora monitoringu 24h/7 dni w tygodniu ? Operator mógłby na bieżąco to sprawdzać. Prosty przykład : operator widzi kradzież roweru. Ktoś zniszczył zabezpieczenie wsiadł na rower i pojechał. Operator powiadamia Policje lub Straż Miejska mówią facet w zielonej kurtce jedzie ulica Dworcową, Farbiarska, itp. Szansa, że zostanie zatrzymany,a rower odzyskany jest … niech każdy samo sobie odpowie.

      • Nie oszukujmy się 95 procent zabezpieczeń rowerowych jest prosta do przecięcia przez złodzieja. Dla niedowiarków proponuję sobie dla własnej wiedzy kupić jakieś zabezpieczenie w sklepie rowerowym do 50 zł i spróbować samemu w garażu przeciąć. Góra 30 sekund roboty, a da się szybciej. Konkluzja płynąca z artykułu, że trzeba zabezpieczać rowery i przypinać tylko pod wiatą jest tak głupia, że aż szkoda wchodzić w polemikę.
        O tym, że wiat jest za mało było wiadomo już w chwili jak projektowano węzeł. No ale skąd osoby co użytkują tylko samochód mogą o tym wiedzieć. Halo Mieloch, halo Łukowiak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *