Centralne Biuro Śledcze Policji wspólnie z Policją Narodową Ukrainy przeprowadziły skoordynowaną operację wymierzoną w producentów narkotyków syntetycznych. W jej wyniku zlikwidowano 36 laboratoriów i 74 magazyny oraz zabezpieczono tony substancji chemicznych i gotowych środków odurzających. Nieoficjalne informacje wskazują, że ostatnie działania prowadzone w powiecie śremskim mogły być elementem tej samej akcji.
Jak ujawniło Centralne Biuro Śledcze akcja była efektem wielomiesięcznej pracy prowadzonej równolegle po obu stronach granicy. Jak poinformowano, „funkcjonariusze objęli działaniami ponad 500 wytypowanych lokalizacji na terenie Polski i Ukrainy”, a realizacje przeprowadzono jednocześnie, by uniemożliwić „zacieranie śladów i ewakuację infrastruktury produkcyjnej”.
Śledczy ujawnili i zlikwidowali 36 laboratoriów narkotyków syntetycznych oraz 74 magazyny. „Skala procederu wskazuje na przemysłowy charakter działalności zorganizowanej grupy przestępczej” – podkreślono w komunikacie CBŚP. Wytwarzane środki trafiały na rynek polski i ukraiński, a także do dalszej dystrybucji międzynarodowej.
Służby zabezpieczyły ponad 20 tys. litrów prekursorów, 220 kg alfa-PVP, 150 kg amfetaminy, 65 kg mefedronu w formie kryształu i 350 litrów w postaci płynnej, 47 kg marihuany, kilka tysięcy tabletek MDMA i ecstasy oraz 7 kg metamfetaminy.
Na terenie Polski zlikwidowano dwa w pełni wyposażone laboratoria produkujące mefedron i alfa-PVP w województwach zachodniopomorskim i podlaskim. Zatrzymano 6 osób, które usłyszały zarzuty produkcji i obrotu znacznymi ilościami narkotyków. Czynności nadzorowały prokuratury rejonowe w Grajewie i Szczecinie.
W Lubiatówku w gminie Dolsk (powiat śremski), działania prowadzone były w hali sąsiadującej z placem zabaw. W czwartek 19 lutego na miejscu pracowali funkcjonariusze CBŚP, strażacy oraz technicy kryminalistyki. Według relacji mieszkańców, w hali sąsiadującej z placem zabaw – gdzie wcześniej mieściła się obieralnia cebuli – widziani byli funkcjonariusze CBŚP, strażacy i technicy kryminalistyki. Mieszkańcy mówią też o zatrzymaniu obywateli Ukrainy. Sąsiedzi zwracają uwagę, że w ostatnim czasie na posesji panowała „podejrzana cisza”, przerywana wieczornymi wizytami busów, które miały wjeżdżać na teren hali, dokonywać szybkich przeładunków i odjeżdżać.
– „Potwierdzam, że w czwartek 19 lutego prowadziliśmy działania w Lubiatówku. Zatrzymane zostały dwie osoby narodowości ukraińskiej. Na ten moment ustalane jest, co dokładnie było produkowane w tym miejscu. Oględziny miejsca akcji prowadzone będą jeszcze przez najbliższe dni. Muszą zostać pobrane próbki, wszystko musi zostać w sposób bezpieczny zabezpieczone, wywiezione, aby zneutralizować jakiekolwiek, chociażby minimalne zagrożenie” — powiedział kom. Krzysztof Wrześniowski, rzecznik prasowy CBŚP w Warszawie.
Operację po stronie polskiej wspierały m.in. Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji „BOA”, samodzielne pododdziały kontrterrorystyczne w Białymstoku i Szczecinie, a także Państwowa Straż Pożarna. Działania były koordynowane analitycznie przez Europol.
W komunikacie podkreślono, że zlikwidowane laboratoria „stanowiły poważne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców oraz bezpieczeństwa publicznego”. Produkcja odbywała się z użyciem łatwopalnych i toksycznych substancji, co generowało ryzyko wybuchów, pożarów i skażenia środowiska. Odpady poprodukcyjne miały być składowane w sposób niekontrolowany.
Rozbito także kanały sprzedażowe i zaplecze logistyczne grupy. „Działania doprowadziły do neutralizacji całej zorganizowanej struktury odpowiedzialnej za produkcję i dystrybucję syntetycznych narkotyków” – informuje CBŚP. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Szacunkowa wartość zabezpieczonych narkotyków na czarnym rynku, może sięgać kilkudziesięciu milionów złotych.
Zdjęcia: Centralne Biuro Śledcze Policji












Gazeta Mosińsko-Puszczykowska

