Urząd odpowiada na pytania dotyczące inwestycji w rejonie Borkowic i Drużyny

Po naszej publikacji o planowanej inwestycji wodociągowej w rejonie Borkowic i Drużyny Urząd Miejski w Mosinie po 14 dniach, tuż przed oddaniem wydania do drukarni, przysłał odpowiedzi na 15 pytań redakcji. Z korespondencji wynika, że magistrat nie potwierdza tezy o gotowym projekcie prowadzącym w stronę niezabudowanych terenów, ale zarazem nie rozwiewa najważniejszych wątpliwości dotyczących przejrzystości całego procesu.

Urząd przekonuje, że inwestycja nie została „dopisana” do obecnego planu Aquanetu jako nowe zadanie, lecz jest kontynuacją działań planowanych od około 2012 roku. Problem w tym, że magistrat nie wskazał konkretnej daty formalnego zgłoszenia, nie podał, kto podpisał pierwotny wniosek, ani nie przedstawił dokumentu zawierającego uzasadnienie inwestycji. W kilku odpowiedziach urząd wprost przyznał, że nie dysponuje dziś takimi materiałami.

Gmina nie potrafi więc wskazać, kto i kiedy formalnie uruchomił procedurę. Jednocześnie z odpowiedzi wynika, że sama magistrala Krosno – Borkowice ma realne uzasadnienie techniczne. Według zapewnień spółki Aquanet ma ona poprawić ciśnienie wody i przepustowość sieci oraz odblokować możliwość podłączeń w Borkowicach, Bolesławcu, Dymaczewie Nowym, Dymaczewie Starym i Pecnej.

Nie oznacza to jednak, że urząd wyjaśnił wszystko. W odpowiedzi pada, że szczegółowy przebieg dalszej sieci nie został jeszcze opracowany, a wcześniejsze materiały miały jedynie charakter „szkicu”. Co więcej, magistrat przyznał, że zakres pokazywany przez Aquanet powielał rozwiązania sprzed ponad 12 lat, które dziś nie muszą być już możliwe do pełnej realizacji.

Urząd szacuje, że w analizowanym obszarze znajduje się około 30 istniejących budynków, a docelowo inwestycja może objąć „kilkuset odbiorców”. Nie podał jednak dokładnie, ilu obecnych mieszkańców realnie skorzysta z sieci w pierwszym etapie, a ilu potencjalnych odbiorców dotyczy dopiero przyszłej zabudowy. Nie odpowiedział też wprost, jakie konkretne materiały otrzymali radni przed uchwaleniem planu.

Wątpliwości budzi także odpowiedź dotycząca własności gruntów. Magistrat podkreśla, że przy inwestycjach analizowane są kryteria techniczne, planistyczne i ekonomiczne, a nie struktura właścicielska działek.

Z przesłanej redakcji korespondencji wyłania się więc obraz procesu nadal zbyt słabo wyjaśnionego. Urząd broni sensu głównej magistrali, ale nie pokazuje w sposób przekonujący, kto odpowiada za utrzymanie całego zadania w planie, jakie dokumenty za tym stoją i według jakich precyzyjnych kryteriów ustalana jest kolejność podobnych inwestycji w gminie.

Po historii wodociągu w Pecnej mieszkańcy mają prawo oczekiwać nie ogólnych deklaracji, lecz pełnych i konkretnych odpowiedzi. Tych, przynajmniej na razie, wciąż brakuje.

Wjazd do Borkowic - tablica drogowa
Wjazd do Borkowic – tablica drogowa

Dodatkowo do redakcji wpłynęła informacja z Rady Miejskiej. Komisja Inwestycji i Mienia Komunalnego na posiedzeniu 26 marca br. zawnioskowała o korektę przebiegu zadania inwestycyjnego „Mosina – sieć wodociągowa w Borkowicach (etap I)”. Chodzi o wyłączenie z zakresu projektowania kilku działek (nr 226/9, 153/3 i 163/3), które stanowią grunty rolne i w planie ogólnym zostały ujęte jako strefa otwarta.

– „Wyznaczone działki stanowią prywatne grunty rolne. Nie pełnią funkcji drogi ani terenów przeznaczonych pod infrastrukturę techniczną. W związku z powyższym ich uwzględnienie w przebiegu planowanej sieci wodociągowej jest niezasadne. Wnoszę również o wystąpienie do spółki Aquanet o wydanie nowych warunków technicznych, uwzględniających powyższą korektę przed rozpoczęciem prac  projektowych” – zacytował treść wniosku podczas sesji radny Mateusz Fabisiak, przewodniczący Komisji Inwestycji i Mienia Komunalnego.

Wniosek został poddany pod głosowanie podczas kwietniowej sesji Rady Miejskiej. Radni 14 głosami (4 wstrzymujące się, 0 przeciw) przyjęli wniosek.

To pokazuje, że nawet na poziomie rady pojawiają się zastrzeżenia co do przebiegu inwestycji, a jej ostateczny kształt nadal może ulec zmianie.

Załącznik do wniosku Komisji Inwestycji i Mienia Komunalnego
Załącznik do wniosku Komisji Inwestycji i Mienia Komunalnego

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

bakterie chorobotwórcze

Bakterie coli w wodzie. Pilny zakaz spożywania wody dla części mieszkańców gminy Czempiń (aktualizacja)

Mieszkańcy części gminy Czempiń zostali objęci zakazem spożywania wody z sieci wodociągowej po wykryciu bakterii …

20 komentarzy

  1. Po odpowiedziach Urząd Miejski w Mosinie w sprawie wodociągu w Borkowicach i Drużynie trudno mówić o pełnej przejrzystości.

    Urząd nie potrafi wskazać, kto i kiedy ją formalnie rozpoczął, ani przedstawić podstawowych dokumentów.

    Brakuje też konkretnych informacji według jakich zasad wybierane są takie inwestycje.

    Na plus – reakcja komisji i próba korekty przebiegu sieci (kolejny raz Fabisiak w akcji – najaktywniejszy)

    Mieszkańcy mają jednak prawo oczekiwać jasnych, konkretnych odpowiedzi, a nie ogólników.

    18
    1
  2. Mieszkaniec Borkowic

    Kto właściwie „jeździ i ustala” warunki w Aquanet?
    Bo z odpowiedzi wynika, jakby decyzje zapadały gdzieś obok gminy.

    A przecież to burmistrz odpowiada za to, co dzieje się na terenie gminy i jakie inwestycje są realizowane.

    Więc jak to jest – kto tu naprawdę decyduje?

    48
  3. Stanisław Bareja

    Przecież te „wyjaśnienia” i „odpowiedzi” urzędu to jest jakaś kpina! To jest robienie z ludzi idiotów!

    Po kolei:

    Nie wiadomo kto i kiedy dorysował tę kreskę, zwłaszcza, że tak naprawdę tej kreski to nie ma bo to tylko szkic. No i w sumie to wszystko jedno bo nie mamy na to żadnych papierów… Aczkolwiek ta inwestycja ma swoje merytoryczne uzasadnienie.

    A jeśli nie łykacie tego kitu no to zawsze można zwalić na poprzedników tak, jak wyjście z SELEKTU. Mieloch sam wziął i wyprowadził gminę, bo przecież radni wtedy wcale nie głosowali uchwały w tej sprawie…

    Naprawdę jak się patrzy na rządy tych Trzech Budrysów to nasuwa się scena z Misia i tekst:

    Won !!! Won !!! Koniec przyjęć !!! Odesłać wszystkich do jasnej cholery !!! Niech im zapłacą po pół dniówki!!! Niech idą w diabły !!!

    62
    1
  4. Odpowiedź urzędu jest tak głupia, że aż szkoda komentować. Nie wiem kogo oni tam teraz zatrudniają?Mieloch zrujnował potencjał intelektualny magistratu, a Michalak widać nie odbudował go.

    W temacie to trzeba przypominać o wielkim kłamstwie Borkowickim. Magistrala wodociągowa nie jest dla Borkowic! Pisze to dla czytelników, którzy mieszkają tu od niedawna i nie znają powiązań i układów. Magistrala borkowicka to infrastruktura na zamówienie dla jednej rodziny, której członkiem jest były radny. Rodzina radnego, a dokładnie jego żona i jego zmarły już teść posiadali 90 procent gruntów rolnych pomiędzy Borkowicami a Drużyna. Reszta to byli drobni właściciele. To dla tej rodziny uchwalono najpierw plan miejscowy, a potem Przemysław Mieloch wymyślił magistralę, żeby kupić głosy na sesji u tego radnego.

    Kilkanaście działek radny z rodziną sprzedał naiwnym ludziom obiecując, że gmina szybko wybuduje media. Naiwni ludzie budowali się na agregatach. Dzięki temu radny uzyskał siłę nacisku w postaci niezadowolonych mieszkańców. Teraz będzie sprzedawał działki znacznie drożej.

    Taka jest prawda. I tyle w temacie jak to mawiał na sesji radny Waldemar.

    39
    1
    • Czy to The Waldemar członek folklorystycznego zespołu The Waldemar’s, tego co z hukiem wyleciał za fakturalstwo w poprzedniej kadencji Rady Miasta?

      14
      1
  5. Dlaczego marcowe elektroniczne wydanie G. M.- P. nie jest jeszcze do wglądu?

    • Romek „Jackpot” Lotek

      Czy będą w niej uwzględnione również komentarze?

      Warto to rozważyć – są często konkretne, merytoryczne i na temat.

      Niejednokrotnie można z nich dowiedzieć się więcej niż z niejednego bloga czy nawet oficjalnej strony urzędu.

      38
      1
  6. Mieszkanką Borkowic

    Witam, jestem mieszkanką ul. Mosińskiej w Borkowicach, za wodą czekamy już prawie 20 lat, ta woda jest nam potrzebna !!!!! I pewnie jeszcze parę lat to potrwa !! Aż żal czytać Państwa komentarze :(

    5
    5
    • Serdecznie Pani współczuję, ale jednocześnie pozwolę sobie wyrazić zdanie odmienne. To że powstała zabudowa na ulicy Mosińskiej i dalej w głąb pół uprawnych to kardynalną błąd planowania przestrzennego. Za tym błędem stoi lobbing konkretnej rodzinki, która sprzedawała i sprzedaje nadal tam działki. Na zawarciu w rejonie zwartej, starej zabudowy na wodę czekają znacznie dłużej. Mieszkańcy „nowych” Borkowic padliście ofiarą oszustwa. Naprawdę ja Pani życzę jak najlepiej, ale trzeba pokazywać genezę tego co się tam stało i wskazywać palcem winnych. Winny jest Waldemar, Eugeniusz, Przemysław.

      16
      2
      • Klaudyna – Cebulowe Przymierze

        A co sądzisz o mieszkańcach Sowinek, Sowińca, Baranówka, Baranowa i Krajkowa?

        Na targowisku krążą różne informacje o planowanej budowie hotelu.
        W jednej z interpelacji radnych pojawiło się nawet stwierdzenie, że przez takie inwestycje może „brakować” możliwości zabudowy dla zwykłych mieszkańców.

        Jeżeli dobrze kojarzę, sytuacja terenowa „nowych” Borkowic nie przyczyniła się w ŻADNYM stopniu do odmów wydania warunków zabudowy ani w Borkowicach, ani w innych miejscowościach.

        Mam rację?

        42
  7. Mieszkanka Bolesławca

    Mam wrażenie, że bardzo często widuję pana burmistrza na zakupach w Bolesławcu. Chyba że to nie on – wtedy wybaczcie, może wzrok już nie ten.

    Patrząc na częstotliwość wizyt, można odnieść wrażenie, że zakupy robi raczej często i w małych ilościach – taka strategia „na świeżo”.

    Tylko aż się człowiek zaczyna zastanawiać… czy to kwestia stylu zakupów

    21
    1
    • Szymon z urzędu

      W tamtym terenie w PLANIE OGÓLNYM jest przeznaczone około 100 hektarów terenów pod STREFĘ GOSPODARCZĄ czyli teren m.in. produkcji, składów, magazynów i zabudowy technicznej…

      M A S A K R A

      36
      1
      • @Szymonie widzę, że masz wiedzę szerszą niż przeciętny mieszkaniec, dlatego pozwolę sobie dopytać…

        Jak wygląda sytuacja w Krajkowie?

        Czy to prawda, że gmina nie wydaje warunków zabudowy, bo cały „limit” zabudowy został przeznaczony pod planowaną budowę hotelu?

        Pytam, bo takie informacje krążą już nie tylko „po targowisku”, ale też pojawiały się w rozmowach w mobilnym punkcie urzędu przy ulicy Farbiarskiej (jeśli dobrze pamiętam)

        34
        1
  8. Mikolaj z Borkowic

    W przestrzeni publicznej pojawia się wiele nieścisłości dotyczących tej inwestycji, dlatego warto jasno przedstawić fakty.
    Śp. Eugeniusz zakupił przed laty ten teren, dokonał jego podziału i sprzedaży działek. Od dawna nie ma go już wśród nas, natomiast pozostali mieszkańcy – nabywcy tych działek – od 18 lat bezskutecznie oczekują na dostęp do podstawowej infrastruktury, jaką jest woda.
    Niesłusznie do tej sprawy włączana jest również osoba Waldemara, który nie był związany z tą inwestycją ani z problemami mieszkańców tego terenu w Borkowicach. Jego działania dotyczyły innego obszaru – infrastruktury w lesie, gdzie doprowadzono sieć wodociągową. W efekcie osiągnął swój cel, nie ponosząc żadnych konsekwencji.
    Łączenie tych dwóch odrębnych spraw, zwłaszcza na podstawie nierzetelnych publikacji, wprowadza opinię publiczną w błąd i zaciera rzeczywisty obraz sytuacji.
    Fakty są takie, że na tym terenie mieszka obecnie około 40 rodzin, a kolejne domy są w budowie. Mimo to od lat słyszymy, że inwestycja w wodociąg jest „niezasadna”. Trudno zrozumieć takie stanowisko, szczególnie w kontekście wcześniejszych wydatków gminy na projekty budzące kontrowersje, jak tzw. „wirtualny basen”, korty sportowe czy infrastruktura wodno-kanalizacyjna doprowadzona do terenów leśnych.
    Nasza społeczność od 18 lat czeka na zapewnienie podstawowych warunków do życia. Dostęp do wody nie jest luksusem – jest koniecznością. Dlatego oczekujemy rzetelnego podejścia i realnych działań ze strony władz gminy.

    11
    3
    • Oj Mikołaju, Mikołaju. Bzdury piszesz, wielkie bzdury. Prawdą jest ze właścicielem tych gruntów był śp. Eugeniusz, ale nieprawdą jest że Waldemar (czyli zięć Eugeniusza) nie miał związku z tą inwestycją. W czasie gdy był radnym „załatwił” deal z ówczesną Panią burmistrz. Prawda jest taka, że Eugeniusz miał do zapłaty opłatę adiacencką czyli podatek od zmiany przeznaczenia gruntów z rolnych na budowlane – ponad 1 milion zł. Kto by chciał płacić taką kasę?? Wymyślili więc że gmina kupi wyrysowane na mapach drogi na tym terenie, „rzeczoznawca” jakiś obliczył że są warte ok. … 1 milion złotych. No i gmina kupiła te drogi, których wtedy fizycznie w ogóle nie było. W zamian za co? Za przychylność w głosowaniach na sesjach ze strony Waldemara. Gwoli ścislości – cena za drogi była o ok. 200 tysięcy większą od należnego podatku, więc inwestor Eugeniusz tyle jeszcze na tym zarobił. Mikołaju, ogarnij się…

      11
      4
      • Mieszkaniec Borkowic

        Rozumiem frustrację wynikającą z tego, że innym się udało, a nie Tobie. Słyszałem te historie o dawnych kombinacjach, jednak miały one miejsce 25 lat temu.

        Dziś sytuacja wygląda inaczej – jedna z tych osób już nie żyje, druga nadal kombinuje, ale nie na tym terenie.

        Jeśli redaktor rzeczywiście chce zajmować się rzetelnym dziennikarstwem śledczym, powinien skupić się na aktualnych układach i potencjalnych przyszłych aferach związanych z panem Waldemarem, zamiast wracać do odległej przeszłości.

        Zwracam się w imieniu mieszkańców, którzy są coraz bardziej sfrustrowani faktem, że od 18 lat – w XXI wieku – nie mamy dostępu do wody. To realny problem, który wymaga natychmiastowej reakcji i konkretnych działań.

        5
        3
  9. Odpisałbym na te wszystkie wątpliwości i pytania, w tym zakresie. Wiecie jak lubię się udzielać internetowo. Ale aktualnie mam równie ważne sprawy do załatwienia.

    Cały dzień intensywnie w ramach Metropolii Poznań na wyjeździe pracuję nad planem B, wiadomo przecież że łaska wyborców na pstrym koniu jeździ… Szczególnie, że czasy niepewne, trzeba mieć plany ewentualnosciowe gotowe do wdrożenia.

    Ps. Oczywiście mówię o planie B w zakresie stabilnego rozwoju gminy, żeby nie było wątpliwości!

    Pozdrawiam z Sopotu!

    35
    4

Dodaj komentarz