5 lutego został złożony wniosek do PKP o dofinansowanie budowy tunelu pod torami przy ul. Dworcowej w Puszczykowie.
W tym czasie w mieście trwa dyskusja. Część mieszkańców widzi w inwestycji rozwiązanie problemu korków i bezpieczeństwa, inni obawiają się wyburzeń oraz trwałej zmiany charakteru okolicy.
Wniosek o dofinansowanie budowy wiaduktu kolejowego w Puszczykowie
Wniosek do PKP to kolejny krok w kierunku realizacji inwestycji. Bezkolizyjne połączenie w rejonie stacji Puszczykówko na linii Poznań–Wrocław miałoby zastąpić obecny przejazd kolejowo-drogowy z dróżnikiem. To właśnie tam po zamknięciu rogatek regularnie tworzą się korki, a zniecierpliwieni piesi często przekraczają przejazd, pomimo zamkniętych szlabanów.
Inwestycja może kosztować około 40 mln zł i byłaby współfinansowana przez PKP PLK, powiat poznański oraz miasto Puszczykowo. Samorząd zakładał wcześniej udział na poziomie około 28–30 procent, czyli kwotę rzędu 13 mln zł.
75 procent „za” budową tunelu
W sprawie tunelu prowadzone były już konsultacje społeczne. Na spotkaniu z mieszkańcami 28 stycznia zastępczyni burmistrza Jagoda Andrzejewska mówiła, że warunki programu PKP PLK nie pozwalają na przeniesienie tunelu w inne miejsce. Aby uzyskać dofinansowanie, nowy obiekt musi zastąpić istniejący przejazd.
Radny Powiatu Poznańskiego Tomasz Gintrowicz ocenił, że wynik konsultacji jest pozytywny dla zwolenników inwestycji. – „Jeśli chodzi o konsultacje społeczne, to ostateczny ich wynik wypada zdecydowanie korzystnie dla zwolenników budowy tunelu (75%).” – przekazał.
– „Wydaje się, że podczas wcześniejszej próby budowy tunelu przed laty zabrakło tej pozytywnej presji społecznej, co ostatecznie spowodowało zaniechanie budowy na ul. 3 Maja” – napisał, odnosząc się do inwestycji, która ostatecznie w przeszłości nie została zrealizowana. Radny zadeklarował też, że będzie „trzymał rękę na pulsie” zarówno w urzędzie miasta, jak i w starostwie, w tym na posiedzeniach komisji infrastruktury.
Jak podkreśla burmistrz Puszczykowa Andrzej Balcerek, frekwencja na spotkaniu była wyraźnym sygnałem, że temat budzi duże zainteresowanie mieszkańców. – Około 200 osób, które 28 stycznia przyszły do hali widowiskowo-sportowej, jest dla mnie dowodem na to, że to spotkanie było potrzebne. Oczywiście nie wszyscy byli zwolennikami tej inwestycji, ale tak jest przy każdym znaczącym przedsięwzięciu – mówi.
Burmistrz zwraca uwagę, że sprzeciw społeczny towarzyszył także wcześniejszym inwestycjom. – Głosy sprzeciwu pojawiały się nawet przy budowie hali widowiskowo-sportowej, bez której dziś chyba żaden puszczykowianin nie wyobraża sobie miasta. Jestem przekonany, że podobnie będzie z tunelem, o ile oczywiście uzyskamy dofinansowanie. Dziś jest to warunek nieodzowny, bez którego nie mamy szans zrobić kolejnego kroku – dodaje.
Dyskusja społeczna
Emocje wokół tunelu nie biorą się wyłącznie z korków. W relacjach mieszkańców powraca temat ryzykownych zachowań przy rogatkach, zwłaszcza gdy ktoś próbuje zdążyć na pociąg lub do szkoły. Podczas styczniowego spotkania padały słowa: „Dzieci przebiegają pod szlabanami, żeby zdążyć na lekcje. To jest oczekiwanie na kolejną tragedię”.
Część osób oddziela problem przejścia pieszego od budowy tunelu dla aut. „To, że dzieci przechodzą pod szlabanem, nie równa się potrzebie przejazdu, a potrzebie przejścia” – pisze jeden z mieszkańców.
W komentarzach pojawiają się też inne argumenty. „Czy ktoś zwrócił uwagę, że zdecydowana większość z nas żyje po zachodniej stronie linii kolejowej, a szpital oraz remiza straży pożarnej zlokalizowane są po stronie wschodniej? (…) w przypadku udaru, zawału albo pożaru ta obecna bariera jest przeszkodą”.
Po drugiej stronie są obawy o ingerencję w gęsto zabudowaną okolicę Dworcowej i o konsekwencje urbanistyczne. Argumenty przeciwników inwestycji dotyczą tego, jak mocno zmieni się otoczenie dworca, układ ulic i codzienne życie w sąsiedztwie inwestycji.
W komentarzach widać też obawę przed trybem realizacji. Jedna z mieszkanek pisze o ryzykach formuły „zaprojektuj i wybuduj”, w której wykonawca projektuje pod kątem kosztu i realizacji, nie zawsze jakości. W jej ocenie kluczowe jest, by miasto współpracowało z mieszkańcami mającymi kompetencje, tak aby inwestycja była dopracowana i estetyczna, a nie „najtańsza”.
Konserwator, dworzec i pismo do ministerstwa
W tle jest też spór o ochronę konserwatorską okolicy dworca. Na styczniowym spotkaniu oraz w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o piśmie do Ministerstwa Kultury. Część mieszkańców obawia się, że wątek ochrony zabytków może zostać użyty do wstrzymania prac lub wydłużenia procedur.
Puszczykowski radny Maciej Krzyżański tłumaczył, że jego działania dotyczą wkomponowania dworca w koncepcję tunelu. „Złożyłem wniosek dotyczący wkomponowania dworca w koncepcję tunelu, ponieważ uważam, że jest to budynek, o który warto zadbać. Wniosek ten nie ma na celu blokowania jakiejkolwiek inwestycji” – napisał. Dodał, że obecnie nie ma decyzji o zabezpieczeniu terenu, a sam budynek dworca jest wpisany do rejestru zabytków od lat 80. XX wieku.
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych krążą też grafiki i „wizualizacje” pokazujące, jak tunel mógłby wyglądać w tym miejscu. Warto podkreślić, że są to opracowania przygotowane przez mieszkańców, a nie oficjalne materiały.
Podsumowanie
Po styczniowym spotkaniu widać, że Puszczykowo wchodzi w etap, w którym mniej jest czystych emocji, a więcej sporów o szczegóły. Padają pytania o organizację ruchu podczas budowy, o utrzymanie przejazdów, o to, jak zabezpieczyć dojścia do dworca i jak nie sparaliżować życia okolicy na lata. Pojawia się też dyskusja o tym, czy tunel przy Dworcowej nie „ściągnie” dodatkowego ruchu i nie zmieni okolic stacji Puszczykówka w trasę przelotową.
Na dziś wiadomo jedno: 5 lutego wniosek do PKP został złożony, a to oznacza, że temat tunelu w Puszczykowie wszedł w kolejną fazę. I tu pojawia się pytanie: czy miasto będzie w stanie utrzymać poparcie większości, jednocześnie nie ignorując skutków dla mieszkańców ulicy Dworcowej i okolic?


Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


Wychodzi na to że to wszystko to zasługa p. Gintrowicza. Wow mam nieodparte wrażenie że ów Pan szykuje się na stanowisko burmistrza Puszczykowa