Jak zmieniało się Puszczykowo przez ostatnie 16 lat i jakie wyzwania stoją dziś przed miastem? O inwestycjach, finansach samorządu, planach budowy tunelu pod torami, modernizacji schronu oraz najważniejszych potrzebach mieszkańców z burmistrzem Puszczykowa Andrzejem Balcerkiem rozmawia Bogdan Lewicki.
Wywiad z Andrzejem Balcerkiem burmistrzem Puszczykowa
Czy kolejne – w Pana przypadku już 16. – absolutorium i udzielane od kilku lat wotum zaufania to dla Pana tylko formalne zamknięcie roku budżetowego, czy także moment podsumowania długiej pracy na rzecz miasta?
Na początek chcę podziękować radnym za zaufanie, którym mnie obdarzyli. Mimo że jest to już faktycznie 16. absolutorium, każde ma dla mnie duże znaczenie. To moment, w którym Rada Miasta ocenia wykonanie budżetu, ale także odpowiedzialność, konsekwencję i rzetelność w prowadzeniu spraw miasta.
Dla mnie osobiście to przede wszystkim zobowiązanie. Za udzielonym absolutorium stoją konkretne decyzje, inwestycje, dokumenty, przetargi, rozliczenia oraz codzienna praca wielu osób, którym także dziękuję. Dlatego odbieram je nie jako indywidualne wyróżnienie, lecz jako wyraz uznania dla całego zespołu: pracowników urzędu, pani wiceburmistrz, skarbnika, sekretarza, moich współpracowników, kierowników jednostek miejskich, a także radnych, którzy współtworzą lokalną politykę.
Nie ukrywam, że jednogłośne głosowanie ma szczególną wartość. Pokazuje, że mimo naturalnych różnic zdań potrafimy w sprawach najważniejszych patrzeć w tym samym kierunku.
Czy jednogłośne poparcie rady traktuje Pan jako ocenę wyłącznie minionego roku budżetowego, czy również całej dotychczasowej pracy na rzecz miasta?
Formalnie absolutorium dotyczy wykonania budżetu za konkretny rok. Tego trzeba się trzymać, bo takie są przepisy i taka jest istota tej procedury. Ale w samorządzie trudno całkowicie oddzielić jeden rok od poprzednich. Inwestycje przygotowuje się często przez kilka lat, dokumentacje powstają długo, a skutki decyzji podejmowanych dzisiaj mieszkańcy odczuwają nieraz dopiero po pewnym czasie.
Dlatego odbieram to poparcie również jako sygnał zaufania do przyjętego sposobu zarządzania miastem. Nie jako bezwarunkową akceptację wszystkiego, bo dyskusje są potrzebne, ale jako potwierdzenie, że miasto jest prowadzone stabilnie, odpowiedzialnie i z myślą o przyszłości.
Bardzo cenię to, że radni potrafią patrzeć nie tylko przez pryzmat bieżących emocji, ale także długofalowych potrzeb Puszczykowa. To ważne zwłaszcza przy inwestycjach trudnych, kosztownych albo takich, które na początku budzą kontrowersje.
Jak na przestrzeni tych 16 lat zmieniały się największe wyzwania stojące przed samorządem Puszczykowa?
Zmieniły się bardzo wyraźnie. Kiedy zaczynałem pracę jako burmistrz, wiele oczekiwań mieszkańców dotyczyło podstawowej infrastruktury: dróg, chodników, oświetlenia, odwodnienia, kanalizacji deszczowej, poprawy standardu szkół czy obiektów publicznych. Te potrzeby nadal są aktualne, ale dziś dochodzą do nich zupełnie nowe wyzwania.
Mamy zmiany klimatu, gwałtowne opady, susze, konieczność retencji wody i ograniczania miejskich wysp ciepła. Mamy rosnące koszty energii, dlatego tak ważna stała się efektywność energetyczna budynków publicznych. Mamy też kwestię bezpieczeństwa, rozumianego znacznie szerzej niż kiedyś: od monitoringu i sprawnej OSP, przez cyberbezpieczeństwo urzędu, po przygotowanie miejsc ochrony ludności.
Zmieniły się również realia finansowe. Samorządy mają coraz więcej zadań, rosną koszty usług, oświaty i inwestycji. Dlatego dzisiaj jednym z najważniejszych wyzwań jest umiejętność pozyskiwania środków zewnętrznych i racjonalnego planowania wydatków.
Które inwestycje zrealizowane w ostatnich latach uważa Pan za najważniejsze dla mieszkańców?
Najważniejsze są te inwestycje, które realnie poprawiają codzienne życie mieszkańców. Nie zawsze są one najbardziej widowiskowe. Czasem mieszkańcy najbardziej doceniają dobrze wykonaną ulicę, chodnik, bezpieczne przejście, lepsze oświetlenie czy sprawne odwodnienie po intensywnych opadach.
Na pewno bardzo istotna była konsekwentna modernizacja miejskiego oświetlenia. To projekt realizowany przez lata, etapami, ale obejmujący całe miasto. Przekłada się na bezpieczeństwo, komfort i oszczędności energii.
Ważne są również inwestycje drogowe. Aktualnie ogromne znaczenie ma budowa nowej siedziby MOPS ze świetlicą socjoterapeutyczną, bo to inwestycja w pomoc społeczną, wsparcie rodzin i dzieci.
Nie można pominąć poprawy efektywności energetycznej szkół i hali widowiskowo-sportowej. To projekt, który łączy ekonomię, ekologię i komfort uczniów. Z kolei zakup ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP to inwestycja w bezpieczeństwo mieszkańców. Takich zadań nie widać na co dzień, ale ich znaczenie ujawnia się wtedy, gdy najbardziej liczy się czas.
Z której zakończonej inwestycji jest Pan najbardziej dumny i dlaczego?
Jest kilka takich inwestycji, jednak gdybym miał wskazać jedną, byłaby to hala widowiskowo-sportowa oraz kompleks sportowo-rekreacyjny przy ul. Kościelnej. To właśnie te inwestycje, moim zdaniem, najlepiej pokazują, jak z upływem czasu zmienia się ich społeczna ocena i jak coraz wyraźniej dostrzegane są korzyści płynące z ich realizacji.
Nie sposób nie pamiętać licznych głosów sprzeciwu i wątpliwości, jakie towarzyszyły tym inwestycjom na etapie ich planowania i realizacji. Pojawiało się wówczas wiele opinii podważających zasadność przedsięwzięć. Były pytania, czy takie obiekty są potrzebne, czy miasto powinno ponosić taki wydatek, czy hala będzie wykorzystywana.
Dzisiaj trudno sobie wyobrazić Puszczykowo bez tego miejsca. Odbywają się tam wydarzenia sportowe, kulturalne, społeczne, szkolne, miejskie uroczystości, finały WOŚP i spotkania mieszkańców.
To, moim zdaniem, pokazuje, że samorząd musi podejmować decyzje długofalowo. Nie tylko odpowiadać na aktualne potrzeby, ale też przewidywać, czego miasto będzie potrzebowało za kilka czy kilkanaście lat. Hala widowiskowo-sportowa i teren rekreacyjno-sportowy przy ul. Kościelnej są dla mnie symbolem takiego myślenia.
Jakie przedsięwzięcia udało się zrealizować mimo trudnych warunków finansowych, inflacji czy rosnących kosztów realizacji?
Ostatnie lata były dla samorządów wyjątkowo trudne. Niekorzystne zmiany legislacyjne, skutkujące zmniejszeniem dochodów jednostek samorządu terytorialnego w latach 2022–2024, a także dynamiczny wzrost cen materiałów, energii, usług budowlanych i kosztów pracy sprawiły, że wiele inwestycji w Polsce drożało już po rozpoczęciu procedur. W takich warunkach trzeba było bardzo uważnie planować i szukać zewnętrznego finansowania.
W Puszczykowie udało się prowadzić kilka dużych zadań właśnie dzięki połączeniu środków własnych z dotacjami krajowymi i unijnymi. Mam na myśli budowę siedziby MOPS, poprawę efektywności energetycznej szkół i hali, niektóre inwestycje drogowe, rozbudowę monitoringu czy zakup samochodu dla OSP. To przedsięwzięcia z różnych obszarów, ale wszystkie mają jeden wspólny mianownik: poprawiają jakość życia i bezpieczeństwo mieszkańców.
Szczególnie cieszy mnie to, że mimo trudnych warunków finansowych potrafiliśmy utrzymać stabilność budżetu. W latach 2024–2025 zamiast zakładanego deficytu udało się osiągnąć nadwyżki. Pokazuje to, że rozsądna polityka finansowa nie tylko pozwala zachować bezpieczeństwo budżetu, ale także stwarza warunki do dalszego rozwoju miasta i realizacji ważnych inwestycji.
Które inwestycje obecnie znajdują się w najważniejszej fazie realizacji?
Bez wątpienia najważniejszą jest budowa nowej siedziby MOPS wraz ze świetlicą socjoterapeutyczną. To inwestycja, która ma znaczenie nie tylko administracyjne, ale przede wszystkim społeczne. Chcemy stworzyć miejsce bardziej funkcjonalne, dostępne i odpowiadające współczesnym potrzebom pomocy społecznej.
Drugim bardzo ważnym obszarem jest projekt adaptacji miasta do zmian klimatu. Obejmuje on działania związane z retencją, gospodarką wodami opadowymi, rewitalizacją przestrzeni publicznych i zielono-niebieską infrastrukturą. To odpowiedź na realne zmiany klimatyczne, które dotykają także Puszczykowa.
Na istotnym etapie są również działania dotyczące tunelu pod torami kolejowymi w ciągu ul. Dworcowej. Złożyliśmy wniosek do PKP Polskich Linii Kolejowych i czekamy na rozstrzygnięcie. To projekt bardzo trudny, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa i komunikacji może stać się jednym z najważniejszych przedsięwzięć infrastrukturalnych w historii Puszczykowa.
Równolegle pracujemy nad sprawami związanymi z bezpieczeństwem, w tym nad dalszymi krokami dotyczącymi przywrócenia do użytkowania schronu przy ul. Przecznica oraz nad cyberbezpieczeństwem urzędu.
A czy są takie inwestycje, z których realizacji miasto musiało zrezygnować?
Takich przypadków jest niewiele. Jednym z nich jest budowa ulicy Morenowej, na którą mieszkańcy tego rejonu od dawna czekali. Miasto miało na tę inwestycję przyznane bardzo wysokie dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg – ponad 3,7 mln zł, czyli połowę wartości całego zadania. Byliśmy przygotowani do realizacji, mieliśmy zabezpieczony wkład własny, ale inwestycja została zablokowana przez skargi i odwołania jednego z mieszkańców dotyczące decyzji o pozwoleniu na budowę. Sprawę rozpatruje obecnie Naczelny Sąd Administracyjny.
Z kolei w przypadku przedłużenia ul. Sportowej do ul. Poznańskiej nie mogliśmy uzyskać zgody właściciela tego terenu. A to rozwiązanie znacząco poprawiłoby bezpieczeństwo i komunikację w tej części miasta.
Dodam, że wciąż wierzę, iż uda się je zrealizować.
Jakie projekty będą priorytetem dla miasta w najbliższych latach?
Priorytetem będzie dokończenie rozpoczętych inwestycji i odpowiedzialne przygotowanie kolejnych. Na pierwszym miejscu wymieniłbym MOPS, adaptację do zmian klimatu oraz dalszą modernizację infrastruktury drogowej i odwodnieniowej. To są zadania, które mieszkańcy odczuwają bezpośrednio.
Bardzo ważny będzie również tunel pod torami w ul. Dworcowej, oczywiście pod warunkiem uzyskania dofinansowania. Bez wsparcia zewnętrznego miasto nie będzie w stanie samodzielnie udźwignąć tak dużej inwestycji.
Wspomniał Pan o planach remontu dawnego schronu przeciwatomowego. Na jakim etapie znajdują się obecnie prace?
Została zakończona szczegółowa inwentaryzacja i ekspertyza techniczna schronu przy ul. Przecznica, przygotowana przez specjalistów z Politechniki Poznańskiej.
Wnioski są dla nas bardzo ważne. Konstrukcja żelbetowa zachowała podstawową nośność i nie stwierdzono uszkodzeń, które wykluczałyby dalsze użytkowanie obiektu. Jednocześnie ekspertyza jasno wskazuje, że schron wymaga kompleksowego remontu. Najpoważniejsze problemy to wilgoć, przestarzała instalacja elektryczna, niewystarczająca wentylacja oraz konieczność odtworzenia lub wymiany wielu elementów technicznych.
Warto podkreślić, że całość prac jest finansowana z budżetu państwa w ramach programu ochrony ludności i obrony cywilnej.
Jakie funkcje będzie pełnił obiekt po zakończeniu modernizacji?
Podstawową funkcją ma być ochrona ludności w sytuacjach zagrożenia. Ekspertyza wskazuje, że po wykonaniu wszystkich zaleconych prac obiekt mógłby spełniać wymagania budowli ochronnej kategorii U-3, czyli ukrycia przeznaczonego do doraźnej ochrony mieszkańców. Będzie mogło się tam schronić około 300 osób.
Jakie są obecnie największe potrzeby mieszkańców zgłaszane podczas spotkań i rozmów?
Mieszkańcy najczęściej zwracają uwagę na sprawy bardzo konkretne: stan dróg i chodników, odwodnienie, bezpieczeństwo, oświetlenie, czystość czy dostępność usług. To właśnie pokazuje, jak blisko codziennych spraw mieszkańców jest samorząd. Dla jednych kluczowy jest bezpieczny dojazd dziecka do szkoły, dla innych chodnik przy ruchliwej ulicy czy bezpieczne przejście dla pieszych, a jeszcze inni zwracają uwagę na skuteczne odprowadzanie wody po ulewach.
Coraz częściej pojawiają się też kwestie bezpieczeństwa w szerszym znaczeniu: monitoring, obecność służb, przygotowanie na sytuacje kryzysowe, ochrona danych i ciągłość działania urzędu. Mieszkańcy widzą, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, słyszą o cyberatakach i awariach, dlatego oczekują, że miasto będzie odpowiedzialnie reagować.
Największą potrzebą, którą widzę ponad wszystkimi pojedynczymi tematami, jest oczekiwanie stabilności. Mieszkańcy chcą, żeby miasto rozwijało się spokojnie, rozsądnie i bez utraty swojego charakteru. I to jest kierunek, który od lat realizujemy i będziemy realizować w kolejnych latach.
Źródło: Biuletyn samorządowy „Echo Puszczykowa”

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.

Kosińskiego też czeka już od wielu lat na budowę a mieszkańcy nie są w ogóle o niczym informowani a urząd i nasz radny milczą jak zaklęci.
Skargi mieszkańców nie są wstanie zablokować ŻADNEJ inwestycji jeśli nie mają podstaw. W sprawie ul. Morenowej jest wyrok Sądu II SA/Po 37/25 – gdyby skarga była bezpodstawna w ogóle nie byłoby tematu. Czy jeśli z budową tunelu na Dworcowej coś się nie uda, też usłyszymy, że to wina mieszkańców? Mieszkańcy Puszczykowa to jacyś wszechmocni się wydają…
Nie dla tunelu