Berdychowski Volkswagen - Nowy T-Roc

„Nie wszyscy umrzemy, ktoś musi przeżyć i wrócić”

Janina Juchacz – Sroczyńska była mieszkanką Rogalina. Należała do grupy konspiracyjnej „Dla Ciebie Polsko” Konrada Latanowicza, który był jej komendantem. Pomoc Anglikowi G. J. Pritchardowi kosztowała ją ponad 3,5 roczny pobyt w obozach. Wróciła do domu w 1945 roku.

Zmęczyliśmy się pomaganiem. Brakuje podstawowych produktów dla Ukrainy

Czy zmniejszyły się potrzeby Ukraińców? – Nie, skończył się nasz zapał – odpowiada z goryczą Przemek. – Jesteśmy krótkodystansowcami: dajemy z siebie wszystko na starcie, ale nie możemy dobiec do mety. A problemy się piętrzą.

Zdali test na człowieczeństwo celująco, choć zapłacili za to życiem. Historia rodziny Hoffów z Rogalinka

Część osób na zdjęciu szeroko się uśmiecha. U niektórych widać spore przejęcie – w końcu obecność aparatu fotograficznego w 1941 roku to nie codzienność. Patrząc na tą czarno-białą fotografię nikt by nie przypuszczał, jak straszną historię przeżyje chwilę później ta rodzina: Rozalia i Ignacy Hoffa z Rogalinka wraz z dziećmi.

Na zdjęciu_ od lewej stoją Konrad Latanowicz, Jimm Pritchard, Clark (Anglik, przyszedł z Latanowiczem), Francis McElwee, Norman Cullity, Stefan Hoffa, Mieczysław Sumiński (przyszedł z Latanowiczem). Siedzą, od lewe (1)

Mosińska społeczność stworzyła magazyn realnej pomocy dla Ukrainy

– Tymon, skąd Ci ludzie się tu wzięli? Skąd ten tłum?
– Nie mam pojęcia. Ale się przydadzą!

Niedzielne popołudnie, godzina 15. Pod siedzibą firmy Foodmania przy ulicy Krasickiego w Mosinie ruch jak w popołudniowym szczycie komunikacyjnym. Podjeżdżają auta osobowe, niektóre z przyczepkami. Inni maszerują z siatkami lub skrzynkami, pojawiając się znikąd. Większość w dresach, bo przyszli do pracy. Pomóc. Mogą, bo mieli to ogromne szczęście, że obudzili się dziś rano w swoich ciepłych łóżkach, z dachem nad głową. Czyli mieli dużo więcej niż ci, dla których tu przyszli.

Buty dziecięce podzielone na rozmiary

Wywiad z Moniką Kujawską, nową prezes ZUK i PUK w Mosinie

Rady Nadzorcze ZUK i PUK poinformowały o wyborze na stanowisko Prezesa Zarządu Zakładu Usług Komunalnych sp. z o.o. w Mosinie oraz Prezesa Zarządu Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych sp. z o.o. w Mosinie panią Monikę Kujawską. Rady podjęły decyzję jednogłośnie na podstawie oceny dotychczasowej pracy pani Moniki Kujawskiej na rzecz spółek w okresie od 10 września 2021 r.

Prezes Rady Nadzorczej spółek ZUK i PUK, pani Monika Kujawska

Korzyści, jakie daje nam muzyka. Wywiad z Piotrem Selke, założycielem mollDur

Muzyka jest nieodłącznym elementem mojego życia. Niesamowite jest to, że taki człowiek jak Piotr jest w stanie zachęcić do grania tych wszystkich utalentowanych ludzi. Do poznawania i czerpania radości z dzielenia się muzyką.”

logo mollDur

“Rzucamy światło na kogoś, kto jest wart tego światła” – wspomnienie o Zygmuncie Pniewskim

Zagłębiając się w temat wspomnień o Zygmuncie Pniewskim nie przypuszczałam, że przerodzą się one w cykl niekończących się historii. Piękne to historie, bo pokazujące, jak wiele może dać innym jeden człowiek, dzieląc się swoimi pasjami, a przede wszystkim – żyjąc z pasją. Zapraszam do lektury kolejnych opowieści ludzi, którzy mieli szczęście spotkać na swojej drodze Zygmunta Pniewskiego.

Z. Pniewski jako reporter Gazety Poznańskiej, rok 1961.

„Staramy się zmienić świat na lepszy” – jubileusz stulecia harcerstwa w Mosinie

W tym roku mija sto lat, odkąd na ziemi mosińskiej zaczęło rozwijać się harcerstwo. W 1921 r. z inicjatywy Feliksa Szulakiewicza, Marcina Stachowiaka i Stefana Jelewskiego, powstała Drużyna Harcerzy im. Bolesława Chrobrego. O ważnych wydarzeniach z historii harcerstwa widzianych z perspektywy własnych, harcerskich doświadczeń rozmawiamy z komendantką Hufca ZHP im. Bolesława Chrobrego, harcmistrz Magdaleną Jakubowską.

Ta znajomość „otwierała horyzonty, pokazywała złożoność świata, jego piękno i brak jednoznaczności”

Na pomysł kolejnego odcinka wspomnień o Zygmuncie Pniewskim wpadliśmy właściwie jednocześnie z jego synem, Sławomirem. Od jakiegoś czasu byłam ciekawa, jak wspominają Pniewskiego ludzie, z którymi współpracował, przyjaźnił się, kontaktował. Jakim według nich był człowiekiem? Co było w nim najbardziej interesującego? Jak zapamiętali tę relację?

Ostatni z rodu…

Tak o sobie mówi Marian Obierski. Właśnie skończył 91 lat. Syn powstańca wielkopolskiego, zasłużonego dla Mosiny przedwojennego rajcy miejskiego i autora wielu projektów mosińskich domów. Pan Marian sięga do swojej doskonałej pamięci i wydobywa kolejne okruchy historii.

Marian Obierski

„Siedzieliśmy przy otwartym oknie i słyszeliśmy niemieckie strzały egzekucyjne”

Jakiś czas temu na łamach naszej gazety pisaliśmy o niezwykłych i silnych kobietach z naszego miasta. Jedną z nich była Wiktoria Myszkier (1901-1993). Nauczycielka języka polskiego, historii, geografii, przyrody, rachunków oraz religii, po wojnie – języka polskiego i historii. Prowadziła naukę także w klasach początkowych I-III. Udało mi się porozmawiać z jej córką Marią Renatą Preibisz – Dera. Opowiedzianą historią rodziny udowodniła kolejny raz niezwykłość swojej matki oraz przybliżyła losy jej rodziny w czasach wojny.

Wiktoria Myszkier – nauczycielka, bohaterka

„Mówiło się, że Pniewski zna wszystkich” – wieloletnie przyjaźnie i owocna współpraca

Przystępując do opracowania kolejnej części wspomnień o Zygmuncie Pniewskim nie mogę oprzeć się wrażeniu, że o tym człowieku można pisać bez końca. Zachwyca mnie nie tylko jego wszechstronna wiedza, pasja, z jaką podchodził do każdego tematu, ale też konsekwencja w działaniu, umiejętność dzielenia się wiedzą i wykorzystania jej. Zainteresowania Pniewskiego rodziły znajomości, a te z kolei przeradzały się niejednokrotnie w wieloletnie przyjaźnie i współpracę owocującą dorobkiem naukowym, z którego korzystają kolejne pokolenia.