– Pierwszego września w nasz dom na Jasnej w Krośnie uderzyła bomba, dach i szczątki rozleciały się w promieniu 100 metrów. To, że moja rodzina wyszła z tego żywa można potraktować jako cud. Wszyscy jednak zostali ranni.
Czytaj więcej– Pierwszego września w nasz dom na Jasnej w Krośnie uderzyła bomba, dach i szczątki rozleciały się w promieniu 100 metrów. To, że moja rodzina wyszła z tego żywa można potraktować jako cud. Wszyscy jednak zostali ranni.
Czytaj więcej