aplikacja ebok - aquanet

Wojtek Pierzchalski | piątek, 13 Mar, 2020 |

Nieprawdziwe informacje w związku z koronawirusem. Jak nie dać się dezinformacji i „fejkom”.

Na świecie ogłoszono w tym tygodniu stan pandemii koronawirusa. Codziennie internet i media obiegają niepokojące obrazki z północnych Włoch. Informacje o zapadającej się służbie zdrowia i czerwonych strefach, budzą wśród wielu osób obawy, czy to samo nie wydarzy się w Polsce. Na fali relacji z regionu Lombardii, z dnia na dzień w naszym kraju pojawia się coraz więcej plotek i fałszywych informacji. Tłumaczymy jak nie dać się dezinformacji i fake newsom

SPRAWDŹ STRONĘ INTERNETOWĄ

W internecie roi się od stron, które rozpowszechniają fałszywe informacje. Niektóre z nich na pierwszy rzut oka mogą nam się wydać sprawdzone i godne zaufania. Są jednak znaki, które podpowiadają nam, które z nich są fabrykami fałszywych informacji. Na co zwrócić uwagę?

Adres strony internetowej: niektóre fałszywe strony mają podobne adresy do prawdziwych. Np. https://www.gazeta-mosina.pl/ to pełny, prawdziwy adres URL naszej strony. Fałszywa strona mogłaby mieć np. adres https://www.gazetamosina.pl/ czy https://www.gazeta-mosina.com.pl/

Czy tytuł jest krzykliwy? Strony z fake newsami często w swoich tytułach używają pisanych wielkimi literami słów takich jak „SKANDAL” „WOW” „NIEPRAWDOPODOBNE”

Czy autor tekstu się podpisał? Na naszej stronie mogą państwo znaleźć podpisy naszych autorów. Jeśli nad tekstem pracowała więcej niż jedna osoba, jest oznaczony jako Redakcja. W przypadku fałszywych źródeł informacji autor często się nie podpisuje. Jeśli się podpisał, warto sprawdzić, czy jesteśmy w stanie odnaleźć inne jego teksty. Jeżeli nie trafimy na takie, możemy podejrzewać, że mamy do czynienia z fałszywymi informacjami.

Czy w tekście są cytaty? Brak cytatów w tekście powinien zapalić u nas lampkę ostrzegawczą. Na stronach prawdziwych portali, szczególnie na kontrowersyjne tematy, zamieszczane są wypowiedzi.

Czy są podane źródła danych i cytatów? Wątpliwości powinny wzbudzić dane przytoczone bez źródła lub takie, których nie da się odnaleźć.

SPRAWDŹ PROFIL NA FACEBOOKU, TWITTERZE, INSTAGRAMIE

Fałszywe informacje rozsiewane są również na facebooku czy w innych mediach społecznościowych. Na co powinniśmy zwrócić uwagę, zanim poinformujemy sąsiadów o otoczeniu naszej miejscowości przez wojsko?

Czy konto jest zweryfikowane? Większość prawdziwych kont przy swojej nazwie ma niebieski “ptaszek”. To znak, że konto jest zweryfikowane przez portal i jest prawdziwe.

Tweet ze zweryfikowanego konta Kancelarii Premiera. Widoczny niebieski “ptaszek” i zdjęcie profilowe.

Czy konto ma zdjęcie profilowe? Większość fałszywych kont nie ma zdjęć profilowych. To samo tyczy się Facebooka, Twittera i Instagrama.

Tak wyglądające konto powinno wzbudzić nasze wątpliwości: brak weryfikacji, zdjęcia profilowego, duża liczba obserwowanych, tylko trzy osoby obserwujące.

Czy posty są monotematyczne albo nielogiczne? Skrajności powinny zwrócić naszą uwagę. Większość fake kont publikuje informacje tylko na jeden temat lub na kompletnie ze sobą niezwiązane.

Czy mogę sprawdzić listę znajomych konta na Facebooku lub obserwujących na Twitterze i Instagramie? Często fałszywe konta na Facebooku mają ukryte listy znajomych lub wcale ich nie posiadają. Na Instagramie naszą uwagę powinna przykuć sytuacja, gdy konto obserwuje bardzo dużo użytkowników, ale nie jest ono obserwowane przez nikogo lub bardzo mało osób.

Fałszywe konto na Facebooku: brak postów, zdjęcia w tle, świeżo założone, duża aktywność na grupach, brak możliwości wyświetlenia znajomych. Źródło: www.socialmediarevolver.com

JAK NIE DEZINFORMOWAĆ INNYCH?

Nie piszmy w komentarzach niesprawdzonych informacji. Sprawdźmy, jakie jest źródło naszej wiedzy. Czy jest to wiarygodna instytucja/osoba. Opierajmy się na źródłach rządowych czy organizacjach z doświadczeniem i renomą. Korzystajmy ze stron i profilów rządowych: ministerstw, kancelarii, rzeczników. Wiedzę czerpmy z krajowych lub międzynarodowych portali informacyjnych, co do których mamy pewność, że są prawdziwe i rzetelne. Opierajmy się na informacjach podanych przez agencje prasowe: PAP w Polsce, czy Reuters na świecie. Przysłowiowa „koleżanka z urzędu” nie jest wiarygodnym źródłem informacji. Podawanie domysłów w ten sposób uzyskanych, może niepokoić innych i wprowadzać chaos informacyjny, który w kryzysowych sytuacjach jest nam wszystkim niepotrzebny i może okazać się niebezpieczny.

Nie udostępniajmy materiałów, które mogą być fałszywe. Opierając się na wiedzy, którą postaraliśmy się państwu przekazać powyżej, sprawdzajmy prawdziwość stron internetowych i profili w mediach społecznościowych. Udostępniona przez nas fałszywa informacja zaczyna żyć w internecie własnym życiem. Może doprowadzić do ogromnego chaosu.

Korzystajmy z platform, które zajmują się sprawdzaniem prawdziwości informacji np.: konkret24, demagogdemaskator24.

Demaskator24.pl-strona fact-checkingowa, czyli taka, która sprawdza prawdziwość informacji pojawiających się w internecie i mediach.

Poniżej podajemy państwu strony instytucji, z których informacje na temat koronawirusa są prawdziwe i należy z nich korzystać w obliczu zagrożenia epidemiologicznego:

-Główny inspektorat sanitarno-epidemiologiczny: https://gis.gov.pl/

-Wojewódzka stacja sanitarno-epidemiologiczna w Poznaniu: https://wsse-poznan.pl/

-Powiatowa stacja sanitarno-epidemiologiczna w Poznaniu: http://www.psse-poznan.pl/

-Światowa Organizacja Zdrowia (WHO): https://www.who.int/

-Urząd miejski w Mosinie: https://www.mosina.pl/komunikaty-koronawirus

-Miasto Poznań: https://www.poznan.pl/mim/wortals/?wo_id=364

-Ministerstwo Zdrowia: https://www.gov.pl/web/zdrowie  , https://www.gov.pl/web/koronawirus

-Urząd Wojewódzki w Poznaniu: https://www.poznan.uw.gov.pl/

-Kancelaria Premiera: https://www.premier.gov.pl/

 

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 10.0/10 (Głosujących: 4)
Nieprawdziwe informacje w związku z koronawirusem. Jak nie dać się dezinformacji i „fejkom”., 10.0 out of 10 based on 4 ratings

Skomentuj