Salon VW Berdychowski Osa Nieruchomości Mosina - działki, mieszkania, domy Wiosenny repertuar trendów w Starym Browarze
Redakcja GMP | poniedziałek, 19 lut, 2024 | komentarze 4

Renesans kół gospodyń wiejskich

Na terenie gminy Mosina jest zarejestrowanych 10 kół gospodyń wiejskich. Czy to zapisy sprzed lat? Forma żartu? Nic bardziej mylnego. Choć działania dzisiejszych kół i często średnia wieku ich członkiń nieco odbiega od powszechnie utartego schematu, jedno jest pewne: jesteśmy świadkami renesansu tej formy aktywności społecznej na lokalnym szczeblu.

Czapurskie gospodynie
Z paniami z koła gospodyń wiejskich z Czapur spotykam się w lokalnej restauracji późnym popołudniem. Każda z pań po pracy, pomiędzy obowiązkami zawodowymi a domowymi. Gdzie i po co wcisnąć tu jeszcze działalność koła? – Myślę, że dzisiejszy powrót do korzeni, czyli do tych spotkań w formie kół gospodyń to potrzeba wzajemnego poznania, spędzenia czasu, podzielenia się doświadczeniami – przyznaje Violetta.

Czapurskie koło gospodyń to dopiero raczkująca działalność: zarejestrowali się dopiero rok temu. Pomysł powołania stowarzyszenia padł przy okazji zeszłorocznej kampanii wyborczej na sołtysa w Czapurach. – Powstał czat grupowy w mediach społecznościowych dla mieszkańców wsi. To tam pojawiła się pierwsza iskra, by takie koło stworzyć – tłumaczy Ola. – Irena, Kinga, Ania i Monika to czwórka, która zapoczątkowała tę inicjatywę. Przyznały, że podpatrzyły funkcjonowanie tej grupy w sąsiednich Kamionkach, które tworzą świetną, dobrze funkcjonującą wspólnotę. Trochę się nimi zainspirowały, a przy okazji dowiedziały się także, że na taką działalność koła można pozyskać środki – dodaje Viola.

Co warto podkreślić, średnia wieku, przynajmniej w czapurskim kole, jest daleka od stereotypowego wyobrażenia takiego stowarzyszenia. Większość ma 35-45 lat.

Koło gospodyń z Czapur na jednym z festynów. Fot. KGW Czapury

Koło gospodyń z Czapur na jednym z festynów. Fot. KGW Czapury

10 kół w gminie. Cel? Budowanie wspólnoty
Koła gospodyń wiejskich na terenie gminy Mosina działają z różnym zaangażowaniem: część życia niektórych z nich można obserwować w mediach społecznościowych. Punkt wspólny wszystkich kół jest zawsze jeden: wspólne działanie. I tak koło z wsi Nowinki i Drużyna, „Babeczki i Ciacha” organizowało w ostatnich miesiącach spotkania, Mikołajki dla dzieci, zabawę andrzejkową, wspólne wyjście na bowling czy festyny. Jak podkreślają, w większości akcji ściśle współpracują z sołectwem i instytucjami, które chcą działać lokalnie. Koło „Piękni i młodzi” z Pecnej organizowało wspólny sylwester z kołem emerytów i rencistów, odpalanie i ubieranie choinki, „Biesiadę Pyry z Gzikiem” i letnie kino pod chmurką. Panie z koła z Mieczewa wywalczyły dofinansowanie i wczesną wiosną będą wspólnie z mieszkańcami tworzyć ogródek dla pszczół, warsztaty pszczelarskie oraz zajęcia o tych owadach dla najmłodszych ze wsi. Za nimi chociażby spotkanie na wspólne gotowanie grochówki na wieczór patriotyczny, warsztaty kosmetyczne, zorganizowały także wiele atrakcji z okazji Tour de Pologne, festyn i wspólne piesze wycieczki.

Podstawowym zadaniem i rolą kół gospodyń w lokalnej społeczności jest jednak zwyczajna obecność: spotkanie z drugim człowiekiem, rozmowa. – Prozaiczną przyczyną tak dużej fali reaktywacji kół jest możliwość finansowania ich z budżetu – przyznaje Violetta. – Ale najważniejsze jest tu wyjście z domu, spotkanie, wzajemne wsparcie. Jesteśmy razem, ze sobą, dla wielu kobiet ma to ogromne znaczenie. Pracując dla kogoś: lokalnej społeczności czy charytatywnie, też się zyskuje wiele dla siebie – podkreśla.

– Na naszym świątecznym spotkaniu padła propozycja, by każdy powiedział, czemu do koła w ogóle wstąpił – mówi Małgosia. – Okazało się, że koło stało się miejscem, gdzie zaczęliśmy szukać znajomych. Jesteśmy największym sołectwem w Mosinie. To nasze miejsce spotkań, odprężenia, nieraz i wyżalenia. Kiedy moja i Violi córka trafiły do jednej klasy do poznańskiej szkoły, dowiedziałyśmy się o tym dopiero po dwóch miesiącach, nie znając się wcześniej, nie mając świadomości że jeździmy z tej samej wsi, mieszkając niemal obok siebie – podkreśla Małgosia.

– Prawda jest taka, że mieszkamy obok siebie, a się w ogóle nie znamy – przyznaje Ola. – Dlatego ruszamy z cyklicznymi spotkaniami koła. Wpisaliśmy się w harmonogram świetlicy na ten rok i w pierwsze poniedziałki miesiąca, począwszy od lutego, będziemy się spotykać przy kawie, by mieć możliwość omówienia oczekiwań i planów, w jakim kierunku pójść – dodaje.

– Bardzo nam też zależy, żeby wyjść do ludzi i odczarować Czapury – mówi Viola. – Głównie kojarzymy się z ciastami. Są pyszne, owszem, ale chcemy to zmienić. Działamy znacznie szerzej, pomimo krótkiego czasu działalności. Za nami warsztaty z naturoterapii i haftu krzyżykowego. We współpracy z sołtysem i radą sołecką udało się zorganizować dożynki i kino letnie, a także spotkanie świąteczne dla najstarszych mieszkańców wsi. Uczestniczyłyśmy w Mikołajkach w Mosinie prezentując nie tylko swoje wypieki, ale również rękodzieło. W zorganizowanej wycieczce na Winobranie do Zielonej Góry wzięły też udział członkinie zaprzyjaźnionych okolicznych kół. W tym roku dopiero będzie się działo! – wyliczają członkinie czapurskiego koła.

Panie z KGW Mieczewo wygrały konkurs firmy Diamant, dzięki czemu na wiosnę odbędą się m.in. warsztaty pszczelarskie. Fot. KGW Mieczewo

Panie z KGW Mieczewo wygrały konkurs firmy Diamant, dzięki czemu na wiosnę odbędą się m.in. warsztaty pszczelarskie. Fot. KGW Mieczewo

Rys historyczny
Zrzeszanie się kobiet na ziemiach polskich sięga połowy XIX wieku, gdzie założono „Towarzystwo Gospodyń”. Pierwsza organizacja, która otrzymała nazwę „Koło Gospodyń Wiejskich” założona została w dzisiejszym województwie łódzkim, we wsi Janisławice, w 1877 roku. W miarę upływu lat termin zataczał coraz szersze kręgi, a od 1918 używany jest jako określenie organizacji kobiet wiejskich. W latach międzywojennych organizacja zrzeszająca koła z terenu całej Polski miała już ponad 52 tysiące członkiń z prawie 3 tysięcy kół.

Od 2018 funkcjonowanie kół gospodyń wiejskich w Polsce podlega specjalnej ustawie. Zgodnie z zapisami „koło gospodyń wiejskich jest dobrowolną, niezależną od administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego, samorządną społeczną organizacją mieszkańców wsi, wspierającą rozwój przedsiębiorczości na wsi i aktywnie działającą na rzecz środowisk wiejskich. Koło gospodyń wiejskich reprezentuje interesy i działa na rzecz poprawy sytuacji społeczno-zawodowej kobiet wiejskich oraz ich rodzin, a także wspiera wszechstronny rozwój terenów wiejskich”.

Wszystkie koła gospodyń w Polsce są wpisane w rejestr i nabywają osobowość prawną. Nadzór nad działalnością kół sprawuje Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Nauka przedsiębiorczości
Wielkopolska wiedzie prym w ilości zarejestrowanych kół gospodyń wiejskich w Polsce. W tej chwili w Polsce jest ponad 14 tysięcy stowarzyszeń, z czego ponad 4 tysiące pojawiło się w ostatnich trzech latach. Swoiste pojawianie się nowych kół niemalże jak grzybów po deszczu wynika z możliwości uzyskania dotacji z budżetu państwa na działalność koła w swojej wsi.

– Obecnie KGW pełnią rolę takich małych, dobrze funkcjonujących biznesów. Mogą się wiele nauczyć w ten sposób, mogą się nauczyć wielu mechanizmów rynkowych, mogą się nauczyć kontaktu z klientem, ale mogą też inwestować przez te zarobione pieniądze, w swój rozwój, w rozwój swych małych miejscowości – tłumaczy Aleksander Peszka z Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi.

Renesans kół gospodyń wiejskich w Polsce to także powrót do korzeni: dbania o tradycję polskiej wsi w postaci wychowywania pokoleń w duchu wspólnoty. Choć organizacje te znacząco zmieniły swój charakter na przestrzeni lat, to cel nadrzędny jest wciąż ten sam: troska o relacje międzyludzkie i najbliższe otoczenie, w którym przyszło nam żyć.

Koło Gospodyń Wiejskich „Piękni i Młodzi” podczas „Biesiady Pyry z Gzikiem” w Pecnej. Fot. KGW Pecna

 

Napisano przez Redakcja GMP opublikowano w kategorii Aktualności, Mosina

Tagi: ,

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Wasze komentarze (4)

  • dziki prawdę mówi
    poniedziałek, 19 lut, 2024, 14:53:06 |
    • Jacek
      poniedziałek, 19 lut, 2024, 20:10:49 |

      Tylko co to ma wspólnego z kołami gospodyń wiejskich? Dziki wyciąga ciekawe wnioski, ale nie traktował bym go jako prawdę objawioną.

      2
      2
  • Płotka
    poniedziałek, 19 lut, 2024, 23:03:22 |

    Czym się różni obecnie gospodyni wiejska od miejskiej ? Napewno miejscem zamieszkania ( wieś , miasto) a poza tym , ….???

    • Gość
      wtorek, 20 lut, 2024, 11:16:23 |

      Gospodyni wiejska znalazła sponsora.Za pieniądze na działalność miały pójść głosy w wyborach. Nie wyszło

      6
      3

Skomentuj