Samochód osobowy dachował dzisiaj (1.10) na ul. Libelta w Puszczykowie. Strażacy wydobyli z pojazdu jedną osobę, która następnie została przekazana ratownikom medycznym i trafiła do szpitala.
Do wypadku doszło dzisiaj rano. Jak przekazuje Ochotnicza Straż Pożarna w Puszczykowie, zgłoszenie wpłynęło o godz. 8:53. Według informacji przekazanych służbom samochód osobowy miał dachować, a jedna osoba była nieprzytomna.
Na miejsce skierowano strażaków z OSP Puszczykowo oraz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 9. W działaniach uczestniczyły również policja, zespół ratownictwa medycznego oraz Straż Miejska.
„Poszkodowany został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowany do szpitala” – poinformowała OSP Puszczykowo.
Nie są znane szczegóły dotyczące stanu zdrowia poszkodowanego. Przyczyny i dokładny przebieg zdarzenia ustala policja.

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.



Nie strażacy wydobyli, tylko dwójka cywilów samodzielnie przechyliła auto i wyciągnęła człowieka na zewnątrz. Strażacy i karetka były później.
Dobrze że nie dachował godzinę wcześniej, gdy pełno dzieciakow idzie ta droga do szkoły
„Przyczyny ustala policja”. Serio? Jakby jechał 40 kmh to by nie dachował.
Serio. Jechał dość normalnie, jak reszta aut. Dachował, bo go płot „wyrzucił”, a nie bo prędkość.
Tak, i jeszcze najechał na wielką sprężynę, wywaliło go jak na trampolinie – byłem świadkiem!
Kolego, jechałem za nim.
Niech miasto się wypowie ile razy mieszkańcy zgłaszali to miejsce jako niebezpieczne i co zrobili zakresie poprawy tego bezpieczeństwa.
Z roku na rok jest coraz gorzej – chyba nikomu już na Puszczykowskim spokoju nie zależy. Kiedyś tu było wyjątkowo, teraz mieścina jak każda inna
Puszczykowo to i tak oaza spokoju. Przyjedźcie zobaczyć mosińską patologię na drogach. Strach z domu wychodzić.
Mosina to dramat. Sam tutaj mieszkam ale podjąłem decyzję o wyprowadzce właśnie przez piratów, alkoholizm i smog. Można sobie skrzywić psychikę codziennymi widokami i bezczynnością służb.
Ja chętnie bym się wyprowadził z tego samego powodu co Pan, ale utopiłem oszczędności życia w nieruchomość. Niestety Mosina zrobiła się bardzo nieprzyjemnym miejscem do mieszkania. Zmiana władzy nie pomogła.