Marta Mrowińska | piątek, 2 Gru, 2016 | komentarze 3

Endorfiny w Adrenalinie

Prezentujemy jedno z ciekawych miejsc w Mosinie, doskonałe do spędzenia czasu w sposób aktywny i jednocześnie bardzo interesujący. Z Izabelą Nowicką – Błaszczyk i Jackiem Błaszczykiem, właścicielami Klubu Adrenalina Fitness w Mosinie rozmawia Marta Mrowińska

14444783_361077767571146_8208173600236730076_o

Adrenalina Mosina

M.M. Skąd się wziął pomysł na Adrenalinę?

Pomysł zrodził się z pewnością z braku takiego miejsca w okolicy. Mieszka tutaj dużo osób aktywnych fizycznie, uprawiających różne sporty czy chociażby zainteresowanych fitnessem, a dojeżdżały do klubów w Poznaniu, Luboniu, Śremie – stąd wzięło się zapotrzebowanie na takie miejsce w Mosinie. Sami czuliśmy taką potrzebę – przeprowadziliśmy się do Mosiny cztery lata temu i poczuliśmy się trochę odcięci od naszych dotychczasowych aktywności, bo dojeżdżanie np. do Poznania, żeby poćwiczyć, zajmowało bardzo dużo czasu. Dlatego pomyśleliśmy, że stworzymy klub fitness w Mosinie.

M.M. Czym się kierowaliście tworząc koncepcję klubu Adrenalina Fitness?

Jednym z kluczowych założeń przy tworzeniu wizji tego miejsca było skoncentrowanie się na atmosferze. Chcieliśmy, aby było to miejsce gdzie można ćwiczyć pod okiem profesjonalnych trenerów, ale także spotkać nowych ludzi, zrelaksować się i oderwać od codziennych obowiązków. Zależy nam, by panowała tutaj przyjacielska, ciepła atmosfera, żeby tworzyły się relacje między ludźmi.

M.M. I chyba się to udaje.

Zauważyliśmy, że stworzyły się grupy ludzi, którzy wcześniej się nie znali, a teraz spędzają ze sobą czas. Okazuje się, że niektórzy z nich mieszkali obok siebie w jednym budynku i nie mieli okazji, żeby ze sobą porozmawiać. Teraz spotykają się nie tylko w klubie, ale także poza nim. Bardzo nas to cieszy, bo oznacza, że założenie udaje się realizować.

img_0094

M.M. A skąd się wzięła nazwa: Adrenalina?

Chodziło o oddanie emocji, ekscytacji podczas uprawiania aktywności, pokonywania własnych słabości. Jacek: Ja też biegam i od jakiegoś czasu biorę udział w zawodach biegowych. Podczas takiego wydarzenia, kiedy startuje dużo ludzi, uwalnia się dodatkowa energia – właśnie za sprawą adrenaliny. Jest to bardzo przyjemne, daje takiego „kopa”, że potem człowiek chodzi z tą pozytywną energią przez kilka następnych dni i to aż widać w oczach. Stąd wzięła się nazwa klubu – Adrenalina. Chcieliśmy, by kojarzyła się nie tylko z samym klubem, ale w ogóle z czymś pozytywnym, właśnie z tą dobrą energią.

M.M. Jakie jeszcze założenia, wizje klubu mieliście, co udało się zrealizować do tej pory?

Budowanie strategii marketingowej zajęło nam dużo czasu. Do końca nie wiedzieliśmy, jak to zadziała, ale zawsze, kiedy coś robimy, staramy się myśleć tak, jakbyśmy to my byli klientami klubu i jak sami byśmy odbierali poszczególne działania. Jacek: Poza tym, jesteśmy zupełnie różnymi osobowościami, ja mam czasami nieco inną wizję klubu niż Iza. Ona jest osobą ekstrawertyczną i dużą wagę przywiązuje do wsparcia grupy ludzi przy realizacji celów treningowych, ja z kolei doceniam potrzebę spokoju i przestrzeni podczas ćwiczeń. Zależy nam na tym, aby ludzie o różnym podejściu do życia znaleźli w klubie propozycję dla siebie. Iza: Mieliśmy dwa cele, które chcieliśmy osiągnąć: by na siłowni znalazły się panie (siłownie w okolicy były zdominowane przez panów lub też znajdowały się takie tworzone tylko dla pań), a na zajęciach grupowych (zdominowanych zwykle przez panie) – panowie. I to się udało.

img_7375

M.M. Jak dobieraliście kadrę? Zatrudniacie zespół specjalistów, do których można mieć pełne zaufanie.

Było to dla nas zaskoczeniem, że nie było z tym problemu. Okazało się, że w Mosinie i okolicach mieszka wiele osób, które dojeżdżały do pracy do innych miejscowości i dla nich jest to dobra okazja, że mogą na miejscu i realizować swoje pasję. Szukaliśmy przede wszystkim ludzi z doświadczeniem. Ważna była pierwsza rozmowa, wrażenie, że “nadajemy na tych samych falach” – bo jeśli mamy ze sobą współpracować to ważne, żebyśmy potrafili się dobrze porozumieć. W kolejnym etapie doradzała nam firma zewnętrzna, która od strony profesjonalnej oceniała kompetencje poszczególnych osób.

W zespole panuje dobra atmosfera, bo kadra nie konkuruje ze sobą, ale współpracuje. Nasi trenerzy doradzają sobie wzajemnie przy treningach, pomagają, wymieniają się pomysłami. Są to ludzie z pasjami i chętnie dzielą się nimi z naszymi klubowiczami.

M.M. Oferta klubu jest bardzo bogata. Co zaproponowalibyście na początek komuś, kto nigdy nie był aktywny, a chciałby zacząć ćwiczyć?

Zawsze, kiedy do klubu przychodzi nowa osoba, doradzamy trening wprowadzający. Trener pyta o osobiste cele klubowicza, ewentualne ograniczenia czy przeciwwskazania. Może wówczas odpowiednio pokierować i zaproponować właściwe zajęcia, wyeliminować te ćwiczenia, których dana osoba nie może wykonywać. Dbamy o profesjonalne podejście. Co innego bowiem zaproponujemy osobie, która jest aktywna i chce dalej się rozwijać, a co innego takiej, która nigdy nie ćwiczyła. Chcemy ludzi motywować do aktywności fizycznej, bo sami po sobie wiemy ile daje to pozytywnej energii do życia. W ofercie klubu mamy również konsultacje z fizjoterapeutą dla tych osób, które z kolei chciałyby ćwiczyć, ale boją się z powodu różnych dolegliwości. Z panią dietetyk można skonsultować się w kwestii wskazówek dotyczących diety i sposobu odżywiania. Doradzi ona, jak zmienić nawyki żywieniowe, które pomogą w osiągnięciu zamierzonego celu.

41-custom

M.M. Zbliża się rok istnienia klubu. Z czego szczególnie jesteście zadowoleni, co chcielibyście kontynuować?

Iza: Cieszymy się, że udało nam się zarazić tak wiele osób pasją do aktywnego trybu życia. Jednym z naszych małych sukcesów jest stworzenie czwartkowej grupy biegowej – to w dużej mierze zasługa Rafała, bo jest dobrym trenerem. Jest to grupa otwarta, przyjść może każdy, nie tylko klubowicze. Poza tym jako Klub startowaliśmy już trzykrotnie w biegach terenowych z przeszkodami (Bydgoska Masakra, Survival Race i Runmageddon). Muszę się pochwalić, że za każdym razem osiągamy coraz lepsze wyniki. Jacek: Ja bym chciał przekonać do aktywności więcej osób, które się wahają. Największą przeszkodą przed wstąpieniem do fitness klubu jest strach – ludzie boją się porównywać do innych, boją się, że są za mało sprawni, że w klubie wszyscy są fit, szczupli, młodzi i nie jedzą słodyczy (śmiech – wcześniej wszyscy przyznaliśmy, że lubimy słodycze – przyp. red.). A to nieprawda, to miejsce jest dla wszystkich. Bardzo satysfakcjonujące jest, kiedy widzimy u ludzi zmiany – są osoby, które ćwicząc tutaj znacznie zrzuciły wagę, zmieniły swój styl życia, czują się lepiej.  Iza: Wspólne ćwiczenia pomagają przełamywać bariery i pokonywać ograniczenia. Obojętnie czy razem z innymi biegamy, jeździmy na rowerze czy uprawiamy crossfit, ważne że poprzez nasze aktywności stajemy się coraz lepsi i sprawniejsi. To, że ćwiczymy wspólnie, stanowi dla wielu osób ogromne wsparcie. Widzimy, że każdy z nas zmaga się z różnymi ograniczeniami, nie wszystko potrafimy zrobić poprawnie od razu. Jednak dzięki pomocy trenerów i walce ze swoimi słabościami wielu naszych klubowiczów już osiągnęło swój cel (np. zrzuciło wagę), niektórzy wyznaczyli sobie kolejny (np. udział w wyścigach rowerowych czy starty w zawodach biegowych), a jeszcze inni zarazili się nowymi pasjami (np. biegi z przeszkodami). Najprzyjemniej jest, kiedy ludzie wychodzą z naszego klubu z uśmiechem na ustach, dużą dawką endorfin i mówią: do zobaczenia jutro :)

14444783_361077767571146_8208173600236730076_o

M.M. Czego Wam życzyć na dalszą działalność?

Oby dalej udało nam się tworzyć dobrą atmosferę. Najwięcej energii i radości daje nam satysfakcja naszych klubowiczów – to jest coś, co powoduje, że chce się dalej działać.

M.M. Życzę Wam tego z całego serca! I bardzo dziękuję za rozmowę.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 8.3/10 (Głosujących: 29)
Endorfiny w Adrenalinie, 8.3 out of 10 based on 29 ratings

Marta Mrowińska

redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej

Komentarze (3)

  • Ronin
    czwartek, 8 Gru, 2016, 8:20:25 |

    Niestety mieszkam za daleko żeby do was dołączyć, ale i tak zaraziliscie mnie bieganiem. Pozdrawiam !!!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (Głosujących: 1)
  • Joasia
    środa, 28 Gru, 2016, 17:04:51 |

    Bardzo fajny klub, ciekawie prowadzony. Cieszę się, że się rozwija.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (Głosujących: 3)
  • Gość
    poniedziałek, 13 Mar, 2017, 19:38:13 |

    Bardzo miła atmosfera w klubie. Lubię wspólne treningi organizowane przez Adrenalinę. Polecam wszystkim.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (Głosujących: 3)

Skomentuj