Strażacy wyłowili zwłoki topielca w jeziorze Dymaczewskim

Mosińscy strażacy wyłowili zwłoki topielca. Makabrycznego odkrycia dokonał mężczyzna pływający łodzią po jeziorze Dymaczewskim. Trwają czynności policyjno – prokuratorskie mające na celu identyfikację zwłok i przyczynę zgonu.

Więcej będziemy wiedzieć po wynikach sekcji, która wykaże co było przyczyną śmierci.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest to ciało mężczyzny, który zaginął w 2016 roku w Dymaczewie Nowym.

Jezioro Dymaczewskie WPN jesienną porą
Jezioro Dymaczewskie WPN
wozy strażackie JRG9 na miejscu akcji
wozy strażackie JRG9 na miejscu akcji

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Grafika przedstawiająca koncepcję drogi Babki–Świątniki

Mieszkańcy odpowiadają na protest. Powstała petycja popierająca budowę drogi Babki–Świątniki

Do Ministra Infrastruktury, Starosty Poznańskiego, władz gminy Mosina oraz Zarządu Dróg Powiatowych trafiła petycja mieszkańców …

10 komentarzy

  1. I odnalazł się niestety zaginiony. Pytanie, dlaczego nie szukano go w tym jeziorze już wcześniej. Przecież wiadomo było, że zaginiony jest z Dymaczewa N.

  2. Gorący region, najpierw ptasia grypa, teraz te zwłoki. Nieźle jak na taką małą wiochę.

  3. Zastanawia tylko fakt że nikt w Dymaczewie nie wiedział, że wyszedł nad jezioro i go nie szukali? I gdzie byli jego znajomi, rodzina w tym czasie?

  4. To był ten film o facecie w łódce

  5. Zacznijmy od tego że go wszyscy szukali nawet rodzina szkoda ze się nie znamy bo byśmy se inaczej pogadali

  6. Niewiarygodne po prostu. Taka tragedia i komentarze w stylu „gdzie była jego rodzina”- brak słów. Mordka raczej w mord… Powinna dostać a nie takie beznadziejne komentarze zamieszczać.

    • To prawda, tragedia i nie ma na ten temat dyskusji, zwłaszcza, że nikt nie spodziewał się, że nie żyje, a zwłaszcza, że był tak blisko domu.

Dodaj komentarz