Berdychowski Volkswagen - ID.4 Elektryczny SUV
Redakcja GMP | piątek, 10 gru, 2021 | 1 Komentarz

„Szpiegowski” aparat fotograficzny odnaleziony

Zygmunt Pniewski z fotografowaniem zetknął się już w czasie okupacji hitlerowskiej. Jego ojciec posiadał mieszkowy aparat marki Kodak. Niemcy postanowili jednak, że Polakom nie wolno było posiadać aparatów fotograficznych i fotografować. Bowiem uznawali, że z ich użyciem mogą prowadzić działalność szpiegowską. Pewnego razu ojciec Zygmunta Pniewskiego udał się ze swoimi znajomymi do Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu. Tam trafił na łapankę, podczas której gestapowcy przy rewizji odebrali mu ten właśnie aparat.

W tym czasie pojawiły się w drogeriach miniaturowe aparaty fotograficzne o nazwie Sida Extra, które mógł kupić każdy Polak. Ojciec kupił mu taki aparat i Zygmunt zaczął robić nim zdjęcia, twierdząc że to wspaniała sprawa, kiedy można fotografować rzeczywistość. Tak zaczęła się jego pasja do fotografowania. Początkowo robił zdjęcia rodzinne oraz – jak wspominał – fotografował ptaki, kominy i chmury. Do aparatów tych wkładało się specjalny miniaturowy film, na którym było można było zrobić siedem zdjęć.

Aparat fotograficzny SIDA EXTRA

Aparat fotograficzny SIDA EXTRA fot. Zbiory Sławomira Pniewskiego

Po niedługim czasie doszły jednak słuchy, że umożliwienie Polakom kupna tych aparatów jest wymierzoną w nich prowokacją. Niemcy podobno czyhali, aż jakiś Polak pojawi się gdzieś z takim aparatem, bo można go wtedy posądzić o szpiegostwo, aresztować i skazać. Od tego momentu ojciec Zygmunta nie pozwolił robić mu nim zdjęć publicznie.

Gdy wojna się skończyła jego wujek, który był fotografem, zachęcał go do robienia zdjęć i pożyczał mu swój aparat małoobrazkowy. Zygmunt fotografował wtedy zwierzęta, choć jak twierdził nie było to wcale łatwe, ponieważ człowieka do fotografii można odpowiednio ustawić, a ze zwierzętami nie jest taka łatwa sprawa.

Profesjonalny sprzęt fotograficzny Zygmunt Pniewski otrzymał dopiero w Muzeum Przyrodniczym w Poznaniu. Wykonywał nim dokumentacje badań w terenie, utrwalając na kliszy zwierzęta i rośliny. Sam nazywał siebie dokumentalistą, a nie artystą, gdyż zawodowo specjalizował się w fotografii dokumentalnej, makro i mikroskopowej. Przez ponad sześćdziesiąt lat uwieczniał na zdjęciach przyrodę.

Wspomniany na początku miniaturowy aparat Sida Extra zaginął tuż po wojnie, Zygmunt nie był w stanie go odszukać. Nastały lata, kiedy można swobodnie wyszukiwać stare przedmioty na aukcjach internetowych. Udało mi się na jednym z portali handlowych znaleźć podobny model aparatu, którym mój Ojciec posługiwał się mając 10 lat. Nie była to jednak dokładnie taka sama wersja tego aparatu.

Po śmierci Ojca w roku 2019 przejąłem jego archiwum wraz ze wszelkiego rodzaju sprzętem. Przeglądanie oraz porządkowanie tego archiwum było niezwykle żmudne, ale zaowocowało odnalezieniem wielu ciekawych pamiątek. W ten sposób udało mi się odnaleźć właśnie ten oryginalny, niemiecki aparat Sida Extra z tamtego okresu, kiedy Zygmunt Pniewski stawiał pierwsze kroki w robieniu zdjęć.

Sławomir Pniewski

Aparat fotograficzny SIDA EXTRA - z uwidocznieniem proporcji

Aparat fotograficzny SIDA EXTRA – z uwidocznieniem proporcji fot. Zbiory Sławomira Pniewskiego

Sławomir Pniewski z aparatem SIDA EXTRA

Sławomir Pniewski z aparatem SIDA EXTRA fot. Zbiory Sławomira Pniewskiego

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 10.0/10 (Głosujących: 3)
Napisano przez Redakcja GMP opublikowano w kategorii Aktualności, Mosina, Puszczykowo

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Wasze komentarze (1)

  • Woreczko
    niedziela, 12 gru, 2021, 22:36:25 |

    Fajna historia!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (Głosujących: 0)

Skomentuj


Ten wpis nie powstałby bez kawy. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne, postaw nam małą czarną. Z przyjemnością i jeszcze większym zapałem opiszemy dla Ciebie coś ciekawego.

Postaw mi kawę na buycoffee.to