Szachy w ostatnim czasie zyskały na popularności. Z nudnego sportu, gdzie nad planszą ślęczy się długie godziny, przerodziły się w pasjonujące rozgrywki. Dużą rolę odegrał serial „Gambit Królowej”, który przyciągnął przed ekrany sporą publiczność, co przerodziło się w zainteresowanie szachami.
27 lipca, w Miejskim Ośrodku Kultury odbyły się I otwarte mistrzostwa w szachach szybkich, zorganizowane przez Klub Sportowy 1920 Mosina. Uczestnicy walczyli o Puchar Burmistrza. Zwycięzcą turnieju został IM Marcin Sieciechowicz, drugie miejsce zajął FM Dawid Janaszak, a trzecie IM Igor Kowalski. Organizatorzy przyznali również nagrody specjalne – najlepszą zawodniczką została Dominika Stochniałek, najlepszym juniorem do lat 14 – Oleg Achinovich, a najlepszym seniorem 60+ – Eugeniusz Małecki. W turnieju brało udział 92 zawodników, najmłodszy miał 6, a najstarszy 80 lat.
– Zawody rozegrano systemem szwajcarskim na dystansie 9 rund, tempem 10 minut + 4 sekundy na posunięcie. Rywalizacja przebiegała w skupionej i sportowej atmosferze, a wiele partii kończyło się dramatycznie w niedoczasach. Już od pierwszych rund na czołowych szachownicach toczyły się zacięte pojedynki, a różnice punktowe w ścisłej czołówce utrzymywały się do ostatniej partii – relacjonuje organizator, Maciej Owsianny.
Zorganizowanie turnieju nie było łatwym zadaniem, ale dzięki pomocy prezesa klubu KS 1920 Mosina oraz MOK-u turniej był bardzo pozytywnie odebrany i być może w przyszłym roku czekają nas kolejne rozgrywki. Wszyscy zainteresowani, którzy chcieliby rozpocząć swoją przygodę z szachami mogą zapisać się na zajęcia do klubu, które prowadzi pan Maciej Owsianny.
Szachy są sportem, który skrada serca dzieci. Pierwsze kroki stawiają wraz ze swoimi rodzicami lub dziadkami, a potem doszkalają się sami, czytając książki czy trenując w klubie. – Polecam innym grę w szachy, jest fajna zarówno dla początkujących i zaawansowanych. Można mieć dużo radości, zabawy, no i jest ciekawie – mówi Piotr, uczestnik turnieju. – Szachy to sport psychiczny, więc jest całkiem trudny. Myślę, że może być dobry dla każdego ze względu na rozwój umysłu. Warto dołączyć do klubu, robić zadania szachowe, grać i trenować, a punkty i ranking same przyjdą. Szachy są dla mnie odskocznią od nauki i hobby – podkreślił Mateusz, nastoletni szachista. – Gram w szachy, bo zauważyłem, że jak nauczyłem się grać, to gra toczy się jak poezja, jak malowanie i tworzenie, a sam fakt tworzenia jest całkiem przyjemny. Teraz każdy nastolatek potrafi grać w szachy lub wykonywać ruchy. Polecam książkę Patricka Wolffa, to od niego zacząłem i nauczyłem się grać od podstaw do średniego poziomu, a potem już po prostu chce się grać w szachy – podsumowuje Franciszek.
Szachy wśród kobiet zdobywają na popularności. Przyczynił się do tego serial „Gambit królowej”, który osadzony w latach 50. i 60. XX wieku opowiadał historię Beth Harmon, sieroty, która odkryła w sobie talent szachowy. Ówczesne realia przedstawione w serialu pokazywały, że szachy są zdominowane przez mężczyzn. W tym sporcie rywale nie mają płci, ale można wyróżnić osiągnięcia mężczyzn i kobiet. Podczas niedzielnego turnieju najlepszą zawodniczką została Dominika Stochniałek, która swoją przygodę z szachami rozpoczęła już w pierwszej klasie szkoły podstawowej. – W szachach nie ma losowości, która jest w innych grach. Mamy wpływ na nasze decyzje i jeśli przegramy partię, to możemy mieć pretensje tylko do siebie, ale możemy przeanalizować nasze błędy. Wszystko opiera się na zasadach, które dotyczą wszystkich, niezależnie kim są, czy jak grają – podkreśla pani Dominika.
Gratulujemy zwycięzcom i wszystkim uczestnikom I otwartych mistrzostw w szachach szybkich w Mosinie. Liczymy na kolejne edycje turnieju i coraz więcej szachistów w naszej gminie.



Gazeta Mosińsko-Puszczykowska

