Zwrot w sprawie „afery alkoholowej” w Mosinie? Była pracownica OPS składa obszerne wyjaśnienia

Ustalenia kontroli wydatków na profilaktykę uzależnień w Mosinie spotkały się z reakcją byłej pracownicy OPS. Kwestionuje ona część wniosków Komisji Rewizyjnej i zwraca uwagę, że osób odpowiedzialnych za realizację programu nie poproszono o wyjaśnienia przed upublicznieniem raportu. W obszernym oświadczeniu przekazanym redakcji przedstawia własną wersję wydarzeń, zastrzegając anonimowość.

Była pracownica Ośrodka Pomocy Społecznej w Mosinie, która uczestniczyła w realizacji gminnego programu profilaktyki uzależnień, przedstawiła szczegółowe wyjaśnienia do raportu Komisji Rewizyjnej dotyczącego wydatkowania publicznych pieniędzy w latach 2022–2025.  Dokument, przekazany przewodniczącemu Rady Miejskiej, radnym i burmistrzowi 11 września 2026 r., zawiera zakwestionowanie części ustaleń kontroli, opis sposobu rozliczania wydatków oraz zarzuty dotyczące braku konsultacji z osobami, których praca została oceniona w raporcie.

Oświadczenie po publikacji raportu

Sprawa, określana w kuluarach mianem „afery alkoholowej”, nie zakończyła się na przedstawieniu wyników kontroli Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Mosinie. Po publikacji protokołu pojawiło się stanowisko byłej pracownicy OPS, która kwestionuje część wniosków komisji i przekonuje, że kontrolujący nie uwzględnili wszystkich dokumentów oraz wyjaśnień dotyczących realizacji programu. Osoba ta skontaktowała się z nami i poprosiła o zachowanie anonimowości.

Oświadczenie nosi datę 11 września 2026 r. i zostało skierowane do przewodniczącego Rady Miejskiej w Mosinie. Jego treść przekazano również Radzie oraz burmistrzowi Dominikowi Michalakowi. Autorka poprosiła o przekazanie wyjaśnień radnym, a w samym oświadczeniu odniosła się do kolejnych rozdziałów protokołu pokontrolnego.

Dokument jest obszerny. Dotyczy między innymi dokumentowania zakupów, rozliczania kolonii i warsztatów, prowadzenia świetlic opiekuńczo-wychowawczych, ewidencji wyposażenia, sprawozdawczości oraz zatrudnienia terapeutki w Punkcie Konsultacyjnym. Autorka podważa część ocen komisji, ale w kilku miejscach opisuje również ograniczenia dotychczasowego systemu dokumentowania działań.

Warto zaznaczyć, że nie jest to rozstrzygnięcie organu kontrolnego ani niezależna ekspertyza prawna. To stanowisko osoby, której praca była ściśle związana z kontrolowanym okresem. Jej twierdzenia należy więc zestawiać z ustaleniami Komisji Rewizyjnej, dokumentacją finansową i ewentualnymi dalszymi wynikami kontroli.

Co ustaliła Komisja Rewizyjna?

Jak informowaliśmy na łamach „Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej” 4 września 2026 r., podczas sesji Rady Miejskiej 3 września przewodnicząca Komisji Rewizyjnej Weronika Hoffa-Król przedstawiła ustalenia kontroli dotyczącej realizacji zadań gminy w zakresie profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomanii w latach 2022–2025.

W artykule opublikowanym 5 września 2026 r. pod tytułem „Problemy z nadzorem, dokumentacją i kontrolą wydatków w OPS i GKRPA. Jest pełny protokół kontroli” opisaliśmy zastrzeżenia komisji dotyczące dokumentacji, nadzoru, wyboru wykonawców i oceny efektów działań finansowanych z programu.

Komisja wskazywała między innymi, że w części przypadków można było ustalić, iż pieniądze zostały wydane, ale dokumentacja nie pozwalała w pełni zweryfikować sposobu wyboru wykonawcy, zakresu wykonanej usługi czy jej rezultatów. Zastrzeżenia dotyczyły także braku odrębnych, corocznych raportów burmistrza dotyczących wykonania programu i jego efektów.

Podczas sesji radny Łukasz Grzybak powiedział: „Ten raport jest miażdżący”. Komisja przedstawiała jednak przede wszystkim problemy z dokumentacją i nadzorem, a nie prawomocne ustalenia o popełnieniu przestępstwa przez konkretne osoby. Sam protokół nie przesądza o odpowiedzialności karnej ani finansowej.

Właśnie do tego dokumentu odnosi się oświadczenie byłej pracownicy OPS. Autorka twierdzi, że część zastrzeżeń wynika z niepełnego uwzględnienia dokumentacji lub z przyjęcia przez kontrolujących interpretacji, z którą się nie zgadza.

Dalszy przebieg będzie zależał zarówno od wyników kolejnej kontroli Komisji Rewizyjnej, także po reakcji na powiadomienie właściwych organów o nieprawidłowościach.

„Oczekiwałam na raport Komisji Rewizyjnej”

Autorka pisma podkreśla, że przeszła na emeryturę przed publikacją raportu, ale nadal oczekiwała na wyniki kontroli dotyczącej okresu, w którym pracowała. Jak zaznacza, liczyła jednak na możliwość przedstawienia wyjaśnień, gdyby kontrolujący mieli wątpliwości dotyczące jej działań.

W oświadczeniu napisała:

„Mam świadomość, że z chwilą przejścia na emeryturę nie jestem stroną, jednak sądziłam, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości zostanę poinformowana i poproszona o ustosunkowanie się do zarzutów czy złożenia wyjaśnień”.

W dalszej części dokumentu wskazuje, że protokół przedstawiono na sesji Rady Miejskiej 3 września, a następnie opublikowano na łamach GMP. Jej zdaniem wątpliwości dotyczące dokumentacji, rozliczenia wydatków i realizacji poszczególnych zadań powinny zostać wcześniej wyjaśnione z osobami odpowiedzialnymi za realizację programu

Autorka nie zgadza się również z tym, że oceny komisji zostały przedstawione publicznie bez wcześniejszego skonfrontowania ich z relacjami osób odpowiedzialnych za realizację programu. W jej ocenie część zapisów protokołu wymaga sprostowania lub usunięcia.

To ważny element sporu, ale nie rozstrzyga jeszcze, czy komisja miała obowiązek przeprowadzić dodatkowe konsultacje w każdym z opisanych przypadków. Odpowiedź na to pytanie wymagałaby analizy trybu kontroli, jej dokumentacji oraz obowiązujących przepisów i regulaminów. Sam fakt, że osoba kontrolowana nie zgadza się z ustaleniami, nie oznacza automatycznie, że raport jest błędny. Nie oznacza też, że jej wyjaśnienia można pominąć.

Spór o dokumentację i zakupy w świetlicach

Jednym z najmocniejszych fragmentów oświadczenia jest sprzeciw wobec zapisu protokołu dotyczącego zakupów materiałów, wyposażenia i artykułów spożywczych dla świetlic. W raporcie, jak przytacza autorka, znalazła się relacja, według której opiekunowie świetlic mieli „nieformalny zakaz” samodzielnego dokonywania zakupów, a zakupy miało realizować kierownictwo w wybranych sklepach na terenie Mosiny.

Była pracownica OPS zdecydowanie temu zaprzecza. W oświadczeniu napisała: „Jest to pomówienie, naruszenie godności osobistej, haniebne kłamstwo i żądam natychmiastowego usunięcia zapisu z Protokołu oraz publicznego uzasadnienia jego usunięcia”.

Według jej relacji zakupy artykułów spożywczych i biurowych realizowali wychowawcy świetlic. Doposażenie miało być uzgadniane z dyrektorem szkoły, a wnioski trafiały do akceptacji kierownika OPS. Autorka zwraca się także o wskazanie osoby, której wypowiedź znalazła się w protokole, aby możliwe było wyjaśnienie rozbieżności.

Autorka opisuje również sposób prowadzenia rejestrów wydatków. Twierdzi, że OPS ewidencjonował wydatki z podziałem na poszczególne zadania, a w przypadku świetlic prowadzono miesięczne zestawienia zakupów żywności, artykułów biurowych, wycieczek i doposażenia. Wychowawczynie miały ponadto składać sprawozdania dotyczące liczby dzieci, wykonanych zadań i przepracowanych godzin.

W jej ocenie dokumentacja taka istniała, a część informacji można było odnaleźć w rejestrach i sprawozdaniach. Komisja zwracała natomiast uwagę na braki utrudniające pełną weryfikację wybranych wydatków i ich efektów. To niekoniecznie są twierdzenia całkowicie wykluczające się: prowadzenie rejestru wydatków nie musi oznaczać, że dokumentacja w każdym przypadku zawiera wszystkie dane potrzebne do oceny skuteczności zadania.

Kolonie, warsztaty i mierzenie efektów

Kolejna część oświadczenia dotyczy planowania wydatków i rozliczania działań profilaktycznych, w tym kolonii, warsztatów, spektakli oraz wycieczek. Autorka przekonuje, że część zadań realizowały szkoły lub inne placówki, a OPS pełnił w nich przede wszystkim rolę płatnika.

Jak wyjaśnia, w takich sytuacjach to szkoła lub organizator mieli odpowiadać za wybór konkretnej usługi i rozeznanie rynku, a dokumenty związane z płatnością trafiały następnie do księgowości OPS. W przypadku zamówień realizowanych bezpośrednio przez ośrodek miały być stosowane procedury określone w wewnętrznym regulaminie.

W oświadczeniu wskazano, że regulamin udzielania zamówień do 130 tys. zł został wprowadzony zarządzeniem kierownika OPS z 7 maja 2021 r. Autorka opisuje, że do kwoty 45 tys. zł przeprowadzano rozeznanie rynku, a przy wyższych zamówieniach, nieprzekraczających 130 tys. zł, stosowano zapytania ofertowe. Jako przykład wskazuje kolonie.

Nie oznacza to jednak, że samo powołanie się na regulamin rozstrzyga wszystkie zastrzeżenia komisji. W konkretnym postępowaniu znaczenie ma to, czy wymagane czynności faktycznie wykonano, czy zostały udokumentowane i czy zachowano zasady obowiązujące w danym okresie. To właśnie dokumenty dotyczące poszczególnych zamówień powinny pozwolić na weryfikację tych kwestii.

Spór dotyczy również mierników skuteczności programu. Komisja wskazywała, że brakowało rozwiązań pozwalających systematycznie oceniać rezultaty działań. Autorka odpowiada, że liczba uczestników czy wskaźniki statystyczne nie oddają w pełni znaczenia pomocy udzielanej mieszkańcom.

W oświadczeniu czytamy: „Brak mierników w Programie nie oznacza braku skuteczności działań”. Autorka podkreśla przy tym, że w jej ocenie pomoc dzieciom, młodzieży i osobom dorosłym nie zawsze daje się przeliczyć na prosty wynik liczbowy.

Sprawozdania miały być przekazywane w terminie

Autorka kwestionuje także ustalenia dotyczące sprawozdawczości. W jej ocenie raporty o realizacji programu były corocznie przekazywane burmistrzowi i Radzie Miejskiej, a następnie omawiane podczas sesji lub posiedzeń komisji.

Wyjaśnia, że informacje o wykonaniu programu znajdowały się w ogólnych sprawozdaniach OPS, a nie zawsze w osobnym dokumencie noszącym nazwę „raport”. Według niej dokumenty zawierały dane o planowanych wydatkach, poniesionych kosztach i stopniu wykonania.

Autorka wskazuje również na sprawozdania przekazywane elektronicznie do instytucji zajmujących się profilaktyką uzależnień. Jej zdaniem brak wydruków za część lat wynikał z ograniczeń technicznych systemu, a potwierdzenia wysłania dokumentów miały znajdować się w korespondencji dotyczącej funduszu alkoholowego.

Zakupy i wyposażenie: co miało znajdować się w dokumentach?

W dalszej części oświadczenia była pracownica OPS opisuje zasady ewidencjonowania wyposażenia świetlic i sprzętu wykorzystywanego w działaniach profilaktycznych. Według jej relacji drobne zakupy odnotowywano w miesięcznych raportach, a droższe wyposażenie wpisywano do ksiąg inwentarzowych poszczególnych świetlic.

Autorka twierdzi, że księgi te zostały udostępnione Komisji Rewizyjnej podczas spotkania w OPS w czerwcu 2026 r. Wskazuje też, że wyposażenie kupowano na wniosek wychowawcy, po uzgodnieniu z dyrektorem szkoły i akceptacji kierownika ośrodka.

W przypadku sprzętu komputerowego, drukarek i innych urządzeń argumentuje, że były one wykorzystywane do realizacji zadań związanych z pomocą osobom uzależnionym, rodzinom dotkniętym przemocą oraz przygotowywaniem dokumentacji. Podkreśla, że zakupy miały być ujęte w programie zatwierdzonym przez Radę Miejską.

W jej ocenie: „Żaden zakup nie został dokonany wbrew decyzji Rady Miejskiej w Mosinie, która zatwierdzała Program”.

Sprawa terapeutki i zarzut konfliktu interesów

Osobny wątek dotyczy zatrudnienia terapeutki w Punkcie Konsultacyjnym i jej jednoczesnego pełnienia funkcji przewodniczącej Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. W protokole Komisji Rewizyjnej opisano zastrzeżenia dotyczące nakładania się tych ról i braku mechanizmów zabezpieczających przed konfliktem interesów.

W oświadczeniu była kierownik OPS przedstawia odmienną ocenę. Twierdzi, że przed zawarciem umowy przeanalizowała zakres obowiązków przewodniczącej komisji i zakres pracy terapeutki. Zwraca uwagę, że wynagrodzenie za pracę w Punkcie Konsultacyjnym było naliczane za godzinę i miało być takie samo jak w przypadku drugiej terapeutki.

W dokumencie napisała: „Nie ma żadnej zależności między pełnieniem funkcji Przewodniczącej Komisji Alkoholowej a pracą terapeuty w Punkcie Konsultacyjnym”.

Autorka wskazuje również, że członkowie komisji składali oświadczenia o braku ryzyka konfliktu interesów. Jej zdaniem nie było podstaw, by uznać, że samo połączenie tych funkcji oznaczało konflikt interesów.

Zastrzeżenia Komisji Rewizyjnej dotyczyły jednak nie tylko wysokości wynagrodzenia, lecz także przejrzystości całego rozwiązania i zabezpieczeń organizacyjnych. Różnica zdań dotyczy więc również tego, jakie procedury powinny obowiązywać, gdy osoba pełniąca funkcję w komisji jednocześnie świadczy odpłatne usługi finansowane z programu.

Odwołanie z komisji 

W oświadczeniu poruszono również kwestię zmian w składzie Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Autorka twierdzi, że została odwołana z komisji przez burmistrza bez wcześniejszego uprzedzenia i rozmowy. Okoliczności tej decyzji przedstawia jako jeden z elementów szerszego sporu dotyczącego realizacji gminnego programu profilaktyki uzależnień.

Twierdzi też, że dwie nowo powołane osoby nie miały wymaganych szkoleń. W piśmie sugeruje sprawdzenie zaświadczeń potwierdzających przygotowanie członków komisji do wykonywania zadań.

Autorka porusza ponadto kwestię udziału jednej z radnych w posiedzeniach GKRPA i komisji Rady Miejskiej. Według jej relacji radna miała podpisywać listę obecności na jednym posiedzeniu, a następnie opuszczać je, aby uczestniczyć w kolejnym, również płatnym posiedzeniu. W oświadczeniu nie podano nazwiska radnej. Do oceny sprawy potrzebne byłyby między innymi listy obecności, godziny posiedzeń i zasady naliczania diet lub wynagrodzeń.

Co wydarzyło się po publikacji oświadczenia?

Pismo z 11 września zawiera prośbę o przekazanie wyjaśnień radnym Rady Miejskiej w Mosinie. W piśmie przewodnim do burmistrza zostało wskazane, że protokół zawiera informacje, które ich zdaniem są niezgodne z prawdą i wymagają wyjaśnienia. Podniesiono również, że osoby realizujące program w latach 2022–2025 nie zostały poproszone o przedstawienie stanowiska przed upublicznieniem ustaleń.

Na dzień przygotowania tego materiału w porządku obrad XLI sesji Rady Miejskiej w Mosinie zaplanowanej na 15 października 2026 r. nie ma odrębnego punktu dotyczącego przedstawienia tego oświadczenia. Informacja o sesji została opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej 9 października 2026 r. Brak takiego punktu nie przesądza jednak, czy dokument został przekazany radnym ani czy będzie omawiany w innym trybie. Przypominamy, jednym z punktów obrad będzie projekt zmiany uchwały dotyczącej Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2026–2027. Projekt uchwały, nad którym pochylą się radni przewiduje zmiany w kilku częściach programu.

Oznacza to, że wyjaśnienia byłej pracownicy pojawiają się w momencie, gdy sprawa nie jest zamknięta, a dokumentacja OPS ma być analizowana również w szerszym zakresie. Ostateczna ocena poszczególnych zarzutów będzie zależała od dokumentów, wyników kolejnych czynności i stanowisk zainteresowanych stron.

Spór wymaga dokumentów, nie tylko deklaracji

Oświadczenie byłej pracownicy OPS wnosi do sprawy drugą perspektywę. Autorka przedstawia sposób, w jaki według niej działał system rozliczania wydatków, opisuje rejestry i księgi inwentarzowe, wyjaśnia zasady współpracy ze szkołami oraz kwestionuje część zarzutów zawartych w protokole Komisji Rewizyjnej.

Nie można jednak uznać, że samo oświadczenie obala ustalenia kontroli. Nie można też zakładać, że wszystkie zastrzeżenia komisji są bezsporne, skoro część osób zaangażowanych w realizację programu przedstawia odmienne wyjaśnienia, a ich głos nie został przedstawiony.

W sprawie chodzi o środki publiczne przeznaczone na profilaktykę uzależnień, pomoc osobom w kryzysie i wsparcie dzieci oraz rodzin. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak te pieniądze wydawano, jakie dokumenty potwierdzają realizację zadań i czy system kontroli pozwala wyciągać wnioski na przyszłość. Równie ważne jest to, by zarzuty były przedstawiane precyzyjnie i w sposób umożliwiający odniesienie się do nich.

Jak informowaliśmy na łamach GMP 4 września, 5 września i 1 października 2026 r., kolejne etapy tej sprawy dotyczą zarówno ustaleń Komisji Rewizyjnej, jak i działań, które mają nastąpić po kontroli. Teraz istotne będzie ustalenie, czy wyjaśnienia byłej pracownicy zostaną formalnie rozpatrzone, a dokumenty, na które się powołuje, zostaną skonfrontowane z materiałami zebranymi przez komisję.

Czy Państwa zdaniem w trakcie kontroli gmina powinna brać pod uwagę wyjaśnienia osób, których pracy dotyczył raport, aby mieszkańcy mogli poznać obie strony sporu?

Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej w Mosinie skontrolowała realizację programu profilaktyki uzależnień w latach 2022–2025. Była pracownica OPS przedstawiła własne wyjaśnienia do ustaleń kontroli dotyczącej wydatkowania publicznych pieniędzy
Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej w Mosinie skontrolowała realizację programu profilaktyki uzależnień w latach 2022–2025. Była pracownica OPS przedstawiła własne wyjaśnienia do ustaleń kontroli dotyczącej wydatkowania publicznych pieniędzy. Fot. grafika ilustracyjna

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Sesja Rady Miejskiej w Mosinie

Duże zmiany w programie profilaktyki i budżecie Mosiny. Sesja 15 października

Rada Miejska w Mosinie zajmie się zmianami w programie profilaktyki uzależnień na lata 2026–2027. Projekt …

49 komentarzy

  1. Tzn. że burmistrz jest osobą niekompetentną?
    Pozbywa się niewygodnych nie sprawdzając uprzednio kto zawinił? Ciężko to objąć rozumem. Chociaż Gazeta do bezstronnych nie należy. Co jest prawdą a co fałszem ?

    17
    3
  2. Radosław Rumian

    Czy szefowa GKRPA Agnieszka Merle odniosła się do raportu po kontroli Komisji Rewizyjnej?

    12
    2
  3. „Autorka porusza ponadto kwestię udziału jednej z radnych w posiedzeniach GKRPA i komisji Rady Miejskiej. Według jej relacji radna miała podpisywać listę obecności na jednym posiedzeniu, a następnie opuszczać je, aby uczestniczyć w kolejnym, również płatnym posiedzeniu.”

    Ktoś wie która radna taka obrotna jest? I czy czasem za takie rzeczy, jeśli się potwierdza, nie powinno się tracić mandatu?

    47
    1
  4. Pozdrowienia dla Edwarda Majki, błogosławionych łask Bożych i pomyślności.

    9
    1
  5. Z krainy mchu i paproci

    W komisji chyba jest tylko jedna radna, o której wspomina była pracownica. Dziadek zawsze mówił nie jedz zbyt dużą łyżką bo można się zaksztusić, no i nie słuchała

    28
  6. Komisja Rewzyjna

    Dziękujemy za ten głos i zapraszamy do współpracy!
    Zapraszamy na posiedzenie Komisji Rewizyjnej, które odbędzie się 26 października 2026 r. o godz. 17:00.
    Chętnie wysłuchamy każdej opinii, przyjmiemy wszelkie informacje i skorzystamy z każdej merytorycznej pomocy.
    Razem spróbujmy rozwikłać tę zagadkę, krok po kroku odkryć i doprowadzić do pełnej przejrzystości!

    28
  7. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

    Czy wiecie może pod którą miotłą schowali sie Pan Burmistrz Michalak oraz Pan Starszy Inspektor Kolankiewicz?

    Może warto byłoby nagrać jakąś rolkę jak kiedys z Pecnej z lasu albo chociaż vloga jak Mieloch i przedstawić swoją wersję tego całego bajzlu, za który sie zresztą bezpośrednio odpowiada w zakresie nadzoru?

    40
    2
    • Bloger z Mosiny

      Jestem za!

      Uważam również, że obecny burmistrz Marcin Ługawiak, mógłby publicznie odnieść się do sprawy oraz okoliczności, które towarzyszyły referendum i zmianie na stanowisku burmistrza.

      Jako osoba kojarzona z początkami tego przedsięwzięcia mógłby przedstawić swoją perspektywę i rozwiać pojawiające się wątpliwości.

      Ciekawym pomysłem byłaby rozmowa na żywo, na wzór sytuacji z ulicy Sosnowej czyli telefon do przedstawiciela OPS, starszego inspektora, burmistrza lub byłych pracowników i umożliwienie im przedstawienia własnego stanowiska przed kamerami, choćby w programie telewizyjnym.

      Mieszkańcy zasługują na rzetelne odpowiedzi, a otwarta rozmowa, bez względu na to, kogo dotyczą pytania, może pomóc wyjaśnić wiele niejasności. Najważniejsze, żeby każda ze stron miała możliwość przedstawienia swoich argumentów, a fakty zostały oddzielone od przypuszczeń.

      37
  8. Św. Arcadios Cebulinii ze Sycylii

    Czy autorka zdaje sobie sprawę , że prosze cie jej głos i ewentualne informacje dotyczące losów dokumentacji , jej przechowywania lub archiwizacji mogą mieć istotne znaczenie dla wyjaśnienia tej sprawy ?
    Być może to właśnie te informacje pozwolą rzucić nowe światło na sprawę , ktora może zapisać się na kartach historii Mosiny.

    27
  9. Czyli co? Dmuchana afera? Ktoś narobił szumu o nic? Jakie to polskie…

    1
    20
  10. Skarbonka Justyna (Gang Finansiaków)

    A czy w kontekście brakującej dokumentacji pojawia się również kwestia faktur, które jak można domniemywać miały być wystawiane w przeszłości przez obecnych lub byłych radnych?

    Czy wiadomo, czy takie dokumenty również zaginęły, czy może znajdują się w innym miejscu lub zostały zarchiwizowane w odrębny sposób?

    Warto to wyjaśnić, aby rozwiać wszelkie wątpliwości i ustalić, czy dokumentacja finansowa jest kompletna.

    Oczywiście nie przesądzam, że jakiekolwiek faktury zaginęły pytam jedynie o to, czy taki wątek został zweryfikowany.

    26
  11. Klub Radnych PCK - "Przemilczeć Całą Kadencję"

    „Czy Państwa zdaniem w trakcie kontroli gmina powinna brać pod uwagę wyjaśnienia osób, których pracy dotyczył raport, aby mieszkańcy mogli poznać obie strony sporu?”

    Oczywiście, że tak! Uważam, że osoby, których pracy dotyczył raport, powinny mieć możliwość przedstawienia swoich wyjaśnień, tak aby mieszkańcy mogli poznać stanowiska wszystkich stron.

    Radny Marcin Zawartowski twierdzi, że decyzja o nieprzeprowadzaniu takich rozmów miała należeć do burmistrza. Nie wiem jednak, czy rzeczywiście tak było.

    Tym bardziej warto tę kwestię wyjaśnić. W sprawach dotyczących publicznych pieniędzy najważniejsze są rzetelność, transparentność i możliwość skonfrontowania ustaleń z wyjaśnieniami osób, których one dotyczą. Mieszkańcy zasługują na pełny obraz sytuacji, a nie tylko na jedną stronę sporu.

    24
    1
    • Wszystko zostanie transparentnie zamiecione pod dywan tak jak rozliczenie baseniarzy mosińskich. A alkokomisja dostanie naklejkę „Muala”.

      19
      1
  12. Redakcja napisała:

    „Oznacza to, że wyjaśnienia byłej pracownicy pojawiają się w momencie, gdy sprawa nie jest zamknięta, a dokumentacja OPS ma być analizowana również w szerszym zakresie. Ostateczna ocena poszczególnych zarzutów będzie zależała od dokumentów, wyników kolejnych czynności i stanowisk zainteresowanych stron.”

    Sprawa jest zamknięta, ponieważ Rada Miejska przyjęła ustalenia Komisji Rewizyjnej i podjęła uchwałę, aby burmistrz skierował sprawę do zbadania do odpowiednich organów.
    Można ewentualnie formalnie na nowo podjąć uchwałę o zbadaniu sprawy, aby móc uwzględnić stanowisko tych pracowników OPS, którzy zostali zwolnieni przed końcem badania przez Komisję Rewizyjną.

    10
    1
    • Sprawa jest otwarta bo gmina jako gmina niewiele może. Właśnie one instytucje chodzi jak prokuratura, rio, zus itp, itd.

      • Na poziomie gminnym zamknięta. Wyjaśnienia emerytowanego pracownika OPS przed Komisją Rewizyjną byłyby jawne.

        Natomiast wyjaśnienia złożone przed prokuraturą jawne nie są. Emerytowany pracownik nie mógłby na bieżąco udzielić wyjaśnień mieszkańcom (nie wolno wyjawiać zeznań z prokuratury w czasie rozpoznania sprawy), a potencjalne rozpoznanie prokuratury nastąpi za kilka/kilkanaście miesięcy. Wówczas niewielu będzie pamiętało o co chodzi, a zła opinia o emerytowanym pracowniku OPS zdąży się utrwalić.

        No i z prokuratury nie dowiedzielibyśmy o „bilokacji” jednej osoby…

        4
        1
  13. Dodam jeszcze…
    Jak czytam, emerytowany pracownik OPS nie miał możliwości odniesienia się do zarzutów, które dotyczyły również jego pracy.
    W efekcie mamy długą listę zarzutów, z których przynajmniej część mogłaby być potencjalnie wyjaśniona przez emerytowanego pracownika OPS. Lista zarzutów stałaby się wówczas krótsza.
    A przy krótszej liście tym bardziej widoczne byłoby zjawisko bilokacji jednej osoby, która równocześnie miała być „w dwóch miejscach”. Pozostaje do zbadania, czy pobierała dietę/uposażenie z obu miejsc równocześnie.
    Powstaje pytanie, jaki to ma związek z burmistrzem Dominikiem Michalakiem, który zwolnił pracowników OPS przed zakończeniem prac Komisji Rewizyjnej, na której, gdyby byli pracownikami, mieliby OBOWIĄZEK udzielenia wyjaśnień. A tak, po zwolnieniu pracowników OPS, Komisja Rewizyjna NIE MAŁA OBOWIĄZKU prosić o ich wyjaśnienia. I wydawać by się mogło, że wątek bilokacji nie ujrzy światła dziennego.
    Tak przypadkiem wyszło, prawda? Prawda?!

    14
    1
  14. Spowiednik z Gietrzwałdu

    Wiarygodność emerytowanej pracownicy OPS zostanie sprawdzona. Oby nie okazało się, że ona tez jest umoczona i teraz tylko pucuje się. Jak jest bez winy to dlaczego ukrywa swoje personalia, boi się czegos/kogoś i występuje w „masce”. Dzisiaj poznamy kto to jest.

    12
    1
  15. Wygląda na to że nasza komisja śledcza mocno przyłożyła sie do pracy. Wyciągam czipsy i czekam na pierwszy pozew o naruszenie dobr osobistych.

    5
    5
  16. Ta Pani brała udział praktycznie we wszystkich czynnościach kontrolnych, jej wyjaśnienia były takie, jakie były…

    Na emeryturę „odeszła” po zakończeniu czynności kontrolnych a przed sporządzeniem protokołu. Protokołu który burmistrz, rękami nowej kierowniczki OPSu PODPISAŁ BEZ ZASTRZEŻEŃ, czyli zgodził się ze wszystkim co w nim jest.

    Wszyscy w urzędzie i okolicach doskonale wiedzieli od lat co sie w OPSie odjaniepawla, a temat „afery alkoholowej” to tak naprawdę tylko wierzchołek góry lodowej.

    Liczę tutaj szczególnie na Pana Kolankiewicza, że jak przyjdzie czas, podzieli się z opinią publiczną swoją teorią „uschniętego drzewa”.

    14
    1
    • Spowiednik z Gietrzwałdu

      Jeżeli emerytowana pracownica OPS wybiela siebie oraz swoje wspósiostry i współbraci w wierze z OPS oraz z GKRPA to poniesie dodatkową dotkliwą karę. Dla jej dobra jest aby sama ujawniła się przed dzisiejszym zdekonspirowaniem. Takie przebieranie się to tylko w teatrze albo na Collegium Humanum aka Varsovia.

      9
      2
  17. OdNowa po mosińsku

    Radna Jolanta, zaplecze intelektualne Michalaka i pierwsza jego przydupaska – jakaż ona obrotna była (się okazuje ze wspomnień byłej pracowniczki OPS) i przewodnicząca komisji i szybko rotująca przestrzennie członkini Komisji alkoholowej i jeszcze przewodnicząca koła nomen omen OdNowa.
    A Michalak „maślane oczy” oczywiście o niczym nie wiedział ? ( tak zajęty był pewnie sprzątaniem po Mielochu).
    O Romku, byłym vice, nie wspomnę, bo chłopina pilnował wodociągu w lesie i został pewno odsunięty za brak nadzoru za tą nieszczęsną Komisję Alkoholową.
    Z faktów (niestety) wynika, że GMINA OKAZAŁA SIĘ DLA NIEKTÓRYCH DOJNĄ KROWĄ – a slogany OdNowy o działaniu dla dobra gminy to czysta kpina w żywe oczy.
    I niech już nie zwalają winy na Mielocha, że bajzel zostawił i nie zostawił kasy – okazuje się że za(radni) radni potrafili (ze słów napisanych w odniesieniu do raportu komisji Rewizyjnej) i z tego braku wydoić dla siebie kasę.
    W odniesieniu do protokołu Komisji Rewizyjnej jest mowa o tym, że wszystko było OK (może poza rotacją miejsca uczestnictwa zaradnej radnej) ale przecież na wszystkie wydatki w jednostce budżetowej winny być dokumenty, rachunki i faktury, i to wystawiane na na gminę. Jak były kolonie to chochoły nie wyjeżdżały tylko konkretny skład osobowy z imienia i nazwiska. Jak były wydatki bez rachunków to powinien być protokół tego kto pobrał pieniądze z konta i jak je wydał. To przecież każda złotówka winna być rozliczona.
    Michalak Michalak – czteroletnie rządy kończą się łapanką urzędu pod tytułem „Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie”.
    TOTALNA PORAŻKA TYCH RZĄDÓW nazywanych kiedyś dumnie w kampanii wyborczej OdNową.

    16
    2
  18. Laserowy Generał

    Mosina Strefą Wolną od Collegium Humanum vel Varsovia!

  19. Radosław Rumian

    Bard śpiewa:

    Kto mi podskoczy
    Mam kakaowe oczy
    Ich źrenic blask
    Sprawi iż zapragniesz mieć gaz

    No i co z tego
    Że mam ich dwie pary
    Podskocz
    Sprawie Ci kakaowe okulary

    Toż to rozpusta
    Mam kakaowe usta
    I z głową zwiewną
    Położą armię liczebną

  20. Emerytowany od niedawna pracow ik OPS, ktory chce zachować anonimowość i ma tak szeroką wiedzę o realizacji tego zadania, raczy obrażać inteligencję czytelników, którzy przecież wiedzą kim ten anonim jest…

    • Kto jest tym anonimowym pracownikiem?

      4
      1
      • Od dawna wiadomo, że D. Nowak rządziła się jakby była Dyrektorką OPSu, mimo, że była nią L.Skupin-Wójtowska… wiadomo też kto „poszedł” na emeryturę (która pracownica) to tez można łatwo sprawdzić, więc nie trudno się zorientować kto pisze takie pisma i teraz domaga się jakiś sprostowań czy coś. Zapytajcie pracowników OPSu kto tam rzeczywiście rządził i jak traktowano pracowników… czy wspierani byli w drodze o rozwój i awans, czy wręcz odwrotnie…

  21. Dociekliwy do bólu

    poprzednicy jasno odczytali intencję Michalaka: odsunąć Kolankiewicza i powołać nowego który nic nie wie, zwolnić ludzi z OPS aby nikt czegoś nie chlapnął to próba zamiecienia sprawy pod dywan (milczenie Michalaka bezpośrednio odpowiedzialnego za te służby, powoływanie się na RODO, rzekoma utylizacja części dokumentacji itp.). Burmistrz stosuje zawsze maksymę „Milczenie jest złotem. a mowa srebrem” i wybiera złoto.
    Na razie przemówił były pracownik OPS. Każdy z punktów tych wyjaśnień musi być szczegółowo skonfrontowany przez Komisję Rewizyjną (łącznie z osobistym zaproszeniem tej osoby na zamknięte posiedzenie tej Komisji).
    Jeżeli okaże się też prawdą, że radna Rady (firmująca się zawsze z Michalakiem czy tez on z nią) rzeczywiście jednocześnie uczestniczyła w dwóch płatnych komisjach, podpisując w tym samym czasie 2 listy obecności i biorąc za to pełne diety.to ma problem.
    I nie jest ważne na jaką kwotę radna ta dostała niesłuszne wynagrodzenie (pewno za każdą nieobecność jest coś potrącane).
    Świadomie złożony podpis, potwierdzający nieprawdę, to w tym przypadku przestępstwo wyłudzenia publicznych pieniędzy.

    5
    2
    • Ciekawą masz koncepcje.
      Komisja badała przedstawione dokumenty a właściwie ich brak. A teraz były pracownik OPS anonimowo skarży się w gazecie że komisja napisała zły raport, bo co prawda dokumentów nie przedstawiono, ale anonimowy były pracownik zaświadcza, że wszystko jest w porządku. I domaga się zmiany raportu.

      • Podstawowy zarzut byłego pracownika OPS dotyczył tego, że nie miał możliwości do odniesienia się do wniosków zawartych w raporcie, z którymi , jak widać, przynajmniej częściowo nie zgadza się

        • Nie ma potrzeby, ani specjalnego trybu odnoszenie się do wniosku komisji rewizyjnej. Komisja badała działania OPS, a nie emerytowanego pracownika.

Dodaj komentarz