„Ten raport jest miażdżący” – powiedział podczas sesji Rady Miejskiej w Mosinie (3.09.2026) radny Łukasz Grzybak, komentując ustalenia Komisji Rewizyjnej dotyczące realizacji zadań związanych z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów alkoholowych oraz przeciwdziałaniem narkomanii w latach 2022–2025. Najobszerniejszą część dyskusji stanowiło wystąpienie przewodniczącej Komisji Rewizyjnej Weroniki Hoffy-Król, która przedstawiła długą listę zastrzeżeń dotyczących wydatkowania środków, dokumentacji, nadzoru oraz oceny efektów działań finansowanych z programu.
Długa lista zastrzeżeń po kontroli Komisji Rewizyjnej
Kontrola dotyczyła realizacji zadań własnych gminy Mosina w obszarze profilaktyki uzależnień w latach 2022–2025. Podczas sesji 3 września przewodnicząca Komisji Rewizyjnej przedstawiła skrót ustaleń zawartych w obszernym protokole pokontrolnym.
Jak zaznaczyła Weronika Hoffa-Król, jednym z problemów było powtarzające się niewykorzystanie znacznej części pieniędzy przeznaczonych na realizację programu. W jej ocenie takich środków nie należy automatycznie traktować jako oszczędności.
– Tak znacznego i powtarzalnego niewykorzystania pieniędzy nie można przedstawiać wyłącznie jako oszczędności, ponieważ są to środki przeznaczone na rozwiązywanie konkretnych problemów społecznych – mówiła przewodnicząca Komisji Rewizyjnej.
Wskazywała, że pieniądze mogły być przeznaczane między innymi na zwiększenie liczby dzieci korzystających z pomocy, rozszerzenie wsparcia psychologicznego i terapeutycznego, dodatkowe działania profilaktyczne czy poprawę dostępności punktów konsultacyjnych.
– Nie wykazano, aby przeprowadzona została pogłębiona analiza przyczyn niewykorzystania środków, czy też analiza potrzeb mieszkańców oraz możliwości przesunięcia środków na inne dopuszczalne zadania – powiedziała Weronika Hoffa-Król.
Brak raportów dla Rady Miejskiej
Komisja zwróciła również uwagę na brak przedstawienia odrębnych corocznych raportów burmistrza z wykonania programu i efektów jego realizacji za lata 2022–2025.
– Brak tych dokumentów pozbawiał Radę Miejską podstawowego narzędzia oceny, czy uchwalony przez nią program został wykonany i jakie przyniósł rezultaty. Należy to ocenić jako istotne niewykonanie obowiązku informacyjnego wobec Rady – mówiła przewodnicząca Komisji Rewizyjnej.
Hoffa-Król podkreślała, że dokumenty budżetowe, sprawozdania OPS czy informacje o realizowanych działaniach nie zastępują ustawowego raportu dotyczącego wykonania programu.
Komisja pozytywnie oceniła natomiast sam fakt przygotowywania lokalnych diagnoz zagrożeń społecznych. Według przewodniczącej nie wykazano jednak pełnego powiązania pomiędzy wynikami tych diagnoz, celami programu, wydatkami, podejmowanymi działaniami i rezultatami.
– Wydanie pieniędzy nie było rezultatem społecznym. Oczywiście kontynuowanie zadania również nie dowodzi, że było ono skuteczne – zaznaczyła Weronika Hoffa-Król.
Jak relacjonowała, komisja nie znalazła systemowego monitorowania między innymi liczby osób, które po konsultacji podjęły leczenie, rozpoczęły lub kontynuowały terapię albo zostały skierowane do innych form pomocy.
– W praktyce oznacza to, że OPS potrafił wykazać, ile pieniędzy wydano, ale nie potrafił wskazać w wystarczającym stopniu, jakie konkretne efekty społeczne osiągnięto za te środki – powiedziała.
Dokumentacja komisji i wynagrodzeń
Kolejny obszar kontroli dotyczył Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Według relacji przewodniczącej Komisji Rewizyjnej dokumentacja nie pozwalała w sposób uporządkowany prześledzić wszystkich spraw od momentu ich wpływu do zakończenia.
– Nie prowadzono kompletnego rejestru łączącego numer sprawy, opinię biegłego, poniesiony koszt na tę opinię, decyzję Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych ze skierowaniem na przykład sprawy do sądu, ze sygnaturą sądową bądź wewnętrzną ani z treścią rozstrzygnięcia sądowego czy dalszych podjętych działań – wyliczała Hoffa-Król.
Jej zdaniem brak informacji o wynikach postępowań sądowych utrudniał ocenę skuteczności działań komisji i zasadności ponoszonych kosztów.
Komisja miała również zastrzeżenia do dokumentacji dotyczącej wynagrodzeń członków GKRPA.
– Dokumentacja wynagrodzeń potwierdziła dokonywanie wypłat, ale nie zawsze wskazywała konkretny zakres pracy wykonywanej przez poszczególnych członków poza samą obecnością na posiedzeniu – mówiła przewodnicząca.
Zwróciła też uwagę na nieczytelność części dokumentacji. Na niektórych listach obecności, jak relacjonowała, brakowało podpisów, a podpisy tej samej osoby miały być składane w wyraźnie różny sposób.
– Komisja nie dysponowała narzędziami pozwalającymi prześledzić, kto złożył poszczególne podpisy. Sam sposób prowadzenia dokumentacji należy jednak ocenić jako nieczytelny, niewystarczający dla prawidłowego rozliczenia wynagrodzeń finansowanych ze środków publicznych – powiedziała.
Konflikt interesów jako jedno z najpoważniejszych ustaleń
Jednym z najmocniej wybrzmiewających wątków podczas sesji było jednoczesne pełnienie przez jedną osobę funkcji przewodniczącej Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz odpłatne prowadzenie punktu konsultacyjnego finansowanego z tego samego programu.
– Osoba ta z jednej strony kierowała pracami Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i jednocześnie uczestniczyła w systemie identyfikowania potrzeb programu, a z drugiej strony była odpłatnym wykonawcą usługi finansowanej z tego programu – mówiła Weronika Hoffa-Król.
Komisja, jak podkreśliła, nie stwierdziła, że usługi nie były wykonywane ani że wynagrodzenie zostało pobrane nienależnie.
– Jednak przy tak oczywistym nakładaniu się ról brak mechanizmów zabezpieczających należy ocenić jako poważne zaniedbanie organizacyjne. Komisja określa poziom tego ryzyka jako bardzo istotny – powiedziała przewodnicząca.
Według przedstawionego podczas sesji sprawozdania komisji nie przedstawiono formalnego rejestru konfliktów interesów, bieżących wyłączeń tej osoby z czynności dotyczących własnych usług, pisemnej analizy rynkowości wynagrodzenia, okresowej procedury konkurencyjnej ani niezależnego odbioru wykonywanych usług.
Radny Mateusz Fabisiak zwrócił uwagę, że – jak mówił – z dostępnych od 1 lipca danych w centralnym rejestrze umów wynika, iż współpraca z tą osobą była kontynuowana.
– Liczyłem dosyć głęboko na szybszą refleksję w tym temacie, ale widzę, że na to trzeba jeszcze troszeczkę poczekać, bo jak widać cały czas kontynuowane są te praktyki – powiedział podczas sesji.
Dodał również, że w ocenie radnych problem dotyczy nie tylko okresu objętego kontrolą, ale wymaga także reakcji w bieżącym funkcjonowaniu OPS.
Pytania o wybór wykonawców i kontrolę usług
Komisja Rewizyjna zakwestionowała również zakres dokumentacji dotyczącej wyboru wykonawców usług.
Weronika Hoffa-Król mówiła, że OPS wskazywał na prowadzenie rozeznania rynku i zapytań ofertowych, jednak komisji nie przedstawiono kompletnej dokumentacji potwierdzającej przeprowadzenie tych czynności w odniesieniu do wszystkich kontrolowanych zamówień.
– Brakowało notatek z rozeznania rynku, porównywania ofert, kryteriów oceny, informacji o liczbie zaproszonych wykonawców oraz pisemnych uzasadnień dokonanych wyborów – wyliczała.
Zastrzeżenia dotyczyły między innymi powtarzających się usług, takich jak kolonie, wyjazdy i warsztaty. Przewodnicząca podkreślała, że fakt, iż wartość zamówienia nie przekraczała progu stosowania prawa zamówień publicznych, nie zwalnia z obowiązku gospodarnego i przejrzystego wydatkowania pieniędzy.
Komisja wskazała też na wzrost kosztów niektórych zadań przy jednoczesnym spadku liczby uczestników oraz brak analizy kosztu przypadającego na jednego odbiorcę.
Dla części usług, jak relacjonowała Hoffa-Król, nie sporządzano protokołów odbioru, kart wykonania, raportów ani innych dokumentów potwierdzających rzeczywisty zakres realizacji.
– Samo opłacanie faktury nie może zastępować odbioru usługi finansowanej ze środków publicznych – zaznaczyła.
Zapytanie zostało złożone już po sesji, podczas której Rada Miejska zdecydowaną większością głosów poparła podjęcie działań prawnych i kontrolnych w związku z ustaleniami Komisji Rewizyjnej.
Punkty konsultacyjne: liczby są, efektów nie ustalono
Podczas wystąpienia padły konkretne dane dotyczące liczby osób korzystających z pomocy. Według przedstawionych przez Komisję Rewizyjną informacji w 2022 roku pomocą objęto 82 osoby, w 2023 roku 172, w 2024 roku 260, a w 2025 roku 248 osób.
Liczba udzielonych porad wyniosła odpowiednio 634, 683, 595 i 995.
Jednocześnie – jak podkreślała Weronika Hoffa-Król – nie monitorowano systemowo, ilu uczestników konsultacji podjęło leczenie lub terapię, kontynuowało pomoc albo zostało skierowanych do innych instytucji.
Komisja zwróciła też uwagę na sytuację podczas wizyty 17 czerwca 2026 roku. Według relacji przewodniczącej budynek OPS był zamknięty w godzinach, w których zgodnie z przedstawionym harmonogramem miała być realizowana usługa terapeutyczna.
– Komisja nie przesądza, że usługa ta nie została wykonana, ale sytuacja ta wskazywała na realne ryzyko niedostępności pomocy dla mieszkańców oraz brak skutecznego nadzoru nad rzeczywistą realizacją harmonogramu – mówiła.
W dalszej części wystąpienia Hoffa-Król przytoczyła szczegóły dotyczące wejścia do budynku.
– Sami próbowaliśmy dostać się do tego budynku i okazuje się, że drzwi główne były zamknięte. Pani na to stwierdziła, że mamy iść od tyłu, od strony straży – relacjonowała.
Jak dodała, na drzwiach od strony straży znajdowała się informacja, że wyjście jest z przodu, od strony dworcowej.
– Także powodzenia dla osoby w kryzysie, która będzie umiała ten quest zrobić i dostać się do budynku w porę, żeby wziąć udział w działaniach terapeutycznych – powiedziała.
Świetlice, żywność i wyposażenie
Obszerna część kontroli dotyczyła funkcjonowania świetlic socjoterapeutycznych. Komisja zwróciła uwagę, że dokumentacja nie była prowadzona w jednym układzie pozwalającym powiązać czas pracy wychowawców, liczbę dzieci, frekwencję, zakupy i ponoszone wydatki.
Podczas wizyty 19 czerwca 2026 roku Komisji Rewizyjnej nie okazano kompletnej i uporządkowanej dokumentacji świetlicowej.
– Dokumenty przekazane później częściowo uzupełniały materiał, ale nie usunęły zasadniczego problemu: braku systemowego powiązania czasu pracy wychowawców, obecności dzieci, zakupów i poniesionych wydatków – mówiła Hoffa-Król.
Według przedstawionych ustaleń w latach 2022–2025 nie prowadzono odrębnych kontroli faktycznego funkcjonowania świetlic obejmujących obecność dzieci i wychowawców, wykorzystanie żywności i materiałów oraz stan wyposażenia.
Komisja zastrzegła, że nie stwierdziła niewłaściwego wykorzystania żywności.
– Faktury potwierdzały dokonanie zakupów, ale nie potwierdzały dostarczenia tych produktów do konkretnej świetlicy socjoterapeutycznej ani ich odbioru, wykorzystania zgodnie z celem, czyli wydania dzieciom – powiedziała przewodnicząca.
Jak dodała, problemem był brak dokumentacji pozwalającej odtworzyć cały proces od zakupu do faktycznego wykorzystania produktów.
Mienie poniżej 10 tysięcy złotych poza ewidencją
Jednym z bardziej szczegółowych, ale istotnych dla rozliczalności pieniędzy publicznych zagadnień była ewidencja wyposażenia kupowanego ze środków programu.
Według Weroniki Hoffy OPS zasadniczo ujmował w księdze inwentarzowej mienie o wartości co najmniej 10 tysięcy złotych, nie prowadząc jednocześnie alternatywnej ewidencji pomocniczej dla przedmiotów o niższej wartości.
– W praktyce przyjęcie progu 10 tysięcy złotych bez wprowadzenia ewidencji pomocniczej oznaczało, że znaczna część mienia zakupionego ze środków publicznych pozostawała poza systemem pozwalającym ustalić jego lokalizację i osobę odpowiedzialną – mówiła.
Komisja nie stwierdziła, że mienie zostało utracone lub wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem.
– Nie mieliśmy do tego dokumentów, a wszystko, co zostało stwierdzone, to tylko na bazie udostępnionych nam dokumentów – zaznaczyła Hoffa-Król.
Jednocześnie wskazała, że brak ewidencji uniemożliwiał OPS pełne i obiektywne wykazanie dalszych losów poszczególnych przedmiotów zakupionych z pieniędzy publicznych.
Rekreacja i profilaktyka
Komisja miała także zastrzeżenia do części działań finansowanych ze środków programu, w tym wycieczek określanych jako rekreacyjne.
– Finansowano również wycieczki określone jako rekreacyjne, które nie posiadały programu profilaktycznego. W takich wypadkach nie wykazywano wystarczającego związku wydatku z celami programu – mówiła przewodnicząca.
Przypomniała, że środki przeznaczone na profilaktykę mają określone przeznaczenie.
– Środki znaczone nie mogą służyć finansowaniu dowolnej aktywności rekreacyjnej tylko dlatego, że jej uczestnikami były osoby korzystające ze świetlic – zaznaczyła.
Podobne pytania dotyczyły rozliczania stoisk, namiotów i materiałów profilaktycznych podczas wydarzeń gminnych. Według Komisji brakowało danych pozwalających ocenić między innymi liczbę odbiorców, zakres prowadzonych działań i ich efekty.
„Ten raport jest miażdżący”
Po wystąpieniu przewodniczącej Komisji Rewizyjnej głos zabrał radny Łukasz Grzybak. To właśnie jego słowa stały się jednym z najbardziej wyrazistych komentarzy do przedstawionych ustaleń.
– Ten raport jest miażdżący. Tyle nieprawidłowości, które zostało stwierdzone, po prostu to jest groza – powiedział.
Radny podkreślił, że jego zdaniem dokument został przygotowany na podstawie materiałów, które Komisja faktycznie otrzymała, choć – jak zaznaczył – dokumentacji było niewiele.
– Dokument, który się opiera na dokumentach. Niestety tych dokumentów było bardzo mało – mówił.
Następnie złożył formalny wniosek dotyczący podjęcia działań prawnych i kontrolnych w związku z ustaleniami protokołu pokontrolnego z 10 sierpnia 2026 roku.
Wniosek obejmował między innymi wezwanie burmistrza do skierowania spraw opisanych w protokole do odpowiednich organów zewnętrznych, podjęcie działań przez przewodniczącego Rady Miejskiej oraz możliwość przekazania protokołu organom nadrzędnym.
Grzybak wskazywał między innymi na kwestie konfliktu interesów, dokumentowania wydatków, statusu podatkowego i ubezpieczeniowego wykonawcy usług oraz nadzoru nad wydatkowaniem środków.
Wśród instytucji, do których – zgodnie z jego wnioskiem – miałyby zostać skierowane zawiadomienia lub wnioski o kontrolę, wymienił Regionalną Izbę Obrachunkową, prokuraturę, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, wojewodę wielkopolskiego oraz Najwyższą Izbę Kontroli.
Wniosek radnego Łukasza Grzybaka uzyskał zdecydowane poparcie Rady Miejskiej. Za zobowiązaniem organów gminy Mosina do podjęcia niezwłocznych działań prawnych i kontrolnych w związku z ustaleniami protokołu pokontrolnego zagłosowało 17 radnych, przeciw była jedna osoba – Weronika Hoffa-Król. Dwie radne, Elżbieta Jarecka i Jolanta Szymczak, na własną prośbę nie brały udziału w głosowaniu, nikt nie wstrzymał się od głosu, a Anna Kędziora była nieobecna. Wynik głosowania oznacza, że zdecydowana większość obecnych radnych poparła formalne podjęcie działań w odpowiedzi na ustalenia Komisji Rewizyjnej.
Temat wraca po publikacji GMP ze stycznia
Jak informowaliśmy na łamach Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej 28 stycznia 2026 roku w artykule „Ile zarabia komisja alkoholowa w Mosinie? Kulisy działania GKRPA”, temat funkcjonowania Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i wydatkowania środków na profilaktykę był już wcześniej przedmiotem pytań radnych i mieszkańców.
W styczniowej publikacji opisaliśmy między innymi pytania dotyczące składu komisji, zasad wynagradzania, liczby faktycznie odbywających się posiedzeń oraz wydatków finansowanych ze środków przeznaczonych na profilaktykę.
Urząd przekazał wówczas dane dotyczące wynagrodzeń członków komisji oraz jej składu. Radni zgłaszali kolejne zapytania dotyczące faktycznej liczby posiedzeń i wydatków na działania operacyjne.
Dyskusja pokazuje, że pytania stawiane na początku roku nie zakończyły sprawy. Przeciwnie, po kontroli Komisji Rewizyjnej temat przeszedł z poziomu interpelacji i pytań o przejrzystość do szczegółowej analizy dokumentacji i procedur stosowanych w latach 2022–2025.
Po sesji pojawiły się kolejne pytania
Sprawa nie zakończyła się jednak na głosowaniu Rady Miejskiej. Dzień po sesji, 4 września, radny Mateusz Fabisiak skierował do burmistrza Mosiny zapytanie dotyczące udziału obecnych i byłych radnych Rady Miejskiej w Mosinie w koloniach oraz innych wyjazdach wypoczynkowych organizowanych przez Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Mosinie.
Radny pyta, czy w takich wyjazdach uczestniczyli obecni lub byli radni, a jeśli tak, kto brał w nich udział i w jakiej roli. W zapytaniu przekazał również listę osób pełniących mandat radnego Rady Miejskiej w Mosinie od 2006 roku do obecnej kadencji.
Zakończenie
W trakcie sesji wielokrotnie podkreślano, że Komisja Rewizyjna nie przesądzała o popełnieniu przestępstw ani nie stwierdzała, że konkretne usługi nie zostały wykonane czy środki zostały bezprawnie pobrane. Jej zastrzeżenia dotyczyły jednak skali braków w dokumentacji, mechanizmach kontroli i możliwości zweryfikowania sposobu wydatkowania pieniędzy.
Pełny protokół pokontrolny nie został udostępniony w materiałach sesyjnych. Redakcja zwróciła się do przewodniczącej Komisji Rewizyjnej Weroniki Hoffy o jego przekazanie.
Po publikacji pełnego dokumentu będziemy mogli wrócić do ustaleń Komisji Rewizyjnej.
Czy po tak obszernych ustaleniach Komisji Rewizyjnej gmina Mosina powinna przeprowadzić zewnętrzną, niezależną kontrolę wydatkowania środków na profilaktykę i przeciwdziałanie uzależnieniom?

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.



Czy matka szefowej alkokomisji też była wcześniej szefową alkokomisji? Czy mi się tylko wydaje i mam zwidy?
Tak było
Czy dziedziczenie stanowisk jest wpisane w statut alkokomisji mosińskiej? Znane są w Mosinie takie dziedziczenia stanowisk.
Mówisz o OSP w Mosinie?
W bankowości też się tak dzieje.
Co to ma do rzeczy?
To ma do rzeczy, że bard śpiewa: Mamuniu miła!
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
A ten cały Salomon niby z pustego nie naleje. A jednak leje i to hojnie i obficie leje mi tylko dziurawe te dzbany tam macie. Albo słabo nadzorujecie ten proces nalewania, wylewania, przelewania, kasa płynie ale nie tam gdzie powinna. Teraz pytanie o jakość tych całych konsultacji terapii? Czy ktoś coś z nich wyniosł oprócz no nie wiem…. Gdzie są te wszystkie zakupione fanty na rzecz tych działań? Nawet nie chcę wiedzieć ile to kasy zostało przemielone. Ile stypendiów dla uczniów, ile wycieczek i zajęć dla dzieci które potrzebują się z patoli wyrwać? A tu koleżanki się spotykały, kawkę wypiły, zakupy zrobiły, wypłatę dostały. Wstyd zgroza. Oczekuje dymisji, rozwiązania tego wesołego kółka alkoholowego
Jeżeli o letnie kolonie i wyjazdy to liczę na szczerą odpowiedz na moim zdaniem trafne zapytanie Fabisiaka i wskazanie która/który radna/radny uczestniczyli w koloniach bądź też wyjazdach w tym zakresie: https://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja%202024-2029/Interpelacj%C4%99%20%20i%20zapytania%202024/or-br.0003.298.2026.pdf
Powtarzam: co kogo obchodzi co radny robi w wakacje?
Czy te kolonie można organizować za granicą? Mam pewne kontakty na Sycylii, może warto by spróbować jakiejś odmiany? Bo z tego co wiem te dzieci od lat jeżdżą do tego samego przedsiębiorcy hotelowego…
Ja proponuję nowe miejsce, nowe okoliczności, za to stary tryb: bez przetargu i ze sztucznym zaniżeniem wartości usługi żeby zmieścić się pod progiem… kto jest za?
Sprawdźcie Państwo czyje dzieci i na jakiej podstawie, z jakiego klucza bo wiem że nie z biednych domów korzystają z darmowych wyjazdów na kolonie sponsorowane przez Mosiński OPS – czy to nowa odmiana nepotyzmu Panie Michalak?
@Anonimek dokładnie! Rozpędzić to towarzystwo wzajemnej adoracji w piz.u!
A jeśli ktoś tam ma resztki honoru czy przyzwoitości to najpóźniej w poniedziałek do dymisji!
Czy to prawda, ze alkomisja Mosina wykonywała swoje czynności w trybie umów starannego wyje… wykonania?
Coś o tym wspominała przewodnicząca komisji rewizyjnej…
Zgodnie z wnioskiem przegłosowany wczoraj wszystkie papiery burmistrz musi dostarczyć do nas do czwartku max, ale chętnie już dziś przyjrzymy się sprawie bliżej!
Widzę trzech sensownych radnych: Grzybak(gratulacje za interpelację), Fabisiak(gratulacje za wniosek), Silski(za niepokorność). A także za ich wcześniejsze działania i aktywność. Jest tercet, może za chwilę będzie kwartet itd.itd. A Szymczak niestety, jako członkini Komisji Alko, do dymisji.
Najlepsza radna to mec. Weronika Hoffa – Król, szacunek.
Nie jest zła to fakt, ale nie kumam co ona jeszcze robi w klubie radnych burmistrza, na którego działania sama na sesji poniekąd odczytała prawie że akt oskarżenia.
Ona, Fabisiak, Grzybak i Silski być może (zaznaczam być może, bo pewności nie mam) mogliby stanowić dość silną i kompetentną grupę która by całej reszcie patrzyła na ręce.
Im szybciej sie odetnie od tej szarej strefy tym lepiej dla niej tak myślę
Osobne słowa uznania za raport dla przewodniczącej Komisji Rewizyjnej Weroniki Hoffa-Król. Oby również była niepokorna i nie płynęła z prądem, a pod prąd. Pytanie: co po tak miażdżącym raporcie robi jeszcze w pani komisji radna Szymczak, od 150 lat członkini Komisji Przeciwalkoholowej. Za nieprawidłowości w komisji alkoholowej odpowiada i ona.
W świetle tych wszystkich szokujacych ustaleń jeszcze bardziej zastanawia awans byłego zastępcy burmistrza na stanowisko młodszego referenta w strukturze OPSu…
Podobno gminna komisja ds spraw alkoholowych kupowała również odkurzacze karchera, może to czas, kiedy raz że się odnajdą a dwa pójdą w ruch.
W końcu nic tak nie pomaga w robieniu porządków i sprzątaniu brudów niż dobry sprzęt. Każda gospodyni domowa to potwierdzi!
Poszedł zamiatać pod dywan jak w przypadku Spółek
Wracam z nocki, czytam to całle ówno i się pytam gdzie jest w tym wszystkim pan Michalak?
Ktoś coś wie? Odniósł sie do wniosku tego radnego Grzybaka? Bo widziałem kawałek jego wypowiedzi na sesji i chyba pomylił pytania albo odpowiedzi sam nie wiem bo już późno…
A moze na fejsbuku nagrał rolkę ale przegapiłem?
Trzeba sprawdzić czy terapeuci działający w ramach OPS lub alkokomisji gminnej GKRPA nie mają przypadkiem dyplomów fejkowych (para)psychologa albo innych dyplomów czy kursów z Collegium Humanum dzisiaj Varsovia albo z legendarnej internetowej Wyższej Szkoły Zawodowej z Wrocławia. Posiadacze takich dziwnych kwalifikacji są realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia potrzebujących. Trzeba przetrzepać tą ekipę z OPS i GKRPA pod kątem kwalifikacji oraz pochodzenia tych kwalifikacji. Colegium Humanum vel Varsovia aktywnie oferowało samorządom usługi „edukacyjne” a w Mosinie mamy niewyjaśniony do dzisiaj myk na wysokim szczeblu w tym temacie.
Czy szefowa alkokomisji mosińskiej GKRPA Agnieszka Merle była na czwartkowej sesji Rady Miasta? Omawiany raport Komisji Rewizyjnej dotyczył tego co nadzoruje w ramach Gminy Mosina. Dobre zwyczaje praktykowane nakazują taką obecność.
Jak A. Merle była na czwartkowej sesji to dlaczego nie odniosła się publicznie do raportu? Zabrakło odwagi tej pani czy potwierdza milczeniem ustalenia KR?
Jak nie było Agnieszki Merle na czwartkowej sesji RM to dlaczego? Miała to gdzieś i zignorowała czy ta nieobecność jest potwierdzeniem nieprawidłowości i ucieczką od rozlanego mleka?
Radna Jolanta Szymczak jako wieloletnia członkini alkokomisji GKRPA też nie odniosła się na sesji do raportu, miała rapot wcześniej przedstawiony do wglądu, tylko próbowała się wymiksować od głosowania wniosku radnego Grzybaka. Mogła przyjąć temat na klatę i zagłosować ZA wnioskiem, zakładam że ona jest bez winy i pierwsza rzuci kamieniem.
Bard śpiewa: Mamuniu miła!
Tylko Łukasz na przewodniczącego Komisji.
Chciałbym sprawdzić harmonogram spotkań i terapii ale strona ops mosina nie działa. Poproszę instrukcje jak dostać się do budynku. Pozdrawiam
Harmonogram nie ma znaczenia!
Przecież było na sesji że osoby z komisji rewizyjnej w ramach czynności kontrolnych byli w budynku OPSu w czasie kiedy teoretycznie trwał „dyżur”.
A że wszystkie wejścia do bydunku były zamknięte na cztery spusty? To na pewno tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności…
BLEH….
Sprawdźcie też ŚDS który rzekomo nie ma środków na nic a w rzeczywistości co roku pracownicy, współpracownicy i ich rodziny spędzają wakacje w charakterze opiekunów…. idealny przykład to pani z Pozegowa/krosinkowa jej syn ciapa Alwaro z puku i kierowca zielonego Vw. Ta pani ma koneksje u burmistrza, to ja obdarowywał nagrodami… jak to ktoś wcześniej napisał – nepotyzm
Przecież Gmina wspiera alkoholizm. Wystarczy przyjść na Zielony Przyladek i zobaczyć jak podatnicy opłacają miejsce do libacji alkoholowych. Jak dzieci biegają, a wszyscy dorośli stoją z piwkiem z procentem, jak tutaj strach przejść po zmroku. Nie wytykam palcem, który radny prosił tu o głosy wyliczając swoje zasługi. Ehm.
A czy to nie była kolejna samowola z tym przylądkiem?
Ktoś sobie zajął teren gminny stwierdził że urządzi miejsce spotkań dla swojego stowarzyszenia. Zrobił co chciał postawił kontener ławki – syf tam okropny a wieczorami strach. Facebookowy burmistrz mu to zalegalizował i po sprawie. Czego się nie robi dla zasięgów w Internecie
To chyba sie niedawno tam wprowadziłeś po sąsiedzku. Jeszcze parę lat temu była kiła, mogiła i dzikie wysypisko śmieci.
Kilka osób sie skrzykneło, mieszkańcy dołączyli i powstało fajne miejsce, ale rzeczywiście nie bez problemów, które gmina ma w nosie zresztą.
Więc temu „panu ze stowarzyszenia” należą się słowa podziękowania za lata pracy społecznej a nie oczekiwanie że jeszcze będzie tam policjantem, strażnikiem czy innym ochroniarzem.
Żadne lata pracy społecznej, gmina daje na to regularne pieniądze. Oni za darmo tam palcem nie kiwną, bo immnoe o to chodzi. Mieszkamy zaraz obok, mamy ciągle wrzaski, wulgaryzmy i dym. Widzę oceny komentarzy i jest dla mnie jasne jak się zarząd z Panem inicjatorem skrzyknęli albo grupa alkoholików z wynajętych mieszkań broni miejsca do libacji. Fajnie jak się ludzie z kocykiem i pizza rozkładają ale takie obrazki to mniejszość. Podobnie jak inni sąsiedzi uważam, że lepiej było jak tam były krzaki, bo był spokój w nocy. Nikt z Zarządu Osiedla nie chodzi upominać tych libatorow. Oni tylko fakturki na stowarzyszenie wystawiają.
Gmina daje na to regularnie pieniądze. I już wiesz o co chodzi. Zrobili biznes na cudzej ziemi i pieniądze podatników, a kasa leci. Do sprzątania szukają mieszkańców, kosi podobno za darmo Grzybak to po co im pieniądze? No właśnie.
Zapraszam na Zebranie Ogólne Mieszkańców Osiedla. 23 września 19.00 sala konferencyjna OSiR na Krasickiego.
JAK CO ROKU przedstawię dokładny wykaz na co poszła każda złotówka z budżetu, jaki ma do dyspozycji Osiedle nr 3 (podobnie jak inne osiedla i sołectwa).
Chętnie też porozmawiamy o problemach na Przylądku, od których nie uciekamy. Mogę też przedstawić historię zgłaszanych przeze mnie wniosków do gminy w tym temacie – może przedstawiciel gminy, który pojawi się na tym zebraniu od razu odpowie?
A jeśli ktoś uważa, że Zarząd Osiedla powinien tam nie wiem siedzieć w nocy i pilnować porządku do zapraszam do Zarządu – mamy jeszcze wolne miejsca, będzie można się pobawić w szeryfa osiedla.
Przecież właścicielem terenu zielonego Zakątka jest Gmina, ktora pewnie doskonale wie o problemie spożywania alkoholu i nic z tym nie zrobiła.
Poza tym gdzie jest straż miejska, gdzie jest policja? Ktoś zgłasza osoby pijące tym sluzbom?
Ciekawe czy panie Agnieszka Merle i Jolanta Szymczak odwiedziły Zielony Przyladek w ramach wczasów pracowniczych organizowanej przez biuro podróży Małpka Bananowa? Naprawdę warto, mało jest tak pięknych miejsc w naszej galaktyce. Śpiew bekasa zrekompensuje wszystkie niedogodności.
Zlikwidować wszystko! Niech nie będzie niczego! Wtedy nie będzie też problemów z alkoholem na Przylądku, na mieście, i na wsiach przy sklepach i na placach zabaw!
Jak gmina nie opiekuje, a policja nie ma czasu to racja- lepiej zlikwidować. Bo na kamery gminy nie stać, oni nie chcą widzieć, bo musieliby reagować.
Radny właśnie polecił zostać szeryfem, bo on „nie wie”. Bezradność aż krzyczy. Moim zdaniem oni wszyscy wiedzą, że tam się melina zrobiła. I teraz mieszkańcom każą ratować sytuację jak im coś nie pasuje. Taki trochę radny nieporadny w mojej opinii. Brawo, heh
Trolle się odezwały, aby zdyskredytować radnego, za jego interpelację. Ale jesteście beznadziejni. Prymityw.
Dokładnie im więcej tych trolowych komentarzy tym większy będzie dowód, że trafił w punkt!
Ja sam mieszkam za torami więc nie wiem jak to rzeczywiście wygląda na innych osiedlach, ale czytając komentarze poczułem zapach cebuli… nie wiem, może to dlatego że była pora obiadu, albo dlatego, że wiatr wiał od strony targowiska, ewentualnie gdzieś z tamtych okolic…
A może to było jedynie takie złudzenie?
Poczekam na kolejne wpisy, zobaczymy czy to sie potwierdzi. Do tej pory dużo bardziej wyczuwałem zapach sałaty lub kapuchy…
Don Onion, czy działa na twoje zmysły zapach kalabryjskiego kakao?