Gmina Mosina planuje zwiększyć zadłużenie o 1,33 mln zł po zakwestionowaniu dofinansowania z programu Polski Ład na modernizację oświetlenia w budynkach użyteczności publicznej.
Od promesy do problemu
Projekt zmiany budżetu na 2026 rok przewiduje wprowadzenie zadania „Wykonanie modernizacji oświetlenia budynków użyteczności publicznej na terenie Gminy Mosina” o wartości 1 330 000 zł. Jak wynika z uzasadnienia, decyzja ta jest bezpośrednio związana z utratą środków z Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych – Polski Ład.
Kluczowy zapis w dokumencie brzmi: „Planowany wzrost zadłużenia w wysokości 1 330 000,00 zł jest spowodowany zakwestionowaniem zasadności przyznania dofinansowania”. W praktyce oznacza to konieczność sfinansowania inwestycji z własnych środków.
„Poprzez decyzję o niezasadności przyznanego dofinansowania Gmina Mosina została postawiona przed koniecznością podjęcia decyzji o zaciągnięciu zadłużenia na sfinansowanie kosztów realizacji powyższego zadania” – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.
Jeszcze na początku stycznia 2026 roku gmina informowała o przyznaniu wsparcia. W komunikacie wskazano: „Gmina Mosina uzyskała wstępną promesę na realizację zadania pt. ‘Modernizacja oświetlenia budynków użyteczności publicznej na terenie Gminy Mosina’ w wysokości 2.000.000,00 zł”.
Całkowita wartość inwestycji miała wynieść 2,5 mln zł. Zakładano wymianę oświetlenia w budynkach publicznych na energooszczędne, co – jak podkreślano – miało pozwolić na „obniżenie energochłonności oświetlenia (…) o co najmniej 50%”.
Dziś część z tych środków nie jest dostępna. W uzasadnieniu do zmian budżetowych nie wskazano przyczyn zakwestionowania dofinansowania.
Gmina musi zapłacić wykonawcy
Z dokumentu wynika, że gmina nie ma możliwości wstrzymania płatności. „Przed dokonaniem płatności Gmina Mosina musi zabezpieczyć możliwość dokonania zapłaty wykonawcy, bez środków pochodzących z Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych – Polski Ład” – zapisano.
To oznacza konieczność zaciągnięcia długu i przejęcia finansowania inwestycji przez budżet gminy. Decyzja ma charakter pilny i dotyczy już zaciągniętych zobowiązań.
Brakuje także informacji na jakim etapie realizacji projektu doszło do problemów. Decyzja o zwiększeniu zadłużenia i przejęciu finansowania inwestycji przez gminę może mieć konsekwencje dla kolejnych lat budżetowych.
Z ogłoszenia o zamówieniu z 3 listopada 2025 roku wynika, że inwestycja była realizowana w ramach naboru „Rozświetlamy Polskę”, czyli bezpośrednio w powiązaniu z zasadami programu Polski Ład. Czy zakwestionowanie dofinansowania dotyczyło sposobu przeprowadzenia postępowania, czy spełnienia wymogów samego programu?
Pytania do urzędu
W związku z zapisami projektu budżetu redakcja skierowała do Urzędu Miejskiego w Mosinie pytania dotyczące przyczyn zakwestionowania dofinansowania, etapu realizacji inwestycji oraz odpowiedzialności za sytuację.
Głosowanie nad zmianą uchwały budżetowej odbędzie się podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej 9 kwietnia 2026 roku (punkt 12).

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


Szkoda
A zysk?
No przecież czarno na białym: jesteśmy w plecy 1 310 000 zł.
Więc trzeba coś skądś zdjąć, bo samo się – niestety – nie zbilansuje.
No i tak sobie myślę… a może klasycznie: Akacjowa?
W sumie plan był ambitny – zrobić do połowy.
To może zróbmy wersję rozszerzoną tego planu: nie robimy wcale i temat zamknięty.
Przez to, że źle złożyli dokumenty (domyślam się, bo przecież nikt się nie przyzna do błedu) to mieszkańcy maja ponosić koszty tego? No chyba nie. Za błędy się płaci, budżet miasta to nie prywatny folwark. Niegospodarność? Ktoś za to odpowie? Zadłużenie skutkuje odebraniem pomiędzy z innych inwestycji. Co ucierpi? Drogi? Ochrona środowiska? Sport i rekreacja? Turystyka? Dopłaty dla mieszkańców? Czy ujebie*ie sobie z wypłat?
Marian, a gdzie ty masz turystykę w Mosinie?
Moim najskromniejszym zdaniem (tak skromnym, że aż słychać je w całej gminie), najlepszym pomysłem byłoby pokrycie brakujących około 1 310 000 zł z paragrafu budżetowego i mam tu na myśli burmistrzów, sekretarza oraz skarbnika.
Burmistrzowie zarabiają około 20 000 zł miesięcznie każdy, to może zamiast szukać pieniędzy pod dywanem albo w kieszeniach mieszkańców, warto zajrzeć tam, gdzie te pieniądze same co miesiąc grzecznie wpływają.
Ot, taka drobna korekta budżetu. W końcu matematyka jest nieubłagana: jak się nie zgadza milion trzysta dziesięć tysięcy, to trzeba szukać tam, gdzie jest… a nie tam, gdzie już dawno nie ma
Przy takim „zarządzaniu” budżetem trudno mówić o gospodarności – a bez gospodarności nie ma mowy o absolutorium.
Kiedyś za takie rzeczy wylatywało się szybciej niż się wydawało – za Pielocha to by długo miejsca nie zagrzał.
A dziś? Zamiast odpowiedzialności mamy kabaret… tylko rachunek, niestety, całkiem poważny.
Czy już wiadomo, skąd tym razem „magicznie” pojawią się brakujące środki?
Czy znów sięgniemy po klasykę gatunku – kredyty i obligacje?
A może czeka nas powtórka z rozrywki i przesuwanie pieniędzy z inwestycji, jak w przypadku ul. Akacjowej?
Z tego, co słyszałam w mobilnym punkcie obsługi interesanta przy ulicy Farbiarskiej – podobno około 150 000 zł przesunięto w kierunku OSP w Mosinie.
Pytam całkiem poważnie… choć momentami mam wrażenie, że oglądam kabaret – tylko bilety, niestety, wykupili wszyscy mieszkańcy.
„@Wiesia, wspomniałaś o kredyciku lub obligacjach.
Masz na myśli kredyty niskooprocentowane w złotówkach – czyli naszej, swojskiej walucie?
Może warto pójść szerzej i rozważyć coś bardziej „międzynarodowego”?
Nie wiem… dolar, euro lub sycylijskie pesos?
Proszę sie tu nie podszywać!
Nie po to obiecałam, wychodziłam temat własnymi nogami i wygłosowałam swoimi (i moich radnych) rękami, umieściłam w budżecie wbrew temu całemu rankigowi dróg żeby teraz rezygnować z inwestycji!
Wiele można mi zarzucić, ale jak już obiecam, że „pomogę” to to robię!
Dzięki szefowa,
Ty załatwisz to nie ma wuja we wsi!
Chyba chcieli wymienić sodówki na LED, tylko że sodówki należą do ENEA, a nie do Gminy, także, uuuu zabolało…
Urząd Miasta w Mosinie jest obsługiwany przez komercyjny bank spółdzielczy GBS – SGB więc preferencyjny kredycik wiosenny na 0% z opcją umorzenia, w przypadku wyrażenia tekiej woli kredytobiorcy, pewnikiem zostanie przygotowany.
Sytuacja nie jest bez wyjścia. To tylko 1.3 miliona złotych. Mniej niż basen. Rozwiązanie jest proste: pozew cywilny wobec Mrzerzysława Pielocha, Kłodzimierza Woralewskiego oraz Kubaliny Pubackiej o zwrot nienależnie pobranych pieniędzy. Nie ma basenu to proszę by te osoby zwróciły pieniądze. Będzie na zapłatę wykonawcy oświetlenia, bo chłop się napracował to trzeba mu zapłacić.
Basenowe komando to wybitni czarodzieje, a wystarczyło wiąć preferencyjny kredycik basenowo – inwestycyjny w komercyjnym banku spółdzielczym GBS/SGB.
Kochani!
Zgodnie z obietnicą analizuję możliwość skorzystania z doświadczenia i kompetencji osób, które przez lata budowały potęgę Mosziny.
Obwodnica, basen, targowisko, drogi, wuzetki, plany miejscowe, promenady, tężnie, pożyczki, obligacje… Można by tak wymieniać he, he, he…
Naprawdę im dłużej dojeżdżam do „pracy” (dla mnie to bardziej misja) do Mosziny tym bardziej jestem oszołomiona tutejszym potencjałem ludzkim.
Warto też docenić to, że nawet jak władza niby się zmienia to lokalne układy trwają w najlepsze i wciąż te same osoby pociągają za sznurki. To ważne, w końcu jak mawia przysłowie: nie od razu Krosno (za)budowano!
Trudno mi to wszystko ogarnąć, szczególnie że jako prezes dwóch spółek mam 2x dłuższe weekendy. Tak nam uzgodnione z Hubertem hi hi hi…
Ale jutro z samego rana o 12 pobudka i jadę do Was!
Buziaki ♡♡♡
Gratuluję wszystkim wyborcom Platformy i 3 drogi! To dzięki Wam budzet Polski jest w totalnej rozsypce, przez co rząd odbiera nawet juz obiecane pieniadze i to bez uzasadnienia. O zapasci w służbie zdrowia nawet nie bedę sie rozwodzić, to jest dopiero sukces!
Najwazniejsze, ze PiS nie rządzi!
Jaka platforma? Kim jest Dominik? Gdzie ja jestem? Co z dzikami? Czy przycieli gałęzie?
Łafał, ogarnij sie i kończ już to świętowanie. Przedwczoraj dzwonił z życzeniami Sękowski vel Szynk.
Na szczęście nie pytał o Ciebie, ale igrasz z ogniem.
Ja to bym chciała dostać medal Rzeczpospolitej Mosińskiej – nie ukrywam.
Mój portret mógłby zawisnąć koło radnego Grygiera na ścianie w MOKu.
Tylko mam jedno, takie drobne pytanie – czy można być w kapitule i samemu sobie ten medal przyznać?
Bo jeśli tak, to chyba właśnie odkryliśmy najkrótszą drogę do sukcesu.
Trochę jak w pakiecie lokalnym: jesteś ponad dwadzieścia lat w komisji alkoholowej, jesteś wieloletnim radnym i głosujesz za podwyżkami dla siebie samego :-)
Czyli w skrócie: sam uchwalam, sam korzystam, sam sobie dziękuję.
Prawie jak być sędzią we własnej sprawie – tylko bez stresu o wynik.
Z tym medalem to w ogóle piękna wizja:
robisz galę, wręczasz nagrodę… sobie,
a potem jeszcze wstajesz i bijesz brawo,
ale mnie to żaden problem.
Teraz dopiero zrozumiałam jaki to był duży błąd….
Z góry Was wszystkich bardzo przepraszam – w szczególności Ciebie Wania…. wybacz
Nie sądziłem, że kiedyś to napiszę, a już na pewno że o tym pomyślę, ale…
Zofia Pringels po prostu była najlepsza co by nie mówić….
Sorki za wszystko – ale jak to klasyk mówi czas leczy rany i weryfikuje.
He, he, he…
Taki pakiecik dla zasłużonych wielofunkcyjnych to akurat łatwo ogarnąć w naszej gminie.
Podobno na Czarnokurzu jest taka rowerzystka, ktora od dziesiątek lat w ten sposób funkcjonuje, zawsze jako wierny Szogun aktualnego władcy.