Pokochać paznokcie - Katarzyna Jasińska - Studio Urody Beaute Mosina
Marta Mrowińska | czwartek, 31 Sie, 2017 | 1 Komentarz

Z cyklu: “Sukces w szpilkach” – Pokochać paznokcie

Jakiś czas temu na łamach gazety zapowiadaliśmy cykl, który nazwaliśmy “Sukces w szpilkach”. Chcemy w nim opowiadać historie kobiet silnych, niezależnych, które odniosły sukces w swoim zawodowym życiu.

W naszej gminie jest och sporo; zdołamy przedstawić tylko nieliczne mając nadzieję, że ich przykłady staną się inspiracją do podejmowania nowych wyzwań i odważnego stawiania sobie celów. Cykl realizowany będzie aż do marca 2018 r., a zwieńczeniem będą uroczyste obchody Dnia Kobiet. Stąd wybór pań na główne bohaterki artykułów. Dziś rozmawiamy z Katarzyną Jasińską – właścicielką Studia Urody “Beaute” w Mosinie, zwyciężczynią w plebiscycie Głosu Wielkopolskiego “Mistrzowie Urody” na najlepszą stylistkę paznokci województwa wielkopolskiego 2017 roku.

M.M.: Prężnie rozwijająca się firma, duże doświadczenie, docenienie przez klientów – niewątpliwie jest to sukces. Jak od początku wyglądała Pani ścieżka zawodowa?

Dwadzieścia lat temu rozpoczęłam działalność na swoje konto. Najpierw pracowałam na Wąskiej, sama; potem w 2001 roku weszły tipsy i wówczas zaczęła się moja przygoda z paznokciami. Wtedy było jednak niewiele możliwości w porównaniu z tym, co jest teraz, przyklejało się sztuczne paznokcie, malowało na czerwono, biało, był jeszcze french. Teraz mamy tysiące lakierów, wzorów – od jakichś sześciu lat nastąpił boom na polskim rynku w tej dziedzinie i zaczęła się prawdziwa stylizacja paznokci. W międzyczasie weszły hybrydy… staliśmy się jak fabryka paznokci, mamy niezliczone możliwości. Można powiedzieć, że dawniej byłam tipserką, a teraz jestem stylistką paznokci – właśnie ze względu na tak duży rozwój w tej dziedzinie.

Trzy lata temu przenieśliśmy się tutaj z Wąskiej. Warto dodać, że byliśmy też pierwszym gabinetem połączonym z zakładem fryzjerskim. Ma to swoje dobre strony, bo panie są obsłużone kompleksowo w jednym miejscu – przychodzą do fryzjera, przy okazji robią sobie paznokcie itp. Oprócz tego w ofercie mamy hennę, makijaże okolicznościowe, a od dwóch lat makijaż permanentny, poza tym podstawową kosmetykę, oczyszczanie – ale głównie bazujemy na paznokciach. Teraz jest naprawdę sporo możliwości, a poza tym ja kocham paznokcie :)

W tym roku brałam udział w konkursie na najlepszą stylistkę. Polegało to na tym, że klientki wysyłając sms-y oddawały na mnie głosy. Wygrałam – zostałam pierwszą stylistką paznokci w Wielkopolsce. Po dwudziestu latach jest to dla mnie wyróżnienie i docenienie mojej pracy.

pani Katarzyna przy pracy

M.M.: Co Pani najbardziej lubi w swojej pracy?

Lubię paznokcie, to mój konik: przedłużanie, zdobienie… ja to czuję, bardzo to lubię. Efekt mojej pracy jest tu widoczny od razu i niejednokrotnie jest to duża zmiana. Kupuję dużo akcesoriów przydatnych do zdobienia, jeździmy na szkolenia, a jeśli nie możemy uczestniczyć wszystkie – to jadę ja i szkolę potem dziewczyny. Dbam o to, żeby klientki miały duży wybór i mogły znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.

M.M.: Oprócz stylistki paznokci otrzymała Pani też kolejne wyróżnienie w ostatnim czasie: Certyfikat – Laur Społecznego Zaufania, przyznany za wysoki standard, rzetelność i najwyższą jakość oferowanych usług.

Tak, to wyróżnienie przyznane na podstawie głosowania w internecie i przeprowadzonych tą drogą ankiet. Nawet nie wiedzieliśmy, że zostaliśmy wybrani :)

M.M.: Dla mnie to kolejny sygnał, że jesteście popularni i rozpoznawalni.

Tak, teraz powstało bardzo dużo gabinetów, więc konkurencja jest spora, ale klientów nam nie brakuje. Według mnie najlepszą reklamą jest tzw. poczta pantoflowa, kiedy klientki sobie nawzajem polecają to miejsce i same wracają do nas.

w salonie

M.M.: A jaki jest Pani zdaniem klucz do sukcesu?

Początki były różne, przez pierwsze pięć lat pracowałam sama, musiałam wszystko wypracować własnymi rękami. Byłam jednak rozpoznawalną osobą w Mosinie, bo jako pierwsza w mieście robiłam tipsy. Przyjeżdżały do mnie klientki z całej okolicy. Teraz jest sporo takich miejsc, ale moja firma już wypracowała swoją markę, która pozwala nam istnieć na rynku. Mamy duży gabinet, więcej osób zatrudnionych – jest dużo łatwiej.

Co mi pomaga? Jestem szybka, ambitna, błyskawicznie chwytam nowości, zapamiętuję i wprowadzam do praktyki. Na pewno potrzeba dużo pracy i samozaparcia, konsekwencji i dawania przykładu innym. Sukces buduje się powoli, małymi krokami.

M.M.: No i bardzo ważne – co już Pani powiedziała – trzeba kochać to, co się robi.

Tak, dla mnie to jest pasja; najbardziej lubię paznokcie i niesamowity efekt, jaki można uzyskać przy wykonywaniu tej pracy.

M.M.: A Pani zainteresowania poza pracą? Co Pani robi w wolnym czasie?

Wolnego czasu mam bardzo mało – mam dwójkę dzieci i przeważnie staram się spędzić ten czas z nimi, na rowerze, basenie, ćwicząc, jeżdżąc na rolkach. Dużo wyjeżdżamy, najczęściej w góry lub nad morze, zimą na narty. Zwykle spędzamy czas na sportowo, aktywnie.

M.M.: Bardzo dziękuję za rozmowę; życzę dalszych sukcesów w rozwoju firmy i realizacji kolejnych planów.

wyróżnienia – zdobycie tytułu Stylistki Paznokci Roku 2017

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.7/10 (Głosujących: 14)
Z cyklu: "Sukces w szpilkach" - Pokochać paznokcie, 7.7 out of 10 based on 14 ratings

Marta Mrowińska

redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej

Komentarze (1)

  • dfghjkldfghjkl
    poniedziałek, 4 Wrz, 2017, 9:37:35 |

    Ja rozumiem, że każda praca jest potrzebna – zwłaszcza gdy jest na nią zapotrzebowanie.
    Ale jakim pustakiem trzeba być,żeby dorabiać ideologię i wierzyć w misję doklejania i malowania pazurków …
    Co za czasy – “poka tipsa żondzi”

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -3 (Głosujących: 5)

Skomentuj