W Mosinie powstanie zespół, który zajmie się infrastrukturą rowerową

Na poniedziałkowym posiedzeniu gminnych komisji radni dyskutowali o przyszłości infrastruktury rowerowej w gminie. W spotkaniu wzięli udział społecznicy i poseł Franciszek Sterczewski.

Poznański parlamentarzysta wziął udział w posiedzeniu połączonych gminnych komisji budżetów i finansów oraz komisji inwestycji, ochrony środowiska i bezpieczeństwa na zaproszenie radnego Dominika Michalaka. – W Mosinie mamy do czynienia z wieloletnimi zaniedbaniami infrastruktury rowerowej – mówi radny. – Czas się z tym zmierzyć i działać nie tylko w kierunku budowy ścieżek, ale także poprawy klimatu wokół korzystania z roweru w Mosinie – tłumaczy Dominik Michalak.

– O infrastrukturze rowerowej powinniśmy myśleć w kategorii transportu zbiorowego. Powinna być bezpieczna, zintegrowana i pozwalająca jak największej liczbie osób dostać się do szkoły, pracy czy do domu – mówi Franciszek Sterczewski. – Kiedy infrastruktura jest bezpieczna i każdy może z niej korzystać, wtedy pojawia się szereg korzyści dla gminy i jej mieszkańców. Nie ma bardziej ekologicznego i tańszego środka transportu niż rower, co jest szczególnie istotne w sytuacji, gdy budżety samorządów są nadszarpnięte, chociażby przez pandemię – tłumaczy poseł.

– Dzisiejsze spotkanie traktuję jako początek wspólnego dialogu na temat infrastruktury rowerowej w Mosinie – zapowiada Franciszek Sterczewski.

W spotkaniu wziął także udział Adam Beim ze stowarzyszenia Rowerowy Poznań. Społecznik przedstawił trzy filary, które są potrzebne do odpowiedniego funkcjonowania infrastruktury rowerowej. Po pierwsze ma być to przyjęcie odpowiednich standardów. – By uzyskać efekt pozytywnego odbioru infrastruktury rowerowej, należy wyeliminować to, co zniechęca do korzystania z niej. Na przykład za wąskie ścieżki, zbyt wysokie krawężniki czy ścieżki z kostki brukowej – opowiada Adam Beim.

Pozostałe dwa działania według społecznika to przeznaczenie środków w budżecie gminy na rozwój infrastruktury rowerowej. W końcu, samorząd powinien przystąpić do sporządzenia „szkieletu”, który przedstawia najważniejsze szlaki rowerowe. – Bez takiego szkieletu budowa ścieżek wydaje się bezzasadna, bo odbywa się bez planu – mówi Adam Beim.

Obecny stan infrastruktury rowerowej przedstawili Artur Nadolny – mieszkaniec Mosiny i radny Maciej Patela. – W Mosinie nie ma spójnego szkieletu dróg rowerowych – mówi pan Artur. – Oznakowanie jest niespójne: w przypadku kolizji jest problem, czy rowerzysta poruszał się ścieżką, czy nie – opowiada mieszkaniec.

Radny Maciej Patela przedstawił obszerną prezentację, w której zawarł obecne ścieżki rowerowe w gminie i swoje propozycje, gdzie powinny powstać w najbliższym czasie kolejne. Wśród propozycji znalazły się m.in. ścieżka Borkowice – Drużyna, Dymaczewo Nowe – Krosinko, czy ul. Mocka – ul. Leszczyńska w Mosinie. Wg wyliczeń radnego w gminie obecnie jest 15,35 km ścieżek rowerowych, z czego 10 km jest w samej Mosinie.

Gmina kilka dni temu zleciła firmie zewnętrznej inwentaryzację infrastruktury rowerowej w Mosinie. Mamy ją poznać za miesiąc. Na podstawie tej inwentaryzacji zostanie sporządzony plan najważniejszych inwestycji w infrastrukturę rowerową w gminie.

Radni już teraz jednogłośnie zagłosowali za powołaniem specjalnego zespołu, który ma wspomóc prace nad rozwojem rowerowym gminy. W jego skład oprócz urzędników i radnych mają wejść także społecznicy.

Ścieżka rowerowa w okolicach Krosna. Fot. Artur Nadolny

Droga rowerowa w kierunku Drużyny. Fot. Artur Nadolny

Autor Wojtek Pierzchalski

Sprawdź również

Strategia Rozwoju Gminy Mosina do 2034 roku

Kluczowe plany na lata. Strategia Rozwoju Gminy Mosina do 2034 roku

Podczas Sesji Rady Miejskiej, która odbędzie się w czwartek 5 marca 2026 roku radni zagłosują …

9 komentarzy

  1. Bardzo dobra wiadomość!

  2. Super.
    Tylko żeby tam byli jacyś rowerzyści w Tej komisji.

  3. Kiedy zamieszkałam w Mosinie 5 lat temu byłam bardzo zdziwiona jak wiele osób, w tym w średnim i starszym wieku, porusza się po niej rowerem, niekoniecznie w celach rekreacyjnych. Szybko zrozumiałam, że jest to dość wygodny środek lokomocji – odległości w Mosinie nie są „zabójcze”, a wybieranie się na targowisko czy rynek samochodem jest frustrujące.
    Tym bardziej szkoda, że brakuje podstawowej infrastruktury, aby bezpiecznie poruszać się po mieście lub chociaż dojechać naszych przepięknych terenów rekreacyjnych.
    Wskazane w artykule drogi są kluczowe – ile to razy zrezygnowałam z wycieczki tymi trasami w obawie o bezpieczeństwo moje i dziecka? A przecież są osoby, które z konieczności codziennie tymi drogami się przemieszczają.
    Najwyzszy czas, aby gonić lata zaniechań!

  4. Uważam, że w obecnych czasach szkoda pieniędzy na takie przedsięwzięcie. Lepiej skupić siły na budowie obwodnicy, wtedy rozluźni się ruch w Mosinie i będzie bezpieczniej dla rowerzystów. Poza tym nie do końca wierzę w drogi dla rowerów, codziennie widzę rowerzystów, którzy jeżdżą jezdnią obok ścieżki rowerowej, a po zwróceniu uwagi jeszcze są agresywni…

    • To obwodnica powstanie czy nie? O tej w kierunku Sowinieckiej można podobno zapomnieć – a ta czerwonka to ma być budowana (o ile) przez Wzdw – więc na czym mamy się skupić? O rowerzystach to zgoda – pytanie z czego to wynika? Wysokie krawężniki, kostka po której nie da się jechać… Zdjęcia w artykule dużo mówią.

      • Kochani, a dlaczego nie jedno i drugie? Obwodnica + polepszenie infrastruktury rowerowej – to brzmi najlepiej. A nie albo/albo. Bo jedno i drugie jest temu miastu potrzebne. I choć obwodnica jest niezbędna, to nie deprecjonowałbym znaczenia dróg rowerowych. Pozdrawiam.

  5. To pierwsze zdjęcie. Zawsze mnie to rozwiązanie zaskakuje jak tamtędy biegam. Ciekawe co autor miał na myśli?

  6. W Mosinie ostatnio dużo się „buduje”, basen do tego specjalna spółka, teraz rowery, ale dlaczego w Mozinie, a nie w całej gminie, dlaczego nie ma chodników, chociażby po jednej stronie. Najlepsze to jest branie podatków, od wszystkich, a budowy infrastruktury tylko dla Mosiny. Brawo, pewnie znów będzie 500 przetargów i tyle. Ciekawe czy już te papiery wartościowe na basen wyemitowano. Ile już kosztował i czy będzie za 10 lat?

    • Gorzej, że ktoś za to dostaje pieniądze i nic nie robi. Spółka i zarząd już jest jakiś czas, a do tej pory nie ma nawet przetargu. Na to właśnie idą te podatki i podwyżki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *