Jan Bylczyński | piątek, 22 Maj, 2020 | komentarzy 28

Zakazy jazdy. Policja poucza rowerzystów.

– Może zechcecie Państwo zająć się tematem dyskryminacji turystów rowerowych na terenie WPNu. – napisał do redakcji Czytelnik.

Postanowiliśmy sprawdzić temat u “źródła”. Sytuację zamknięcia szlaku rowerowego wyjaśnił nam dr inż. Rafał Kurczewski z-ca dyrektora ds. ochrony przyrody i obszarów Natura 2000 z Wielkopolskiego Parku Narodowego.

Dyskryminacja turystów rowerowych w WPN – list do redakcji

We wtorek otrzymaliśmy list od Czytelnika, który wskazuje nam problem zamknięcia odcinka szlaku rowerowego nad Jeziorem Góreckim.

– Dziś spotkałem nowo zamontowany znak/piktogram “zakaz wjazdu rowerów” (metal, beton – “super” w PN) przy głazie Franciszka Ratajczaka (dukt Pożegowo – Górka). W niedziele w owym miejscu patrol na quadach, policjant i żandarm wojskowy pouczali o rzekomym zakazie jazdy rowerem – policjant interpretował, że znak szlaku turystycznego czerwonego jest równoważny z zakazem jazdy rowerem po nim. Jako, że jeżdżę po WPN pewnie z 35 lat, przejrzałem dostępny regulamin WPNu i skierowałem zapytanie e-mailem do Straży Parku – odpowiedzi nie otrzymałem ale znak/piktogram się pojawił prawdopodobnie dziś [19.05. – przyp. red.]. – napisał do redakcji Czytelnik GMP.

zakaz jazdy dla rowerów WPN

Takie zakazy jazdy dla rowerów pojawiły się na terenie WPN fot. Czytelnik GMP

– Jaki jest sens tego zakazu? Dlaczego WPN dyskryminuje turystów rowerowych ograniczając im dostęp do tak urokliwej trasy, której stan techniczny w żadnym miejscu nie uniemożliwia jazdy rowerem. A na odcinku tym można spotkać od lat rowerzystów od lat 3 do 100… Jeszcze kilka lat temu WPN przyjmował rowerzystów – Rajdy Radia Merkury, zawody MTB Gogola, dziś wprowadza niezrozumiałe restrykcje, wręcz dyskryminacje. – dodaje Czytelnik.

Czytelnik skierował również list do dyrekcji WPN, którego fragment publikujemy poniżej:

(…) Prosiłbym o jednoznaczną odpowiedź dotyczącą dzisiejszej działalności dwuosobowego patrolu na quadach (policjant+ żandarm ) w WPN – pouczania rowerzystów na skrzyżowaniu duktu leśnego Mosina/Pożegowo – Górka – Trzebaw ze szlakiem czerwonym do Jeziora Góreckiego i niebieskim do jeziora Kociołek. Patrol ów, a konkretnie policjant pouczał rowerzystów, że zakazane jest poruszanie się rowerem ścieżkami oznaczonymi znakami szlaku turystycznego pieszego. Moim zdaniem park powinien skierować swoje działania wobec parkowania aut w WPNie, oraz łamania rzeczywistych przepisów obowiązujących na terenie WPNu. A nie kierować swoje działania przeciwko rowerzystom przy moim zdaniem wątpliwych podstawach prawnych. – napisał w liście do WPN.

“Wielu, bijąc rekordy prędkości, staje się realnym zagrożeniem dla innych osób.”

Skierowaliśmy zapytanie do dyrekcji WPN. Wątpliwości rozwiał nam Rafał Kurczewski z Wielkopolskiego Parku Narodowego, który wyjaśnił, czym zakaz jest spowodowany.

– Odpowiadając na Pańskie zapytanie informujemy, że szlak, który wskazuje Pan w swoim piśmie nigdy nie był i nie jest trasą rowerową. Szlaki WPN są znakowane wg wytycznych PTTK, które dla każdego rodzaju szlaków ma własny, jednolity system znaków. W omawianym miejscu przebiega więc czerwony szlak turystyki pieszej. Biegnie tędy również fragment dydaktycznej ścieżki geologicznej „Na tropach lądolodu”. Znaczne nasilenie się ruchu rowerowego, który odbiegł już niestety bardzo od pierwotnego turystyczno-rekreacyjnego charakteru, generuje różnego rodzaju problemy. Duża część rowerzystów nie przyjeżdża w celach zwiedzania, podziwiania czy obserwowania przyrody Parku, traktuje go jedynie, jako miejsce wyczynowego treningu sportowego. Skutkuje to nie tylko wjeżdżaniem na szlaki przeznaczone dla ruchu pieszego, ale również zjeżdżaniem z wyznaczonych tras, tworzeniem tzw. „dzikich tras” czy „skoczni”. Naruszane są w ten sposób nawet obszary ochrony ścisłej, jak choćby Grabina im. Prof. A. Wodziczko, gdzie w zeszłym roku również interweniowała policja. Wielu, bijąc rekordy prędkości, staje się realnym zagrożeniem dla innych osób. Otrzymujemy szereg skarg na rowerzystów od turystów pieszych, spacerujących właśnie po czerwonym szlaku wokół jeziora Góreckiego, który jest jednym z najpopularniejszych a zarazem najciekawszych widokowo szlaków pieszych WPN. Jednocześnie, alternatywnie przygotowano dla turystów rowerowych szlak rowerowy od parkingu Jeziory do Pierścienia dookoła Poznania, by można było minąć ten newralgiczny fragment. Warto też podkreślić, że na terenie Parku jest ok 100 km szlaków rowerowych, więcej niż pieszych, których jest ok 80 km. – odpowiedział na pytania redakcji dr inż. Rafał Kurczewski z-ca dyrektora ds. ochrony przyrody i obszarów Natura 2000 z Wielkopolskiego Parku Narodowego.

Wielkopolski Park Narodowy - szlak nad jeziorem Góreckim WPN

Wielkopolski Park Narodowy – szlak nad jeziorem Góreckim

W dyskusjach w internecie, jak również w listach skierowanych do dyrekcji WPN pojawia się wiele głosów na temat zachowania niektórych rowerzystów, którzy stwarzają niebezpieczeństwo wśród turystów poruszających się pieszo. Oto przykładowa wypowiedź jednego z internautów:

– Ja też lubię jeździć po WPN rowerem ale jednak te argumenty trochę do mnie trafiają. Ja regularnie biegam po WPN (3-4 dni w tygodniu) i niestety jest naprawdę niebezpieczne. Kilka razy o mało nie zostałem staranowany przez rozpędzonych rowerzystów, którzy wyskoczyli naprzeciwko mnie. Tam teren jest nierówny, czasami zdarza się, że rowerzystę czy pieszego można zobaczyć w ostatniej chwili. Szkoda taki teren zamykać dla rowerzystów. Tylko wymagałoby to trochę odpowiedzialności od rowerzystów a nie każdy z tego co widzę jeździ tam turystycznie. W weekend na Góreckim jest naprawdę duży ruch.

J.B

Aktualizacja

W związku z zainteresowaniem naszych Czytelników publikujemy mapę ze szlakami pieszymi i rowerowym na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego:

szlaki piesze i rowerowe na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego

szlaki piesze i rowerowe na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego – po kliknięciu mapa dobrej jakości w wersji pdf

Aktualizacja (26.05):

Publikujemy zdjęcia otrzymane przed chwilą od WPN. Ktoś zamazał tabliczki z zakazem wjazdu dla rowerzystów. Temat już wcześniej wzbudził wiele emocji wśród osób odwiedzających Park. Szkoda, że nie wszyscy potrafią zrozumieć ideę Wielkopolskiego Parku Narodowego zniżając się do aż tak niskiego poziomu. I niestety jest to jeden z wielu przykładów. Piesi często skarżą się na rowerzystów, rowerzyści na służby wypisujące mandaty, wolontariusze na nagminne zaśmiecanie go. Chyba nikt nie chciałby być w skórze pracowników parku, którzy te wszystkie kwestie muszą jakoś ze sobą pogodzić. Czy nie chodzi o to, aby nam wszystkim żyło się lepiej? Szanujmy nasz Park, szanujmy jego przyrodę, szanujmy też jego pracowników ale też szanujmy siebie nawzajem. Dzięki temu wszyscy na tym skorzystamy. W końcu sami jesteśmy jego aktywną częścią i to od nas zależy jego przyszłość.

zamazne tabliczki w WPN zamazne tabliczki w WPN

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.7/10 (Głosujących: 9)

Jan Bylczyński

Dziennikarz GMP

Komentarze (28)

  • labradorex
    piątek, 22 Maj, 2020, 13:30:52 |

    Czepiają sie rowerów, a aut przy tym głazie w tygodniu zaparkowanych mnóstwo. A to przeciez samo serce WPNu ! Od kiedy do WPu moża wjezdzać autem, pomijając parkingi przy tej nieszczęsnej trasie Grajzerówce.?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +26 (Głosujących: 28)
  • as
    piątek, 22 Maj, 2020, 13:32:40 |

    Na grajzerówke wieczorem wyślijcie patrol policji z radarami i alkotestami i narkotestami a nie szukacie afery wsród rowerzystów. Tam auta gnają po 150 km/h na prostych odcinkach !

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +23 (Głosujących: 29)
    • Gość
      niedziela, 24 Maj, 2020, 10:21:08 |

      Nie tylko na greisserówce łamią przepisy, tylko praktycznie na każdej drodze.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +14 (Głosujących: 14)
  • Krzysztof
    piątek, 22 Maj, 2020, 13:37:34 |

    Mi bardzo przeszkadzają piesi na pętlach rowerowych.
    Prosiłbym o taki sam znak z zakazem wstępu pieszym
    – bądźmy konsekwentni!
    (Mam nadzieję że czytający rozumieją sarkazm)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +23 (Głosujących: 35)
    • galla
      poniedziałek, 29 Cze, 2020, 1:14:18 |

      Dodatkowo prosiłabym o karanie dzieci na rowerkach na trasie nad Góreckim. Rodzicie idą pieszo, a dzieciak na rowerku. Kilka razy taki niepilnowany gówniarz o mało we mnie nie wjechał. Jak zakaz to zakaz. Dla wszystkich, dzieci również.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +3 (Głosujących: 3)
  • piątek, 22 Maj, 2020, 15:05:57 |

    W związku z zainteresowaniem naszych Czytelników publikujemy mapę ze szlakami pieszymi i rowerowym na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego

    VN:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +6 (Głosujących: 10)
    • labradorex
      piątek, 22 Maj, 2020, 16:41:44 |

      NIc nie widać na tej mapie, zwłaszcza szlaki rowerowe są ledwo widoczne, i to tylko w niektórych miejscach. Ani to powiekszyć ani nic.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +14 (Głosujących: 14)
      • yok
        sobota, 23 Maj, 2020, 19:55:51 |

        bzdura z tymi szlakami rowerowymi, bo to ogólnodostepne drogi dla samochodów.
        Skoro te szlaki są niby rowerowe, to skąd się tam biorą samochody i piesi?
        Rowerzyści z pieszymi sie lubią, a patałachy z WPN nie rozumieją, że pola należy wreszcie zalesić, a drogi zwęzić tak aby auta wreszcie nie miały wjazdu.
        Ta dyrekcja wie tylko jak kase robić na zrywce drewna,

        VA:F [1.9.22_1171]
        Popularność: +14 (Głosujących: 18)
  • Czesław
    piątek, 22 Maj, 2020, 17:39:54 |

    Jeżeli taki zakaz już mam miejsce, to może warto byłoby ustawić uchwyty do zapięć rowerowych, żeby taki turysta na rowerze mógł bezpiecznie zostawić rower i obejrzeć miejsce, które go interesuje. Tutaj pojawia się problem, że wielu przybywa do WPN np. z Poznania na rowerze, i dobrze. Tylko jak ma taka osoba zwiedzić wiele interesujących miejsc, gdy nie można się tam poruszać na rowerze. Chyba, że można go prowadzić, ale w praktyce policja zinterpretuje to tak, że skończy się i tak mandatem.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +25 (Głosujących: 25)
  • Cykloturysta
    sobota, 23 Maj, 2020, 8:42:39 |

    I wszystko byłoby zgodne z prawem gdyby piktogram był znakiem drogowym B-9. Do tego znaku należy się stosować. A piktogram niczego nie zabrania. Nie ma żadnych podstaw prawnych aby go respektować. Jednak trzeba mieć też na względzie to, że jest to Park Narodowy i tutaj mogą być odpowiednie zapisy w regulaminie. Jeśli dane miejsce będzie np. Rezerwatem – to tutaj nie można już bezkarnie jechać rowerem.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +18 (Głosujących: 20)
  • ja
    sobota, 23 Maj, 2020, 11:32:31 |

    Niestety WPN nie przepada w/g mnie za osobami które chcą skozystać z jego uroków. Świadczą o tym m.in rozpadające się ławki przy “grajzerówce” i nad j.jarosławieckim. Brak koszy na śmieci na szlakach.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +20 (Głosujących: 22)
  • dawno....
    sobota, 23 Maj, 2020, 14:45:04 |

    Dawno! dawno nie spotkałem się z tak idiotycznym podejściem do natury i chęci jazdy rowerem…
    To już zakrawa na kpinę lekko powiedziane… wpn to jakiś obóz? oni są dla nas! a nie my dla nich!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +21 (Głosujących: 25)
  • rowerzysta
    poniedziałek, 25 Maj, 2020, 21:28:23 |

    Prawda jest taka, że w Polsce roweru się nie lubi i rowerem się gardzi. I taka jest też polityka WPN. Za to dobrą prasę maja quady i motocrosy. Ciekawe czy leśnicy wiedzą, że po WPN jeżdżą takie pojazdy? Może nie w pobliżu Góreckiego, ale w innych częściach tak! Tak samo po terenach leśnych w okolicach Żabinka, Sowinek, Nowinek, Pecnej. Płoszą zwierzynę, ryk motorów niesie się daleko. Ale rower i te jego monstrualne prędkości chwilowe 30 km/h (pod warunkiem, że jest się w sile wieku i ma się wyćwiczona nogę) jest istotnym zagrożeniem dla ludzkości. OK, czasem zdarzy się wariat, ale ilu takich jest? 5 na 100? Jeżdżę cały rok rowerem i w tym roku widziałem jedną sytuację, gdzie rowerzystka brzydko się zachowała, rok temu widziałem jednego gościa co pierwszeństwo wymusił rowerem. A kierowcy samochodów zabijają zdaje się 3 tys. ludzi rocznie w Polsce. Mierzmy właściwą miarą zagrożenie i nie strzelajmy do wróbla z armaty szanowny Parku Narodowy. “biją rekordy prędkości” – litości.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +11 (Głosujących: 13)
    • Nowy
      poniedziałek, 25 Maj, 2020, 21:41:59 |

      Dokładnie, trochę można zrozumieć ale trochę za dużo tych zakazów. Idąc tym tokiem rozumowania to trzeba byłoby cały park zamknąć dla ludzi.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +12 (Głosujących: 12)
  • Rowerowy fan
    poniedziałek, 25 Maj, 2020, 22:27:00 |

    Tym powinni się radni zainteresować. Kilkoro z nich widziało szansę w rozwoju gminy Mosina właśnie w turystyce. Polecam rowerzystom i radnym wybrać się kiedyś na południe Europy. Polecam Hiszpanie. Kraj niewiele bogatszy od Polski, a jest mekką cyklistów. I o dziwo jest mało tam ścieżek rowerowych. Przynajmniej w takim rozumieniu jak w Polsce. Przepaść. Żeby uwierzyć trzeba pojechać. “My som sto lat za muźinami”.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +11 (Głosujących: 11)
    • Gość
      poniedziałek, 25 Maj, 2020, 22:58:26 |

      Polecam rundę wokół Jeziora Bodeńskiego. Bajka i niezapomniane wrażenia.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +8 (Głosujących: 8)
  • Spigimario
    poniedziałek, 25 Maj, 2020, 23:11:44 |

    Jako fan WPN uważam że rowerzyści są o wiele mniej szkodliwi niż myśliwi którzy strzelają do prawowitych mieszkańców parku .
    A jakoś dyrekcja im tego nie zabrania , bo prawdopodobnie są zapalonymi mysliwymi czyli w mniemaniu większości cywilizowanego społeczeństwa MORDERCAMI !

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +10 (Głosujących: 12)
  • Tomek
    wtorek, 26 Maj, 2020, 22:44:39 |

    Prawda jest taka, że nigdy celem zakładania Parków Narodowych nigdy nie było tworzenia przestrzeni do uprawiania jakiejkolwiek dyscypliny sportowej, czy ich treningu, a ochrona walorów przyrodniczych i obcowanie z nią. Niestety mentalność rowerzystów uprawiających kolarstwo “wyczynowo” rozdmuchała się do tego stopnia, że roszczą sobie już prawa do każdej przestrzeni publicznej. Za chwilę zwołają się fani deskorolek, hulajnóg, wrotek, quadów, motocykli i będą żądać wydzielenia w Parku Narodowym przestrzeni tylko dla siebie.
    Winni są sobie sami rowerzyści, a przynajmniej ta część, która jest najbardziej roszczeniowa. Na dwumetrowej ścieżce w lesie będą gnać nie zważając uwagi na nikogo, peletony kolaży na kołątaja i spacerowej jadących w rzędach po 3, tak, żeby czasami auto ich nie wyprzedziło, wyzywanie pieszych w okolicach ścieżek rowerowych, czy wręcz uderzenia łokciem kobiety stojącej na granicy ścieżki rowerowej(doświadczyła tego osoba z rodziny). Taki obraz sobie kreujecie, rowerzyści pseudo zawodowcy, a nie jesteście pępkami świata mimo, że takie macie o sobie mniemanie. W Poznaniu Jaśkowiak was rozpieścił, ale na szczęście nie jesteśmy w Poz.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +2 (Głosujących: 12)
    • Lucek
      wtorek, 26 Maj, 2020, 23:59:53 |

      To wrzucanie wszystkich do jednego worka, są niemili rowerzyści to fakt, ale to samo można powiedzieć o każdej grupie, pewnie sam się w takiej znajdujesz, i można ją pewnie nazwać roszczeniową.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +4 (Głosujących: 12)
      • uh
        czwartek, 28 Maj, 2020, 14:02:53 |

        Roszczeniowy jest tutaj Tomeczek polaczek.
        do jednych sie przypierdziela, bo klasyczna rodzinka co autko zostawiła chce sobie pochodzić z pieskiem na smyczy.

        Niech się obudzi. W WPN są setki km dla samochodów, a dlaczego nie rowerów, bo auta ważniejsze i dla Tomeczka też.

        VA:F [1.9.22_1171]
        Popularność: +4 (Głosujących: 8)
  • Spigimario
    środa, 27 Maj, 2020, 20:38:00 |

    Władze WPN uczepiły się rowerzystów że zagrażają pieszym ! A zatrudniają w dziale edukacji kobietę która zajmuje się grupami dzieci ze szkół, a która to miała założono NIEBIESKĄ KARTE.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +6 (Głosujących: 6)
  • Hans
    wtorek, 2 Cze, 2020, 13:16:01 |

    Jeżdżę wokół Góreckiego, Dymaczewskiego i gdzie popadnie od 30+ lat. Dyrekcja obecna postawiła sobie za cel walkę z wiatrakami zamiast skutecznie edukować, że to piesi mają zawsze pierwszeństwo. Można pogodzić wszystkie strony ale widzę że stalinowskie myślenie schodzi z Warszawy także do WPN i należy wszystkich skłócić, podzielić i nawymyślać obostrzeń, regulaminów, kar i penalizacji. Na drzewo z takim myśleniem.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +9 (Głosujących: 9)
  • potrącony rowerzsyta
    środa, 17 Cze, 2020, 12:46:11 |

    Bezpośrednim powodem zamknięcia parku było potrącenie dziecka przez rowerzystę. To nic, że dziecko nie szło za rękę…wystarczyło że było sąsiadem króla lasu…..
    Pozostaje umierać na drogach….tam też rowerów nie chcą.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +3 (Głosujących: 5)
    • zdziwiony
      środa, 17 Cze, 2020, 13:12:19 |

      No faktycznie potrącenie dziecka przez rowerzystę – błaha sprawa. Zaraz się okaże, że dzieci mają obowiązek chodzenia za rękę żeby rowerzyści mogli sobie bezpiecznie zapierniczać, nawet na szlakach typowo pieszych. Proponuję spojrzeć na temat z innej perspektywy. Choćby rodziców dziecka bo czuję zupełny brak empatii.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +2 (Głosujących: 6)
  • Bek
    czwartek, 25 Cze, 2020, 23:42:48 |

    Kompletny idiotyzm, jeden z najprzyjemniejszych odcinków zamknięty z jakimiś idiotycznymi argumentami. Kogoś zdrowo pogięło.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +3 (Głosujących: 3)
  • galla
    poniedziałek, 29 Cze, 2020, 0:58:36 |

    W tygodniu pieszych nad Góreckim jest bardzo mało. Na początku czerwca naliczyłam jakieś 4 osoby na trasie wzdłuż jeziora (w dwa kolejne dni – czwartek, piątek godzina około 14tej).
    No prawdziwe oblężenie, z powodu którego turystom na rowerach trzeba całkowicie zamknąć możliwość dojazdu do Góreckiego.
    Jeszcze rozumiem trasę od parkingu w stronę Kociołka – chociaż wg mnie ma to sens tylko w weekendy, w dni powszednie spokojnie można by to udostępnić rowerzystom, bo piesi pojawiają się tam głównie sobota-niedziela po obiadkach, i to jak Poznań ruszy, przypominając sobie, że jest WPN. Ale trasę od głównej drogi do wyspy Zamkowej? Tam nawet w niedzielę niewiele osób chodzi (wszak trasa jest daleko od parkingu) i to mogłaby być alternatywna trasa dla rowerów, żeby turyści na rowerach też mogli podjechać i zobaczyć jezioro i zamek. Teraz to całkowicie niemożliwe.
    I tak właśnie najpierw promuje się WPN jako miejsce świetne dla wycieczek rowerowych, po czym uniemożliwia się dojazd do najładniejszych i najciekawszych miejsc. Już widzę miny rodziny, która przyjechała do WPNu rowerami specjalnie po to, żeby zobaczyć Góreckie, a potem okazuje się, że lepiej było zdjęcia w necie obejrzeć albo przyjechać ekologicznie samochodem, bo widok jeziora jest zarezerwowany tylko dla pieszych…
    Byłoby miło, gdyby władze WPN troszkę bardziej elastycznie podeszły do tej sprawy i zainteresowały się tym, kiedy rzeczywiście jest dużo pieszych, a kiedy jest ich niewielu. Można by było wtedy dopasować zakaz do dni, w które rzeczywiście łatwo o wypadek, a zdjąć go w dni, gdy turystami odwiedzającymi WPN są głównie rowerzyści, którzy dzięki temu również mieliby możliwość podziwiania najładniejszych miejsc. Skoro buspasy mogą obowiązywać w konkretne dni i w konkretnych godzinach, skoro zakazy parkowania mogą obowiązywać od godziny do godziny, to czemu nie można tak samo podejść do wjazdu rowerów na trasę wzdłuż Góreckiego? Co mi po alternatywnej trasie z dala od jeziora, jeśli przyjeżdżam, żeby zobaczyć jezioro?
    Trzeba też pamiętać, że niedawny najazd na WPN wynikał z nakazu noszenia maseczek w miejskich parkach. Którejś co-vidowej niedzieli prawie nie było miejsc na parkingu, co nie zdarza się nawet w wakacje czy długie weekendy. To też należałoby wziąć pod uwagę – większe zainteresowanie parkiem jest chwilowe.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +3 (Głosujących: 3)
  • Earvin
    środa, 22 Lip, 2020, 10:43:00 |

    Promuje się zdrowy tryb życia a zamykają trasy… Trasa jest cudowna. Wypadki są wszędzie – czy jeśli jest wypadek na drodze samochodowej to jest ona zamykana? Pieszym też by się przydała edukacja, przykładem drogi rowerowe w Poznaniu, na których mnóstwo piechurów. Decyzję porównuję do zamknięcia lasów przez polski rząd w trakcie lockdownu. A może redakcja, lub WPN zorganizowaliby spotkanie z rowerzystami? Może jednak w Polsce można znaleźć kompromis? Np. taki o jakim pisaliście – na niektórych odcinkach jazda dozwolona w dni powszednie

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +2 (Głosujących: 2)
  • pit
    poniedziałek, 17 Sie, 2020, 5:58:54 |

    Dla kontrastu podam przyklad gdzies z okolic Leszna – jest tam nadleśnictwo, które organizuje wycieczki rowerowe z leśnikiem, ktory opowiada o tym co sie mija, edukuje itd..
    Jak ktos chce – to sie da.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (Głosujących: 0)

Skomentuj