Na scenie Mosińskiego Ośrodka Kultury zapanowała rewolucja. Za wszystkim stanęła młodzież z Liceum Ogólnokształcącego w Puszczykowie. Dlaczego w sali X było słychać okrzyki „Niech żyje rewolucja”? Czy MOK nadal działa jak dotychczas?
Rozwiewając pojawiające się niepokoje i wątpliwości – w piątek 19 stycznia Grupa Teatralna Napoleon z Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Puszczykowie wystawiła sztukę „Niech żyje Rewolucja”. Karabiny, stroje moro i wiele dylematów moralnych – tak w skrócie można opisać przedstawienie pomysłu i reżyserii Jana Kaczmarka.
Choć od inspiracji do realizacji przyszło widzom trochę poczekać, to zaangażowanie, pasja i poświęcenie przedsięwzięciu były widoczne na pierwszy rzut oka. Pomysł na dramat narodził się w maju 2023 roku, a mini tourne (sztuka została wystawiona w Czempiniu i w Mosinie oraz LO w Puszczykowie) zaplanowane zostało na styczeń 2024 roku.
Widzowie na początku spektaklu mogli poczuć niepokój. Ciemność, strzały, wybuchy i okrzyki. Na scenie pojawili się aktorzy odgrywający rolę żołnierzy – rebeliantów. Ukryci w małym pomieszczeniu, otoczeni przez wroga, z kończącym się wyżywieniem musieli podjąć decyzję, kto jest ich przyjacielem, a kto wrogiem. Wisiało nad nimi widmo porzucenia przez dowództwo. Gromadzące się emocje, gniew, frustracja prowadziły do bójek i kłótni między żołnierzami.
– Ta sztuka ma mówić o różnych wartościach: od wolności po przyjaźń czy rewolucję samą w sobie. Pracując nad nią, chodziło mi o to, żeby każdy mógł się dopatrzeć czegoś osobistego, co aktorzy chcą przekazać ze sceny – mówi Jan Kaczmarek, reżyser.
Mam nadzieję, że sztuka zostanie jeszcze wystawiona przez Grupę Teatralną Napoleon. Warto zapoznać się z przekazem młodzieży. Nie chcę zdradzać jakie zakończenie miał spektakl, jednak muszę podkreślić, że aktorzy dali z siebie tak dużo, że odczuwali zmęczenie. Mosińscy widzowie przyjęli ich bardzo ciepło oraz docenili ich pracę.
Jak zapowiada Grupa Teatralna Napoleon – intensywnie pracują już nad kolejnymi projektami. Teraz muszą chwilę odpocząć i zebrać siły na nowe wyzwania. Uskrzydleni możliwością wystawiania swojej sztuki w lokalnych ośrodkach kultury, a nie tylko w szkole, chcą podejmować się nowych wyzwań.
Czy doszło do rewolucji? Czy ktoś odniósł rany? A może żołnierze polegli? Jeśli będzie to możliwe zachęcam do obejrzenia spektaklu „Niech żyje rewolucja!”. Tam znajdą Państwo odpowiedź na te pytania. Tymczasem gratuluję młodzieży ich zaangażowania i poświęceniu się pasji, którą jest teatr.



Gazeta Mosińsko-Puszczykowska

