Strefa pasji i nadziei – III edycja Peceńskiego Dnia Pasjonatów

Pasje rodzą się w przeróżnych miejscach, ale to Pecna daje im przestrzeń na zakorzenienie. Peceński Dzień Pasjonatów to wydarzenie organizowane przez tamtejszą szkołę. W tym roku odbyło się po raz trzeci – i na pewno nie ostatni.

Pecna to z pozoru mała miejscowość. 18 kwietnia tętniła pasją i dodawała otuchy w mocno technologicznej rzeczywistości. Przyjemne słońce, wspaniali, pełni zamiłowania do tego, czym się zajmują, ludzie i pasje, które jak widać, wcale nie zanikają.

Usłyszałam kiedyś, że nie ma nic bardziej fascynującego niż słuchanie ludzi, którzy mówią o swoich pasjach z wielkim zamiłowaniem i zaangażowaniem. Pecna w tą kwietniową sobotę ponownie potwierdziła te słowa, a rozmowy i entuzjazm obecny na twarzach pasjonatów były czymś namacalnie prawdziwym.

Sztuka dla sztuki

Wnętrze szkoły w Pecnej w sobotę upiększyły prace malarek – Marii Silskiej oraz Ewy Buksalewicz-Moskal. Ich dzieła, będące owocem wieloletniego warsztatu, zachwycały i zatrzymywały niemal każdego odwiedzającego wystawę.

Była nauczycielka szkoły, pani Ewa z zamiłowaniem niegdyś szerzyła otwartość na sztukę wśród swoich uczniów, natomiast dziś sama pozwala pochłonąć się tworzeniu. Efekty prac malarek rozświetlały wnętrze. Obrazy tworzone różnymi technikami od węgla po akwarele zwracały na siebie uwagę. Jak same artystki mówiły – nie sztuka szuka swego, ale to my powinniśmy jej szukać. Wydaje się, że ta twórczość znalazła drogę dla odwiedzających szkołę tego dnia.

Obrazy Pani Ewy Buksalewicz-Moskal
Obrazy Pani Ewy Buksalewicz-Moskal
Wystawa obrazów pani Ewy Buksalewicz-Moskal
Wystawa obrazów pani Ewy Buksalewicz-Moskal

Rozmowa z Pawłem Niedzielskim od razu pokazywała jego ogromne zaangażowanie i pasję. Gra w modelarstwo przetrwała z tym pasjonatem nawet mroczny czas pandemiczny, a teraz niewątpliwie zachwyca. Modele pochodzące z fantastycznego uniwersum reprezentowały różnorodność sztuki, jaka pojawiła się w Pecnej.

Postacie, które pan Paweł samodzielnie maluje, są symbolem tego, że fantastyka może być też na zewnątrz, a nie tylko w książkach czy grach komputerowych. Jego gra może zaskakiwać, bawić i rozwijać kreatywność nawet tych najmłodszych pasjonatów.

Stoisko Pana Pawła Niedzielskiego
Stoisko Pana Pawła Niedzielskiego

Pasje rodzą się w różnych miejscach

Młodzi, licznie obecni w sobotę w Pecnej, udowodnili, że pasje nie znikają mimo technologicznego świata, który pochłania i wciąga. Sami podkreślają, że zainteresowania będą trwać, a ich grono wciąż się poszerza.

Pasja młodego koszykarza Jana Ostrowicza z klasy ósmej zaczęła się na boisku szkolnym i rozwija się dalej. Chłopak zgłębia wiedzę na temat sportu, czytając książki i praktykując swoją dziedzinę. Na Peceńskim Dniu Pasjonatów pojawił się z kolekcją piłek, koszulek sportowych z autografami oraz butami, w których przeżył wiele godzin treningów i zawodów.

Stanowisko Janka Ostrowicza
Stanowisko Janka Ostrowicza

Młodzieniec z klasy szóstej uważa, że najlepszą metodą pozyskiwania wiedzy i praktyki jest metoda prób i błędów. Dlatego też Janek w taki sposób stał się młodym geniuszem z ogromną wiedzą o elektronice. Jego pasja zaczęła się w wieku siedmiu lat, kiedy to przytargał stary ekran z garażu do pokoju i rozpoczął eksperymentowanie, które trwa po dziś dzień. Pojawił się z zaskakująco dużą kolekcją starych telefonów i komputera, onieśmielał wiedzą i pasją, która biła z jego twarzy.

komputer młodego informatyka
komputer młodego informatyka
stanowisko informatyka Janka z klasy szóstej
stanowisko informatyka Janka z klasy szóstej

„Wolę budować niż grać!” – takie słowa padły z ust chłopca z czwartej klasy szkoły w Pecnej. Młody człowiek tworzy własne, autorskie modele z lego pojazdów wojskowych. Jego pasja otwiera się nie tylko na składanie, ale też na historię, która staje się dla niego inspiracją.

Po raz pierwszy na Peceńskim Dniu Pasjonatów pojawili się również przedstawiciele strefy fanów ninja. Z ogromnym entuzjazmem opowiadali o modelach, które złożyli, oraz o grafikach, które sami tworzą. Ich pasja jak sami stwierdzili, to – „złota kura dla LEGO”, która poszerza ich kreatywność i twórczość. Pojawiają się na różnych wydarzeniach związanych z kulturą i zainteresowaniami, by szukać nowych nieszablonowo myślących adeptów.

Wystawa strefy fanów ninja
Wystawa strefy fanów ninja
strefa fanów ninja
strefa fanów ninja

Historia, która nie zarasta

Mówi się, że ludzie już nie interesują się tym, co było – a jednak Pecna w sobotnie popołudnie dowodziła czegoś zupełnie przeciwnego. Tamtego dnia pojawiło się wielu zainteresowanych tą tematyką pasjonatów, którzy z wielkim zapałem o niej opowiadali.

Rekonstruktorzy z grupy EKA, z którymi można było porozmawiać w środku sali gimnastycznej, dali możliwość zbliżenia się do namacalnej historii. Przybyli do Pecnej z replikami mundurów, karabinów czy damskich strojów z okresów wojen światowych. Mówiąc o początku zainteresowania, wskazują książki, które ich zainspirowały i pozwoliły rozwijać swoją pasję do historii wraz z innymi.

Stanowisko jednej z grup rekonstrukcyjnych
Stanowisko jednej z grup rekonstrukcyjnych
Wystawa modeli i odzieży
Wystawa modeli i odzieży

Na zewnątrz również mogliśmy odnaleźć stoiska dla pasjonatów historii. Rower, który automatycznie zwracał na siebie uwagę, jest początkiem przygody, którą pisze ojciec i syn. Ich pasja rozpoczęła się właśnie od ikonicznego roweru, którego wspólnie zrekonstruowali, charakteryzując go na lata 1910-1920. Pojazd ten poruszył ich serca i wyobraźnię, przeobrażając pojedyncze zadanie w wieloletnią pasję. To stanowisko oferowało wiele cennych pamiątek związanych z historią, mogliśmy zobaczyć kartki funkcjonujące w PRL-u, książki czy też stare gry.

stanowisko pasjonatów historii
stanowisko pasjonatów historii
grupa rekonstruktorów historii
grupa rekonstruktorów historii

Pasja, która nie przemija

Rozmawiając z wieloma pasjonatami, choć nie ze wszystkimi, bo było ich naprawdę wielu, odniosłam jedno, niezwykle budujące wrażenie: pasje wciąż mają ogromną siłę przyciągania.
Podczas Peceńskiego Dnia Pasjonatów można było na nowo uwierzyć w otwartość ludzi na sztukę, historię, literaturę, gry, muzykę, szycie czy świat zwierząt.

Nie sposób nie wspomnieć także o futrzastych (i nie tylko) gościach, którzy umilali popołudnie odwiedzającym. Pudle królewskie zachwycały swoją dostojnością, a równie imponujące pająki stanowiły atrakcję dla tych bardziej odważnych, poszukujących nietypowych wrażeń.

Pomysłodawczyni wydarzenia, pani wicedyrektor Monika Andrzejewska, zwróciła uwagę na coś szczególnie ważnego: to miejsce, ci ludzie, ich entuzjazm i pasje niosą nadzieję. Nadzieję na to, że młodzież nie jest wyłącznie zanurzona w świecie ekranów, że ludzie nadal mają zainteresowania i że kreatywność wciąż ma się dobrze. Wystarczy stworzyć przestrzeń i pozwolić im mówić o tym, co naprawdę kochają.

III Peceński Dzień Pasjonatów. Trzeci i zapewne nie ostatni
III Peceński Dzień Pasjonatów. Trzeci i zapewne nie ostatni 
stanowisko pasjonatów historii i motoryzacji                                        fot. Jan Kaczmarek 
stanowisko pasjonatów historii i motoryzacji                                        fot. Jan Kaczmarek 

Zapraszamy do obejrzenia pełnej fotorelacji z wydarzenia: [TUTAJ]

Autor Julita Kempa

Sprawdź również

Pasje na kółkach też się znalazły

III Peceński Dzień Pasjonatów [FOTORELACJA]

Trzecia edycja Peceńskiego Dnia Pasjonata już za nami. Pogoda jak za każdym razem dopisała i …

Dodaj komentarz