Redakcja GMP | czwartek, 13 Mar, 2014 |

Puszczykowo potrzebuje świeżych pomysłów

Wybory uzupełniające do Rady Miasta w okręgu IV odbędą się 16 marca. Wystartuje w nich stały współpracownik “Kuriera Puszczykowskiego” i bloga “Zielone Puszczykowo” – Maciej Krzyżański. Dziś opowiada o swoich pomysłach, planach i marzeniach dotyczących rozwoju naszego miasta.

Marcin Muth: Dlaczego zdecydowałeś się wystartować w wyborach uzupełniających do Rady Miasta Puszczykowa?

[singlepic id=789 w=240 h=150 float=left]Maciej Krzyżański*: Uczestniczę w sesjach Rady Miasta oraz posiedzeniach komisji tematycznych od blisko dwóch lat, dzięki czemu lepiej poznałem problemy naszej miejscowości. Dla mediów puszczykowskich piszę relacje z sesji i ważnych wydarzeń w mieście, gdyż uważam, że działania samorządu powinny być jak najbardziej jawne. Zdecydowałem się wystartować w wyborach na prośbę puszczykowskich środowisk obywatelskich. W najbliższych miesiącach będą zapadać bardzo ważne decyzje, które mogą zmienić charakter naszej miejscowości. Chcę wziąć udział w dyskusjach, które będą miały na nie wpływ. Puszczykowo jest pięknym miastem, które powinno wykorzystywać swoje naturalne walory do rozwoju. Znając historię Puszczykowa, jest mi żal, gdy widzę niektóre nierozważne decyzje. Działam i będę działać na rzecz Puszczykowa z mandatem czy bez, dlatego, że bardzo lubię to miasto.

MM: Twój komitet wyborczy nazywa się “Odświeżmy Puszczykowo” – dlaczego uważasz, że odświeżenie jest naszemu miastu potrzebne?

MK: Przede wszystkim miasto potrzebuje zastrzyku energii. W radzie powinni się pojawić ludzie pełni nowych pomysłów i otwarci na świat. W Puszczykowie mamy samorząd, który jest coraz bardziej oderwany od mieszkańców, ale też od nowych idei. Nie są wykorzystywane nowoczesne narzędzia wciągające wyborców w podejmowanie decyzji, np. konsultacje społeczne, samorządy pomocnicze czy budżet obywatelski. Rodzi to poważne konflikty społeczne, których można i należy unikać. Powinno się więcej rozmawiać, szukać zgody i optymalnych rozwiązań. Dlatego większość projektów, które mają poważny wpływ na życie w Puszczykowie, powinna być dyskutowana na forum publicznym. Niestety, władze miejskie uważają, że przed społeczeństwem należy ukrywać najważniejsze fakty. W sprawie przeniesienia CAK-u zignorowano głos seniorów i setek mieszkańców, w sprawie planu zagospodarowania dla Dworcowej odmówiono lokalnym mediom i mieszkańcom odpowiedzi na podstawowe pytania, w sprawie pana radnego Czyża też schowano głowę w piasek. Nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje. Skoro mamy demokrację, to władza powinna być jak najbliżej ludzi i ich potrzeb.

MM: Czy nie sądzisz, że osiem miesięcy, przez które będziesz ewentualnie sprawował mandat radnego, to za krótki okres, żeby realnie wpłynąć na bieg wydarzeń w mieście?

MK: Najbliższe miesiące będą decydujące dla kształtu Puszczykowa. Omawianych jest kilka kluczowych spraw. Przykładem może być miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu parku przy szpitalu. Przypomnijmy, że starostwo chce wyciąć park i zbudować tam osiedle dla nowych mieszkańców. Miasto będzie musiało wykupić drogę i media dla planowanego osiedla. W styczniowo-lutowym wydaniu “Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej”, burmistrz Mosiny powiedziała, że „za 550 tysięcy można wybudować 200 metrów bieżących drogi z kanalizacją i deszczówką”. Koszt budowy drogi w parku przyszpitalnym, która może liczyć nawet 2000 metrów wyniósłby kilka milionów złotych. Byłaby to kolejna droga po Sportowej (droga dostawcza do Biedronki) sfinansowana poza rankingiem. Władze miasta przeznaczają pieniądze na drogi spoza rankingu, co powoduje, że mieszkańcy nieutwardzonych ulic np. Żupańskiego czy Mickiewicza będą czekać dużo dłużej. Powiat chce wybudować salę operacyjną ze sprzedaży ziemi przy szpitalu oraz mieszkań w pobliskim bloku mieszkalnym, Puszczykowo ma zatem ponieść główny ciężar finansowania nowego budynku. Tymczasem szpital jest własnością całego powiatu. Budowa nowej sali operacyjnej powinna być finansowana przez wszystkie gminy powiatu (których jest siedemnaście a w tym np. bogate Tarnowo Podgórne, Suchy Las), a nie tylko naszym kosztem. Park powinien zostać częścią kompleksu szpitalnego. Można w nim umieścić oddział rehabilitacyjny i sanatoryjny, który wygeneruje na terenie gminy kilkadziesiąt nowych miejsc pracy. Dlatego racjonalnym rozwiązaniem jest pozostawienie parku przyszpitalnego dla pacjentów i mieszkańców Puszczykowa. Park to wielki atut tego szpitala – dla pacjentów i mieszkańców Puszczykowa, to są dla wszystkich zielone płuca oraz rezerwa terenowa tak potrzebna do rozwoju szpitala.

MM: Co przede wszystkim chciałbyś zrobić, jeśli zostaniesz radnym?

MK: Chciałbym promować ideę zrównoważonego rozwoju Puszczykowa, który uwzględniałby potrzeby mieszkańców. Nasze miasto zamieszkuje blisko 10 tysięcy osób. Jako aktywny obywatel staram się pomagać mieszkańcom, którzy zmagają się z problemami. Często ich problemy wynikają z braku zainteresowania władz miasta, czasami z przeoczenia a czasami zwykłego bałaganu. Decyzje podejmowane przez Radę Miasta powinny uwzględniać interes wszystkich obywateli, a tak niestety nie jest. Chciałbym również zadbać o lepszą organizację komunikacji zbiorowej. Jeżdżę na spotkania poświęcone tematyce planu komunikacyjnego dla aglomeracji. Rozpoczął się remont linii kolejowej między Czempiniem a Poznaniem. Modernizowane będą perony na stacjach kolejowych w Puszczykowie i Puszczykówku oraz przejazdy drogowe przez tory. Chciałbym kontrolować przebieg prac budowlanych, gdyż na innych stacjach przeze mnie odwiedzanych widać było marną jakość robót. Chcę też namawiać władze miasta do większej dbałości o atrakcje dla mieszkańców Puszczykowa np. dla dzieci i seniorów. Przydałaby się w tym celu lepsza promocja już organizowanych imprez, a także lepsza koordynacja nowych pomysłów. W zeszłym roku organizowałem darmowe spacery po mieście i w tym roku postaram się zorganizować jakieś atrakcje dla mieszkańców. Leży mi także na sercu estetyka miasta – z tym jest bardzo słabo.

MM: Jesteś młodym człowiekiem, ale jednocześnie historykiem specjalizującym się w historii naszego miasta. Co z tradycji chciałbyś zachować, a jakie nowe rozwiązania chciałbyś promować i wprowadzać w Puszczykowie?

MK: Puszczykowo powstało jako największe letnisko Poznania na przełomie XIX i XX wieku. W tym okresie zrodziła się sława naszej miejscowości, która trwa do dzisiaj. Dlatego powinnyśmy dbać o zachowanie tradycyjnego charakteru naszego miasta. W Puszczykowie na każdej ulicy widać piękne domy skąpane w zieleni ogrodów. To jest atut Puszczykowa. W ostatnich latach możemy zobaczyć, jak pięknie prywatni właściciele wyremontowali dawne wille, np. dawne domy Cyryla Ratajskiego i Władysława Tomaszewskiego czy też Willę Słoneczną. Miasto powinno wspierać takie inicjatywy. Puszczykowo zawsze rozwijało się w oparciu o bogactwo, które nas otacza, czyli o piękne lasy i krajobrazy. Było miastem sportu, turystyki i rekreacji. Dlatego powinno się więcej inwestować w nowoczesne szlaki dla różnych dyscyplin sportowych takich jak nordic walking, rowerowych, biegowych i spacerowych. Popularność tych dyscyplin wśród mieszkańców i przyjezdnych rośnie z każdym rokiem i trzeba wyjść zapotrzebowaniu naprzeciw. Przydałby się w Puszczykowie nowoczesny skatepark, tor rowerowy, wrotkarski, lodowisko czy salka prób dla zespołów muzycznych. Byłyby to świetne miejsca dla młodzieży, która nie ma co robić w okresie wakacji. Chciałbym zająć się tematem bezpieczeństwa na puszczykowskich drogach. Planowane są inwestycje, które mogą doprowadzić do olbrzymiego zwiększenia ruchu kołowego na ulicach Puszczykowa, nie mówiąc o zwiększeniu ilości spalin. Dlatego powinno się ograniczyć takie zakusy. Duże samochody ciężarowe oraz duża ilość pojazdów kołowych przejeżdżających przez ulicę Dworcową, Piaskową, Ratajskiego na pewno będą niebezpieczne dla osób przechodzących przez ulicę np. dzieci. Sam ruch samochodowy w Puszczykowie może doprowadzić do zakłócenia spokoju mieszkańców, co kłóci się z tradycyjnym charakterem miejscowości.

MM: Poparło Cię wielu znanych i szanowanych puszczykowian, m.in. pani doktor Zofia Skibińska, były przewodniczący Rady Marek Błajecki, Dorota Łuczak-Dydowicz i Krzysztof Kamiński. Czym ich do siebie przekonałeś?

MK: Bardzo się cieszę z tak wielkiego poparcia. Zawsze cieszyła mnie praca społeczna na rzecz innych osób. Z wymienionymi osobami współpracuję już jakiś czas. Muszę bardzo podziękować za to, że obdarzyli mnie tak wielkim kredytem zaufania. Nie chcę wypowiadać się za te osoby. Wiem tylko, że mamy wspólną wizję Puszczykowa, jako miasta nastawionego na zwykłych mieszkańców. Chcemy miasta łączącego tradycję z nowoczesnością. Przed wojną na rzecz naszego miasta działało Stowarzyszenie Miłośników Puszczykowa, Puszczykówka i okolic, którego członkiem był między innymi prezydent miasta Poznania Cyryl Ratajski. Dzisiaj działa Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa oraz blog Zielone Puszczykowa, które kontynuują działania na rzecz mieszkańców naszego miasta. Współpracuję z tymi dwoma inicjatywami i poznaję przy tym masę ludzi dobrej woli.

MM: Znany jesteś z publikacji w mediach opozycyjnych, nie unikasz ostrych sądów na temat poczynań obecnych władz miasta i większości radnych. Jeśli wygrasz wybory, to w jaki sposób chcesz się porozumieć z większością radnych wybranych z komitetu wyborczego obecnego burmistrza?

MK: Współpraca na rzecz Puszczykowa jest najważniejsza mimo podziałów. Będę starał się wypracować kompromis, który będzie jak najbardziej korzystny dla mieszkańców. Myślę, że dodatkowy głos się przyda. W obecnej Radzie Miasta jest kilka osób mających bardzo rozsądne zdanie w niektórych kwestiach. Wychodzę, z założenia, że demokracja to jednak sztuka porozumienia. Trzeba jednak przyznać, że jest też kilku radnych, który są dość impertynenccy. Często stukają się w głowę, używają rażących zwrotów i ogółem nie zwracają uwagi na osoby o innym poglądzie, czy też zwykłych mieszkańców. Wolę jednak być pozytywnie nastawiony i mam nadzieję, że uda nam się działać na rzecz naszego pięknego miasta przez najbliższe miesiące.

*Maciej Krzyżański – młody puszczykowski historyk, autor pracy magisterskiej o naszym mieście, członek Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa, współpracownik puszczykowskich mediów, organizator krajoznawczych spacerów po mieście, aktywista miejski zaangażowany w ochronę charakteru naszej miejscowości, kandydat na radnego w wyborach uzupełniających z Komitetu Wyborczego Wyborców “Odświeżmy Puszczykowo”.

Wybory uzupełniające odbędą się w okręgu IV w związku z wygaszeniem mandatu radnego Zbigniewa Czyża. W wyborach głosować mogą mieszkańcy ulic: Brzozowa, Fiedlera, Gwarna, Jackowskiego, Kasztanowa, Kasprowicza, Libelta, Langego, Leśna, Łukaszewicza, Marcinkowskiego, Mickiewicza, Piaskowa od nr 30 do końca i od nr 21 do końca, Parkowa, Przyszkolna, Pułaskiego, Ratajskiego, Reja, Reymonta, Słowackiego, Spokojna, Świerkowa, Wydmowa, Wawrzyniaka, Wiązowa, Zacisze, Zaułek, Żupańskiego.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.0/10 (Głosujących: 18)
Puszczykowo potrzebuje świeżych pomysłów, 7.0 out of 10 based on 18 ratings

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Skomentuj