Pierwszy rok Chery w Polsce oczami Chery Berdychowski Poznań

Minął pierwszy rok od debiutu marki Chery na polskim rynku. Dla jednych była to okazja do poznania zupełnie nowego producenta, dla innych moment, w którym przekonali się, że warto wyjść poza dobrze znane motoryzacyjne schematy. Jak wyglądał ten czas z perspektywy salonu? O pierwszym roku obecności Chery w Polsce opowie Dyrektor Sprzedaży Chery Berdychowski Poznań.

Minął rok od pojawienia się Chery na polskim rynku. Jak podsumowałby Pan ten czas?

To był rok budowania zaufania. Nie samochodów, nie sprzedaży, ale właśnie zaufania. Kiedy w zeszłym roku wchodziliśmy na rynek z nową marką, wielu klientów po raz pierwszy spotkało się z nazwą Chery. To było dla nas wyzwanie, ale jednocześnie ogromna szansa.

Choć w Polsce marka dopiero debiutowała, na świecie jej historia wygląda zupełnie inaczej. Chery działa od blisko 30 lat, jest obecne w ponad 100 krajach i od wielu lat pozostaje największym chińskim eksporterem samochodów. Mimo to pierwsze rozmowy w salonie rzadko dotyczyły konkretnych modeli – klienci chcieli przede wszystkim poznać samą markę.

Dziś – jak przyznaje Dyrektor Sprzedaży – te rozmowy wyglądają już zupełnie inaczej. Nigdy nie zależało nam na tym, żeby kogokolwiek przekonywać na siłę. Samochód trzeba zobaczyć, usiąść za kierownicą, przejechać się i dopiero wtedy wyrobić sobie opinię. To właśnie jazdy testowe najczęściej zmieniały pierwsze wrażenie klientów co przyznają także nasi handlowcy. https://www.facebook.com/share/r/19GEwq8MQy/

Bardzo często słyszeliśmy: „Nie spodziewałem się, że ten samochód będzie tak dobrze wyposażony”, „Nie spodziewałem się takiej jakości wykonania” albo po prostu: „Pozytywnie mnie zaskoczył”. Takie słowa pamięta się na długo.

Największą satysfakcję – jak przyznaje Dyrektor Sprzedaży – przynoszą jednak nie wyniki sprzedaży, ale ludzie, którzy wracają do salonu już jako właściciele samochodów. Są klienci, którzy wpadają przy okazji pierwszego przeglądu tylko po to, żeby powiedzieć, że są zadowoleni z wyboru. To dla nas najlepsza rekomendacja, bo pokazuje, że zaufanie buduje się doświadczeniem.

Przed marką Chery kolejny rok obecności na polskim rynku. W salonie Berdychowski Poznań nikt nie mówi jednak o rewolucji.

– Chcemy robić dokładnie to, co robiliśmy przez ostatnie dwanaście miesięcy – uczciwie doradzać, dawać klientom czas na spokojne poznanie samochodów i być dla nich partnerem również po zakupie. Samochody można porównywać w katalogach i tabelach. O tym, gdzie klient wróci za kilka lat, decydują już relacje z ludźmi. I to właśnie chcemy budować każdego dnia.

Salon Chery Berdychowski Poznań
Minął pierwszy rok obecności marki Chery na polskim rynku.
Salon Chery Berdychowski Poznań
Klienci mogą na miejscu poznać modele Chery, porównać wyposażenie i skorzystać z jazd testowych.
Salon Chery Berdychowski Poznań
Salon Chery Berdychowski Poznań świętuje pierwszy rok obecności marki Chery na polskim rynku.
Salon Chery Berdychowski Poznań
Salon Chery Berdychowski Poznań

Autor Materiały partnera

Sprawdź również

Każdy znajdzie coś dla siebie – od klasycznych zapiekanek po kompozycje ze świeżą rukolą, pomidorkami i serem.

ZapieQ Puszczykowo – smak, do którego chce się wracać!

Jeśli szukasz miejsca z pysznymi zapiekankami, chrupiącymi frytkami i domowymi zupami, koniecznie odwiedź ZapieQ w …

10 komentarzy

  1. Waldek (kandydat publiczności na Zastępcę Burmistrza)

    Mam dwa pytania.
    1. Jaki był cel publikacji tego artykułu w kontekście działalności gminy?
    2. Czy planowany jest zakup lub użytkowanie samochodu marki Chery przez urząd?

    • Ja przepraszam bardzo!

      Ale którym Waldemarem jesteś bo ja znam co najmniej czterech co by się nadawali do startu w wyborach na zastępcę burmistrza.

      Chcę mieć pewność, że stawiam na właściwego konia a nie takiego co do wyścigu stanie jak słup, nawet taki okrągły!

      • @Wiesław A. – okrągły, a właściwie kołowy przekrój ma rzekoma „ciepła rura”, która przechodzi z jednej strony drogi na drugą przy ul. Leśnej w Krośnie.

        Zimą podobno mamy do czynienia z rozwiązaniami podobnymi do ogrzewania podłogowego, czyli tzw. „podłogówką”, ale to zapewne wiesz, na jakiej zasadzie działa tego typu instalacja i dlaczego stosuje się w niej przewody o takim kształcie.

      • Krzyżan Waldemarowski

        Ja już kandydować nie będę. Obraziłem się. Oficjalnie to deklaruję, że mosiniacy są za głupi na mnie. Nie po to skończyłem tyle szkół by być burmistrzem jakiejś tam Moszyny. Nie wiem co mi wtedy do łba strzeliło by kandydować. Może za krótko byłem w wojsku, albo w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi? Jeszcze tego będziecie żalować, że mną pogardziliście. Nie znacie zemsty narcyza. Nara!

      • Łarcin Ługawka

        Moim skromnym zdaniem powinna to być zupełnie nowa osoba.

        Nie dziennikarz prasowy czy telewizyjny – do tej grupy zaliczyłbym również osoby związane z lokalnymi telewizjami, np. TTVIT (jeżeli o np. jakieś stacje lokalne).

        Powinna to być osoba, która jasno opowiada się za ochroną środowiska, sprzeciwia się nadmiernej industrializacji oraz rozwojowi wielkopowierzchniowego handlu i usług w otulinie parku.

        A już na pewno nie powinna to być osoba, która posiada lub posiadała jakiekolwiek „udziały” w lokalnych mediach (zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym), ponieważ mogłoby to rodzić wątpliwości co do niezależności, transparentności i bezstronności.

        • Radny senior Pierożek

          @Łarcin Ługawka a powiedz co tam słychać w radzie nadzorczej Zuk? Jak się sprawuje nowa prezesowa? Możesz w końcu rozwiać plotki i zaprzeczyć, że konkurs był lewy? Bo na targowisku słyszałem coś o jakimś koledze męża w radzie nadzorczej. Podobno wdrażacie jakiś program rodzina na swoim czy coś?

      • Waldemar Żwirowski

        Ja też mówię pas. Wodociąg ogarnięty, w planie ogólnym też jako tako. A trzy, że i mnie i moich społecznych pobudek dla dobra mieszkańców ludzie nie zrozumieli mimo, że niejedną wywrotkę piachu na to żem przeznaczył.

        • Mrzerzysław Natenczas Pieloch

          Serwus Waldek! Nie zapomnij o magistrali do Borkowic dla Ciebie i szwagra oraz o WZ na skarpie w Dymaczewie. Fajny biznes tam zrobiłes. Półtorej miliona zgarnołes za działkę, którą kupiłeś za sto tysięcy. Nie żebym przypominał, ale beze mnie tej wuzetki by nie było. Nawet urzedniczkę musialem wyrzucić żebyś ją dostał. A bez WZ nie byłoby wzrostu wartości 15-krotnego.

          W ogóle brakuje mi Ciebie. Do dziś pamiętam Twoje bonmoty i żarcinki na sesji. Imponowała mi Twoja pewność siebie, zawadiackie spojrzenie. A jakie dziewczyny z rady były na Ciebie nagrzane! Aguś i Duduś nie mogły usiedzieć na tyłkach.

        • Młody emeryt policyjny zawsze na L4

          @Mrzerzysław Natenczas Pieloch

          Ty jesteś niezły gałgan! Tu na gazecie pod innym artykułem skarżą się mieszkańcy, że parkujesz samochód na chodniku na Czeresniowej i go tarasujesz.

          Jak na świętego za życia człowieka to trochę słabo. To tak samo jakbyś Mazdę zaparkował w kruchcie kościoła. Co by kanonik powiedział? Weź się opanuj Mrzerzysław.

  2. Zbyszek (złoty medalista Mosińskich Fryderyków)

    Nawiązując do marki samochodu opisanej w artykule – czy jest dostępna wersja z kogutem TAXI na dachu?
    Nie ukrywam, że przy takim wyposażeniu i wyglądzie rozważyłbym wymianę obecnego auta taksówkarskiego na coś tak nowoczesnego.

Dodaj komentarz