Jeśli szukasz miejsca z pysznymi zapiekankami, chrupiącymi frytkami i domowymi zupami, koniecznie odwiedź ZapieQ w Puszczykowie. Zaufało nam już wielu gości, czego dowodem są świetne opinie w Google.
A to dopiero początek! Z radością informujemy, że na przełomie sierpnia i września otwieramy nasz drugi lokal – w samym sercu Mosiny, na Rynku.
Zapraszamy do ZapieQ – smacznie, świeżo i z pasją każdego dnia!
Ul. Jana Kasprowicza 1F Puszczykowo (przy szkole podstawowej nr 2)
Tel. 512 572 547




Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.


W sobotę na targowisku jak kupowalem czereśnie slyszalem, że zapiekanki (nie wiem czy akurat te) mają zastąpić słynne kanapki serwowane radnym w przerwach posiedzeń sesji rady Mosiny.
Ma to mieć związek z ostatnimi burzliwymi obradami. Kilku radnych (w tym Przewodniczący który znów był zbyt demokratyczny) ma mieć zakaz jedzenia kanapek, dlatego zostało przyjęte rozwiązanie bardziej komercyjne, czyli zamówienia na dowóz składane online w systemie esesja (obok przycisku proszę o głos będzie dodany „złóż zamówienie”)
A druga kwestia to utrudniony dostęp do tzw. obkładu (głównie chodzi o salceson i kiełbasę) oraz warzyw pomidora oraz cebuli co dziwi bo jest pełnia sezonu…
Ps. Wieść gminna niesie, że te zapiekanki będzie dowoziła w takim plecaku jak Uber albo Pyszne jakaś znana rowerzystka. Pytanie czy będzie w stanie sprostać tylu funkcjom i zamówieniom na raz?
Ja z kolei słyszałam, że kanapki mają przejść do historii po ostatniej sesji.
Teraz podobno rozważane są zapiekanki, burgery, a przy wyjątkowo długich obradach nawet catering z pełnym obiadem.
Podsłuchałam na targowisku rozmowę, że ma to być jakiś catering pilotażowy – czy coś w tym stylu – i że radni mieliby pełnić rolę tzw. „królików doświadczalnych”, testując rozwiązanie, które docelowo ma być wdrażane w szkołach.
Ma to się wiązać z rzekomymi likwidacjami pracy klasycznych stołówek szkolnych i przedszkolnych w niektórych placówkach.
Ja moge na zawarcie dowozić w razie czego w przerwach sesji i nie tylko.
Gwarantuję szybką realizację i minimum formalności.
Myślę, że i w tej misji spiszesz się na medal!
Ku chwale ojczyzny i Rzeczypospolitej Moszyńskiej.
Tak. Potwierdzam.
W tej radzie albo jesz mi i mojej serdecznej koleżance z ręki albo idziesz do żabki na hot doga.
W menu obowiązkowym na sesjach RM muszą koniecznie być: Onion Rings w truskawkowej panierce, Pyry Bryzgane z Łazarskiego Rejonu – Pozdro 600 i na deser Pieróg Biłgorajski z czekoladowym farszem. Wszystkie te przysmaki przygotuje zawsze międzynarodowy mistrz zbuntowanego Thermomixa Janusz Palikot vel Płonący Kot.
To wszystko prawda co piszesz The Onion Men. Gmina wprowadza szerg oszczędności w tym na oświacie. Stołówek nie będzie, jest za to żłóbek za 13 baniek dla 6 dzieci. Wszystkie oszczędności powędrują w ramach porządkowania procesów do naszej firmy. Oczywiście bez zamówienia publicznego, bez publikacji w rejestrze umów. Dajemy pakiet premium, ale to nie są tanie rzeczy. Dostaliśmy nawet nagrodę w konkursie w Poznaniu. Sam burmistrz nas reklamuje w mediach. Zarzucimy niebawem sieci na inne urzędy.
Żłobek nie posiada klimatyzacji, jednak mosina to stan umysłu urzedasów i ich włodarzy
Jak nie ma klimatyzacji? XD
To jakiś żart?
Dzieci sie znajda, klimatyzację można dorobić. Najważniejsze żeby dach nie przeciekał.
Natomiast ten żłobek odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest żłobek na skalę naszych możliwości.
Wy wiecie co my robimy tym żłobkiem?
My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo!
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza, dla naszego klubu, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”.
Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!
To mówiłam ja – Jarząbek Jola, trenerka drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!
To jeszcze ja – Jarząbek Jolanta, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłam, bo byłam chora. Mam zwolnienie.
Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu. Niech żyje nam! To śpiewałam ja – Jarząbek.