Rozpoczęło się postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy drogi powiatowej Babki–Świątniki. Wniosek Zarządu Dróg Powiatowych w Poznaniu dotyczy realizacji inwestycji w wariancie W2, który od wielu miesięcy budzi spór między zwolennikami i przeciwnikami przedsięwzięcia.
Burmistrz Gminy Mosina wydał 20 lipca 2026 roku obwieszczenie informujące o wszczęciu postępowania administracyjnego. To jeden z najważniejszych etapów przygotowania inwestycji, ponieważ decyzja środowiskowa jest niezbędna do dalszego procedowania projektu i uzyskania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID).
Jak wynika z obwieszczenia, postępowanie zostało wszczęte na wniosek Zarządu Dróg Powiatowych w Poznaniu i dotyczy przedsięwzięcia pod nazwą „Budowa drogi powiatowej Babki–Świątniki (DW 431)” w wariancie W2.
Jednocześnie urząd poinformował w obwieszczeniu, że zwrócił się do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu, Dyrektora Zarządu Zlewni Wód Polskich oraz Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego o wydanie opinii, czy dla planowanej inwestycji konieczne będzie przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko. Jest to standardowy element procedury wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięć tego typu.
Kolejny etap projektu
Sama inwestycja nie jest nowym pomysłem. Jak informowaliśmy na łamach Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej, już w sierpniu 2024 roku Zarząd Dróg Powiatowych ogłosił przetarg na opracowanie pełnej dokumentacji projektowej dla planowanej drogi.
Postępowanie przetargowe zakończyło się 4 listopada 2024 roku. Zarząd Dróg Powiatowych w Poznaniu wybrał jako najkorzystniejszą ofertę złożoną przez spółkę Drogowa Inżynieria Sp. z o.o. Sp. k. z Chełma. Wartość wybranej oferty wyniosła 1 703 919 zł brutto.
Zakres zamówienia obejmuje przygotowanie dokumentacji dla nowej drogi powiatowej o długości około 11–12 kilometrów, wraz z rozbudową drogi 2461P w Babkach, budową skrzyżowania z drogą wojewódzką nr 431 w Świątnikach, budową dróg pieszych i rowerowych oraz uzyskaniem wszystkich wymaganych decyzji administracyjnych, w tym projektów podziału nieruchomości. Dokumentacja ma również umożliwić późniejsze uzyskanie decyzji ZRID.
Już na etapie zamówienia zapisano, że projektant będzie zobowiązany do przygotowania materiałów potrzebnych do uzyskania decyzji środowiskowej, opracowania i porównania różnych wariantów przebiegu drogi, wykonania inwentaryzacji przyrodniczej oraz uczestniczenia w spotkaniach informacyjnych z mieszkańcami.
Wariant W2 trafił do procedury
Z opublikowanego obwieszczenia wynika, że inwestor zdecydował się skierować do procedury środowiskowej właśnie wariant W2. Oznacza to, że na obecnym etapie procedura dotyczy właśnie tego przebiegu drogi.
To ważna informacja, ponieważ właśnie wybór wariantu od miesięcy wywołuje największe emocje.
Jak wynika z udostępnionej dokumentacji projektowej, planowana droga ma połączyć okolice Babek z drogą wojewódzką nr 431 w rejonie Świątnik, omijając część istniejącej zabudowy i prowadząc przez tereny leśne oraz rolnicze.
Spór trwa od wielu miesięcy
W ostatnich tygodniach dyskusja wokół inwestycji wyraźnie się nasiliła.
2 lipca 2026 roku informowaliśmy o petycji przygotowanej przez Stowarzyszenie Troski o Przyrodę, podpisanej przez ponad 900 osób. Organizacja apelowała m.in. do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka o zmianę przebiegu planowanej trasy lub odstąpienie od inwestycji, wskazując między innymi na zagrożenia dla terenów leśnych oraz Pomnika Historii w Rogalinie.
Kilka dni później, 8 lipca 2026 roku, opisaliśmy drugą petycję. Tym razem jej autorzy domagali się utrzymania inwestycji i jak najszybszej realizacji drogi. W dokumencie podkreślano znaczenie poprawy bezpieczeństwa, odciążenia lokalnych miejscowości od ruchu tranzytowego oraz poprawy połączeń komunikacyjnych.
Autorzy petycji napisali m.in.:
„Rozumiemy wagę ochrony przyrody i dziedzictwa kulturowego, jednak rozwój cywilizacyjny wymaga odważnych decyzji infrastrukturalnych. Wierzymy, że Powiat Poznański jako inwestor, przy użyciu nowoczesnych technologii budowlanych oraz odpowiednich kompensat przyrodniczych, jest w stanie zrealizować tę inwestycję z poszanowaniem otaczającego środowiska.”
Przeciwnicy wskazują na wpływ na środowisko
Równolegle Stowarzyszenie Troski o Przyrodę opublikowało własne stanowisko dotyczące rozpoczęcia procedury środowiskowej. Organizacja przekonuje, że wariant W2 oznacza znaczącą ingerencję w lasy ochronne i zachęca właścicieli nieruchomości znajdujących się na trasie planowanej inwestycji do udziału w postępowaniu administracyjnym jako strony.
W piśmie skierowanym do ministra infrastruktury stowarzyszenie napisało:
– (…) Domagamy się wprowadzenia racjonalnego, omijającego bezcenne tereny, jednocześnie możliwego do realizacji wariantu, np. o połowę tańszego wariantu W6 lub odstąpienia od inwestycji – napisano w piśmie skierowanym do ministra.
Stowarzyszenie twierdzi również, że osoby, których nieruchomości znajdują się na trasie wariantu W2 lub w niewielkiej odległości od niego, mogą korzystać z przysługujących im praw procesowych, w tym składać uwagi oraz odwoływać się od przyszłych decyzji.
Stanowisko organizacji nie jest jednak elementem prowadzonego postępowania administracyjnego, lecz jej publiczną oceną planowanej inwestycji.
Co dalej?
Obecnie trwa etap uzyskiwania opinii właściwych organów. Dopiero po ich otrzymaniu zostanie podjęta decyzja, czy dla inwestycji konieczne będzie przeprowadzenie pełnej oceny oddziaływania na środowisko wraz z raportem.
Dla mieszkańców oznacza to, że procedura wciąż znajduje się na etapie administracyjnym. Nie zapadła jeszcze decyzja środowiskowa ani decyzja ZRID, która umożliwiłaby rozpoczęcie robót budowlanych.
Spór wokół planowanej drogi pokazuje, że inwestycja wykracza poza kwestie komunikacyjne. Dla części mieszkańców oznacza szansę na poprawę bezpieczeństwa i usprawnienie układu drogowego, dla innych wiąże się z obawami o wpływ na środowisko i krajobraz.
Ostateczne rozstrzygnięcia zapadną w kolejnych etapach postępowania administracyjnego.
Sprawa przebiegu inwestycji budzi duże zainteresowanie mieszkańców. Również czytelnicy naszego portalu internetowego zwracają uwagę na brak jednoznacznego stanowiska samorządu. Jeden z komentujących pisał: „Ja oczekiwałbym jasnego komentarza w tej sprawie burmistrza gminy Mosina oraz radnych powiatowych. Jakie jest wasze stanowisko w tej sprawie? Ja to chcę wiedzieć!”. W efekcie mieszkańcy poznają kolejne etapy procedury głównie z dokumentów administracyjnych oraz informacji publikowanych przez inwestora i organizacje społeczne.
Droga Babki–Świątniki (DW431). Najważniejsze etapy przygotowania inwestycji
🟦 Sierpień 2024
Zarząd Dróg Powiatowych ogłasza przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej.
🟦 4 listopada 2024
Wybrano wykonawcę dokumentacji. Projekt przygotowuje spółka Drogowa Inżynieria Sp. z o.o. Sp. k. z Chełma. Wartość umowy: 1 703 919 zł brutto.
🟦 2025–2026
Powstaje dokumentacja projektowa, analizowane są warianty przebiegu drogi oraz prowadzone są prace środowiskowe.
🟦 20 lipca 2026
Burmistrz Mosiny wydaje obwieszczenie o wszczęciu postępowania środowiskowego dla wariantu W2.
🟦 Obecnie
Trwa procedura uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Dopiero po jej zakończeniu będzie możliwe przejście do kolejnych etapów przygotowania inwestycji.



Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.

Nieprawdą jest jakoby wariant W2 poprawił bezpieczeństwo i komunikację. Nowe połączenie Babek ze Świątnikami nie rozwiąż e problemòw komunikacyjnych w gminie. Kosztem zniszczenia naszych pięknych spokojnych terenów starostwo chce przerzucić na nie część tranzytu wprowadzając dodatkowe setki samochodòw. Do tego wariant W 2 określony został przez projektantów jako niebezpieczny o najwyższej możliwej kolizyjności w przeciwieństwie do wariantu W6. Porównanie obu wariantów , wykonane przez projektantòw drogi, przedstawiono na stronie Stowarzyszenia Troski o Przyrodę na Facebooku.
Wydanie decyzji środowiskowej spadnie na nowego zastępcę burmistrza co to specjalizuje się w propagandzie dotyczącej strategii gmin i zagospodarowania przestrzennego. Ten złotousty specjalista będzie miał za zadanie przekonać mosiński lud, że budowa drogi w wariancie zaproponowanej przez Powiat to istne dobrodziejstwo. Mosina pokornie wykonuje polecenia Starosty i za cenę wieży widokowej zrobi wszystko. Dominik idzie śladem Zoffi Springer która co rusz wymieniała swoich najbliższych współpracowników. Roman dostał misję zbudowania przybytku dla pospólstwa. Jednym z pierwszych decyzji ma być zakup kotłów do zupy. Gotowana w nich zupa będzie nosiła nazwę ,, Zupa Romana,,.
Dominik najpierw wyautował Jana Marciniaka a teraz posyła do jadłodajni Romana. Za chwilę przyjdzie kolej na Adama. Dominiku, burmistrzem się bywa a mieszkańcem się jest ! Zaszumiał Ci w głowie i skręcasz tam, gdzie droga się kończy ! Burmistrzu , nie idź tą drogą !
Czyli ma Pan jakieś przecieki z gminy, że zastępcą zostanie były radny Ługawiak? Obecnie przechowywany w zamrażarce zwanej rada nadzorcza miejskiej spółki Zuk. Ciekawe. Michalak będzie mógł się chwalić wizerunkowo, że zatrudnia eksperta. Z jednej strony to dobry ruch, z drugiej znaczy, że nie potrafił do tej pory wykrzesać potencjału swoich urzędników. Czy sam Ługawiak jest ekspertem to czas pokażę. Bo na papierze ładnie wszystko wygląda…
Nie mam przecieków ! To są moje przypuszczenia na podstawie bardzo czytelnych ruchów Michalaka. Krytykowali Mielocha za kolesiostwo a sami uprawiają to samo !
Mosina zawsze będzie zadupiem, bo takich wybiera gospodarzy !
Uwaga był widziany kandydat z Daszewic w Urzędzie Gminy!
Wariant W2 czyli najgorszy możliwy. Bez względu na to czy na tej drodze ruch będzie duży czy nie (nie oszukujmy się raczej będzie duży) to droga rozcina na pół ogromny obszar leśny. A w obrębie aglomeracji taki obszar jest bezcenny nawet jeśli nie jest on objęty jakaś szczególną formą ochrony. Niestety politycy tego nie rozumieją, a część mieszkańców ma na to wywalone.
A przecież gmina ma aspiracje do bycia turystyczną. Radni gminy jakoś publicznie te nie zabierają głosu.
Gmina turystyczna? Proszę cię. No ale zgadzam się, że ta droga jest bez sensu. Może czyiś koleś musiał zarobić?
Anonimie mnie też bawi to określenie gmina turystyczna, ale ja tylko cytuję to co wielokrotnie słyszałem z ust kolejnych burmistrzów czy radnych oraz co można wyczytać w materialach reklamowych. Wielu mieszkańców też w swoich wpisach na forum oczekuje by w tym kierunku szła gmina. Dla mnie to niepoważne myślenie, ale utrzymanie jak największej ilości lasów uważam za bardzo potrzebne dla naszego komfortu życia. Jak wytniemy wszystko w tej gminie i sąsiedniej to gdzie pójdziemy na spacer i co da nam cień?
Droga Mosina-Żabno tez przecież przecina duży obszar leśny na pół i jakoś tam protestów nie slychac? I nawet łosie i wilki tam biegają czasami. Czemu o to nikt się nie odzywa?
Bo tak droga istnieje od dawna i musimy ją zaakceptować taką jaką jest. Nie ma wyboru. A Babki -Świątniki jest wybór puścić ją mało inwazyjnym wariantem. Teraz widzi Pan różnicę?
Ale ja widzę różnicę, wiem że jest lepsza opcja. Ale też wiem że zrobią co chcą bez względu na czyjekolwiek zdanie w tym temacie
Tak wyglądają konsultacje społeczne, tu nikt nie szuka optymalnego rozwiązania, tylko spełnia niewdzięczny obowiązek, bo i tak wie lepiej. To co najwyżej, informacja społeczna, bo konsultacja powinna wyglądać zupełnie inaczej.
Radni gminy nie zabiorą głosu bo jest to droga powiatowa a ich zdaniem radny gminy nie powinien się wtrącać do zadań powiatu .Grono 21. tzw. radnych to ludzie dla których samorząd to dieta. Strojenie mądrych min i ględzenie od rzeczy to jest ich główne zajęcie. Interes mieszkańców i szeroko pojętego interesu społecznego to dla nich pojęcia zupełnie nieznane !
Musi być, że co niektóry zainteresowany przeforsowa iem wariantu W2 jest właścicielem terenu i spodziewa się dużych korzyści z tego tytułu. Nie widzę innego powodu, jak tylko materialny. Nikt rozsądny nie wybierałby takiego rozwiązania. Myślę, że burmistrz Mosiny też jest uwikłany finansowo w tym przypadku i zupełnie ma wywalone na walory przyrodnicze i wpływ podziału na pół ruchliwą drogą tak dużego obszaru leśnego. Tak właśnie niszczy się tereny wartościowe, a ws,ystko pod przykrywką rozwoju. Ciekawe dlaczego ten rozwój w tym przypadku nie może być przeprowadzony mniejszą i bezpieczniejszą trasą. Kasa,kasa, a wszystko to kasa. Powodzenia burmistrzu jednej, mam nadzieję, kadencji. Oby ci natura zwróciła co twoje.
Pani Doroto zgadzam się z Panią, że natura się zemści. Niestety nie tylko na burmistrzu, ale na nas wszystkich. Mojego głosu on już też nie dostanie. Jak można tak lekkomyślne dewastować wielki, piekny las?
Ale że co? Ma przyjść chmura nad urząd miejski i przez 40 dni padać? To może zasugerujcie posadzenie nowych nasadzeń o równowartości powierzchni wyciętego lasu? Będzie ok?
Endrju o czym pan bredzi?
W sumie nie bredzę tylko próbuje się dowiedzieć na czym zemsta natury ma polegać
Przede wszystkim burmistrz i rada powinni odpowiedzieć sobie na jedno proste pytanie: co chcemy zostawić przyszłym pokoleniom? Wiem, że to zbyt trudne dla nich, więc nie liczę na cud. Cieszę się natomiast, że wpisy powyżej w taki czy inny sposób obnażają inercję naszej władzy. Nietknięty las to prezent dla pokoleń. Drogę można budować tam, gdzie lasów nie ma i wtedy będzie ona tak samo dobrze służyła a przyroda ocaleje. Oni nie szanują tego co mamy dookoła. Słusznie jeden z dyskutantów wspomniał powyżej o twórcy strategii i analiz. Gmina kilka miesięcy temu podjęła strategię rozwoju. Jak rozumiem dla gminy rozwój to wycinka lasów tylko.
Co z droga 2470 tam nie idzie przejechać