Dobiega końca modernizacja zbiornika retencyjnego kanalizacji deszczowej w Pecnej przy ul. Różanej. Inwestycja realizowana za ponad 450 tys. zł, ma poprawić działanie systemu odwodnienia oraz zwiększyć bezpieczeństwo przeciwpowodziowe w tej części gminy.
Pecna: remont po latach zaniedbań
Decyzję o modernizacji podjęto ze względu na zły stan techniczny obiektu. Jak informował wcześniej Urząd Miejski w Mosinie, celem przedsięwzięcia było „przywrócenie poprawnego funkcjonowania obiektu oraz odtworzenie jego pierwotnych parametrów – zarówno pod względem głębokości, jak i rzędnych dna oraz korony grobli”.
Przetarg na realizację zadania wygrała firma Hydroart Gaca z Trzemeszna, która zaproponowała wykonanie prac za 452 640 zł. Modernizacja objęła między innymi usunięcie roślinności z czaszy zbiornika, remont skarp i dna, naprawę korpusu grobli oraz wymianę rurociągu odpływowego wraz ze studnią rewizyjną.
Jak informowaliśmy wcześniej, zbiorniki retencyjne są ważnym elementem systemu kanalizacji deszczowej w gminie Mosina. Ich zadaniem jest przejmowanie nadmiaru wody podczas intensywnych opadów i ograniczanie ryzyka podtopień na terenach zabudowanych.
Zbiornik także dla strażaków
O zbliżającym się zakończeniu prac poinformował w mediach społecznościowych radny gminy Mosina Michał Sobieski.
„Kończy się inwestycja związana z remontem zbiornika wód opadowych w Pecnej. Wygląda imponująco. Szkoda, że nie można go zaadaptować na basen. Jednakże może być wykorzystany w razie potrzeby przez strażaków do zasilenia się w wodę podczas prowadzenia akcji” – napisał radny.
Zbiornik przy ul. Różanej ma powierzchnię około 416 m². Po zakończeniu prac będzie pełnił przede wszystkim funkcję retencyjną w systemie kanalizacji deszczowej, ale w sytuacjach awaryjnych może być także źródłem wody dla jednostek straży pożarnej.
Dyskusja o innych zbiornikach w gminie
Pod wpisem radnego pojawiły się również pytania dotyczące innych obiektów retencyjnych w gminie. Jeden z mieszkańców zapytał o koszty utrzymania zbiornika przy ul. Leśmiana w Mosinie.
„Co się wydarzyło w Mosinie, że trzeba było wydać ponad 50 tysięcy na oczyszczenie nowego, nieużywanego zbiornika retencyjnego przy Leśmiana?” – pytał w komentarzu Tomek Ostrowski.
Do sprawy odniósł się burmistrz gminy Mosina Dominik Michalak.
„Kluczem dobrze funkcjonującej infrastruktury jest systematyczne dbanie o jej stan. W tym przypadku, jak i tym dotyczącym ul. Leśmiana nadrabiamy zaległości kilkuletnie, wynikające wprost z przeglądów technicznych. Niestety wszystko to, co wyrośnie i trzeba usunąć ze zbiornika, jest odpadem i musi być zutylizowane przez instalacje przetwarzania odpadów” – wyjaśnił burmistrz.



Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


Ten zbiornik nie chroni przed powodzią. Mylicie terminy redakcjo. Ale dobrze, że go wyremontowano bez dwóch zdań.