Po trzech latach bez ciężkiego pojazdu ratowniczo-gaśniczego OSP Stęszew wraca do pełnej gotowości operacyjnej. Wieczorem, 3 grudnia w strażnicy uroczyście powitano nowy wóz VOLVO FMX GCBA 8/60, który znacząco poprawi bezpieczeństwo mieszkańców. Entuzjastyczna reakcja uczestników wprowadzenia wozu do jednostki pokazała, jak bardzo wyczekiwano tej inwestycji.
Powrót do pełnej skuteczności
Ciężki wóz w stęszewskiej jednostce był przez lata podstawą działań przy większych pożarach i zdarzeniach wymagających dużych ilości wody. Brak takiego pojazdu istotnie wpływa na zasięg i tempo interwencji. W Stęszewie przerwa trwała trzy lata, dlatego powitanie nowego VOLVO miało wyjątkowy charakter.
Urząd Gminy w Stęszewie podkreśla, że to jedna z najważniejszych inwestycji w bezpieczeństwo ostatnich lat. Koszt zakupu wyniósł 1 849 920 zł, z czego 1 349 920 zł pokryła gmina, a 500 000 zł przekazała Komenda Główna PSP. W praktyce oznacza to wzmocnienie potencjału ratowniczego nie tylko Stęszewa ale i okolicznych miejscowości, w tym w Gminie Mosina, do których często trzeba dojechać trudnym, leśnym terenem.
Parametry wozu
Nowy samochód to konstrukcja zaprojektowana pod duże obciążenia i wymagające akcje ratownicze. Pojazd z napędem 6×6, mocą 469 KM i dopuszczalną masą 26 ton ma sprawnie poruszać się także poza drogami utwardzonymi. Sześcioosobowa kabina w układzie 1+1+4 pozwala w pełnym składzie ruszyć kilka minut po wezwaniu. Samochód mierzy 10,5 metra długości, 2,65 metra szerokości i 3,4 metra wysokości, a jego atutem są zbiorniki: 8 tys. litrów wody i 800 litrów środka pianotwórczego. Wóz wyposażono w automatyczną skrzynię ze sprzęgłem hydrokinetycznym.
Układ wodno-pianowy obejmuje autopompę A 50/8–4/40, dozownik środka pianotwórczego pracujący w stężeniach 3% i 6% oraz szybkie natarcie z 60-metrową linią wysokociśnieniową. Dodatkowo pojazd posiada zraszacze przednie i boczne, które wspierają działania przy pożarach traw i lasów. Układ utrzymania stałego ciśnienia pozwala na długotrwałą pracę bez utraty wydajności.
W standardowym wyposażeniu znalazł się pełen zestaw sprzętu ratowniczego i medycznego, radiostacja przewoźna, maszt oświetleniowy, ogrzewanie postojowe, klimatyzacja, kamera cofania oraz 8-tonowa wyciągarka. Jak zwracają uwagę strażacy, komplet ten pozwala reagować nie tylko na pożary, lecz także na wypadki drogowe oraz zdarzenia wymagające zabezpieczenia terenu.
Wóz wyposażono również w automatyczny zawór napełniania hydrantowego, który skraca czas przygotowania do wyjazdu. W praktyce oznacza to, że przy dużych pożarach, także w rejonach oddalonych od sieci hydrantowej, ciężki samochód stanie się kluczowym wsparciem operacyjnym.
Nowy etap dla stęszewskiej OSP
Poprzedni ciężki samochód był intensywnie wykorzystywany, a jego brak oznaczał konieczność wsparcia z jednostek ościennych, co wydłużało czas reakcji. Teraz OSP Stęszew znów może działać bez ograniczeń.
„Niech służy druhom bezawaryjnie, a każda jego interwencja kończy się szczęśliwym powrotem do strażnicy” – podkreśla stęszewski magistrat.
Choć wprowadzenie nowego pojazdu wymaga wdrożenia procedur, dodatkowych szkoleń i intensywnej praktyki, strażacy podkreślają, że sprzęt tej klasy otwiera nowe możliwości operacyjne. Z perspektywy ostatnich lat, w których gmina systematycznie zwiększała nakłady na bezpieczeństwo, zakup VOLVO FMX można uznać za naturalny, ale długo oczekiwany krok.




Gazeta Mosińsko-Puszczykowska

