Pożar hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym był jednym z największych zdarzeń tego typu w regionie w ostatnich latach. W wielogodzinnej akcji gaśniczej uczestniczyło blisko 200 strażaków, w tym specjalistyczna grupa Heavy Rescue SGRT OSP z Mosiny.
Pożar hali w Tarnowie Podgórnym
Do pożaru doszło 11 stycznia 2026 roku, we wczesnych godzinach porannych. Jak poinformowała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, chwilę po godzinie 6.30 Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego otrzymało zgłoszenie o pożarze dachu hali magazynowej przy ul. Zbigniewa Romaszewskiego w Tarnowie Podgórnym.
Po przybyciu pierwszych zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej okazało się, że pożarem objęta jest cała hala magazynowa jednego z przedsiębiorstw logistycznych. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił, obejmując obiekt o powierzchni około 12 tys. m², który – jak informowano – był zatowarowany „po sufit”. Skala pożaru i intensywne zadymienie spowodowały wysłanie alertów RCB do mieszkańców okolicznych miejscowości, z zaleceniem zamknięcia okien i pozostania w domach.
Kilkadziesiąt zastępów
Na miejsce zadysponowano blisko 50 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej, które niemal do godziny 11 prowadziły intensywne działania gaśnicze. Jak podkreśla PSP, działania te były znacząco utrudnione przez stalową konstrukcję budynku, która w warunkach pożaru utraciła nośność. Z tego względu strażacy mogli prowadzić akcję wyłącznie z zewnątrz hali.
Środek gaśniczy podawano zarówno z poziomu ziemi, jak i z wysokości. Równolegle na miejscu pracowała specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego, która nadzorowała jakość powietrza na terenie akcji ratunkowej oraz w jej otoczeniu. W kolejnej fazie rozpoczęto dogaszanie pożaru. Na miejscu obecny był również ciężki sprzęt budowlany, a dodatkowe utrudnienia powodowały warunki pogodowe.
Komenda Miejska PSP w Poznaniu przekazała, że w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Spaleniu uległa część magazynowa obiektu o powierzchni przekraczającej 11 tys. m², a także kilka naczep transportu drogowego zaparkowanych w bezpośrednim sąsiedztwie hali. Strażakom udało się natomiast obronić część biurową budynku o powierzchni około 1 000 m² oraz pozostałe pojazdy.
Udział OSP Mosina
W działaniach uczestniczyła także Heavy Rescue SGRT OSP Mosina. Jak przekazała jednostka, jej zastępy wróciły do bazy przed godziną 1:00 w nocy, po blisko 17 godzinach działań. Na miejscu druhowie odpowiadali m.in. za odcinek bojowy „Niagara”.
„Na zamarzniętym stawie zbudowaliśmy wydajny punkt czerpania wody, który połączyliśmy z miejscem akcji dwiema 600 m liniami W110” – poinformowała OSP Mosina. W efekcie przez około 10 godzin zapewniano zaopatrzenie wodne o wydajności sięgającej 5000 litrów na minutę.
Jednocześnie cały czas pracował podnośnik, sterowany zdalnie z wykorzystaniem bezzałogowego statku powietrznego, który unosił się nad terenem akcji przez ponad 8 godzin. W działaniach brało udział 14 strażaków z OSP Mosina.
Przyczyna pożaru i skala strat
Dopiero w poniedziałek, 12 stycznia, sytuacja była na tyle opanowana, że na pogorzelisku mogli rozpocząć czynności policjanci z grupy śledczej oraz biegły z zakresu pożarnictwa. Jak ustalono, przyczyną pożaru była jedna przesyłka znajdująca się w hali.
„Biegły z zakresu pożarnictwa wyraził opinię dotyczącą przyczyny pożaru wskazując, że jedynym źródłem ognia była znajdująca się w hali przesyłka z zawartością baterii do hulajnóg” – przekazała „Faktowi” Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji. Jak dodała, „biegły wykluczył udział osób trzecich w zdarzeniu”.
Z ustaleń policji wynika, że przesyłka została nadana z firmy na terenie Niemiec, a jej miejscem docelowym miała być firma zajmująca się naprawą i konserwacją baterii na terenie Mazowsza.
Cały czas trwa ustalanie dokładnej wartości strat, które według wstępnych informacji policji mogą sięgać nawet kilkuset milionów złotych. Jak przekazywał wcześniej Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, precyzyjne oszacowanie będzie możliwe po przesłuchaniu przedstawiciela właściciela hali. O dalszych czynnościach w sprawie zdecyduje prokurator.






Gazeta Mosińsko-Puszczykowska



Nie ośmieszajcie się, farmazony i brednie wypisywane przez OSP mosina.
Jeśli ktoś im w to wierzy to aż jestem w szoku.
Mitomania i poczucie wyższości tej jednostki jest porażające. Poszukiwania ostatnie pokazały swoje.
Tworzenie z siebie super jednostki a prawda jest taka że nie wiedzą nic. I prowadzą swoją wojnę z MSK Poznań. Za co powinni dostać po dupie. A nagrania są do dziś jakie teksty OsP mosina „bohaterowie” walą do dyspozytorów. Życzę im żeby ktoś ich pozwał za te samodyspozycje, i w tym samym momencie ktoś inny potrzebował pomocy a nikt nie dotarł bo ktoś się porządził.
A to by się zgadzało , póki burmistrz im przyklaskuje tak długo będzie prowadzona ta chora zabawa. Ale co się dziwić ludzie wybrali.
@Niefan – poruszyłeś takie sprawy, ale nie bardzo wiadomo o co kaman. Może rozwiniesz temat? My tu trochę „zieloni” jesteśmy, więc dobrze byłoby abyś coś więcej napisał.
Ale co mam ci napisać.
Człowiek przez radio do dyspozytora mówi „kup sobie kurwa mapę w tym Msk”
Albo
Msk – gdzie jedziesz
OSP mosina – tam gdzie kurwa powinienem.
Zwykłe chamy prostaki i buraki.
Wiecznie w tyłku złe skargi do Msk bo książę łódka na poszukiwania nie pojechał.
Tylko każdemu rzucają kłody pod nogi a jak jest coś po nie ich myśli to się obrażają i chowają po samochodach gdy inni robią.
Na środkach gaśniczych i procedurach się nie znam, ale napiszę dwa zdania o roli OSP w lokalnej polityce. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że bez OSP Mosina ostatni przewrót władzy by się nie udał. Albo by nastąpił znacznie później. Upadek Mielonego miał cztery podstawy. Basen, wodociąg, OSP Mosina i rozpad magistratu. Druhowie bardzo aktywnie wspierali żelazną opozycję i odwrotnie. W wodociągu zaś maczała palce OSP Pecna. Wszyscy pamiętamy liczne interpelację radnego żwirownika o nowe mundury dla Pecna. Tanio się chłopaki sprzedaliście Waldkowi tam w tych Pecnach.
Jak widać uderz w stół nożyce się odezwą.
Widać że to któryś z OSP mosina osioł pisze nie pamiętając że latają w mundurach które zarzucacie innym.
Ale dobrze po ostatnich waszych wyczynach dobierzemy wam się do dupy i skończą się wasze marne poszukiwania.
Karma wraca a bat na was czeka :)
Jak się jest idiota to nie warto się wypowiadać bo mundury dostała cała gmina OSP nowinki , radzewice , Pecna , mosina , Krajkowo , Zabinko
Wszyscy też wiemy kto finansował kampanię obecnej władzy. Ale spokojnie dobiorą wam się do dupyy.
Grzeczny bądź.