Strona główna / Aktualności / Pellet i węgiel na wagę złota. Mieszkańcy szukają opału w środku zimy
Worki pelletu na palecie - paliwo typu pellet

Pellet i węgiel na wagę złota. Mieszkańcy szukają opału w środku zimy

Zima 2025/2026 przyniosła problemy z dostępnością pelletu i innych paliw stałych. Coraz więcej osób sygnalizuje długie terminy dostaw, limity sprzedaży i wysokie ceny. Na braki i opóźnienia zwracają uwagę zarówno mieszkańcy, jak i producenci, którzy ukazują trudności z pozyskaniem surowca i rosnące koszty produkcji.

Mniej pelletu na rynku

Na problemy z dostępnością pelletu zwracają uwagę sami producenci. Jedną z głównych barier jest obecnie ograniczona dostępność surowca, czyli trocin. Jak podkreślają właściciele składów, produkcja stoi w wyniku mrozów, a gotowy surowiec rozchodzi się w mgnieniu oka.

Do sytuacji odniósł się resort energii. Ministerstwo wskazuje, że ceny i dostępność pelletu są powiązane z niższą podażą przy jednocześnie wysokim zużyciu.

– „Liczymy na to, że te ceny się ustabilizują, na to też wpływ ma sytuacja niższej dostępności tego surowca, przy jednocześnie znacznie większym zużyciu” — powiedział PAP Biznes minister energii Miłosz Motyka. Zapowiedział, że rząd analizuje rynek i nie wyklucza ewentualnych działań interwencyjnych w przypadku dalszych zaburzeń.

Na ceny i dostępność z pewnością wpłynęły ostatnie zmiany w przepisach dotyczących jakości pelletu. Nowe wymagania zaostrzyły normy m.in. w zakresie zawartości popiołu, wilgotności surowca. Rozporządzenie opublikowano 9 maja 2025 r. (Dz.U. 2025 poz. 618) i obowiązuje od 23–24 maja 2025 r. Część krajowych producentów nie była na nie w pełni przygotowana, co przełożyło się na ograniczenie produkcji.

Opinie mieszkańców

Część osób odnosi się do masowego montażu kotłów na pellet (biomasę), związanego z programem Czyste Powietrze (ok. 28% z wszystkich montaży). Wskazują, że rynek nie nadąża z dostawami paliwa, a użytkownicy zostają z problemem w środku sezonu grzewczego.

W komentarzach pod postem na łamach naszego profilu społecznościowego (publikacja: 04.02.2026 r.) mieszkańcy zaczęli dzielić się swoimi doświadczeniami z zakupem opału. Potwierdzają braki w składach i konieczność szukania paliwa poza regionem.

Wielu czytelników podkreśla, że pellet jest dostępny głównie „na zapisy” i w ograniczonych ilościach. – „Jak się człowiek postara, to po 15–20 worków kupi, ale jest ciężko. Kilka dni temu jechaliśmy po pellet do Wronek, bo był akurat dostępny” – napisał jeden z mieszkańców. Jednak okazuje się, że nawet tam sytuacja uległa zmianie. – „Mieszkam we Wronkach i nigdzie nie ma pelletu. Obchodzę punkty sprzedaży codziennie i nie ma” – odpowiada mieszkanka Wronek.

Limity, kolejki i odległe terminy

W wielu punktach obowiązują limity sprzedaży. – „32 zł za worek, ograniczenia po pięć worków na osobę, dostawa dopiero w marcu” – informuje mieszkaniec regionu.

Podobne sygnały pojawiają się także z sąsiednich powiatów. Czytelnicy piszą o pustych składach w gminie Mieścisko, w powiecie sieradzkim czy w województwie łódzkim. W marketach budowlanych, takich jak Castorama czy Brico, pellet bywa niedostępny przez wiele dni. Część sprzedawców przyjmuje zamówienia z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Wiele dostaw zapowiadanych jest dopiero na marzec lub kwiecień,

Ceny coraz wyższe

Mieszkańcy zwracają uwagę nie tylko na braki, ale też na koszty. W komentarzach pojawiają się informacje o cenach od około 1800 zł do nawet 3000 zł za tonę pelletu. Inni piszą o stawkach rzędu 20–32 zł za worek, w zależności od miejsca i dostępności.

Przed sezonem zimowym pellet w Polsce był jednak zauważalnie tańszy. Jesienią i latem 2025 r. średnia cena pelletu wynosiła w okolicach ok. 1300 – 1400 zł za tonę, a najtańsze oferty zaczynały się nawet poniżej 1200 zł/t.

Drożej jest także w przypadku węgla. Mieszkanka regionu informuje: – „Za dwie tony ekogroszku z Kościana płaciłam 2900 zł”. Inna osoba dodaje, że w Śremie kupiła tonę ekogroszku za około 1300 zł.

Kto zabezpieczył się wcześniej, ma dziś spokój

Część mieszkańców uniknęła problemów dzięki wcześniejszym, dużym zakupom. – „Kupiłem kilka ton A1 w październiku i listopadzie. Dzisiaj przyjechało zakontraktowane 1,5 tony” – pisze jeden z czytelników. – „Dobrze, że więcej kupiłem w wakacje, więc do końca zimy starczy” – dodaje kolejna osoba.

Wcześniejsze zamówienia pozwoliły ominąć największe trudności, choć nie każdy miał na to pieniądze lub miejsce do magazynowania zapasów. Niewielu też zakładało, że tegoroczne mrozy okażą się tak długotrwałe na tle poprzednich, łagodnych zim.

Skąd problemy z dostępnością?

Z analiz wynika, że na obecną sytuację wpływa kilka czynników. Przede wszystkim rosnąca liczba pieców na biomasę, duże zużycie w czasie mrozów oraz ograniczona produkcja. Jeden z czytelników zauważa: – „Taka sytuacja była do przewidzenia, biorąc pod uwagę ilość pelleciaków w kraju i temperatury, których nie było od lat”.

Nie wszyscy mieszkańcy opierają ogrzewanie wyłącznie na pellecie. Część łączy kilka źródeł ciepła. – „Mam gaz i kominek, drewno sezonowane kupuję latem. W domu około 21 stopni, jest w porządku” – relacjonuje jedna z czytelniczek.

Opinie podzielone

Nie wszyscy zgadzają się z opinią o braku opału. Pojawiają się też głosy, że paliwo jest dostępne, ale wymaga większego zaangażowania. – „Wystarczy wziąć telefon i podzwonić. Jest i będzie” – twierdzi jeden z komentujących. Jednak większość wypowiedzi wskazuje, że dla wielu mieszkańców zdobycie pelletu czy węgla oznacza czasochłonne poszukiwania, dojazdy do innych miejscowości i godzenie się na wyższe ceny.

Co dalej?

Sytuacja pokazuje, że ogrzewanie pelletem staje się coraz bardziej nieprzewidywalne. W dyskusjach mieszkańców pojawiają się pomysły wcześniejszych zakupów lub inwestycji w docieplenie budynków. Choć na to pierwsze jest już za późno.

Braki, limity i wahania cen uderzają przede wszystkim w rodziny, które nie mają już zapasów opału ani alternatywnego źródła ogrzewania.

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Dokumentowanie tropów podczas terenowej lekcji biologii

Wilcze tropy przy sklepie w Rogalinku. Jest potwierdzenie nadleśnictwa

W Rogalinku, w rejonie ul. Poznańskiej i parkingu przy sklepie „u Grażyny”, znaleziono tropy, przypominające …

3 komentarze

  1. Jak to, ludziom pelletu brakuje? Przecież mamy ocieplenie klimatu. Nasz ukochany guru, tęczowy „dupiarz” ze stolicy mówił, że „planeta płonie”…

    2
    5
    • Jesteś Ty normalny? Przeczytaj nieuku co napisałeś. Odróżniasz pogodę od klimatu? Podstawówkę skończyłeś? Tam na lekcjach geografi tego uczyli.
      A dupiarz jak go nazywasz jest tak samo mądry jak ty to inna sprawa. Nie mieszaj polityki z naukami przyrodniczymi.

  2. I weź tu wymień dziadku stary piec na nowy na pellet. To będziesz miał w domu 12 stopni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *