Nad ranem w Rogalinku doszło do pożaru samochodu dostawczego. Na miejsce skierowano strażaków z Puszczykowa i Mosiny oraz patrol policji.
Zgłoszenie wpłynęło 4 czerwca o godzinie 5:08. J
„Dzisiaj nad ranem o godzinie 5:08 zostaliśmy zadysponowani do pożaru samochodu w Rogalinku” – przekazali strażacy z OSP Puszczykowo w krótkim komunikacie opublikowanym po zakończeniu akcji.
W działaniach uczestniczyły jednostki OSP Puszczykowo, PSP JRG 9 Mosina oraz policja.
Aktualizacja:
Do zdarzenia odnieśli się również świadkowie, którzy podkreślają, jak trudne może być ugaszenie płonącego pojazdu przy użyciu standardowych gaśnic samochodowych.
– Dla przestrogi, zużyliśmy 10 gaśnic samochodowych (małych 1 kg) oraz gasiliśmy dwoma wężami ogrodowymi z wodą, dopiero te węże pomogły. Gaśnice są chyba tylko po to, żeby mandatu nie dostać – relacjonują czytelnicy naszego portalu.

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.

Dla przestrogi, zużyliśmy 10 gaśnic samochodowych (małych 1kg) oraz gasiliśmy dwoma wężami ogrodowymi z wodą, dopiero te węże pomogły, gaśnice sa chyba tylko po to żeby mandatu nie dostać.
Mam pytanie- czy odpaliliście je Państwo „na raz” dla zoptymalizowania skuteczności czy zużywalićie pojedynczo? Ostatnio mąż mówił mi ku przestrodze, że takie małe gaśnice nic nie dają jeśli pali się silnik i ma sens jedynie złapać parę osób i odpalić je wszystkie na raz. Tutaj czytam o aż 10 sztukach i bardzo mnie ciekawi jaka technika została zastosowana. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam
Już odpowiadam jak to wyglądało. Jak to przy takich akcjach w naszym kraju nikt nie wiedział co czynić i gaśnicami było walone na oślep. Plus oczywiście maska zapewne została otwarta w pełni, co by powietrze dobrze zasiliło ogień. Pozdr!