Dwa bioodpady, jeden problem. Jak rozdzielać BIO odpady w gminie Mosina?

Od początku 2026 roku w gminie Mosina obowiązuje podział bioodpadów na dwie frakcje: kuchenną i ogrodową. Magistrat ponownie przypomina mieszkańcom, jak stosować nowe zasady w praktyce. Urzędnicy przekonują, że rozwiązanie ma obniżyć koszty systemu i poprawić odzysk odpadów, ale wśród mieszkańców wciąż nie brakuje pytań, zastrzeżeń i oznak zmęczenia kolejnymi obowiązkami.

Jak rozdzielać BIO odpady w gminie Mosina?

W najnowszym materiale opublikowanym przez Urząd Miejski w Mosinie wiceburmistrz Adam Ejchorst zachęca mieszkańców do wspólnego korzystania z pojemników tam, gdzie brakuje miejsca.

„Dogadajcie się z sąsiadem, jednym drugim, wystawcie Państwo jeden wspólny pojemnik dla Waszych posesji” – podpowiada Adam Ejchorst.

Jak informowaliśmy na łamach Gazety, nowy system obowiązuje od 1 stycznia i oznacza konieczność rozdzielenia bioodpadów kuchennych oraz ogrodowych do dwóch osobnych, brązowych pojemników o minimalnej pojemności 120 litrów. Odpady mają trafiać do pojemników luzem, bez worków, co według urzędu wynika z technicznych wymogów odbioru.

Magistrat przekonuje, że stawką są nie tylko porządek i zgodność z przepisami, ale też pieniądze. W oficjalnym komunikacie urząd podaje, że dzięki prawidłowej segregacji „koszty ich zagospodarowania są zdecydowanie niższe – w skali gminy oznacza to nawet 0,5–0,7 mln zł, które mogą pozostać w kieszeniach mieszkańców”.

Urząd podkreśla, że rozdzielenie bioodpadów ma pomóc osiągać wymagane poziomy recyklingu i ograniczać przyszłe koszty. Mieszkańcy patrzą jednak przede wszystkim na praktykę: coraz bardziej ograniczone przez kubły miejsce przy domu, częstotliwość odbioru, sprawność PSZOK i to, czy za wyższą opłatą rzeczywiście idzie lepsza organizacja całego systemu.

Teoria a codzienność

Z perspektywy urzędu bioodpady „to nie odpad – to zasób”, który może wrócić do obiegu jako biogaz albo kompost. Dla mieszkańców natomiast rozwiązaniem ma pozostać kompostowanie na własnej posesji, za które nadal przysługuje ulga w opłacie za gospodarowanie odpadami w wysokości 5 zł na gospodarstwo domowe.

Problem w tym, że dla części mieszkańców nowe zasady nie są ani intuicyjne, ani wygodne. Pojawiają się pytania o odpady z przydomowych sadów, zioła czy częstotliwość odbioru, ale też zarzuty o przerzucanie kosztów i obowiązków na mieszkańców.

„Dwukrotny objazd gminy po BIO uważam za nieracjonalny, by nie powiedzieć niegospodarny” – pisał na łamach portalu Jan Marciniak. Były mosiński radny zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz, publikując link do materiału, z którego wynika, iż w Polsce nie ma obowiązku dokładania kolejnych kubłów na śmieci:  „Z treści, w żaden sposób nie wynika potrzeba posiadania dwóch pojemników na BIO (ogrodowe i kuchenne), a wręcz przeciwnie. Prawo unijne i polskie nic o tym nie wspomina. Rada mosińska podejmując stosowna uchwałę, dotyczącą rozdziału BIO (dwa pojemniki), na jakie prawo się powołało, jakie prawo dało jej legitymację do podjęcia uchwały?” – zauważa były radny.

To nie jest pierwszy etap zaostrzenia lokalnego systemu odpadowego. Jak pisaliśmy wcześniej zmieniły się też zasady działania PSZOK przy ul. Sowinieckiej 6G, wprowadzono nowe limity i rozszerzony podział odpadów budowlanych. Dziś, jak zwracają nam uwagę mieszkańcy, punkt coraz częściej się korkuje, a przed wjazdem do PSZOK-u ustawiają się kolejki liczące co najmniej po kilkanaście samochodów.

W ostatnim czasie gmina wprowadziła też opłaty za nadmiarowe odpady dostarczane do PSZOK. Nowe stawki to m.in. 390 zł za metr sześcienny odpadów budowlanych i rozbiórkowych, 180 zł za gruz poremontowy czy 25 zł za każdą oponę ponad ustalony limit.

Rosnące koszty, rosnąca frustracja

Problem nie dotyczy już tylko samej segregacji, ale całego modelu gospodarki odpadami w gminie Mosina. Opłaty należą do najwyższych w regionie, a system od lat budzi napięcia, zwłaszcza gdy kolejnym zmianom towarzyszą dodatkowe wymogi organizacyjne, zakup pojemników i problemy z odbiorem.

Kolejka samochodów przed wjazdem do PSZOK w Mosinie
Kolejka samochodów przed wjazdem do PSZOK w Mosinie. Mieszkańcy zwracają uwagę, że czas oczekiwania to co najmniej kilkadziesiąt minut
Dwa brązowe pojemniki o pojemności 120 litrów na bioodpady: osobno „BIO – kuchenne” i „BIO – ogrodowe”, zgodnie z nowymi zasadami obowiązującymi od 2026 roku
Dwa brązowe pojemniki o pojemności 120 litrów na bioodpady: osobno „BIO – kuchenne” i „BIO – ogrodowe.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Gmina Mosina (@gmina.mosina)

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Wizualizacja nowej wieży widokowej na Pożegowie (Glinianki Mosina)

Nowa wieża widokowa na Pożegowie z 1,2 mln zł powiatowego wsparcia

Gmina Mosina otrzyma wsparcie finansowe z powiatu poznańskiego na budowę nowej wieży widokowej na Pożegowie. …

16 komentarzy

  1. Pszok to pijawka która nawet przy 10 kubłach z podziałem na kuchenne słodkie i osobno słone zaserwuje nam kolejne podwyżki argumentując wzrost kosztów ogólnych.

  2. W skali gminy oznacza to nawet 0,5–0,7 mln zł, które mogą pozostać w kieszeniach mieszkańców”.— I co z tego wynika dla mieszkańca gminy Mosina ? Podwyżki i zakup kolejnego kubła czyli same koszty + dodatkowo mycie kubła po bio kuchennym . Nawet rozliczanie za śmieci jest niesprawiedliwe i tutaj podam przykład własny i znajomych. Mieszkam w domu jednorodzinnym ogółem 4 osoby płacimy za śmieci 168,00 co miesiąc zużywając 10 m wody. Znajomi mieszkający w bloku mają takie same zużycie wody i płacą za śmieci 140 zł mało tego nie musieli kupować kubła . Dlaczego wszyscy mieszkańcy nie mogą się rozliczać za śmieci względem wody ?
    Przy okazji pytanie rodzina mieszkająca w bloku wyjdzie na miesiąc i nie ma wówczas zużycia wody co zrozumiałe płaci wówczas za śmieci za dany miesiąc ? Posiadacze domów muszą co miesiąc opłacić śmieci niezależnie czy są na miejscu czy ich nie ma .

  3. Ryszard Ochódzki

    „Dogadajcie się z sąsiadem, jednym drugim, wystawcie Państwo jeden wspólny pojemnik dla Waszych posesji” – podpowiada Adam Ejchorst.

    Pyszna rada Wuju, brawo!

  4. Dogadajcie, wystawcie…. A może uchwałę anulujcie, wycofajcie, przemyślcie, dobrze zarządzajcie? Panie wiceburmistrzu to działa w dwie strony. A może z ościennymi gminami się dogadajcie? Obniżcie koszty, pomóżcie jakoś w tym mieszkańcom? Nie utrudniajcie? Nie komplikujcie? Pisać więcej?

  5. Słyszałam na targowisku, że za pomysłodawczynią podwyżki za śmieci była Pani Radna Mania.

  6. A jak mam cebulę to trzeba ją wrzucić do BIO Kuchnia czy BIO Ogród?

  7. Tapicer z Krosna

    Czy wraz z WZ deklaruje się czy chce się mieć kompostownik czy nie?

  8. Nowy mieszkaniec

    Czy to prawda że dwóch radnych pomaga uzyskać WZ w urzędzie?
    Mam działkę bez dostępu do wodociągu Aquanet, ale z tego co czytałam komentarze to nie jest to żaden problem w Gminie Mosina.

    Dużo wpisów jest dotyczące cebuli lub pola cebuli. O co tu chodzi?

    Pozdrawiam serdecznie,
    Tereska

    • Tego nie wiem, czy załatwiają, oby nie.

      Ale podobno w Borkowicach ten wodociąg niby w pole to tak naprawdę będzie doprowadzał wodę do chłodzenia reaktorów w biogazowni, w której właśnie cebulę, nasz gminny produkt eksportowy będziemy przerabiać na gaz. Trzeba zatem pochwalić tych radnych, że przewidzieli wybuch kryzysu na Bliskim Wschodzie i dzięki temu staniemy się nowym Katarem.
      To też potwierdza dlaczego akurat tam powstaje największa w gminie strefa przemysłowa.

  9. Nie będę tych banialuk słuchał. Będziesz się starał a i tak za rok w ZUK powiedzą, że podwyżka i wprowadzą dodatkowy kosz na bio zielone i bio brązowe… Przecież całą tę oszczędność zeżre koszt paliwa i obsługi dwóch przejazdów śmieciarki. Ten chłop z filmiku chyba z kosmosu się urwał – dogadaj się z sąsiadem, żeby jemu na podwórze swoje odpady zanosić – w tym tygodniu śmierdzi u ciebie a w następnym u mnie. Może warto zrobić tak – jeśli za rok, pomimo wprowadzonych zmian ZUK kolejny raz podniesie cenę wywozu, to Pan o obcobrzmiącym nazwisku poda się do dymisji?

  10. Gazujemy na potęgę

    Się nie obejrzymy, jak ZUK zacznie budować gazociąg z mosiniakowych obierków po ziemniakach. Będziemy gazowym hubem na skalę europejską!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *