Odnaleziona po ponad 400 latach. Pieczęć Stęszewa trafiła do muzeum

W Muzeum Regionalnym w Stęszewie zaprezentowano odnaleziony miejski tłok pieczętny z 1607 roku. Zabytek odkryto podczas poszukiwań prowadzonych na terenie gminy Stęszew, a dziś stanowi część stałej ekspozycji muzealnej.

Spotkanie dotyczące tego niezwykłego odkrycia odbyło się 18 kwietnia 2026 roku, w Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Muzeum Regionalnego w Stęszewie, Powiatowego Konserwatora Zabytków, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz członkowie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Odkrywców.

Dyrektor muzeum Katarzyna Juźwiak podkreślała, że odkrycie ma wyjątkowe znaczenie dla lokalnej historii. Jak przypomniała, w zbiorach placówki znajduje się już dokument z 1606 roku nadający przywileje cechowi kuśnierskiemu w Stęszewie. Odnaleziony tłok pieczętny z 1607 roku stanie się jego naturalnym uzupełnieniem.

– Muszę powiedzieć, że nas, pracowników Stęszewskiego Muzeum, bardzo ucieszyło i zadziwiło to niezwykłe znalezisko – mówiła podczas spotkania Katarzyna Juźwiak.

O znaczeniu zabytku mówił prof. dr hab. Paweł Stróżyk z Wydziału Historii UAM. Zwracał uwagę, że choć sam przedmiot ma zaledwie 3,5 cm średnicy, jego wartość historyczna jest znacznie większa niż rozmiar.

– Są rzeczy małe i są rzeczy duże, których warto robić dużo zamieszania. Jeśli myślimy o rzeczach ważnych, o czymś, czego nie boję się nazwać skarbem historycznym, to musimy pamiętać, że te skarby historyczne są bardzo drobne – mówił profesor.

Badacz przypomniał, że pieczęcie były jednym z najważniejszych symboli władzy miejskiej. Bez nich nie mogło funkcjonować życie administracyjne ani prawne dawnego miasta.

– Pieczęć była najważniejszym przedmiotem, jaki reprezentował władze miejskie. To właśnie tłok pieczętny reprezentował wspólnotę miejską i władzę miasta – wyjaśniał prof. Paweł Stróżyk.

Odnaleziona pieczęć pochodzi z 1607 roku i zawiera herb Łodzia, związany z dawnymi właścicielami Stęszewa. Jak tłumaczył profesor, mimo zmian właścicielskich symbol utrzymał się w miejskiej identyfikacji przez dziesięciolecia. Sam tłok wykonano jako matrycę do odciskania pieczęci w wosku lub laku.

Znalezisko ma szczególną wartość także dlatego, że zachowało się bardzo niewiele dawnych dokumentów miejskich Stęszewa. Jak podkreślano podczas spotkania, po wielkim pożarze z 1772 roku większość archiwaliów spłonęła.

– Z tych pieczęci średniowiecznych i nowożytnych znaliśmy do tej pory tylko jeden typ pieczęci z 1768 roku. Mamy więc drugą znaną pieczęć z historii Stęszewa i to o blisko 150 lat starszą – mówił prof. Stróżyk.

O kulisach odkrycia opowiadał Kamil Golka, kierownik poszukiwań prowadzonych na podstawie pozwolenia konserwatorskiego wydanego 30 grudnia 2021 roku. Poszukiwania odbywały się na gruntach rolnych w rejonie Wielkiej Wsi, niedaleko granicy Wielkopolskiego Parku Narodowego.

– 4 września 2022 roku z grupą kolegów weszliśmy na pole. Mniej więcej po dwóch godzinach emocje sięgnęły zenitu. To był ten sygnał, dla którego chodziliśmy czasem setki godzin po polach i lasach – relacjonował.

Znalazcy zdecydowali się zabezpieczyć przedmiot i powiadomić Powiatowego Konserwatora Zabytków. Następnie rozpoczęto procedurę przekazania zabytku do Muzeum Regionalnego w Stęszewie.

Kamil Golka zwracał uwagę, że legalne poszukiwania archeologiczne wymagają zgód właścicieli gruntów oraz odpowiednich pozwoleń konserwatorskich. Podkreślał też rosnący problem niszczenia stanowisk archeologicznych i zabytków znajdujących się poza muzeami.


Pieczeń miejska Stęszewa

Tłok pieczętny typu herbowego. Na awersie negatywowy napis: *SIGILLVM * CIVITATIS * STESZEW.

W polu tarczy widnieje łódź, co łączy się z herbem szlacheckim Łodzia. Na tłoku widnieje data: 1607, co sugeruje jego wykonanie w tym roku.

Znalazca: Arkadiusz Hoffa

Kierownik poszukiwań: Kamil Golka

Członkowie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Odkrywców

Prof. Paweł Stróżyk z UAM opowiadał o znaczeniu historycznym odnalezionego tłoka pieczętnego
Prof. Paweł Stróżyk z UAM opowiadał o znaczeniu historycznym odnalezionego tłoka pieczętnego; fot. Daria Olejniczak (źródło: Powiat Poznański)
Muzeum Regionalne w Stęszewie zaprezentowało zabytek liczącym ponad 400 lat mieszkańcom i gościom
Muzeum Regionalne w Stęszewie zaprezentowało zabytek liczącym ponad 400 lat mieszkańcom i gościom; fot. Daria Olejniczak (źródło: Powiat Poznański)
Odnaleziona pieczęć Stęszewa została zaprezentowana mieszkańcom podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków.
Odnaleziona pieczęć Stęszewa została zaprezentowana mieszkańcom podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków; fot. Daria Olejniczak (źródło: Powiat Poznański)
Pieczeń miejska Stęszewa z 1607 roku
Pieczeń miejska Stęszewa z 1607 roku; fot. Daria Olejniczak (źródło: Powiat Poznański)

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Węzeł Poznań Krzesiny przejdzie pięciotygodniowy remont nawierzchni. Autostrada A2 (zdjęcie symboliczne)

Remont węzła Poznań Krzesiny. Kierowcy z Mosiny i Kórnika muszą przygotować się na korki

Od 18 czerwca rozpoczną się przygotowania do remontu nawierzchni na węźle Autostrady A2 Poznań Krzesiny. …

48 komentarzy

  1. Ostatnio spacerując po parku Strzelnica znalazłem pieczątkę z napisem: „Klodzimierz Woralewski – Prezes Zarządu Park Strzelnica Sp. z o.o.”

    Czy ktoś wie ile to może być warte? Do kogo się zgłosić?

    35
    1
  2. Kapturzata Małtur

    Jak bumerang wraca temat Muzeum Ziemi Mosińskiej w Kokłudku! W sam raz umieścić tam pieczęć Włodzimierza Koralewskiego. Domniemuję, że skoro była nieużywana to jest w doskonałym stanie!

    Specjalne miejsce można na wystawie poświęcić bogatemu zbiorowi paragonów z targowiska wydanych przez Don Ricardo. W złote ramy można oprawić wybrane interpelację radnej Szolany Jymczak. W dziale bibliotecznym królowały by listy Mrzemysława Pielocha w sprawie szczepionek. Żyjemy w 21 wieku zatem muszą być też jakieś multimedia. Proponuję na strychu Kłokudka umieścić telewizor, gdzie będą lecieć vlogi natenczas Wielkiego Mrzemysława Pielocha. Ponadto dla ludzi technicznych byłby kącik z makietami inwestycji Łomasza Tukowiaka. Po muzeum będzie oprowadzać mój serdeczny przyjaciel Mar Janciniak.

    Jeśli macie jakieś eksponaty do Muzeum Ziemi Moszynskiej wpisujcie poniżej.

    39
    • Kiedyś jakiś iluminat wpadł na pomysł stworzenia w Kłokłodku muzeum wody więc basenowa pieczęć Włodka Koralewskiego z Obornik Wlkp znalazła by wreszcie godne miejsce aby przyszłym pokoleniom pokazać jak w Mosinie ujarzmiano wodę dawno temu.

      29
    • Na ekspozycji nie może też zabraknąć smażonej opony firmy Springer Tyre.

      21
      • Studniarz od Napoleona

        No i unikatoqy, jeden jedyny bochen chleba wypieczony osobiście przez Krzyżana Waldemarowskiego w chlebowym domku obok Zielinego Wychodka, w którym nigdy nikt się nie załatwił.

        27
    • Można by umieścić na wystawie czasowej: „Teraźniejszość i odpowiedzialność” rzekome próchno z wieży widokowej póki się jeszcze nie spopieliła.

      6
      2
  3. Na parterze Kłokudka proponuję ustawić jakiś luksusowy mebel na przykład mój czarny tapczan jaki przekazałem zupełnie za darmo (hahaha to oficjalna wersja) kiedyś urzędowi. Stał na holu i był świadkiem wielu ważnych dla mnie decyzji. Miło będzie znów na nim usiąść, wypić kawę, zjeść wuzetkę.

    22
  4. Taryfiorz z Zawarcia

    Koniecznie Poczet Radnych Mosińskich!

    Mamy tylu zasłużonych, którzy od lat kilkunastu „są w komisjach” a tak mało się mówi o ich zasługach i trafnych decyzjach!

    A nie każdy może dostać medal, oprawić se w ramkę zdjęcie i powiesić na ścianie w MOKu… I słusznie!

    37
  5. Pierwszy Rzemieślnik Mosiny

    Jako człowiek posiadający tzw fach w ręku chciałbym, aby w tym miejscu nie zabrakło przestrzeni na wyroby lokalnych rzemieślniów. Chodzi mi po głowie np. wystawa kluczy, trzewików czy zaworów do grzejników.

    A jak pracowałem w Niemczech to byłem kiedyś w muzeum pieniądza. Były tam zebrane banknoty z różnych krajów. Swietna sprawa!
    Może jest ktoś w Mosinie co sie zna na obcych walutach, ma lub miał z nimi do czynienia zawodowo?

    Trzecia opcja to kącik motoryzacyjny, może być nawet w garażu. Mam tu pewne kontakty, mogę też przekazać eksponaty z mojego warsztatu…

    34
    • Jeśli chodzi o waluty to chyba będę w stanie pomóc drogi Rzemieślniku!

      Przez 14 lat zawodowo zajmowałem się obrotem wartościami dewizowymi.

      Także co nieco wiem o hajsiwie. Mój ulubiony banknot to 2.000 kolumbijskich pesos.

      21
    • Ja ze swojej strony mogę dorzucić kilka sycylijskich pesos.
      Przekażę je mojemu serdecznemu przyjacielowi, gdy tylko zaszczyci mnie swoją wizytą.
      Zakładam oczywiście, że nie będzie to oferta, której nie da się odrzucić.

      14
    • Ja mogę dorzucić części samochodowe znanego japońskiego koncernu.
      Jakieś zawory, zużyte czujniki parkowania i inne skarby motoryzacyjnej archeologii.

      Mam też kilka części do „Harleya Dewinsona” lekko kolekcjonerski model.
      Nada się?

      16
  6. Na ekspozycji stałej po wsze czasy znajdą zaszczytne miejsce cztery spusty jakimi na siedem lat Ryś i Mieloch zamknęli przejście pod torami im. Jerzego Rysia i Przemysława Mielocha przy Netto.

  7. Jola z Czarnokurza

    Przez moment myślałam, że to ta sama pieczęć, którą widziałam na zarządzeniu Pani Zofii Pringles, dzięki któremu zostałam 20 lat temu członkiem gminnej komisji ds rozwiązywania spraw alkoholowych.

    Zośka powołała mnie wtedy „na chwilę” bo nie dostałam się do rady miasta… a z czegoś przecież trzeba było żyć.

    Ale jak to mówią he,he,he… chwilo trwaj!

    25
    1
    • Glebowit Sięzalągł

      Eee tam wielkie halo…

      Teraz jak ktoś sam nie potrafi zebrać tyle głosów, żeby się dostać do rady to w nagrodę może być jej przewodniczącym. Niektórzy bujają się tak już drugą kadencję. I co, łyso wam?

      To jest prawdziwy wyczyn a nie jakaś tam komisja z litości…

      18
      • Eva co spadła z drzewa

        Głębowit a co powiesz, że ja dostałam 17 głosów i do rady się nie dostałam, a pomimo tego zaoferowano mi intratne stanowisko sekretarza? Mam wyższą pensję kilkukrotnie niż ty dietę. Trzeba tylko wiedzieć na jakiej liście się startuje i kogo się zna :-) Pozdro Grzesiu Czereśniowski :-* Buziaczki dla ciebie i Dorotki :*

        14
        1
  8. Sąsiad kolegi Waldka

    Przed wejściem do Kłokudka proponuję zaaranżować ogródek tematyczny. Postawimy w nim jeden czerwony hydrant z peceńskiego lasu ładnie obsypany tłuczniem i żwirem, a obok fragment rury z tzw. magistrali do Borkowic, która jest robiona dla Waldka i jego szwagra. Tuż obok wsadzi się dwa drzewa z nasadzeń zastępczych posadzonych w Bolesławcu na polu. W końcu znajdą swoje miejsce tam, gdzie są potrzebne, czyli w mieście, a nie na polu. Do hydrantu będzie prowadził zgrabny chodniczek z połamanych płytek chodnikowych z Dymaczewa Starego. Płytki łamał osobiście Waldemar jeżdżąc po nich ciężkim sprzętem. Porządku będą pilnować dwa manekiny: jeden ubrany w mundur OSP, a drugi w mundur Straży Wiejskiej w Mosinie.

    Patronat honorowy obejmie nowopowołana Rada Seniorów w Mosinie. Stare próchno wiecznie żywe. Niech przyszłość Rzeczypospolitej Skansenowej Mosińskiej będzie znane w całej galaktyce.

    21
    2
    • Stróż w kurniku indyczym

      W gablocie w centralnym miejscu w Kłokudku będzie stał wypchany wielki indor. Indor pojawi się też w nowym herbie Moszyny, bo stary herb zdaniem suto opłaconego heraldyka jest zły. To absolutnie najważniejszy problem Moszyny mieć poprawny herb. Dlaczego indor? Bo to szlachetny ptak hodowlany, który właśnie wije sobie gniazdo w Dymaczewie Starym na skarpie. Kupił tam działkę od Waldemara za półtorej miliona złotych. Działkę na której Waldek dostał Wuzetkę od Przemka. Nikt inny by tam wuzetki nie dostał. Nie ma mediów, nie ma sąsiadującej zabudowy, nawet drogi nie ma. Wuzetkę dostaje się tylko jak się ma znane nazwisko w gminie Moszyna.

      17
    • W Kłokłodkó nie może zabraknąć izby pamięci poświęconej folklorystycznemu zespołowi The Waldemar’s, będą tam prezentowane ich dzieła i zwycięstwa.

  9. Andy z Madery - wasz bankster

    Jak Mosina to pieniądze. Na wystawie należy umieścić pierwszą serię obligacji przychodowych na budowę basenu. Sam osobiście rekomendowałem jej emisję na sesji rady mędrców w MOK. Przez chwilę byłem osobistym doradcą samego Mrzerzysława Pielocha. Ale to było zaskoczenie. Sesja trwa w tem Mrzerzysław wywołuje mnie do mikrofonu a ja wygłaszam płomienny referat o obligacjach przychodowych z inwestycji, która z natury rzeczy przychodu nie ma. A te głupki z rady się na to złapały hahahahhaha

    Na wystawie umieścimy też akcję Gminy Moszyna wyemitowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w samej Warszawie! To nic, że nikt ich nie kupił. Obok akcji powiesimy zdjęcie Przemysława i byłej skarbnik, którzy pojechali w delegacje do stolicy za publiczne pieniądze na uroczystą emisję akcji. Tych, których ich nikt nie kupił.

    23
  10. W Kłokłodkó trzeba utworzyć osobną ekspozycję poświęconą mieszkańcom Gminy Mosina absolwentom Collegium Humanum obecnie Varsovia. Przygody i zmagania edukacyjne tych niezłomnych oraz zdeterminowanych postaci utworzą klamrę z wyczynami absolwentów liceum im. św JP II jakie dzielnie funkcjonowało kiedyś w Kłokłodkó.

    19
    1
  11. Panie burmistrzu czy to prawda, że u pana w urzędzie można kupić jaja i mięso prosto od producentów? Doszły mnie takie słuchy, że kwitnie w magistracie handel obwoźny ku radości urzędniczek. I nikt nie pobiera opłaty targowej za to. Usłyszałem tak kiedyś w mobilnym punkcie obsługi interesanta na Farbiarskiej. Chciałem nawet to sprawdzić i pojechalem do urzędu na 7 rano, ale było tam ciemno i pusto jeszcze.

    18
  12. Czy taką pieczęć można gdzieś „dorobić” w Mosinie?
    Słyszałem o pewnym specjaliście z Mosiny, który podobno prowadzi warsztat przy Farbiarskiej.
    Czy ktoś może potwierdzić istnienie tego lokalnego mistrza stempli i pieczątek, czy to już tylko legenda przekazywana z pokolenia na pokolenie?

    19
    • Pieczęć można zrobić z: ziemniaka, kalarepy, jabłka, ząbka czosnku itd. itp. Najlepsze pieczęcie kraftowe produkują ręcznie na Collegium Humanum vel Varsovia.

      • Ostatnio radny z Krosinka pytał w interpelacji o to jakie wykształcenie mają naczelne władze gminy. Pytał pod kątem Collegium Tumanum. Burmistrz popelnił kłamstwo w tej odpowiedzim wedle mojej najlepszej wiedzy jest jeden absolwent Collegium Tumanum w urzędzie.

      • I ten doświadczony absolwent będzie następnym parafialnym burmistrzem.

      • Burmistrz kłamczuszek zataił, że jeden zastępca ma dyplom Collegium Tumanum. Nieładnie. Ministrant, a kłamie. W Moszynie takie rzeczy się nie ukryją. Radny Fabisiak został oszukany w odpowiedzi jaką dostał.

      • A jak ma na imię ten zacny absolwent Collegium Humanum – Szkoły Głównej Menedżerskiej aka Uczelni Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia” co rzekomo jest obecnie zastępcą burmistrza?

      • No jesli to prawda to tu wielkiego wyboru nie ma. To taka mosinska ruletka, albo orzeł albo reszka. Albo rybka albo pipka. Albo Edam albo Koman…

        Ja bym stawiał na tego drugiego, ale to tylko spekulacje.

      • Dzisiaj sprawa wybitnych kwaliwikacji wyjaśni się a następnie będzie koronacja na Króla Gminy Mosina .

  13. W Kłokłodkó koniecznie trzeba kultywować dziedzictwo edukacyjne jakie zostało tam zakorzenione przez cudowne liceum im. św. Jana Pawła. Mając powyższe na względzie konieczne jest otwarcie w tym kultowym budynku – świątyni filii polskiego Oxfordu jakim jest Collegium Humanum aka Varsovia. Będzie tam można nabyć customowe dyplomy: koszykarskie NBA, psychologa – parapsychologa, prawnika – bezprawnika, prezesa, szefa wszystkich szefów, florysty oraz bednarza. W piwnicach budynku będzie funkcjonował elitarny klub absolwenta CH/V w stylu harcówki.

    • A czy będzie można nabyć kwit, który pozwoli wejść w skład gminnej komisji rozwiązywania spraw alkoholowych?
      Tylko uprzedzam, ze tam zwykłe MBA, KPA, CPK, MPK i PKP nie wystarczy. Tam towarzystwo jest zapieczone jak śruby w kole od 50-letniego Stara.

      Tu jest potrzebne Zarządzenie Burmistrza a nie byle świstek papieru!

      13
      • W polskim Oxfordzie aka Collegium Humanum aka Varsovia możesz nabyć dyplom jaki dusza zapragnie i sobie wymyśli. Wszystkie te dyplomy są customowe oraz bardzo prestiżowe, jednymi z najbardziej pożądanych są dyplom parapsychologa i dyplom Jana Pawła.

  14. Zielony Wychodek

    Już wkrótce w Moszynie rozpocznie działalność kolejne betonowe ciało w postaci Gminnej Rady Seniorów. Mamy już jedną Radę Miejską złożoną głównie z seniorów i osób niemych, ale to nie koniec. Losy tej gminy zostały już przesądzone. Moja koleżanka Szolanta pyta czy może zasiadać jednocześnie w RM, Gminnej Komisji Alkoholowej, Klubie PoStaremu oraz Radzie Seniorów? A do tego towarzyszyć burmistrzowi? Może jakiś prawnik podpowie? Może z rodzinnej rady nadzorczej nad gminnymi spółkami?

    10
    • Hubert z kancelarii Hubert & Wspólnicy Huberta

      No raczej!

      Poproszę o zwyczajowe i ustalone 10.000 dolarów za tę opinie. W różnych walutach, glownie w złotówkach. Przelewem, w banknotach o niskim nominale.

      Gdzie mam wysłać fakturę? Do ZUKu czy do PUKu?

      11
      • Faktura ma być wysłana na adres Królewstwa ZUK-u/PUK-u a płatności będą regulowane epicko w BTC albo tokenami tak jak bozia przykazała.

    • Nie zapomnij, że Szola Jymczak jeszcze sprawdza wszystkie inne „ciała” w ktorych jest jako „członek” komisji rewizyjnej.

      No i „obstawia” wszelkie komisje wyborcze, nawet do samorządu uczniowskiego i „załatwia” udział w tych komisjach „osobom o odpowiednich kwalifikacjach”. Szczególnie tych etycznych

      Kto mieszka w Moszynie ten sie w cyrku nie śmieje…

      10
    • Radny Rafał Łakomy mało mówi i jest młody. W poprzedniej kadencji RM bardzo mało mówili na sesjach radni Rożek, Kubacka(od RN basenu) i Demska, statystyki nie kłamią.

  15. A ja dziś rano przechodząc obok parafii w Krośnie znalazłem w trawie ulotkę wyborczą jednego z zastępców Burmistrza.

    Taka zielona, całkiem estetyczna… Mimo upływu dwóch lat stan idealny jakby była drukowana wczoraj…

    Na jednej stronie zdjęcie, hasło, okręg wyborczy. Na odwrocie opis kandydata.

    I tam stoi jak byk: MBA w Collegium Humanum.

    Także ktoś tu wpadł jak przysłowiowa gruszka w kompost…

    11
    • Kapturzata Małtur

      Wierny Parafianinie! Taki artefakt w postaci ulotki będzie wspaniałą pamiątką do naszego Muzeum Ziemi Moszyńskiej w Kłokudkó. Czy zechciałby Pan przekazać go na rzecz naszej placówki? A może ma Pan jakieś inne ulotki wyborcze? Na przykład nestora Don Ricardo, zaradnego Waldemara albo samego Mrzerzysława Pielocha? Cudownie byłoby po latach powspominać te obietnice.

      Jak Pan myśli czy jeśli jako placówka muzelana zwrócimy się do Collegium Tumanum o kopię dyplomu to ją nam udostepnią? Chciałabym powiesić ten dyplom w ramie obok odpowiedzi na interpelację radnego.

    • Taksówkarz z Rogalinka

      O ja cię kręcę, ale jaja…
      Powiem tak nawet jak teraz wypiję litr wody święconej, to już chyba za późno. Klęcznik nie pomoże, biblia też nie…

      Człowiek idzie spokojnie koło parafii, myśli: „może znak z nieba”… a tu z trawy wyskakuje Collegium Humanum jak jakaś relikwia III RP. Jeszcze w takim stanie. Za chwilę archeolodzy, albo badacze NIKu będą to badać jak Całunu Turyński.

      Najlepsze jest to, że ulotka przeleżała dwa lata w deszczu, śniegu i słońcu, a MBA dalej widoczne jak świeżo nadrukowane. Tego nawet lakier do włosów nie zabezpieczyłby tak dobrze.

Dodaj komentarz