Przy dworcu kolejowym w Mosinie doszło dziś (12 października) do nietypowej sytuacji. Jeden z mieszkańców zablokował swoim samochodem przejazd, przez co kierowcy zostali uwięzieni. Na miejscu interweniowały służby, ale nic nie mogą poradzić, gdyż jest to teren PKP. Do sytuacji odniósł się w mediach społecznościowych burmistrz Mosiny.
O zdarzeniu poinformowali internauci w grupie „Co się dzieje? Mosina i okolice” na Facebooku po godzinie 13:50. Jeden z mieszkańców relacjonował, że główny parking był zajęty, dlatego pozostawił samochód na płytach po lewej stronie. Po powrocie z podróży pociągiem zastał auto blokujące przejazd.
Według autora wpisu właściciel samochodu nie chciał go przestawić, twierdząc, że w tym miejscu nie powinno się parkować.
Do redakcji zgłosił się także mieszkaniec, który informował po godzinie 16:25, że kierowcy nadal nie mogli wyjechać z parkingu. Według przekazanej nam relacji na miejscu interweniowały straż miejska i policja, jednak problem nie został rozwiązany.
Burmistrz: za organizację terenu odpowiada PKP
Do sprawy odniósł się burmistrz Mosiny Dominik Michalak, który w komentarzu pod wpisem wskazał na własność terenu i odpowiedzialność za jego organizację.
„Jest to teren kolejowy i do wyłącznej właściwości właściciela czyli PKP – należy utrzymanie »porządku« w tym organizacyjnego” – napisał burmistrz.
Odniósł się też do sugestii, że blokada miała związek z jego osobistym sporem.
„A stwierdzenie »Właściciel tego auta zrobił to, ponieważ burmistrz ma sprawę, nie powiem gdzie (…)« jest bzdurą do kwadratu” – skomentował treść posta na facebooku.
Burmistrz podkreślił, że gmina od lat stara się przejąć ten teren od kolei. Według niego pozwoliłoby to samorządowi skuteczniej reagować na problemy związane z jego użytkowaniem.
„To jedyne rozwiązanie na ten moment by BURMISTRZ mógł cokolwiek zrobić” – napisał Dominik Michalak.
Jak wyjaśnił, rozmowy z PKP napotykają jednak na przeszkodę. Kolej wskazuje, że teren stanowi rezerwę pod potencjalny rozwój infrastruktury kolejowej i rozbudowę węzła.
Burmistrz skrytykował również sam sposób protestu, zwracając uwagę na możliwe konsekwencje zablokowania przejazdu.
„Blokowanie w ten sposób wjazdu nie ma żadnego uzasadnienia i nie życzę nikomu by potrzebował w tym momencie pomocy służb – straży, karetki etc.” – zaznaczył.
Mieszkańcy spierają się o to, czy można tam parkować
Pod wpisem pojawiły się różne opinie dotyczące zasad korzystania z płyt. Część komentujących uważa, że skoro nie ma tam zakazu parkowania ani wyraźnej informacji o terenie prywatnym, kierowcy nie powinni być zniechęcani do pozostawiania samochodów.
„Nigdzie nie ma zakazu parkowania na tym terenie, ani informacji, że jest to teren prywatny” – napisała Pani Monika.
Innego zdania jest Pan Sebastian, który zwrócił uwagę na oznakowanie przy wjeździe. Według niego znajduje się tam informacja o dojeździe do posesji mieszkańców, a droga przez teren płyt służy dojazdowi do pobliskich domów.
„Ten teren jest prywatny z możliwością dojazdu do posesji mieszkańców, co tam mieszkają” – napisał.
Parking od dawna nie wystarcza
W artykule „Parking przy dworcu w Mosinie pęka w szwach”, zwracaliśmy uwagę na trudności ze znalezieniem miejsca przy stacji. Parking, oddany do użytku w 2021 roku jako część węzła przesiadkowego, ma około 100 miejsc dla samochodów i ponad 100 stojaków rowerowych.
Podróżni wskazywali wówczas, że już rano trudno znaleźć wolne miejsce. Zwracali też uwagę na samochody pozostawiane na dłużej oraz zastawianie strefy „kiss and ride”, przeznaczonej do krótkiego zatrzymania w celu wysadzenia lub odebrania pasażera.
Do tematu wróciliśmy 28 sierpnia 2026 roku. Opisywaliśmy wówczas odpowiedź burmistrza na pytania mieszkanki dotyczące nieużytkowanych pojazdów zajmujących miejsca parkingowe. Dominik Michalak informował o usunięciu dwóch wraków i kolejnych postępowaniach. Zaznaczał jednak, że samo długotrwałe pozostawienie samochodu nie wystarcza do jego odholowania. Konieczne jest ustalenie podstaw prawnych.
W sierpniu burmistrz przekazał również, że gmina rozmawia z PKP o możliwości pozyskania dodatkowego terenu. Informował także o przygotowywaniu alternatywnego rozwiązania parkingowego w odległości kilkuset metrów od stacji. Już w październiku 2025 roku samorząd wskazywał na możliwość budowy parkingu przy ul. Strzeleckiej, z ponad 130 miejscami dla samochodów.
Kto powinien rozwiązać problem?
To właśnie brak miejsc i niejasne zasady korzystania z sąsiedniego terenu tworzą tło dla konfliktu. Nie oznacza to jednak, że blokowanie przejazdu jest uzasadnioną metodą rozwiązania sporu. Z drugiej strony samorząd wskazuje, że bez przejęcia terenu od PKP jego możliwości działania są ograniczone.
Na razie wiemy, że w chwili pisania tego tekstu, samochody nadal nie mogły opuścić terenu.


Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.



Zamiast się tłumaczyć, niech burmistrz wskakuje na rower i pędzi do pkp. podpisać umowę dzierżawy terenu na rok z możliwością przedłużenia. Później zleci pomalowanie podziałek na stanowiska dla samochodów i postawienie znaku parkingowego. Koniec jego roboty.
Niech połowa z tych ludzi przyjdzie pieszo na dworzec, bo mają taką możliwość. Nie mówię o tych co z sąsiednich wsi dojeżdżają. Mówię o osobach co mają do 2 km do dworca.
A może więcej linii i przystanków należałoby utworzyć. Czemu nie zaproponowałeś 5 km na piechotę, akurat wyjdzie godzinka spacerku dla zdrowotności przed i po pracy.
To może rowerem. 5 km to 10 minut. Na jednym miejscu parkingowym wejdzie z 6-8 rowerów. Dużo mniej miejsca zajmują. Tak pytam tylko, szukam rozwiązania. Bez obrazy.
Swietna akcja, popieram! Tak trzymać!
Po pierwsze, burmistrz odpowiada za bezpieczeństwo na terenie całej gminy. Po drugie, parking budowała gmina na terenie PKP na podstawie porozumienia, w tym oznakowanie, które może ulegać modyfikacji I w końcu od czego są służby? Skoro pojazd zagraża bezpieczeństwu ogólnemu, to jest od tego policja, a gdyby nawet przyjąć że że to teren PKP, to burmistrz winien interweniować w SOK- Straż ochrony kolei. Ale nasz dzidziuś- nic nie mogę Michalak, palcem nie kiwnie, aby coś sensownego i skutecznego zrobić.
Karny k**** na szybę (albo kilka) i mu się odechce parkować w takich miejscach…
Najpierw naklej karne ku***y tym mosińskim debilom parkującym na chodnikach.
Karny kamień.
Brawo dla kierowcy tego samochodu! Tak tresuje się gimby!
czy Pan blokujący jest właścicielem tej drogi/terenu czy tylko jej użytkownikiem tak jak owi parkujący? Czy auta tam zaparkowane uniemożliwiały mu dojazd do posesji czy Pan miał dzisiaj zły dzień i zrobił jak zrobił? Panu Sebastianowi może się nie podobać ale jeśli nikomu to nic nie utrudniało to z jakiej paki on rozwalił ludziom dzień? Nowy szeryf w mieście? Tak to drzecie jape że nie ma miejsc parkingowych, ale jak ludzie korzystają z nieużytku – tak to możemy nazwać w tej sytuacji – i nie przeszkadzają nikomu to tez zle. A jak widać na obrazkach w necie to mógł przejechać, baaa nawet driftować bokiem. Zdecydujcie się na co narzekacie i nie bądźcie hipokrytami. Albo narzekamy albo siedzimy cicho, a nie w zależności od sytuacji zmieniamy śpiewkę.
Endrju to jest szerszy problem w Mosinie. Nie wiem co się tam stało i kto komu zrobił na złość, ale na mosińskich ulicach jest coraz więcej agresji. Zwłaszcza od września jak dzieci wróciły do szkół i zaczęło się wożenie 14 letnich byczków pod same drzwi szkoły lub pociągu. Jakiś diabeł wstąpił w nasze społeczeństwo. Ludzie sobie do gardeł skaczą pod byle pretekstem.
Ale my tu nie rozwiązujemy szerszego problemu w Mosinie i żadnych diabłów nie widzimy.
No, ale jednak właściciel czarnego auta z jakiegoś powodu postawił to auto tak a nie innaczej. Puściły mu nerwy czy słusznie to nie wiem.
No właśnie i od tego powinno się zacząć naprawianie społeczeństwa. Od samozwańczych szeryfów. Szeryf poszedł kodeksem hamurabiego. Oko za oko, mnie zblokowało jedno auto to zblokuję kilkanaście innych. Jeśli tak zaczniemy rozwiązywać problemy to wszystko dopiero przed nami.
To prawda. Mosina staje się jakimś gniazdem złośliwych, zaciętych, rżniętych mądrych, cwaniaków. Widać, że ludziom zaczyna się dobrze powodzić i chyba część z nich uważa, że upoważnia ich to do hołdowania chamstwu i buractwu. Coraz gorzej się tu żyje
I myk kluczykiem po lakierze od każdego zablokowanego
To nie jest rozwiązanie nawet jeśli źle zaparkował
Połowa z tych samochodów to pracownicy urzędu miejskiego w Mosinie
Przecież wszyscy urzędnicy są z Mosiny to nie jeżdżą autami. Bez przesady proszę nie siać fermentu.
O to to, w urzędzie powinni być zatrudnieni tylko miejscowi z bezpośrednim dostępem do urzędu, aby z buta mogli dojść. Urzędnicy dojeżdżających na bruk.
A niech sobie będą skąd chcą tylko po co to pieprzenie o zajmowaniu parkingu?
a może niech Michalak odniesie się do tego, że przemianował (razem z Romkiem Atomkiem i przydupasami z (nie) rady)) całą Dworcową na strefę parkowania. W sytuacji gdy winno nam zależeć na tym aby ludzie korzystali z transportu metropolitalnego (do którego Gmina dokłada corocznie steki tysięcy złotych marszałkowi) i nie ma miejsc do parkowania na parkingu to cała Dworcowa winna być parkingiem buforowym – tak jak przecież było przez kilka lat. Innego wyjścia nie ma. Gmina i tak nic nie ma ze strefy bo praktycznie całe wpływy idą do ZUK-u. Ale niestety mieszkańców mamy w doopie bo trzeba wspomóc swoich.
Michalak, wracaj lepiej do kantoru, bo tam jest twoje miejsce i tam najlepiej się sprawdzasz.
Na pewno wartym podkreślenia jest fakt wspomniany przez Pana, że strefa nie jest dochodową dla urzędu tylko dla operatora. Ten paradoks ujrzał światło dzienne po zapytaniu radnego wcześniejszej kadencji pana Jana. To trochę chora sytuacja. Bo urząd przysporzył darmowego źródła dochodu spółce samemu nie mając z tego nic. W tym samym czasie przed stolarnią na dworcowej stoją zaparkowane po chamsku samochody ze stolarnii. I nie płacą pewno bo stoją poza wyznaczonymi miejscami. Dziwne.
Parkować należy na maxa też przed komercyjnym bankiem spółdzielczym, tam jest dużo miejsca.
Jeśli teren jest kolejowy a w większości korzystają z niego osoby korzystające z pociągów to raczej wszystko jest ok. Osoby blokujące parking powinny dostać w ry@# bo co widać po różnych interwencjach na nich działa tylko argument siły.
A po ryju ma dawać maszynista sokista czy ty?
Kwintesencja mosińskości: dawanie po ry#@. A sam pewnie parkuje na trawnikach i gdzie popadnie jak wielu moszyniaków.
Nie wiem jak to możliwe ale jakoś problemów z parkowaniem nie mam. Zawsze się znajdzie miejsce, niekoniecznie pod samymi drzwiami, ale Korona mi z głowy jeszcze nie spadła jak musiałem gdzieś podejść. W Mosinie ogólnie jest problem z parkowaniem, a dokładniej parkowaniem w miejscach niedozwolonych. Proszę chociażby zobaczyć ile trawników jest rozjechanych na terenie miasta. Noale naparzanka w komentarzach będzie trwała dalej i płynnie dojedziemy za kilka dni do kolejnej lokalnej dramy – (Otwieram popcorn ;) ) A potem już Wszystkich Świętych, Gwiazdka i już styczeń.