Archiwum autora

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

“Popatrzcie jak kocha się Polskę”

“Wy, Dzieci Polskie przypatrzcie się dobrze tym trumnom. Popatrzcie jak kocha się Polskę”

“Matka podbiegła do samochodu, w którym siedział już ojciec. Niemiecki żandarm na jej pytanie, dokąd go zabierają, odpowiedział: na spacer…”

W akcji likwidacji Polaków, a zwłaszcza inteligencji polskiej i polskich patriotów w 1939 roku, na początku II Wojny Światowej Niemcy działali z premedytacją i świadomością, według list sporządzonych kilka miesięcy wcześniej przez specjalne komórki SS we współpracy z lokalną mniejszością. Była to tzw. Operacja Tannenberg, mająca na celu unicestwienie najlepszych synów narodu polskiego. Przykładem tej akcji jest rozstrzelanie m.in. na rynku mosińskim, 20 października 1939 roku 15 obywateli polskich. Na listach znaleźli się: duchowni, politycy, pedagodzy, ludzie kultury, nauki i sztuki, przedsiębiorcy.

Mam naprawdę dobrych pracowników

Jarosław Maćkiewicz jest właścicielem Centrum Remontowo Budowlanego PSB w Krośnie koło Mosiny. Od blisko roku jest w grupie PSB – Polskie Składy Budowlane, które działają jako grupa zakupowo-sprzedażowa, konsolidująca małe i średnie firmy, które pomimo funkcjonowania pod wspólną nazwą zachowują swoją niezależność.

Kochane konie, kochani ludzie

Czytelnicy numerów gazety sprzed kilku miesięcy znają historię kucyków – Antosia i Julka, które musiały być przeniesione z Mosiny do Czerwonaka z powodów losowych. Tęsknię za nimi bardzo, dlatego odwiedzam Stajnię Mustang Edyty Wawrzyniak, która jest wspaniałym człowiekiem. Kocha ludzi i zwierzęta, zawsze ma iskry radości i miłości w oczach, konie na jej widok rżą i tulą się jak do mamy. Koza Lola chodzi za nią jak pies i bodzie wszystkich, którzy zbliżają się do jej pani. A kucyki? Antoś właśnie wyciąga kopytkiem piłkę, chcąc ją zabrać dzieciom, Julek galopuje po padoku jak szalony…

“Byliśmy pijani, mieliśmy broń oraz siekiery i widły”

Mieszka w Puszczykowie i uważa, że nie da się zapomnieć i wybaczyć bez ukazania całej prawdy. Jako 13-letni chłopak przeżył rzeź na Wołyniu. Takie rzeczy pozostają już na zawsze w psychice, można jedynie nie czuć nienawiści i wyrzec się zemsty…

Czy jest miłość?

W ramach rubryki pod tym tytułem przedstawiamy Państwu kolejny dowód na…

Już jako kilkuletnia dziewczynka straciła głowę dla koni. Rodzice byli bezradni, musieli zaakceptować tę miłość i zainteresowania córki. Edyta tak pokochała konie, że od tamtego czasu jej życie zawsze wiązało się z tą pasją. Jako młoda dziewczyna świetnie jeździła konno, potem została instruktorem jazdy.

Julek i Antoś

Dlaczego zabrano nam dziecko?

W środę, podczas odwiedzin syna w placówce opiekuńczej Kasia pyta panią pedagog, czy wobec jej dziecka nie toczy się przypadkiem proces adopcyjny. Uzyskuje odpowiedź, która ma ją uspokoić: nic takiego się nie dzieje, nie musi się martwić… Kilka dni później wybiera się ponownie na spotkanie z synem, ale ojciec dziecka – Sebastian powiadamia ją telefonicznie, że był w placówce i dziecka nie zastał.

Tymek został adoptowany i nie wiadomo, gdzie przebywa.

Emilka i Tymek - pocałunek

A świat kręci się szybko

Z ks. Eugeniuszem Kiszką, proboszczem parafii pw. Michała Archanioła i Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Rogalinku, rozmawia Elżbieta Bylczyńska.

“Co to za człowiek, powiedział. Gdybym miała najkrócej przedstawić jego opinię o Księdzu, określiłabym to tak: prawdziwy kapłan, wspaniały człowiek, przyjaciel ludzi, szczególnie młodzieży, świetny organizator, budowlaniec i menadżer, który wszystko potrafi. Rzutki, dobry, uczynny. Robota pali mu się w rękach.”

kościół w Rogalinku (Parafia św. Michała Archanioła i MBWW w Rogalinku) nad rzeką Wartą

Zakapior z Mosiny – niech ta przygoda trwa dalej…

Ale jaka to przygoda! W ciągu niespełna 41 godzin pokonał 240 km w trudnym, górskim terenie, przemierzył siedem pasm gór, poznając granice własnej wytrzymałości. Trudno to skomentować, to „brzmi” jak abstrakcja…

Łukasz Przybylski z Mosiny zajął VII miejsce (ex aequo) w jednej z największych imprez biegowych, w IV Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich.

Łukasz Przybylski na mecie biegu 7 Szczytów

Puszczykowo – blok mieszkalny przy szpitalu w trakcie sprzedaży

W ostatnim czasie media poznańskie, w tym nasza gazeta sporo uwagi poświęciły sprawie sprzedaży bloku (dawnego hotelu dla pielęgniarek) przy szpitalu w Puszczykowie. Ponieważ wypowiedziało się na ten temat wiele osób i instytucji, pojawiły się komentarze – przedstawiam chronologicznie informacje, które dotarły do Redakcji. Elżbieta Bylczyńska

blok przy szpitalu w Puszczykowie

Nikt nie może dokonać dobrych rzeczy sam…

Świetlica w Radzewicach. Tuż za oknami Warta toczy swe wody i odbija zamglone słońce. W kuchni ogromny, wiekowy piec do gotowania zajmuje sporo miejsca. Ma pękniętą, żeliwną płytę (może się na niej zmieścić kilka dużych kociołków).

Pani sołtys, Ola Kołutkiewicz, ubolewa, że od lat nie może znaleźć rzemieślnika, który odlałby do niego żeliwną blachę odpowiedniej wielkości i grubości. Szukała u różnych wykonawców, jednak  takich blach nikt już nie robi. A piec ma swoją historię. Do dzisiaj panie z Koła Gospodyń Wiejskich korzystają z niego, wiejski rosół ugotowany na takim piecu, na ogniu smakuje wyśmienicie.