Elżbieta Bylczyńska | poniedziałek, 30 Cze, 2008 | komentarze 2

Santa Maria „pływa”

Statek – replika Krzysztofa Kolumba, Santa Maria, na którym odkrywca w 1942 roku dopłynął do Ameryki Środkowej został symbolicznie zwodowany i „pływa już na falach wyobraźni” w Muzeum – Pracowni Literackiej Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. Na uroczystość 12 maja br. przybył sam Krzysztof Kolumb, książę de Veraqua – potomek słynnego odkrywcy.

Santa Maria Puszczykowo

Żaglowiec zbudowany jest w skali 1:1, jest spełnionym marzeniem syna słynnego pisarza – Arkadego Radosława Fiedlera, który sześciokrotnie podróżował z ojcem do Ameryki Południowej.

– Ameryka Południowa w naszym życiu, mojego ojca i mojego brata Marka, który pomagał mi w budowie odgrywała i odgrywa dużą rolę, mówi A.R. Fiedler. – Najchętniej i najczęściej tam jeździmy, przywożąc różne eksponaty do naszego muzeum.

Statek zbudowali: Jan Bromski, Kazimierz Jagiełło i Rajmund Korcz– modelarz.
W uroczystości odbywającej się w puszczykowskim Ogrodzie Kultur i Tolerancji udział wzięli: prezydent Poznania Ryszard Grobelny, wojewoda wielkopolski Piotr Florek, posłowie na Sejm RP, burmistrz Puszczykowa Małgorzata Ornoch – Tabędzka, i Mosiny – Zofia Springer, ambasador Republiki Ekwadoru w Polsce, Fernando Flores, konsul Ambasady Hiszpańskiej, M. Remirez oraz wielu gości i mieszkańców. W dotarciu do honorowego gościa – Krzysztofa Kolumba – pomagała obecna na uroczystości Elżbieta Janowska z Biura Spraw Międzynarodowych Kancelarii Sejmu, która była, jak to określił gospodarz, dobrym duchem kontaktów z Ameryką Łacińską. Przybył także 91 letni nestor polskich podróżników, Stanisław Schwarz – Bronikowski, towarzysz podróży pisarza Arkadego Fiedlera.

Współgospodarzem uroczystości był starosta poznański, Jan Grabkowski, który osobiście zaprosił Krzysztofa Kolumba do Puszczykowa.

– To było bardzo ciekawe spotkanie w Madrycie, spotkaliśmy się 2 kwietnia w apartamencie księcia, mówi starosta. – Rozmowa była bardzo interesująca, jest to otwarty człowiek o ogromnej wiedzy i ciekawym życiu. Krzysztof Kolumb, książę de Veraqua jest zawodowym wojskowym, był kapitanem statków, pilotem helikopterów wojskowych, które wyszukiwały łodzie podwodne. Od roku jest w stanie spoczynku i generalnie reprezentuje na prośbę rządu hiszpańskiego w różnych miejscach świata Hiszpanię. Do Polski przyjechał pierwszy raz, choć był już zaproszony w 1983 roku, kiedy to został odznaczony przez polski rząd za udział w akcji ratowniczej polskiego statku na Morzu Śródziemnym. Statek zatonął, udało mu się uratować ośmiu marynarzy. Bardzo sobie ceni to odznaczenie.

Nasze zaproszenie przyjął, jesteśmy szczęśliwi, bo ta dzisiejsza uroczystość dzięki niemu nabiera innego wymiaru, wymiaru światowego. Santa Maria w Puszczykowie – w suchym doku, jak to określamy, jest jedyna i znajduje się we właściwym miejscu – miejscu podróżników. Muzeum Fiedlera, bardzo ważne dla powiatu, reprezentuje nas na świecie, Santa Maria będzie następnym punktem na mapie turystycznej. Muzeum jest bardzo często odwiedzane, a teraz przybył statek, który na pewno przyciągnie wielu turystów.

Elżbieta Bylczyńska

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.6/10 (Głosujących: 29)
Santa Maria „pływa”, 7.6 out of 10 based on 29 ratings
Napisano przez Elżbieta Bylczyńska Posted in Aktualności, Puszczykowo

Tagi:

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

Komentarze (2)

  • Taka sobie mądrala
    piątek, 18 Lip, 2014, 10:49:12 |

    1942???? hm….

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +2 (Głosujących: 2)

Skomentuj