Berdychowski Volkswagen - ID.4 Elektryczny SUV AQUANET - kranówka doda zdrówka
Wojtek Pierzchalski | sobota, 21 sierpień, 2021 | komentarzy 6

Mosina ma na swojej mapie wyjątkowy punkt – Zielony Przylądek

Po miesiącach pracy, w sobotę mieszkańcy oficjalnie otworzyli stworzony przez siebie park.

Jeszcze kilka tygodni temu na gminnym terenie u zbiegu ulic Chełmońskiego i Malczewskiego straszyły zarośla i śmieci. Nic nie zapowiadało, że już w tym roku powstanie tam tętniące życiem miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Zmienić to postanowili mieszkańcy osiedla nr 3 “Przy Strzelnicy”, którzy w kwietniu zaproponowali, by wspólnie stworzyć przestrzeń, gdzie sąsiedzi będą mogli się spotkać, usiąść, wypić kawę, a dzieci pobawić.

Jeszcze w lipcu trwały prace, żeby w wakacje zorganizować parapetówkę w Zielonym Przylądku. Stanęły siedziska z palet, stoły, mieszkańcy zadbali o roślinność.

Tak powstała zielona, uporządkowana przestrzeń w najbliższym sąsiedztwie mosińskiego kanału, która została nazwana Zielonym Przylądkiem. – Byłem tu kiedyś na spacerze i sąsiedztwo zieleni oraz Kanału Mosińskiego spowodowało, że to miejsce skojarzyło mi się z przylądkiem. Później napisałem maila do przewodniczącego osiedla, by mu podziękować za tę inicjatywę, która aktywizuje mieszkańców i zakończyłem “do zobaczenia na zielonym przylądku”. Tak wyszło, że ta nazwa się spodobała i dziś się widzimy właśnie na Zielonym Przylądku – opowiada Michał Stachowiak, którego propozycja na nazwanie parku zyskała największą popularność wśród mieszkańców.

W końcu, w sobotę mieszkańcy mogli oficjalnie otworzyć stworzony przez siebie park. Dla odwiedzających przylądek, pomysłodawcy parku zaplanowali warsztaty, konkursy, zorganizowali strefę gastronomiczną.

Wszystko zaczęło się już o 9 rano, kiedy chętni ruszyli z kijkami “przyrodobranie”, które organizuje fundacja o tej samej nazwie. Pomysłodawczynie “przyrodobrania” później zaprosiły do wspólnej zabawy z naturą i jej darami.

– Tworzymy tutaj ścieżkę sensoryczną, która będzie naturalnym elementem Zielonego Przylądka – tłumaczy Natalia Krekora z Fundacji Przyrodobranie. – Tam dalej powstają obrazy z młotkowanych roślin, w międzyczasie dzieci łapią różne owady, no i ulubiona przez maluchy kuchnia błotna – im brudniej tym lepiej – śmieje się Natalia. – Założenie naszej fundacji jest takie, by przybliżać, otoczone przez elektronikę, dzieci i dorosłych, do natury. Kontakt z przyrodą jest nam potrzebny m.in. właśnie do rozwoju sensorycznego, czyli doświadczania poprzez zmysły. To pomaga lepiej mózgowi się rozwijać niż patrzenie w ekran – tłumaczy założycielka fundacji.

Niedaleko powstającej ścieżki sensorycznej, pod dwiema młodymi brzozami, inni próbują swoich sił w rzeźbiarstwie. – Zapoznajemy z podstawowymi technikami związanymi ze snycerstwem – płaską formą rzeźby – tłumaczy Agnieszka Baraniuk – Lipińska, która prowadziła warsztaty z rzeźbienia w drewnie. Skorzystać z nich mogli zarówno dorośli jak i najmłodsi. – Dzieci fantastycznie reagują na takie zajęcia, bardzo chcą działać z drewnem. Bardzo szybko widzą efekt swojej pracy, a najmłodsi przecież lubią manualne zajęcia. Wystarczy je po prostu wprowadzić do tego świata – dodaje rzeźbiarka.

Kilka kroków od warsztatów w drewnie, barw nabierają liczne płótna. – Warsztaty są skierowane do całych rodzin, by wspólnie się bawiły, integrowały – opowiada Danuta Helak, która podpowiada, jak zacząć przygodę z malarstwem. – Pomagam w wykadrowaniu obrazu czy zakomponowaniu. Jest spore zainteresowanie, głównie wśród najmłodszych, którzy mogą pod czujnym okiem stawiać swoje pierwsze kroki w malowaniu, ale tam dalej malują także panie, które już mają większe doświadczenie – uśmiecha się pani Danuta.

– Rzeczywiście te warsztaty pozwalają się zintegrować. Na co dzień brakuje takich miejsc w okolicy, gdzie można wspólnie coś zrobić – mówi Tomek. – Mieszkamy obok, więc już korzystamy z tego miejsca, a teraz, gdy będą tu różne wydarzenia, tym bardziej będziemy tu przychodzić – dodaje mieszkaniec, wtóruje mu Marta: – Jest okazja, by porozmawiać z sąsiadami, z którymi w tym miejscu coś nas zaczyna łączyć, stajemy się takimi prawdziwymi sąsiadami, a nie tylko mijającymi się na ulicy – uśmiecha się mieszkanka.

W tle cały czas słychać muzykę z głośników, ale także dźwięki gitary czy werbla. – Zrobiliśmy zajęcia z rytmiki, teraz będzie quiz muzyczny, potem jam session – mówi Piotr Selke z mosińskiego Molldur. – Chcemy co tydzień prowadzić tu warsztaty muzyczne. Jedna grupa będzie miała zajęcia z rytmiki, a starsi będą się uczyć coverów, które później zagrają akustycznie – zapowiada pomysłodawca grupy Molldur.

Kilka metrów dalej swoje stoisko ma mosińska Jadłodzielnia, która właśnie rusza z Darmowym Rowerem Małomiasteczkowym – w skrócie DROOM. – Mamy już w pełni gotowe trzy rowery, ale start DROOM przewidujemy na wrzesień, przy okazji festiwalu “Sztukodzielnia” – mówi Artur Nadlony. – Rowery będą dostępne zupełnie za darmo, nie będzie potrzebna żadna aplikacja. Jeśli wysiądziesz na przykład na dworcu w Mosinie i nie będziesz chciał iść do domu pieszo, a akurat będzie stał DROOM, to możesz wsiąść, pojechać i po prostu zostawić go na najbliższym stojaku dla rowerów albo gdzieś w okolicy, by mogli z niego skorzystać inni – tłumaczy Artur.

– Mieszkam za granicą, ale jak będę na miejscu, to na pewno jeszcze tu przyjdę – zapowiada Mikołaj. – Sama idea tworzenia przez mieszkańców jest super, ale moim zdaniem władze też się powinny tu zaangażować – wesprzeć choćby finansowo. Z drugiej strony, to, że stworzyli ten park mieszkańcy zupełnie oddolnie, tworzy charakter tego miejsca – dodaje. – Cieszy to, że mieszkańcy tworzą coś dla siebie. Gmina jest tu mało obecna, ale nie jest to zupełnie potrzebne, bo mieszkańcy jak widać tego nie potrzebują – sami mogą stworzyć fantastyczne miejsce, gdzie mogą być aktywni – komentuje z kolei Michał.

– Cieszymy się, że sporo mieszkańców przyszło, nie spodziewaliśmy się, że aż tyle – mówi Łukasz Grzybak, przewodniczący osiedla nr 3. – To daje nam powera, widzimy, że to miejsce zaczyna być popularne, każdy się tu dobrze czuje, odpoczywa, aktywnie spędza sobotę. To pokazuje nam, że to, co tutaj zrobiliśmy rzeczywiście ma sens. To nas motywuje, żeby dalej pracować nad tym miejscem, zapraszamy mieszkańców do współpracy, żeby wszyscy się czuli tu jak u siebie w domu – dodaje Łukasz Grzybak i zapowiada, że wkrótce w przylądku odbędą się kolejne wydarzenia.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.2/10 (Głosujących: 11)
Napisano przez Wojtek Pierzchalski opublikowano w kategorii Aktualności, Mosina

Tagi: , , ,

Wasze komentarze (6)

  • antyPłotka
    niedziela, 22 sierpień, 2021, 13:54:45 |

    Zero komentarzy. Ludzi nie obchodzą społeczne inicjatywy. Ludzi interesuje socjal w postaci pińcet plus plus trzysta plus.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +14 (Głosujących: 22)
    • Michał Kleiber
      poniedziałek, 23 sierpień, 2021, 13:46:16 |

      W znacznym stopniu jest to zgodne z prawdą, ale jednak jest w społeczeństwie grupa, która inicjuje działania społeczne, bierze w nich udział lub w cih tworzeniu partycypuje. Dla tej grupy szczególnie warto podejmować różne działania. Często okazuje się, że społeczników jest wielu, tylko solo nie potrafią się w tym ogarniającym nas maraźmie więzi społecznych odnaleźć.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +14 (Głosujących: 16)
  • Gość
    niedziela, 22 sierpień, 2021, 15:37:50 |

    Gratulacje dla mieszkańców.
    Bardzo ważny element współżycia społecznego!
    A dlaczego nie “kochamy” społecznych inicjatyw?
    Lepiej niech inni zrobią a my ich wtedy ocenimy.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +17 (Głosujących: 23)
  • Gość
    niedziela, 22 sierpień, 2021, 19:43:15 |

    Brawo za tak pozytywną inicjatywę! Otwartość na ludzi przyciąga ludzi!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +12 (Głosujących: 20)
  • Mosinianin
    niedziela, 22 sierpień, 2021, 20:59:02 |

    Uczmy się kochać zieleń, burmistrz w porozumieniu z deweloperami , tak szybko betonuje mam Mosinę.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +10 (Głosujących: 16)
  • Kunekunda
    poniedziałek, 23 sierpień, 2021, 0:23:43 |

    Nie pozwólmy mu betonować. To jest bądź co bądź w naszych własnych rękach. To nasz wybór. Wypowiadajmy się w głosowaniach. Wyciągajmy wnioski i nie zapominajmy o tych przekrętach licznych, które zatrzęsły Mosiną. Nie dajmy ich przespać, zamieść pod dywan. Działajmy. A lokalne inicjatywy pozytywne wspierajmy, nie oglądając się na burmistrza, wspierajmy choćby dobrym słowem i pochwałą, bo się należy.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +10 (Głosujących: 18)

Skomentuj