14 maja burmistrz Czempinia wydał decyzję środowiskową dla budowy obwodnicy miasta. Jest to przypieczętowanie blisko dwóch lat przygotowań. Zatwierdzony przebieg trasy otwiera drogę do projektowania i dalszych kroków administracyjnych, które jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mogą doprowadzić do wbicia pierwszej łopaty.
Czterokilometrowy odcinek obwodnicy połączy drogę wojewódzką nr 310 z nowo zaplanowanymi rondami i wiaduktem nad linią kolejową, tworząc nowe połączenie pomiędzy dwoma kluczowymi arteriami regionu – S5 i S11. Inwestycja ma odciążyć centrum miasta z ruchu tranzytowego, który od lat korkuje lokalne drogi.
– Jest szansa, że dokumentacja budowlana wraz z pozwoleniem na budowę będzie gotowa do końca 2026 roku – powiedział pod koniec lutego burmistrz Czempinia Konrad Malicki, nie kryjąc, że kolejnym wyzwaniem będzie pozyskanie środków na budowę. Na razie jednak urzędnicy idą krok po kroku, zgodnie z harmonogramem.
Obwodnica Czempinia ma przebiegać łukiem, omijając miasto od strony Mosiny. Będzie miała swój początek przed Piechaninem (droga w stronę Głuchowa), a koniec na drodze wojewódzkiej nr 310 łączącej Czempiń ze Śremem. W ramach inwestycji zaplanowano trzy ronda – jedno przed Piechaninem, drugie w miejscu przecięcia z drogą w kierunku Mosiny oraz trzecie przy ulicy Śremskiej (patrz mapa poniżej). Powstanie także wiadukt nad linią kolejową oraz drogi serwisowe dla okolicznych posesji i pól.
Przypomnijmy w 2022 roku został podpisany dokument, przybliżający realizację tej kluczowej inwestycji. Zlecona koncepcja budowy czempińskiej obwodnicy miała uwzględnić czynniki techniczno – ekonomiczne, społeczne i środowiskowe. – Ma być optymalnym rozwiązaniem, które zawrze istniejący i planowany sposób zagospodarowania przyległego terenu – komentował wówczas Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu.
Podczas gdy w Czempiniu światełko w tunelu nabiera realnych kształtów asfaltowej obwodnicy, Mosina nadal tonie w korkach. Na tym tle sytuacja Mosiny wydaje się wręcz groteskowa. Miasto, przez które codziennie przejeżdżają tysiące pojazdów, wciąż nie ma nawet spójnej koncepcji swojej obwodnicy. W dodatku lata sporu o przebieg trasy skutecznie zamroziły jakiekolwiek działania. Problemy związane z ochroną ujęcia wody Mosina-Krajkowo oraz sąsiedztwo Wielkopolskiego Parku Narodowego skutecznie rozbijają kolejne plany samorządowców, którzy przyznają, że wciąż nie ma zatwierdzonego przebiegu trasy, nie wspominając o dokumentacji czy decyzji środowiskowej.


Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


a pod nowymi rządami w Mosinie miało być lepiej.
Młodzi, zdolni pełni pomysłów etc, ets.
Konsultacje ze społeczeństwem, efektywne zarządzanie finansami, profesjonalna kadra, fundusze zewnętrzne etc. etc.
Na razie (a to już dwa lata) Fircyk z plakatu i Narcyz z Mieczewa pokazują, że nie mają umiejętności skutecznego rządzenia a przede wszystkim pomysłu na Gminę Mosina.
Inwestycje (poza tymi Mielochowymi czyli autobusami i przedszkolem przy Topolowej w Mosinie) w odwrocie.
Porażka.
I rada dla chłopaków w garniturkach – najpierw po nauki do burmistrza Czempinia (na czeladników) a potem dopiero bierzcie się za prawdziwe rządzenie w Gminie Mosina.
Dostałeś Snickersa z darów od Mielocha?