Strona główna / Aktualności / Urzędnicy roznoszą zawiadomienia o wyższych opłatach za śmieci

Urzędnicy roznoszą zawiadomienia o wyższych opłatach za śmieci

Od 11 grudnia urzędnicy z Mosiny pukają do drzwi mieszkańców z zawiadomieniami o nowych stawkach za odpady, które zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2026 r.

Zawiadomienia zamiast nowych deklaracji

Jest to pokłosie decyzji Rady Miejskiej z 30 października, o której pisaliśmy w artykule „Mosina podnosi opłaty za śmieci. Nowe stawki od 1 stycznia 2026 roku”.

Zgodnie z komunikatem Urzędu Miejskiego pracownicy doręczają mieszkańcom zawiadomienia od 11 do 30 grudnia. Podkreślono, że nie pobierają żadnych opłat, a ich zadaniem jest wyłącznie dostarczenie pisma. Nie ma konieczności składania nowych deklaracji ani zmiany numerów kont, na które wnoszone są opłaty. Nową deklarację muszą złożyć tylko ci, u których zmieniła się liczba mieszkańców nieruchomości.

Nowe stawki, przyjęte uchwałą rady, wyniosą 42 zł miesięcznie od mieszkańca w zabudowie jednorodzinnej i w małych budynkach wielolokalowych oraz 14 zł za 1 m³ zużytej wody w budynkach liczących osiem i więcej lokali. Zniżka dla rodzin wielodzietnych wyniesie 3 zł od osoby, a mieszkańcy kompostujący bioodpady zapłacą o 5 zł mniej od gospodarstwa domowego. W przypadku niewłaściwej segregacji przewidziano dwukrotność stawek: 84 zł od osoby lub 28 zł za 1 m³ wody.

Podwyżka, która nie zamyka deficytu

Jak informowaliśmy w październiku, według wyliczeń gminy koszt systemu gospodarki odpadami w 2026 r. ma sięgnąć ok. 19 mln zł. Po podwyżce dochody z opłat mają wynieść 16,15–17,3 mln zł, co zmniejszy deficyt do 1,7–2,85 mln zł, ale go nie zlikwiduje. W uzasadnieniu uchwały wskazano, że pełne zbilansowanie systemu wymagałoby jeszcze ok. 25-procentowego wzrostu stawek.

Uchwała o metodzie i stawkach została przyjęta głosami 9 radnych „za”, przy 4 głosach „przeciw” i 7 wstrzymujących się. Taki rozkład głosów pokazuje, że nawet wśród radnych decyzja była kontrowersyjna. Jak komentują mieszkańcy, Mosina już wcześniej znalazła się w czołówce najdroższych gmin w Polsce pod względem opłat za śmieci, co dodatkowo podnosi temperaturę dyskusji.

Bioodpadów więcej, kubełków też

Równolegle rada przyjęła nowelizację regulaminu utrzymania czystości, wprowadzając podział bioodpadów na frakcję „kuchenną” i „zieloną”. Oznacza to w praktyce dwa różne brązowe pojemniki. Osobny na odpady kuchenne i osobny na odpady z pielęgnacji ogrodów. Zmiana wiąże się z koniecznością zakupu dodatkowych pojemników i dostosowania harmonogramów odbioru.

Samorząd argumentuje, że porządkowanie frakcji ma poprawić poziom odzysku i w dłuższej perspektywie obniżyć koszty zagospodarowania. W trakcie sesji część radnych pytała jednak o praktyczną stronę nowego systemu, zwłaszcza w zabudowie jednorodzinnej, gdzie miejsca na kolejne kubły po prostu brakuje. W komentarzach mieszkańcy zwracali uwagę, że skomplikowany system segregacji przy stale rosnących opłatach może zniechęcać do współpracy zamiast ją wzmacniać.

Między segregacją a frustracją

Pod artykułem o podwyżce pojawiły się dziesiątki komentarzy, które dobrze pokazują podział opinii w gminie. Część mieszkańców nie ukrywa rozgoryczenia. „W sumie, to z każdą podwyżką spada mi ochota na segregowanie tych śmieci… do tego jeszcze te kaucje, gdzie część śmieci muszę wywozić do sklepu w celu odzyskania własnych pieniędzy, tracąc własne pieniądze (paliwo) i czas… zawsze gardziłem ludźmi wywożącymi śmieci do lasu. A teraz jak tak pomyśleć…” – pisał jeden z komentujących.

Inni skupiali się na tym, co gmina oferuje w zamian za wysokie opłaty. „Nasza gmina oferuje niewiele, bo ani nie dostarcza kubłów, ani ich nie myje (latem płukanie przydałoby się zwłaszcza pojemnikom bio (…), ani od jakiegoś czasu nawet klap nie zamyka (…). Całe to tłumaczenie mecenasa najwyraźniej miało służyć tylko i wyłącznie przygotowaniu pod kolejną podwyżkę…” – oceniała jedna z mieszkanek.

W dyskusji mocno wybrzmiał też wątek tzw. „dziury” w systemie, czyli kilku tysięcy osób, które według władz nie partycypują w kosztach. „Źródłem deficytu nie jest to, że ja czy Pan zapłaci przy nowej metodzie mniej, tylko to że kilka tysięcy osób nie płaci wcale. Stawka jest liczona na ilość osób jakie powinny płacić. Jeżeli obecna metoda jest na zasadzie ‘zadeklaruję prawdę’, a ludzie jej nie deklarują, to mamy 3 mln w plecy co roku” – argumentował inny komentujący, widząc w nowej metodzie szansę na uszczelnienie systemu.

Są też głosy ostrzegające, że skutek może być odwrotny do zamierzonego. „Im wyższa stawka tym bardziej ludzie będą kombinowali, już widzę jak nagle zacznie spadać ilość mieszkańców wg deklaracji. Dzieci zaczną wyjeżdżać, żony się wyprowadzać, a lokatorzy przestaną wynajmować pokoje. Tylko ilość śmieci pozostanie taka sama” – zwracał uwagę jeden z anonimowych komentatorów.

Co dalej z systemem odpadów w Mosinie

Nowe zawiadomienia, które w grudniu trafią do skrzynek, formalnie domykają proces podwyżki opłat za śmieci, ale nie kończą sporu o kierunek polityki odpadowej gminy. W najbliższych miesiącach okaże się, czy podział bioodpadów, zmiany w metodzie naliczania opłat i zapowiadane kontrole faktycznie ograniczą deficyt systemu, czy raczej pogłębią społeczną niechęć do segregacji.

Dla mieszkańców najbardziej istotne będzie nie tylko to, ile zapłacą miesięcznie od osoby lub metra sześciennego wody, ale też czy w zamian otrzymają system sprawiedliwy i przewidywalny. Jak pokazała gorąca dyskusja pod październikowym artykułem, o zaufanie do obecnego systemu samorząd będzie musiał jeszcze powalczyć.

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Projekt budowy sieci wodociągowej wraz z przyłączami

Aquanet rozbuduje sieć wodno-kanalizacyjną w Mosinie i Krośnie

Spółka Aquanet S.A. ogłosiła przetarg na budowę sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej w rejonie ul. …

31 komentarzy

  1. Najwyższy czas zrobić rachunek sumienia i opamiętać się…

    14
  2. To może skoro już tak o podwyżkach za śmieci proszę napisać o ile jeszcze gmina podniesie podatek od nieruchomości itp ?
    Sama podwyżka za śmieci to jedno ale wielu mieszkańców będzie musiało kupić kolejny kubeł do bio czyli to kolejne koszt.
    W Puszczykowie muszą kupić kubeł do szkła więc pytanie kiedy w Mosinie będzie taki kubeł obowiązywać ? W końcu ktoś musi zarabiać na kubłach !!!

    22
    2
  3. Ta ulga 5,0/ gospodarstwo z tytułu kompostowania ma kogoś mobilizować do zagospodarowania odpadów w gospodarstwie domowym? Odpady zielone to znacząca część odpadów gminy. Ktoś tam słabo liczy…

    8
    1
  4. Podział bioodpadów na frakcję „kuchenną” i „zieloną” nie poprawi poziomu odzysku. To ten sam rodzaj odpadu/surowca dający w efekcie ten sam produkt – ziemię kompostową.
    Oddzielając odpadki kuchenne zmniejszamy masę zieloną z ogrodu. Suma odpadów ta sama. Więcej pojemników i kilometrówek samochodów odbierających dwie zamiast jednej frakcji.

    Selekt wprowadził pojemniki do szkła i jest to dla mnie oczywista konieczność. Worki ze szkłem były ciężkie, dlaczego panowie odbierający mają je dźwigać nadwyrężając kręgosłupy.
    Dodatkowy plus za brak worka plastikowego zanieczyszczającego szkło.

    16
    • Już widzę, jak na mikro posesji od dewelopera będzie stał kolejny kubeł na drugi rodzaj BIO. Rabat 5 zł za kompostownik to też jest żart. Ja kompostuję, bo mam ogród, ale gdybym nie miał to wszystko leciałobyby do jednego kosza. Szkoda robty.

      11
    • W ZUK należy wprowadzić parytety tak jak chcą feministki. Na każdej śmieciarce obowiązkowo powinna być mieszana załoga. Mamy tyle silnych i niezależnych kobiet. I koniecznie powinny pracować tam do 65 roku życia.

      12
      3
    • A jaka jest różnica kosztowa w oddaniu tych kuchennych i zielonych na wysypisku?

      10
      • Proszę wejść na stronę punktu gdzie trafiają odpady z Mosiny i tam są ogólnodostępne cenniki, a nie szerzyć własną niewiedzę…
        Odpady bio nie trafiają wszystkie do kompostowni, bo właśnie z odpadów „kuchennych” które ulegają fermentacji produkowane są biopaliwa co daje większy zysk dla przetwórcy niż kompost, stąd różnice w opłatach.

        2
        0
      • Czy zrobiono przelicznik opłacalności? Może przy odpadach z restauracji, stołówek, choć i tam starają się by odpadów warzyw i owoców było coraz mniej, większość z tego co wyrzucaliśmy jest jadalna.
        Odbiór i transport do najbilższego miejsca przetworzenia jest istotnym czynnikiem, o którym w gminie Mosina nie zawsze się myśli, patrz odejście od wywozu do Piotrowa Pierwszego (17km) i wywóz do Jarocina (70km).
        Biogazownia byłaby w gminie bardzo potrzebna, odpadów bio jest więcej niż zmieszanych, a ich beztlenowa przeróbka na paliwo, ciepło i prąd jest bezzapachowa. W wielu polskich gminach zdobyto na to zewnętrzne finansowanie.
        Warto się zainteresować ile biogazowni jest w Niemczech i Francji.
        Na koniec, poferment podobnie zresztą jak biogaz, może powstać z różnych rodzajów materii organicznej, nie tylko z bioodpadów.

  5. Ludzie wy sie opamiętajcie – w Indiach dzieci z segregowanymi śmieciami biegają dziesiątki kilometrów,.by złożyć je w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu o nazwie Ganges a wy narzekacie, że kolejny pojemnik. Powinniście zdawać sobie sprawę, że jabłko z drzewa kompostuje sie inaczej aniżeli takie jabłko, które choć raz dotknęło stolu kuchennego. Ja w ramach oszczędności postanowiłem gotować w przedpokoju,.co faktycznie sprawi, że nie będę miał.odpadow kuchennych – gorzej będzie jesli ktoś wpadnie na pomysł dokupienia pojemników na odpady przed-pokojowe…

    16
  6. Najważniejsze jest aby nowe pojemniki na śmieci poświęcił kapłan podczas nabożeństwa, wtedy wszystkie niedogodności przestaną istnieć.

    7
    7
  7. cała ta zadyma ze śmieciami tylko potwierdza jak nieudolnych mamy włodarzy, amen

    11
    2
  8. Dwa pytania do samorządowców naszej gminy. Jaki jest roczny koszt zakupu wszystkich worków ? Kolejny kubeł to kolejny koszt dla mieszkańca na ostatnią chwilę . Czy gmina może poinformować mieszkańców czy planuje również wprowadzenie kubłów na papier, plastik, szkło żeby wyeliminować worki jeżeli tak to od kiedy . Pytanie jest celowe ponieważ mieszkańcy mają wówczas czas na zakup i poszukanie w dostępnej dla siebie cenie .

    5
    1
  9. Dwu, trzy osobowe gospodarstwo kuchennych odpadów ma, tak mniej więcej, wiadro czy dwa miesięcznie. Do tego ma być osobny kubeł? Śmierdzi na milę pod wiatr lobby kubłowym, albo co najbardziej prawdopodobne zidioceniem zupełnym głosujących za tym radnych. Te kuchenne odpady muszą być wywożone co 2 tygodnie bo będą śmierdziały nieziemsko. O kumulującym się smrodzie samych kubłów nie wspominam, bo to oczywiste.
    W tej sytuacji normalny człowiek uzna za właściwe proste i logiczne rozwiązanie. Odpadki kuchenne będą lądować w zmieszanych. To jest oczywiste jak 2+2=4. Tak idioci wydumaliście. Mosińskie skretynienie sięga zenitu.

    • Wiadro czy dwa na miesiąc…;) widać że cię dawno w kuchni nie było

      3
      2
    • Gdyby Pan wpisał w Google magiczne określenie „segregacja odpadów bio, lub „dzielenie odpadów bio” to dowiedziałby się Pan, ze gmina Mosina nie jest wybrana przez Boga i taki podział albo już wprowadziło albo lada chwila wprowadzi niejedna gmina w Polsce. Dowiedziałby się Pan tez ze jest to podyktowane koniecznością podniesienia poziomu wskaźnika recyklingu na poziomie gminy. Tak gminy są z tego rozliczane, poziom za rok 2025 to 55%, za 2026 56% itd aż do 65% . Wskaźnik jest liczony od wagi, a odpady bio sporo ważą. Za brak określonego poziomu recyklingu nakładane są kary. Stad gminy rozdzielają te frakcje po to aby masa liczona do wskaźnika działała na korzyść tego wyliczenie..Tak wiec to nie „lobby” kubłowe a zupełnie inna przesłanka. Co do tego dlaczego gmina mówi o kubłach może być powiązana z kosztem przetworzenia odpadów bio zebranych w workach a kubłach. Worki na logikę zwiększają koszt przetworzenia takich odpadów, bio zebrane z pojemnika luzem nie wymagają konieczności odesegregowania z nich worków.

      2
      1
  10. Efekt podwyżek i kolejnego kubła będzie następujący . Część BIO kuchennego będzie przykryta BIO ogrodowym w jednym kuble a druga część to co możliwe wrzucana do kanalizy . Jeżeli ktoś jednak zdecyduje się na kolejny kubeł a mieszka w szeregowcu to miejsce przeznaczone na samochód przeznaczy na kubły a samochód będzie stał na ulicy utrudniając albo przejście albo przejazd.

    • Nie. Efekt będzie taki, że nadal waga odpadów bio będzie wpływać na wskaźnik recyklingu na terenie gminy. Gmina zapłaci karę. Kara zostanie pokryta z budżetu. Budżet pochodzi z pieniędzy wszystkich. Podsumowując, za Pański brak segregacji zapłaci reszta mieszkańców.

      1
      1
  11. Demon Śmiećowy grasuje w Gminie Mosina, tutaj egzorcysta z salcesonem nie pomoże.

    4
    1
  12. Opłaty za śmieci są w Mosinie wysokie w skali kraju. Będą wyższe. Dlaczego myśmy kurczowo trzymać się Z.U.K. ??
    Trzeba zrobić przetarg od nowego roku, a nie co chwilę podnosić opłaty. Co jest z tym naszym urzędem ??
    A te dwa pojemniki na boi… zimą odetnę uschnięte gałązki i liście przy roślinach które są w domu, to mam te liście zawieźć do zuk?

    • Przecież nikt się ZUKu nie trzyma, ZUK co najwyżej zbiera odpady i przewozi do przetwórni na wybór której od lat są przetargi…

  13. prawda was wyzwoli

    7 radnych wstrzymało się od głosu w sprawie wysokości stawki od śmieci. Co ci ludzie sobie wyobrażają? Tchórze schowały głowę w piasek.

    Lista radnych wstrzymujących się od głosu:
    Fabisiak Mateusz
    Grzybak Łukasz
    Łakomy Rafał
    Monikowski Adam
    Mrozik Donata
    Nowaczyk Piotr
    Sobieski Michał

    5
    1
    • A co proponujesślepo popierać każda kolejną podwyżką? Może nie ma co udawać, podnieść odrazu do poziomu zbilansowania czyli 50,0/ osobę i spokojnie czekać na dalsze wzrosty

      2
      1
      • @pik – albo jest się za albo przeciw w sprawach finansowych. Jak narobisz długów i zapuka ci do drzwi komornik to mu powiesz: „wstrzymuję się”?

      • Ktoś kto narobił tych problemów, niech robi coś żeby wyciągnąć nas z tego kubła śmieci i proste podnoszenie ceny od osoby nie jest tu żadnym rozwiązaniem. Jeśli władza nie potrafi odczytać tych wstrzymujących się głosów, to może ktoś musi to wreszcie powiedzieć bezpośrednio

    • I tutaj widać, kto dojrzał do pełnienia funkcji radnego a kto jedynie figuruje na liście płac… W tak ważnych dla mieszkańców sprawach nie można stać pośrodku – WSTYD!

    • Wstrzymywanie się szkodzi na pęcherz.

    • Łakomy był podczas głosowania Głodny

  14. 7 radnych wstrzymało głos- to po co oni są?

  15. A ja odpady z ogródka wywiozę do lasu albo sąsiadowi na pole. Taczka raz na 2 tygodnie i nikt się nie kapnie.

    2
    1
  16. Ja nie płacę za śmieci i spalam je w piecu. Las jest też duży i wszystko przyjmie.

    2
    1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *