Mosina znów wraca do planów budowy pływalni. Czy po latach niepowodzeń pojawiła się kolejna możliwość jej powstania? Odpowiedź burmistrza wskazuje, że kierunek jest wyznaczony, ale wciąż brakuje kluczowego elementu: naboru na dofinansowanie.
Radny pyta o szanse na finansowanie pływalni w Mosinie
Tym razem temat basenu powrócił za sprawą pytania radnego Arkadiusza Cebulskiego. Radny, nawiązując do wizyty ministra sportu w gminie Mosina oraz nowych programów rządowych, zapytał wprost: „Doszły do mnie informacje o możliwości finansowania budowy basenu w Mosinie. Czy istnieje taka możliwość i jakie są ewentualne formy dofinansowania takiej inwestycji?”
20 października Mosinę odwiedził minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, poseł Bartosz Zawieja oraz Karolina Fabiś-Szulc – wicewojewoda wielkopolska.
Pytanie padło po wieloletnich, nieudanych próbach stworzenia w Mosinie pływalni. Od projektu przy ul. Leszczyńskiej i Strzeleckiej, przez powołanie spółki Park Strzelnica, aż po jej późniejszą likwidację. Jak pisaliśmy na łamach, gmina straciła na tamtym przedsięwzięciu ponad milion złotych, nie licząc kosztów pośrednich i setek godzin pracy urzędników.
Burmistrz: minister pytał o infrastrukturę basenową
W odpowiedzi na zapytanie radnego, burmistrz Dominik Michalak przedstawił kulisy rozmów prowadzonych podczas wizyty: „Omawiano zakres posiadanej infrastruktury sportowej w Gminie Mosina, potrzeby finansowe na remonty oraz budowy nowej infrastruktury sportowej.”
W trakcie tych rozmów minister Rutnicki miał zapytać o „infrastrukturę basenową” w Mosinie, w kontekście rządowego programu „Delfinek”. To program, którego celem jest wspieranie budowy małych pływalni przy szkołach w gminach pozbawionych takich obiektów.
– „Rozmowa dotyczyła możliwości wsparcia infrastruktury basenowej przy szkołach na terenie gminy (zgodnie z wytycznymi programu Delfinek), jak również kwestii możliwości budowy basenu na terenie Gminy Mosina. Przekazano informację o posiadanym pozwoleniu na budowę basenu przy Parku Strzelnica.” – przekazał włodarz.
Wsparcie możliwe, ale… brakuje kluczowego naboru
Najważniejszy fragment odpowiedzi burmistrza jest jednak jednoznaczny: „Obecnie nie został ogłoszony nabór na składanie wniosków o dofinansowanie na działanie związane z budową basenu.”
Oznacza to, że gmina, mimo posiadanej dokumentacji nie ma obecnie możliwości formalnego złożenia wniosku.
Długa historia niespełnionych planów
Mosina stara się o basen od dekad. Jak wielokrotnie podkreślaliśmy na łamach naszej gazety, poprzednie podejścia do budowy pływalni kończyły się na braku stabilnych źródeł finansowania. W archiwalnym artykule z 2024 r. przypominaliśmy, że wartość planowanej inwestycji rosła „od 5 mln do nawet 35 mln zł”, a spółka powołana do jej realizacji generowała straty sięgające ponad miliona złotych.
Jak wspominała w rozmowie z nami mieszkanka: „Wizja basenu w Mosinie sięga chyba lat 70-tych! (…) moje wnuczki zamiast pływać u nas, dowożone są do Daszewic. To już trzecie pokolenie czekające na basen.”
Przypomnijmy: projekt pływalni kosztował podatników 246 tys. zł, a łączne wydatki na spółkę Park Strzelnica, według danych gminy – przekroczyły 1 mln zł. Spółka została ostatecznie zlikwidowana, co (jak pisał urząd) zakończyło „wieloletnią historię nieudanej inwestycji”.
Czy nowy program otworzy drzwi do pływalni?
Jeżeli nabór w ramach programu „Delfinek” zostanie ogłoszony, Mosina mogłaby teoretycznie wystąpić o środki na mniejszy, szkolny basen – czterotorowy, 25-metrowy, z częścią rekreacyjną. Takie obiekty są znacznie tańsze w budowie i utrzymaniu niż duże pływalnie sportowe.
Na ten moment jednak, jak wynika z pisma burmistrza, gmina pozostaje w trybie „czekania”.
Co dalej?
Odpowiedź burmistrza wskazuje, że temat basenu nie jest zamknięty na poziomie rozmów z resortem, ale działania są możliwe dopiero po ogłoszeniu odpowiedniego naboru. Tymczasem w pamięci mieszkańców wciąż żywe są konsekwencje poprzednich prób: finansowe, organizacyjne i polityczne. Fiasko budowy pływalni było jednym z problemów, które przyczyniły się do skutecznego referendum i w konsekwencji odwołania burmistrza Przemysława Mielocha ze stanowiska.
Czy tym razem Mosina będzie bliżej realizacji wieloletniego marzenia mieszkańców?



Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


Daszewice, Czapury, Wiórek, Babki aż się trzęsą na tą inwestycję.
Strasznie cieszymy się, że za nasze podatki będziecie mogli popluskać się w wodzie.
IDIOCI!
@wiórecki ja nie mieszkam za Wartą, ale też jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek basenu!!! Cała gmina to zaniedbana prowincja a komuś znowu marzy się basen, bo chce wygrać kolejne wybory. Dosyć zabawy za nasze pieniądze.
Na co ten basen?Nie zarobi na siebie……będziemy dokładać z podatków.Musiałoby powstać coś na zasadzie basenu w Kórniku z rozbudowaną oferta sportową i rekreacyjną.Miejsce też beznadziejne.Nie rokuje na dalszy rozwój czy rozbudowę.Jeśli stawia się takie coś to trzeba mieć plan na kolejne lata,a nie tu i teraz.
Przecież to jest ewidentna zadyma aby przykryć temat podwyżki śmieci. Ludzie nie dajcie się ogłupić!
W Poznaniu śmieci są po 25 zł. Najgorzej mają ci co mieszkają na granicy z Poznaniem parę metrów różnicy i a za co duża różnica w cenie.
Ciężko wytłumaczyć taką niegospodarności to wrzutka z basenem to jest taka zadyma żeby zamieść pod dywan to co jest dla nas istotne bo jest oczywiste że żadnego basenu nie będzie ale gadane będzie przez najbliższe miesiące.
Dokladnie! Kornik 35, Pleszew 39, Lubon 38, Śrem 44, Sroda Wielkopolska 37 a my 42 skandal! Nie obchodzi mnie, ze te samorządy dopłacają do tego bo liczy sie finalny efekt. Dopłacają z naszych podatków więc niech mniej robią ale niech bedzie ulga dla ludzi bo tak dalej sie nie da. Do tego ta segregacja po co to? Kto to wymyślił?
Akurat tym razem mamy rozsądnego i umiejącego liczyć burmistrza który nie zrobi z basenu czy też innej takiej inwestycji kiełbasy wyborczej…
W obecnych czasach budowa basenu to co najmniej kilkadziesiąt milionów, roczne utrzymanie też trzeba liczyć w milionach… Nie rozumiem tego podejścia że to gmina musi „wybudować” basen… Gdy basen zbuduje prywatny inwestor, dostępność będzie taka sama, gmina niech przygotuje działkę, przekaże w zamian za preferencyjne zasady wstępu dla mieszkańców lub uczniów szkół z terenu gminy, ale niech buduje prywatny inwestor i niech tym zarządza i utrzymuje… Bo można prowadzących odpowiedni kierunek zarabiać na takim obiekcie.
Nie mówię o małych basenach typu delfinek bo to jasne jeśli są warunki i będzie program to budujmy przy szkołach, ale to nie jest basen…
Mieliśmy już taki głupi pomysł z prywatnym inwestorem. Zofia Springer sprzedała działkę pod basen. Basenu nie ma i nie będzie. Prywatny inwestor to nie filantrop. Pieniądz się musi zwrócić. Na miejscu tego prywatnego basenu ma powstać blok udajacy hotel, bo w prawie miejscowym jest ze ma być usługa sportu, kultury. Deweloperzy mają już to rozpracowane. Zamiast basenu zobaczysz 50 mieszkań i 120 samochodów na ulicy Wagnera. Gratuluję pomysłu. Gdzie wy ludzie żyjecie? Gazet nie czytacie, internetu nie przeglądacie. To już wszystko było przerabiane w innych miastach.
Óqa
Kiedy zostanie opublikowane podsumowanie działalności spółki basenowej „Park Strzelnica”? Czy były prezes spółki basenowej Włodek Koralewski z Obornik Wlkp oddał już nienależnie pobrane wynagrodzenie z ponad dwóch lat, 312 tys. zł plus odsetki? Czy członkowie Rady Nadzorczej basenu oraz Mieloch zostali przesłuchani przez prokuraturę w Śremie? Przepalono +/- 1,2 mln zł na budowę basenu nie wbijając łopaty w ziemię. Wybudowanie wodociągu leśnego w Pecnej kosztowało niecałe 250 tys. zł. i ta istalacja istnieje. Czy ktoś próbuje zamiatać sprawę pod dywan aby nie rozliczyć jej? Pismem z dnia 15.09.2022 r. została zawiadomiona Prokuratura Rejonowa w Śremie o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego przez członków Rady Nadzorczej spółki „Park Strzelnica”.
„Udane, mosińskie referendum nosi imię wszystkich mieszkańców gminy, których kasę zmarnowano na wynagrodzenia dla osób związanych ze spółką basenową; walczących mieszkańców Sowinek i Krajkowa; sygnalistów, dzięki którym wiadomo o wodociągu w Pecnej i kulisach afery targowiskowej; niedocenianych przez byłego już burmistrza strażaków, z którymi walczył przy pomocy dekodera; samotnych matek z dziećmi marznących w lokalach komunalnych; byłych urzędników, którzy nawet po opuszczeniu Mosiny bali się opowiedzieć o metodach zarządzania szefa; wodzonych za nos wolontariuszy sprzątających WPN; mieszkańców ulic Gałczyńskiego czy Lema, którym chciano wybudować 40-metrowe monstrum pod oknami; walczących ze smogiem…”
Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.
Prawdy się nie dowiesz. Urząd powinien pokazać postanowienie sądu o umorzeniu sprawy wraz z ewentualnym akt oskarżenia. To się nam należy. To nie są prywatne pieniądze Mielocha czy Michalaka tylko nasze. Wyprano kilka milionów i nic?!
Znów artykuł tylko po to by była kliknąć i odgrzać temat który w Mosinie się kiepsko kojarzy…
Burmistrz o niczym nie wie, żadnego basenu nie ma w planach co więcej jest kilka projektów obiektów sportowych które są już złożone i czekają tylko na decyzję czy będą środki z ministerstwa, dla kilku lokalizacji w całej gminie, jak by zliczyć to na kilkanaście milionów na pewno… A tu mrzonki o basenie…
Mi się marzy prawdziwe dziennikarstwo i może najpierw rozmowa z burmistrzem albo kierownikiem mosińskiego ośrodka sportu, jakie są kierunki, jakie potrzeby, itd….
A nie powielanie pogłosek…
Z tego co widzę, to była złożona interpelacja, i oficjalna odpowiedź urzędu. Mnie zastanawia, dlaczego takie tematy są chowane i dobrze, że gazeta je wykopuje. Zaraz okaże się, że wszystkie najważniejsze inwestycje ujrzą światło dzienne przed wyborami, jak będzie trochę więcej konkretów, tylko żeby stołki utrzymać. A później będzie można znów standardowo zamknąć je w urzędowej półce bez dna.
Najbardziej aktywnym w sprawie (nie)budowy basenu był Michalak, gdy był radnym i wiceprzewodniczącym rady. Pamiętam liczne wypowiedzi tutaj na forum. Teraz ten i cala gama podobnych problemów jak leśny wodociąg została zamieciona pod dywan, jakby się nie wydarzyły. A wiecie dlaczego? Bo osoby w to zamieszane, winne zmarnotrawienia olbrzymich kwot z publicznej kasy dalej pracują w samorządzie.
Z tego co pamiętam to obecny Burmistrz był przeciwnikiem niedoszacowanego projektu i robieniu z takiej inwestycji kampanii wyborczej i mam nadzieję że nadal tak jest…
Dziś budowa boiska piłkarskiego i zaplecza na poziomie klubu lokalnego to ciężko się zmieścić w 10 mln ( można zobaczyć inwestycje sąsiednich gmin, bo Luboń i Puszczykowo w zeszłym roku budowało takie obiekty… To teraz proszę sobie wyobrazić koszty basenu… 50 mln? 100 mln?
rzeczywiście, Michalak bardzo umie liczyć.
Po prostu rozkłada ręce i mówi „liczę, że ktoś da, jak da to zrobimy”. A jednocześnie rozbudowuje administrację i nic nie robi w sprawie tonącego ZUK.
Może po prostu liczy na cud?.
Gmina to jedna wielka (dez)inwestycja w porównaniu do sąsiednich gmin.
Ten burmistrz nie umie rządzić i już się tego nie nauczy.
A mieszkańcom wychodzi to coraz bardziej bokiem.
Basen to już sprawa zamknięta na wieki i szkoda bajdurzyć na ten temat, bo on nigdy nie powstanie.
U nas w Steszewie niewiele sie dzieje więc wam zazdrościmy
Mowa o basenie jak Gmina zadłużona no ludzie i radni zdejmijcie okulary
Gdyby burmistrz i władze gminy wyszli do mieszkańców z pełną szczerością – powiedzieli otwarcie, że sytuacja finansowa jest naprawdę zła, zadłużenie ogromne i że potrzebna jest wspólna pomoc reakcja ludzi mogłaby być zupełnie inna.
Gdyby pokazali, że sami są gotowi ponieść koszty zrezygnować z części wynagrodzeń czy przywilejów i przyznać się do błędów – mieszkańcy mieliby poczucie, że nie są zostawiani sami sobie.
Przy obecnym zadłużeniu rzędu 50 milionów złotych, przy 33 tysiącach mieszkańców, wychodzi około:
1 500 zł na osobę za cały rok,
czyli
około 125 zł miesięcznie.
To kwota realna do udźwignięcia dla wielu osób pod warunkiem, że byłaby pełna transparentność i gwarancja uczciwego zarządzania.
Po wyjściu na zero konieczne byłyby jednak zmiany – wprowadzenie nowych ludzi do urzędu i rozliczenie tych, którzy doprowadzili do długów.
Przykład z Tarnowa Podgórnego dobrze to pokazuje: mieszkańcy sami chętnie przekazują 1% na gminę, bo widzą realne, pozytywne efekty działań władz.
Tam, gdzie jest przejrzystość i rozwój, tam jest też zaufanie i chęć wspólnego dokładania do dobra wspólnego.
I mam jeszcze jedno ważne pytanie :
Jakie zadłużenie gminy zrobił obecny burmistrz
Michalak ? Na dzień dzisiejszy ?
A jakie robili poprzedni burmistrzowie
Weź sobie sprawozdanie i sprawdź
To jest źle postawione pytanie. Za zadłużenie nie odpowiada jednoosobowo burmistrz. Każda pożyczka wymaga zgody rady. Za wszystkie dlugi odpowiadają bezradni radni i kolejni burmistrzowie.
Nasz burmistrz jest wioskowym, świetlicowym, okolicznościowym bawidamkiem; anemia z pyska tryska, bezradność całkowita i w dodatku beznadziejna. Prędzej czy później mieszkańcy referendalnie wysadzą go z siodła. Ten skandal, to poniewieranie naszej Gminy jest nie do zaakceptowania. Tak być nie może bo to nasze JEDYNE I UNIKALNE ŻYCIE. Nie możemy dać sobie tak strasznie je przez 5 lat kaleczyć miernotą i błazeństwem.
Mosino – ty musisz się przebudzić, musisz zacząć odnowę, musisz wreszcie ruszyć ten zapyziały prowincjonalny tyłek, bo z niego straszna kupa na nas leci! To musi się skończyć. Tu trzeba wodza, człowieka z polotem, inwencją, intelektem.
Wierzę, że taki się znajdzie, bo znaleźć się musi! MOSINO – NIE ŚPIJ!
ps. o basenie za chwilę.
Wszystko ok, tylko powiedz jaka jest alternatywa – jeszcze gorszy WFisata z OSIRu, kolejny historyk czy ministrant a może umoczony w układy emeryt z poprzednich epok? Prawda jest taka, że jesteśmy skazani na kasjera walutowego…
Mrzonki o basenie to doprawdy, więcej nawet niż mrzonki – to utopia i głupota. W tym stanie finansów gmina nie ma prawa do tak szalonej inwestycji. Temat można z pełną odpowiedzialnością zamknąć na kilkadziesiąt lat.
Pisałem o tym już – dawno temu – ponowię temat. Podam go na tacy miernotom z urzędu, bo sami żadnej inicjatywy nie wykazują. Wszystkie dzieciaki z gminy powinny umieć pływać. To oczywiste – jak i to, że nie trzeba do tego budować monstrum finansowego – basenu. I to nie dla całej gminy, co jest wielce niesprawiedliwe, jako że podatki dużej części utopione byłyby w wodzie do której nikt z nas nie wejdzie.
Zatem – mamy autobusy, mamy w okolicy kilka pływalni. To baza na której można budować projekt. Wszystkie dzieciaki ze wszystkich szkół z któregoś (mądrze określonego przez specjalistów) rocznika winny skorzystać z bezpłatnej oczywiście NAUKI PŁYWANIA w ramach wf-u. Właściwie to wszystko – kropka, reszta to logistyka. Przecież to jest tak proste, to tak oczywiste. Bałamutne twierdzenie że budowa basenu w Mosinie ten problem ma załatwić zupełnie upada. Basen zaś dla przyjemności – no to zupełnie inna bajka, to bajka dla bogatych, którzy i tak tą sadzawkę oleją. Dobry pomysł? Prosty i dobry tylko, że wy nic z tym nie zrobicie – boście śmierdzące lenie!
Dlatego też wpis jak wyżej.
Jedna osoba mogłaby naprawić finanse w gminie. Obecnie poza samorządem.
WF
Nadal jestem za opcją przyszkolnej pływalni. Inne pomysły to tylko wyborcze przechwałki i nierozliczone do dzisiaj straty..
Program „delfinek”- budowa pływali przy szkołach.
A gdzie tam jest szkoła?
Najbliższą chyba kilometr dalej.
Czyli znow będą doić pieniądze na jakąś spółkę basenowa i nic nie powstanie.
Urząd Miasta w Mosinie oraz gminne instytucje od niepamiętnych czasów obsługuje znany wszem spółdzielczy bank GBS z grupy bankowej SGB. Czy ktoś z gminnych decydentów pytał zarząd GBS – SGB o ofertę na ewentualny kredyt lub inną pomoc w finansowaniu budowy wymarzonego mosińskiego basenu?
Komercyjny bank spółdzielczy GBS ma ładną maskotkę w postaci psa. Możliwe, że są sponsorem schroniska dla zwierząt w Gaju albo w Skalowie.