Strona główna / Aktualności / Ile naprawdę kosztuje transport śmieci w Mosinie?

Ile naprawdę kosztuje transport śmieci w Mosinie?

Według danych przekazanych przez Urząd Miejski, koszty odbioru i transportu odpadów w 2024 r. przekroczyły 6 mln zł.  Interpelacja radnego Mateusza Fabisiaka miała przynieść szczegółowe dane o stawkach kilometrowych, strukturze kosztów i parametrach pojazdów. Otrzymana odpowiedź ukazuje jednak zestawienia zbiorcze i wskazuje na znaczące rozbieżności pomiędzy planowanymi a rzeczywistymi ilościami odpadów.

6 mln zł za transport odpadów? Skąd się bierze ta kwota

Radny pytał o rozliczenie kosztów transportu odpadów w gminie, w tym stawkę za kilometr, paliwo, amortyzację i średni tonaż pojazdów. Urząd odpowiedział, przedstawiając zestawienie kosztów ogólnych, bez szczegółowych danych, o które wnioskowano.

W odpowiedzi na interpelację, wiceburmistrz Mosiny Adam Ejchorst wskazał, że na całkowite koszty transportu odpadów w 2024 r. składają się przewozy zarówno zmieszanych, jak i selektywnie zbieranych odpadów z nieruchomości zamieszkałych, PSZOK oraz Punktu Przeładunkowego w Luboniu. Transport bioodpadów kierowany był bezpośrednio do instalacji w Witaszyczkach (WCR), podobnie jak część transportów odpadów segregowanych.

Łączna kwota za te usługi wyniosła 6 021 197 zł brutto. W zestawieniu ujęto m.in. 3,62 mln zł za transport odpadów segregowanych, blisko 2 mln zł za przewóz zmieszanych odpadów do Lubonia oraz ponad 400 tys. za przewóz odpadów z Lubonia do Wielkopolskiego Centrum Recyklingu w Jarocinie (Witaszyczki).

Warto przypomnieć, w 2026 r. cały system gospodarki odpadami w Mosinie ma kosztować około 19 mln zł, z czego dochody z opłat po podwyżkach pokryją jedynie część wydatków.

Analiza tabeli PUK: niepełne odpowiedzi i ciekawe dane

Radny Fabisiak prosił o szczegółowe, kwotowe rozbicie kosztów: ile gmina płaci za kilometr, jakie są koszty paliwa, eksploatacji, wynagrodzeń kierowców i amortyzacji pojazdów. Urząd przedstawił tabelę kalkulacji pn. „usługi PUK 2024”.

Z tabeli wynika, że w strukturze kosztów zdecydowanie dominuje kategoria wynagrodzeń: ponad 2,42 mln zł w przypadku transportów do Lubonia. Paliwo to kolejne 531 tys. zł, natomiast amortyzacja pojazdów wyniosła 76 tys. zł. Koszt zakupu worków to natomiast dodatkowe 231 367 zł. Wyróżnia się także duża kwota „pozostałych kosztów”, przekraczająca 1,2 mln zł. Urząd nie precyzuje, co konkretnie się pod nią kryje. Dane, te nie uwzględniają kosztów transportu z Lubonia do WCR, które łącznie wynoszą ponad pół miliona złotych (z czego 277 505 zł to „pozostałe koszty”).

Stawka kilometrowa w przypadku odpadów zmieszanych wyniosła na 11,25 zł/km lub 329,32 zł/Mg. Dla selektywnie zbieranych wskazano jedynie 329,32 zł/Mg.

Więcej odpadów niż zakładano

PUK obliczał swoje koszty przy założeniu odbioru 14 047 Mg odpadów. Tymczasem ostateczna ilość w 2024 r. wyniosła 17 117,78 Mg, czyli o ponad 3 tys. ton więcej (1 MG = 1 tona). Różnica blisko 22 procent rodzi pytania o trafność wcześniejszych kalkulacji.

W świetle rosnącego deficytu systemu gospodarki odpadami, który mimo podwyżki opłat w przyszłym roku wyniesie nawet 2,85 mln zł, dokładność prognoz staje się istotnym elementem w przypadku kalkulacji stawek.

Brak danych

Radny pytał również o rodzaj i tonaż wykorzystywanych pojazdów oraz średnią wagę transportu na kursie. Urząd odsyła do „załącznika nr 2”, którego nie udostępniono w treści odpowiedzi zamieszczonej w BIP.

W sprawie transportu surowców wtórnych urząd ograniczył się do stwierdzenia: „Gmina Mosina nie prowadzi sprzedaży odpadów komunalnych”, co formalnie odpowiada na pytanie, choć nie odnosi się do kwestii kosztów, które mogą być odzyskiwane przez instalacje przetwarzające czyli współpracujące z gminą podmioty.

Co dalej z gospodarką odpadów?

Mosina pozostaje jedną z najdroższych gmin w kraju pod względem stawek. Warto zaznaczyć, że ostatnia uchwała o podwyżce opłat w 2026 roku została przyjęta dość kruchą większością: 9 radnych głosowało „za”, 4 „przeciw”, a 7 wstrzymało się. To sygnał, że temat budzi obiekcje także wśród radnych. Interpelacja radnego Fabisiaka pokazała, jak trudno uzyskać pełne, szczegółowe dane dotyczące kosztów funkcjonowania systemu odbioru odpadów, mimo że stanowią one jeden z głównych czynników kształtujących wysokość opłat dla mieszkańców i budżet gminy. Odpowiedzi urzędu ujawniają ogólne kierunki wydatków, ale nie rozwiewają wszystkich wątpliwości, zwłaszcza w zakresie struktury kosztów kilometrowych i parametrów transportu. Spora część kosztów została też ukryta w tzw. „pozostałych kosztach”. Dyskusja o gospodarce odpadami z pewnością będzie kontynuowana. Bo w obliczu rosnących kosztów, oczekiwania dotyczące transparentności i efektywności systemu, podobnie jak stawki: cały czas rosną.

Śmieciarka Scania PUK
Śmieciarka PUK; fot. Dawid Ignasiak Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych sp. z o.o. w Mosinie

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Projekt budowy sieci wodociągowej wraz z przyłączami

Aquanet rozbuduje sieć wodno-kanalizacyjną w Mosinie i Krośnie

Spółka Aquanet S.A. ogłosiła przetarg na budowę sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej w rejonie ul. …

8 komentarzy

  1. 7 radnych wstrzymało się od głosu w sprawie wysokości stawki od śmieci. 7 osób nie potrafi wziąć odpowiedzialność choć zostali wybrani do reprezentowania przez mieszkańców. Czy należy zatem wstrzymać wypłatę diet? Tak.

    Lista radnych wstrzymujących się od głosu:
    Fabisiak Mateusz
    Grzybak Łukasz
    Łakomy Rafał
    Monikowski Adam
    Mrozik Donata
    Nowaczyk Piotr
    Sobieski Michał

    10
    2
  2. Może ktoś dać link do tej odpowiedzi dla radnego? strasznie się czyta ten artykuł pisze to IA?

    4
    1
  3. Ci radni tyle warci co ten niby burmistrz

    3
    1
  4. Banda nieudaczników, zamiast znaleźć rozwiązanie dziury związanej z częścią gospodarstw, które nie płacą to będą rok do roku fundować nam podwyżkę, która jest najwieksza w kraju. Brawo idioci!

    6
    1
  5. Łukasz Kasprowicz- były radny gminy Mosina

    No OK, mamy dane. Co dalej? Ja powiem, co powinno być dalej. Skoro Zuk/ Puk, to spółki gminne i realizujące zadania głównie dla mosińskiego samorządu, to spółki takie powinna te zadania realizować po kosztach(paliwo, człowiek- przy śmieciarce, amortyzacja sprzętu), szczególnie newralgiczne i mające polityczny oddźwięk usługi- odbiór śmieci. Dalej, restrukturyzacja administracyjnego kosztowego garbu, czyli redukcja biurw. To niewydajna zbiurokratyzowana przechowalnia dla różnej maści znajomków, córek, żon, synków. Co oni tam robią, oprócz brania wypłat?, na które zarabiają pracownicy fizyczni- śmieciarki, zieleń, remonty, drogówka. Ten administracyjny, nieproduktywny garb jest wliczany do cen usług oferowanych przez gminne spółki samorządowi mosińskiemu i podmiotom zewnętrznym. Nie po to gmina wychodziła z Selektu, aby ZUK PUK doił gminę i jej mieszkańców z kasy, ale by świadczył tanie usługi in house( bez przetargu) na rzecz gminy. Apeluję do burmistrza Michalaka, aby zrewidował umowę z ZUK, PUK w zakresie odbioru śmieci w pierwszej kolejności. W zależności od tego, co wyjdzie, rozważył ogłoszenie przetargu na odbiór, odpadów. ZUK PUK też mógłby oczywiście startować. Piszę to, bo zapytałem burmistrza Michalaka o to ile zwiększy się zatrudnienie w mosińskich TEBS-ach, gdy z nowym 2026 rokiem przejmą od ZUK zarządzanie nieruchomościami gminnymi. Odpowiedział, że, do TBS dojdzie tylko jedna osoba. Trzymam za słowo panie Burmistrzu. Do dzieła!

    • Jak na razie rozrosła się administracja na Placu 20 Października. Krytykował Michalak Mielocha a sam robi podobnie. Wróbelki też ćwierkają o licznych odejściach. Fiu fiu ciekawie się tam robi.

  6. Cała prawda, cieszy, że ktoś mówi głośno o czym inni milczą. Rozrośnięta Administracja w tej gminie, stanowiska dla znajomków i rodzin, jest nader widoczne w tej kadencji. To jest coś co spowalnia inwestycje i działa destruktywnie na rozwój gminy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *